
PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-06-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-14
- Liczba stron:
- 473
- Czas czytania
- 7 godz. 53 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367845380
Rewolucja przyszła cicho i już pożera swoje dzieci. NAS
Czym jest wiedza? Żyjemy w czasach błyskawicznego przełomu, a zgromadzony przez wieki zasób informacji okazuje się nagle bezużyteczny.
Rozwój sztucznej inteligencji, życie online, kultura obrazkowa, gigantyczny przesyt informacji – to tylko niektóre fenomeny, przeformatowujące sposoby, w jakie do tej pory poznawaliśmy świat. Nad specyfiką nauki najbliższej przyszłości już teraz, także w Polsce, prowadzi się intrygujące badania. To ich wyniki stały się punktem wyjścia do wyjątkowego projektu, łączącego świat akademicki (Collegium Da Vinci) z science fiction (Wydawnictwo Powergraph).
PoznAI przyszłość to dziesięć brawurowych opowiadań, stworzonych przez pisarki i pisarzy z absolutnej czołówki polskiej fantastyki. Ich odważne i oryginalne spojrzenia to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć dokonujący się na naszych oczach intelektualny przewrót i wziąć w nim świadomie udział.
Autorzy opowiadań: Radek Rak, Michał Protasiuk, Justyna Hankus, Rafał Kosik, Aleksandra Zielińska, Wojciech Gunia, Olga Niziołek, Michał Cetnarowski, Magdalena Salik, Janusz Cyran.
Opowiadania w antologii:
1. „Lekcje obrony przed nowymi technologiami” - Radek Rak
2. „SPONAR” - Michał Protasiuk
3. „Latimeria, latimeria” - Justyna Hankus
4. „Kodeks Umysłu” - Rafał Kosik
5. „Portret Emilii Wierzbanowskiej” - Aleksandra Zielińska
6. „Cięcie nici babiego lata” - Wojciech Gunia
7. „Atlas chwastów” - Olga Niziołek
8. „Sposób nauki” - Michał Cetnarowski
9. „Lenno wieczyste” - Magdalena Salik
10. „Lectio Divina” - Janusz Cyran
Posłowie - dr Krzysztof Patkowski, dr hab. Marek Zielinski
Kup PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce
Poznaj innych czytelników
150 użytkowników ma tytuł PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce na półkach głównych- Chcę przeczytać 100
- Przeczytane 45
- Teraz czytam 5
- Posiadam 22
- 2024 4
- Fantastyka 2
- 2025 2
- Chcę w prezencie 2
- Fantastyka naukowa 2
- Mam 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce
Antologia opowiadań fantastycznych poruszających tematykę edukacji i sztucznej inteligencji.
Szkoda, że tekst Radka Raka otwiera antologię. Rozumiem, że jest oczkiem w głowie wydawnictwa, szczególnie po otrzymaniu nagrody Nike, jednakże jego opowiadanie jest najgorsze z całego zbioru i obawiam się, że po jego przeczytaniu łatwo się zniechęcić do reszty. Do tego stworzył bardzo irytującą główną bohaterkę, najprawdopodobniej świadomie, więc o tyle fajnie, że pokazał o tej patologii wśród nauczycieli, jakiej sam doświadczyłem podczas edukacji - że ci nie pomagają uczniom, której tej pomocy potrzebują, tylko wręcz stają przeciwko im.
Na szczęście im dalej w antologię, tym lepsze teksty.
„SPONAR” Protasiuka według mnie z wykorzystaniem motywu szkolenia modeli sztucznej inteligencji przez uczniów sugeruje, że lepsza jest nauka myślenia i samodzielnego wyciągania wniosków niż wtłaczanie wiedzy w puste głowy. Miałem tak na historii w szkole średniej - historyczka wymagała od nas nie znajomości suchych danych, a opisywania wydarzeń: co je spowodowało, jaki był ich przebieg i skutek. Bardzo dobre podejście.
„Latimeria, latimeria” z kolei między innymi pokazuje, że zachowanie kolejnego pokolenia może odbiegać od tego, co znamy. Już zresztą się tak dzieje - trudniej jest nawiązać szkolne czy uczelniane znajomości, jeśli nie ma się ze sobą kontaktu fizycznego. Brat koleżanki ze studiów miał tak, że przez lockdown swoich „kolegów” zobaczył dopiero na trzecim roku, więc byli dla siebie kompletnie obcymi ludźmi. Justyna Hankus wspomina o ćwiczeniach i zwrotach face-to-face, o smalltalku. Oczywiście zdalnie. ;') To nie jest motyw przewodni opowiadania, jednakże dało mi dużo do myślenia. Mimo że wychowałem się w świecie z internetem, do którego dostęp miałem od najmłodszych lat (mama była wtedy pasjonatką nowych technologii),to jednak internet stanowił dla mnie substytut i ciągnęło mnie do znajomości realnych. Dopiero w latach nastoletnich stał jedynym miejscem, w którym mogłem znaleźć osoby chociaż trochę podobne do mnie. Trudno sobie wyobrazić, jak to wygląda w przypadku dzieci, dla których TikTok czy Instagram to coś normalnego, a nie nowinki. I trudno je też oceniać.
W „Kodeksie Umysłu” Kosika mamy do czynienia z dość ciekawym zabiegiem - wypowiedzi sztucznej inteligencji cytującej tytułowy kodeks zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. To może budzić kontrowersje, ale mnie zaintrygowała taka decyzja.
Ponadto opowiadanie przekazuje dość brutalną prawdę, że nie mamy równych szans i nigdy tak nie będzie. Bogatsi będą coraz bardziej się oddalać od biednych - jak masz pieniądze, możesz zapewnić dziecku najlepszą edukację, lepszy start w życiu et cetera, powodując, że już na początku dorosłości będzie „o wiele dalej” względem rówieśników, którzy dopiero muszą zarobić na swoje pierwsze mieszkanie.
Oczywiście bohaterowie nie mają tej pewności - dziewczyna głównego bohatera podejrzewa to, jest wręcz przekonana, że tak właśnie się dzieje, że niektórzy otrzymują lepszą edukację od innych. Tu mały spoiler, ale autor bardzo mnie zaskoczył pod koniec opowiadania.
„Portret Emilii Wierzbanowskiej” zachwycił mnie ideą wykorzystania bakterii z zaszczepionym genem bioluminescencji do oświetlania miast przyszłości. Intrygujący pomysł, bardzo mi się spodobał.
Dodatkowo przypomniał mi opowieść mamy, że przedszkolaki potrafią dopiero w przedszkolu po raz pierwszy w życiu trzymać kredki, o takiej plastelinie nawet nie wspominając. Co jest dla mnie niewyobrażalne, ponieważ odkąd pamiętam, męczyłem mamę o kupowanie różnych kredek i innych takich, chociaż do dzisiaj nie przejawiam talentu artystycznego. ; ) No ale obecne dzieciaki mają znacznie ciekawsze pokusy niż bazgranie po kartce.
„Cięcie nici babiego lata” Wojciecha Guni otworzyło mi oczy na możliwe inne zastosowania VR, w który „zanurzamy się pełnym ciałem”. Państwo czy ktokolwiek inny mógłby wykorzystać takie doświadczenia do szkolenia i zaszczepiania odpowiedniej postawy w obywatelach na wypadek kolejnej wojny. Wszystko w ramach pozornie nieszkodliwych lekcji historii.
„Atlas chwastów” to dla mnie historia o tym, że w dorosłym życiu często zapominamy o rzeczach, które sprawiały nam przyjemność w dzieciństwie. Głównie chodzi o różne działania artystyczne, jak chociażby kolorowanki. Zajmujemy się Bardzo Poważnymi Sprawami Dla Dorosłych, nie dbając o wewnętrzne dziecko, które potrafi się cieszyć z byle czego.
„Sposób nauki” Cetnarowskiego przypomina mi trochę „Linię oporu” Dukaja, ale tylko trochę.
To kolejne opowiadanie, które dało mi do myślenia - w kontekście opinii o powieściowym „Łowcy androidów” piszę głównie o ludziach, którzy w odróżnieniu od androidów są w stanie odczuwać empatię, ale często zdarzają się osobniki, które jej nie okazują. Cetnarowski zasugerował, że jakby istniały w pełni doświadczalne symulacje, to moglibyśmy w ten sposób uczyć ludzi empatii właśnie. Pokazać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na coś, bita czy nawet gwałcona – spektrum jest ogromne i myślę, że jakby coś takiego było możliwe, to dobrze byłoby od czasu do czasu wczuć się w sytuację zupełnie innej osoby, żeby poznać jej perspektywę i odczucia.
Myślę, że Magdalena Salik w opowiadaniu „Lenno wieczyste” chciała pokazać pewne patologie panujące w polskim (chociaż pewnie nie tylko u nas) świecie naukowym. Że mogą istnieć profesorowie, którzy będą utrudniać rozwój swoich podopiecznych z obawy, że ci mogliby ich kiedyś przewyższyć talentem, dorobkiem naukowym, sławą czy czymkolwiek. Spotkałem się z czymś podobnym na jednej akademii muzycznej: pani profesor miała konflikt z panem profesorem i podczas egzaminów z grania utworów zawsze gorzej oceniała jego podopiecznych. Nie była to jakaś drastyczna różnica, ale gdy inni egzaminatorzy przykładowo dawali piątki, to ona oceniała wykonania na cztery z plusem, przez co ocena końcowa nie mogła wynosić pięć. A to utrudniało chociażby zdobycie stypendium.
Najlepsze na koniec. Chciałbym umieć znaleźć słowa odpowiednie do opisania „Lectio Divina” Janusza Cyrana. Ten tekst trzeba po prostu przeczytać. ; )
Antologia opowiadań fantastycznych poruszających tematykę edukacji i sztucznej inteligencji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda, że tekst Radka Raka otwiera antologię. Rozumiem, że jest oczkiem w głowie wydawnictwa, szczególnie po otrzymaniu nagrody Nike, jednakże jego opowiadanie jest najgorsze z całego zbioru i obawiam się, że po jego przeczytaniu łatwo się zniechęcić do reszty. Do tego stworzył...
Ta antologia jest reklamowana w niewłaściwy sposób. To nie są opowiadania o AI. Są to natomiast opowiadania o edukacji. Są o szkołach przyszłości, gdzie dzieci uczą się trenować agenty AI, są o wykładowcach konkurujących o miejsca pracy z agentami AI. Ale są też o muzeach, kuratorach i zwykłych nauczycielach uczących dzieci jak sobie radzić w świecie nowych technologii. AI jest tylko przy okazji, przede wszystkim są jednak właśnie o edukacji, nauczycielach i metodach poznawania świata.
I nie są to opowiadania zbyt porywające ani zbyt oryginalne. Niestety. Najbardziej podobało mi się opowiadanie Magdy Salik, ono faktycznie prezentuje ciekawą i prawdopodobną wizję przyszłości. Reszta jest albo sztampowa, albo nie na temat.
Szkoda. Miałem duże oczekiwania, ale wyszło bardzo kiepsko.
Ta antologia jest reklamowana w niewłaściwy sposób. To nie są opowiadania o AI. Są to natomiast opowiadania o edukacji. Są o szkołach przyszłości, gdzie dzieci uczą się trenować agenty AI, są o wykładowcach konkurujących o miejsca pracy z agentami AI. Ale są też o muzeach, kuratorach i zwykłych nauczycielach uczących dzieci jak sobie radzić w świecie nowych technologii. AI...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry zbiór opowiadań.
Oczywiście, jak w każdej antologii, każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie, bo i gusta mamy przecież różne.
Kierując się własną, całkowicie subiektywną oceną, szczególnie mógłbym polecić opowiadania:
- Wojciech Gunia – „Cięcie nici babiego lata”,
- Magdalena Salik – „Lenno wieczyste”.
Warto przeczytać.
Bardzo dobry zbiór opowiadań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście, jak w każdej antologii, każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie, bo i gusta mamy przecież różne.
Kierując się własną, całkowicie subiektywną oceną, szczególnie mógłbym polecić opowiadania:
- Wojciech Gunia – „Cięcie nici babiego lata”,
- Magdalena Salik – „Lenno wieczyste”.
Warto przeczytać.
poznAI przyszłość
Wbrew tytułowi – zasadniczo niezłemu i chwytliwemu – to wcale nie jest antologia o AI, tylko o edukacji w przyszłości, co trochę zmienia akcenty.
Opowiadań mamy dziesięć i wszystkie nazwiska są znane, więc oczywiście tak czysto formalnie poziom jest wysoki, bo w sumie trudno, żeby nie. Co zaznaczam dla porządku, bo – co też w sumie nic dziwnego – nie wszystkie mi się podobały.
Ale przede wszystkim muszę ostrzec, że nie wiem, jak podziałają na kogoś innego, ale mnie przygnębiały, i to na raty, do tego stopnia, że przyblokowały mnie z czytaniem na ponad trzy miesiące, dopóki nie poszłam po rozum do głowy i nie wzięłam się za coś lżejszego zamiast uporczywego trzymania się zasady, że czytam jedną książkę jednocześnie. Przy tym część opowiadań jest lżejszych, ale i tak ogólny ładunek emocjonalny mnie przytłoczył.
Absolutnym numerem jeden zbioru jest dla mnie „Cięcie nici babiego lata” Wojciecha Guni. To opowiadanie z tłem budowanym w przemyślany, konsekwentny sposób, prowadzące do – uderzająco aktualnej – konkluzji, która jest w tej swojej aktualności właśnie (bardziej niż w pretekście SF) jak kopnięcie w pysk. Do tego nawet na poziomie zdań, z masą drobnych, inteligentnych uwag, doskonale napisane. Nie znam innych tekstów Guni, ale powiem szczerze, że teraz to ja się też ich trochę boję. Ten tekst jest świetny.
W następnej kolejności trzy opowiadania autorek – i już się zaczęłam zastanawiać, czy aby nie działa u mnie mechanizm, który sprawia, że łatwiej mi emocjonalnie łapać teksty pisane przez kobiety, ba, tu można by pociągnąć całą hipotezę o edukacji, która uczy nas czytania literatury przefiltrowanej przez wrażliwość męską, męskie problemy, męskie wzorce osobowe, co zresztą naprawdę czasem daje ten efekt, że jak już tak wykształcona dziewczyna, jaką byłam ja, trafi na coś napisanego z perspektywy kobiecej, to nagle czuje, że te poprzednie zachwyty były jak przez szybę, bo teraz jest prosto ze środka z człowieka. No, ale czy w takim razie można mieć pretensje do tych wszystkich panów, których nie ruszają te kobiece perspektywy (a już zwłaszcza, jeżeli nawet nie są do nich edukowani??).
Hipoteza śliczniutka, tylko mało tu warta, skoro dla mnie najlepszy tu był tekst Guni ;)
„Latimeria, latimeria” Justyny Hankus jest porażająco smutna – nawet nie ze względu na babcię bohatera, która nie odnajduje się w nowych czasach, ile na samego bohatera hikikomori.
„Portret Emilii Wierzbanowskiej” Aleksandry Zielińskiej, też oparty na motywie biologicznej metafory, jest bardzo… wizualny. Piękny i przerażający w równych proporcjach i mam wrażenie, że bardzo mi tu jest z Olą po drodze w sposobie odczuwania, choć nie wiem, czy sama kiedykolwiek wymyśliłabym takie opowiadanie. Jakbym już miała wskazywać, to chyba numer dwa na moim prywatnym na podium.
„Lenno wieczyste” Magdaleny Salik – bardzo duży plus za tytuł. Oddaje istotę rzeczy. Myślę, że to opowiadanie, które rozbawiłoby oboje bohaterów powieści „Wściek” tej samej autorki: dotyczy spraw akademii, śmieszy i przestrasza w równych proporcjach (jak się pomyśli, jak bardzo dotyczy rzeczy, które w sumie się dzieją),punkowy ładunek rewolucyjny spodobałby się bohaterowi „Wścieku”, ale też chyba i jego eks żonie, która w pełni rozumiałaby pragnienie kariery i determinację bohaterki opowiadania. Potem mogliby się o to malowniczo pokłócić.
Tutaj mam skojarzenia z dwoma tekstami, które chociaż uważam je za udane, nie wzbudziły moich silniejszych emocji. „SPONAR” Michała Protasiuka jest nie tyle zabawniejszy niż „Lenno wieczyste”, ile celowo pisany w konwencji przesuniętej bardziej ku komedii, młodzieżowo szkolnej. W przyszłości.
A z kolei „Atlas chwastów” Olgi Niziołek łączy się w mojej głowie z „Latimerią” i „Portretem” ze względu na silną – nomen omen w tym przypadku – metaforę-pomysł, na której opiera się cały tekst. Jednak o ile pomysły biologiczne są w jakiś plastyczny sposób bardziej dostępne dla odbiorcy, o tyle chociaż doceniam opis języka i metafor oraz wykorzystywania ich do wywierania wpływu marketingowego, to nie umiałam do końca wytworzyć sobie w głowie obrazów, do których mogłabym wracać, wspominając ten tekst. Co swoją drogą uświadamia mi, jak zaskakująca była dla mnie informacja, że są ludzie, którzy nie czytają obrazami, takimi, co wyświetlają się w głowie i zostają jako wspomnienia.
Można dyskutować, które opowiadania niosą tu najwięcej (o ile w ogóle) nadziei. Czysto subiektywnie stawiałabym właśnie na „SPONAR” i „Atlas chwastów”. W części innych też czasem na koniec coś jakby błyska, ale bardziej lokalnie (w matematycznym rozumieniu, że tak się zapędzę we własną dziedzinę).
„Lekcje obrony przed nowymi technologiami” Radka Raka – formalnie nie mam zarzutów. Nie mam najmniejszych pretensji, że szkoła z przyszłości równie dobrze mogłaby być szkołą z dość odległej przeszłości, ponieważ według mnie dokładnie o tym jest ten tekst. Wymowa jest gorzka. Poniekąd pod tym względem można je przyjąć za ostrzeżenie dla czytelników zbioru, co czeka ich dalej.
„Kodeks Umysłu” Rafała Kosika, „Sposób nauki” Michała Cetnarowskiego i „Lectio Divina” Janusza Cyrana nie podobały mi się. „Kodeks” dostaje mały punkt za końcówkę, ale ja po prostu naprawdę bardzo nie lubię antyutopii (dystopii zresztą też). „Sposób nauki” – nie lubię groteski dla groteski. „Lectio Divina” – why not both, chociaż chyba jest z tych trzech najlepsze.
Do całości mam uczucia mieszane – kupiłam, bo Powergraph, bo nazwiska i bo spodziewałam się nominacji do Zajdla. Powiem szczerze, że chociaż jestem fanką Radka Raka, to nie rozumiem, dlaczego z tej antologii akurat jego tekst został nominowany. Przeczytać zbiór czołowych autorów polskiej współczesnej fantastyki zawsze warto, ale to chyba nie jest książka, którą zechcę zostawić sobie w domu.
Zaintrygował mnie Wojciech Gunia – bardzo. Ale teraz, to ja się go czytać boję.
poznAI przyszłość
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWbrew tytułowi – zasadniczo niezłemu i chwytliwemu – to wcale nie jest antologia o AI, tylko o edukacji w przyszłości, co trochę zmienia akcenty.
Opowiadań mamy dziesięć i wszystkie nazwiska są znane, więc oczywiście tak czysto formalnie poziom jest wysoki, bo w sumie trudno, żeby nie. Co zaznaczam dla porządku, bo – co też w sumie nic dziwnego – nie...
Przeczytać i zrobić miejsce na półce.
3 dni na decyzję: zwrócić czy zatrzymać.
Miało być nowe spojrzenie na fantastykę w ujęciu SI a wyszły przetworzenia popularnych wątków - literackich jak i filmowych. Jeśli motywem głównym rzeczywiście miała być SI to większość autorów nie podołała wyzwaniu. Zdaje się, że po otrzymaniu zlecenia niektórzy wyciągnęli z szuflad gotowe, przykurzone produkcje. Sporo treści pedagogiczno-szkolnych.
Atrakcyjne i nawet zabawne są opowiadania 2 i 9.
Dużym minusem jest niczym nie umotywowana wulgarność (nry 1, 3-9). Co jest takiego pociągającego w przekleństwach, iż nowoczesna inteligencja wzorem Miauczyńskiego ulega nieodpartej ciągocie prymitywnego samodowartościowania? Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
Narracja pierszoosobowa jest bardzo popularna albowiem łatwiejsza do prowadzenie niż inne, ale też nużąca a jeśli czytelnik nie utożsamia się z narratorem - wręcz irytująca.
Ostatecznie 3,5. Zwrot.
Przeczytać i zrobić miejsce na półce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3 dni na decyzję: zwrócić czy zatrzymać.
Miało być nowe spojrzenie na fantastykę w ujęciu SI a wyszły przetworzenia popularnych wątków - literackich jak i filmowych. Jeśli motywem głównym rzeczywiście miała być SI to większość autorów nie podołała wyzwaniu. Zdaje się, że po otrzymaniu zlecenia niektórzy wyciągnęli z szuflad gotowe,...
No niestety widać, ze opka pisane na zlecenie i na siłę
No niestety widać, ze opka pisane na zlecenie i na siłę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli zastanawiacie się, jak obecnie rozwijające się coraz prężniej sztuczne inteligencje mogą wpłynąć na naszą rzeczywistość, a także nieobce są Wam refleksje na temat funkcjonowania ludzkiego umysłu, śmiało sięgajcie po „PoznAI przyszłość”. Czy któraś z tych barwnych wizji stanie się rzeczywistością? To niewykluczone, lepiej więc być gotowym i przemyśleć możliwe wersje przyszłości już teraz, podczas lektury tej antologii.
Całą recenzję przeczytaj tu: https://glodnawyobraznia.blogspot.com/2024/09/recenzja-poznai-przyszosc-nie-takie-ai.html
Jeżeli zastanawiacie się, jak obecnie rozwijające się coraz prężniej sztuczne inteligencje mogą wpłynąć na naszą rzeczywistość, a także nieobce są Wam refleksje na temat funkcjonowania ludzkiego umysłu, śmiało sięgajcie po „PoznAI przyszłość”. Czy któraś z tych barwnych wizji stanie się rzeczywistością? To niewykluczone, lepiej więc być gotowym i przemyśleć możliwe wersje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czasach, w których technologia wkracza niemal w każdą sferę ludzkiego życia, a sztuczna inteligencja coraz śmielej toruje sobie drogę do tego, by zapewnić sobie przestrzeń dla własnej egzystencji, nie ma się co dziwić, że intryguje ona również twórców, w tym świat literacki. Efektem takiego zainteresowania jest chociażby zbiór opowiadań „PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce", w którym dziesięciu autorów pokusiło się o ujęcie w krótkiej formie swojej wizji wpływu sztucznej inteligencji na naszą codzienność. Swoją cegiełkę do zbioru dołożyli zatem Michał Cetnarowski, Janusz Cyran, Wojciech Gunia, Justyna Hankus, Rafał Kosik, Olga Niziołek, Michał Protasiuk, Radek Rak, Magdalena Salik oraz Aleksandra Zielińska.
Przyznam, że jest to dość ciekawy eksperyment czytelniczy, zwłaszcza dla osoby, która chociaż ma świadomość zmian technologicznych, to z trudem przyjmuje literaturę science-fiction. W tym przypadku, okazało się jednak, że fantastyka naukowa może zainteresować, a motyw eksploracji przyszłości zdominowanej przez sztuczną inteligencję, spotęgowaną dynamicznym rozwojem nauki może wręcz skłonić do pochylenia się nad refleksją nad współczesną i przyszłą ludzką egzystencję. Pojawia się bowiem dodatkowo w tym zbiorze pytanie nie tylko o granice potencjalnej tej dominacji, ale również o jej zakres etyczny, o to na ile powinniśmy otworzyć się na ów rozwój, a gdzie on może już wkraczać w sfery, w których powinno się go zahamować. To zaś dodatkowo wywołuje pole do dyskusji natury bardziej filozoficznej, w której rozważać należy konsekwencje gwałtownych zmian technologicznych dla funkcjonowania bytu ludzkiego.
Ten aspekt połączenia fikcji literackiej z badaniami naukowymi znajduje też odzwierciedlenie w kooperacji, która przyczyniła się do powstania owej antologii. Zbiór powstał w ramach współpracy między Collegium Da Vinci, uczelnią koncentrującą się na przyszłości edukacji i technologii, a Wydawnictwem Powergraph, które od lat dostarcza polskiej fantastyki na najwyższym poziomie. Mariaż ten przyjąć należy z pełną akceptacją, gdyż dzięki niemu w ręce czytelników oddana została nietuzinkowa pozycja, która jest odpowiedzią na wyzwania, przed którymi stoi człowieczeństwo w związku z rozwojem sztucznej inteligencji, błyskawicznie rozprzestrzeniającą się kulturą obrazkową, stale obecnym już w życiu niemal każdego człowieka funkcjonowaniem w przestrzeni wirtualnej oraz nadmiarem pozyskiwanych każdego dnia informacji i tych prawdziwych i tych stanowiących fake newsy.
To właśnie na tych zagadnieniach koncertują się autorzy opowiadań zawartych w zbiorze, przedstawiając swoje wizje przyszłości, w których technologie nie tylko przeformatowują ludzkie życie, ale również redefiniują pojęcie człowieczeństwa, umysłu i świadomości.
Samych nazwisk autorów też nie trzeba przedstawiać tym, którzy z literaturą spod znaku fantastyki mają od czasu do czasu bądź częściej do czynienia. Są to postaci, które dysponują już własnym dorobkiem i nieograniczoną wyobraźnią, czego efektem są porywające opowiadania o niezwykle inteligentnej treści. Każde z nich stawia kluczowe pytania dotyczące przyszłości człowieka w kontekście technologii, czasem zwracając bardziej uwagę na perspektywę rozwoju cywilizacji jutra, a czasem przez powiązanie możliwości ludzkiego umysłu z galopującą w każdej dziedzinie techniki nauką. Autorzy opowiadań nie boją się odważnych wizji, a ich celem jest możliwe jak najszersze ujęcie tematu rozwoju sztucznej inteligencji począwszy od jej etycznych po czysto technologiczne, filozoficzne i społeczne aspekty.
Dla czytelników zainteresowanych przyszłością i rolą, jaką odegra w niej technologia, „PoznAI przyszłość” to wręcz lektura obowiązkowa. Jeśli zatem nie boicie się spojrzeć w przyszłość oczami Autorów opowiadań zawartych w zbiorze, a interesuje was kierunek w jakim sztuczna inteligencja może podążyć, pochylcie się nad tą antologią. Ten literacko-naukowy eksperyment jest z pewnością godny uwagi.
W czasach, w których technologia wkracza niemal w każdą sferę ludzkiego życia, a sztuczna inteligencja coraz śmielej toruje sobie drogę do tego, by zapewnić sobie przestrzeń dla własnej egzystencji, nie ma się co dziwić, że intryguje ona również twórców, w tym świat literacki. Efektem takiego zainteresowania jest chociażby zbiór opowiadań „PoznAI przyszłość. Opowiadania o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisania można się nauczyć, wielu ludzi umie ładnie ubierać w słowa emocje, można wyszlifować warsztat, nie wystarczy jednak sprawne pióro, jeśli brak fabularnych pomysłów. Dlatego lubię sięgać po literaturę science fiction, w której ważna jest wyobraźnia autora. Trzeba mieć o czym opowiadać, a jest to gatunek, w którym szybko odkrywamy czy pisarz rzeczywiście ma coś ciekawego do powiedzenia.
Fantastyka jest dla mnie nie tylko wyjściem ze strefy komfortu, z pewnością jednym z atutów tego typu literatury jest przyjemność płynąca z bycia zaskakiwanym. Podróżowanie po tak różnych narracjach, całkowicie odmiennych od naszej rzeczywistości, wywołuje poczucie zdumienia, skłania do refleksji. Tak z pewnością jest przy okazji antologii “PoznAI przyszłość.Opowiadania o umyśle i nauce”, wydanej niedawno przez Powergraph.
Na zbiór składa się dziesięć opowiadań, stworzonych przez pisarki i pisarzy z absolutnej czołówki polskiej fantastyki. Ich odważne i oryginalne spojrzenia to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć dokonujący się na naszych oczach intelektualny przewrót.
Rozwój sztucznej inteligencji odbywa się na naszych oczach, z całym przekonaniem będzie miał on niedługo ogromny wpływ na różne sektory naszego życia. AI jest na najlepszej drodze, aby stać się integralną częścią codzienności, czy nam się to podoba czy nie.
Antologia zachęca nas do spojrzenia w przyszłość, która niesie ze sobą ułatwienia, nowe wyzwania, ale i zagrożenia. Choć może te są zawsze podobne, gdyż niezależnie od rozwoju maszyn, człowiek ma swoje własne deficyty, a dobre intencje niekoniecznie są gwarancją racji - o czym przypomina w pierwszym opowiadaniu „Lekcje obrony przed nowymi technologiami” Radek Rak.
Przygotujcie się na niezwykłe spotkania, w większości tych futurologicznych wizji pojawia się motyw sztucznej inteligencji, bardzo istotne są również wątki związane z edukacją.
Każdy utwór ma swój własny klimat i styl, niemniej wszystkie dają do myślenia, ukazując nadciągające lata raczej w mrocznych barwach. Pozostaje mieć nadzieję, że najbliższa przyszłość w niczym nie przypominać będzie scenariuszy „Kodeksu Umysłu” Rafała Kosika.
Nie chcę zdradzać zbyt dużo, warto samemu zanurzyć się w te intrygujące wizje- dodam tylko, że nie są to opowieści o robotach przejmujących władzę nad człowiekiem. “PoznAI przyszłość” skupia się na kreowaniu teoretycznie możliwych wariantów tego, co przed nami i skutkach nadchodzących zmian. Wszystko to odbywa się w surrealistycznej aurze pewnego niepokoju.. Zachęcam!
Pisania można się nauczyć, wielu ludzi umie ładnie ubierać w słowa emocje, można wyszlifować warsztat, nie wystarczy jednak sprawne pióro, jeśli brak fabularnych pomysłów. Dlatego lubię sięgać po literaturę science fiction, w której ważna jest wyobraźnia autora. Trzeba mieć o czym opowiadać, a jest to gatunek, w którym szybko odkrywamy czy pisarz rzeczywiście ma coś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę równy poziom jak na antologię, w sumie tylko jedno opowiadanie mi ewidentnie nie spasowało, cała reszta dobra, albo bardzo dobra.
Nie będę rozkładał opowiadań na czynniki pierwsze, bo dość długo czytałem (tak mam z sci-fi) i musiałbym od zera analizować opowiadanie po opowiadaniu, co nie jest nikomu potrzebne.
Tak więc napiszę tylko, że w moim rankingu: Rafał Kosik numer jeden, a tuż za nim Aleksandra Zielińska i Jacek Cyran.
Co jest dość ciekawe, bo o ile z twórczością Rafała już się spotkałem, o tyle pozostała dwójka to mój czytelniczy debiut. Lubię takie niespodzianki.
Naprawdę równy poziom jak na antologię, w sumie tylko jedno opowiadanie mi ewidentnie nie spasowało, cała reszta dobra, albo bardzo dobra.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę rozkładał opowiadań na czynniki pierwsze, bo dość długo czytałem (tak mam z sci-fi) i musiałbym od zera analizować opowiadanie po opowiadaniu, co nie jest nikomu potrzebne.
Tak więc napiszę tylko, że w moim rankingu: Rafał Kosik...