
Najnowsze artykuły
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać9
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać23
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska102
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Janusz Cyran

Źródło: https://www.facebook.com/januszcyran/
Urodzony: 20.01.1959
polski pisarz science fiction, publicysta, fizyk i programista z Rybnika. Debiutował opowiadaniem Jeruzalem w miesięczniku "Fantastyka" (11/1988). Swój dorobek wydał w dwóch zbiorach opowiadań: w 2006 Ciemne lustra, Fabryka Słów i w 2011 Teoria diabła i inne spekulacje, Powergraph. http://januszcyran.pl
6,5/10średnia ocena książek autora
1 565 przeczytało książki autora
2 121 chce przeczytać książki autora
3fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Nowa Fantastyka 490 (07/2023)
Janusz Cyran, Redakcja miesięcznika Fantastyka
6,4 z 25 ocen
40 czytelników 2 opinie
2023
Fantastyka Wydanie Specjalne 1 (62) 2019
Janusz Cyran, Rachel Pollack
6,6 z 7 ocen
15 czytelników 3 opinie
2019
Nowa Fantastyka 363 (12/2012)
Paweł Kempczyński, Janusz Cyran
6,2 z 11 ocen
24 czytelników 3 opinie
2012
Nowa Fantastyka 337 (10/2010)
Anna Brzezińska, Janusz Cyran
6,5 z 14 ocen
30 czytelników 5 opinii
2010
Fantastyka wydanie specjalne 4 (21)/2008
Wojciech Szyda, Janusz Cyran
6,0 z 3 ocen
9 czytelników 0 opinii
2008
Powiązane treści

Aktualności
29
Ogłoszono listę nominowanych do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2024. Wyróżniono autorów najlepszych polskich utworów fantastycznych w dwóch kategoriach: Powieść oraz Opowiadanie.

Publicystyka
Michał Cetnarowski
11
Moc (literackich) życzeń
Mijający rok wysoko zawiesił literacką poprzeczkę. O części z tytułów, po które warto sięgnąć w czasie przerwy taktycznej między...

Aktualności
LubimyCzytać
8
10 najpopularniejszych książek października. Powrót Myrona Bolitara i efekt Nike
Nowa książka Harlana Cobena doprowadziła do sporych przetasowań na naszej liście top 100 naszego serwisu. Podobnie jak werdykt kapituły Nagrody Literackiej Nike. Królem – a właściwie królową – zestawienia najczęściej odwiedzanych książek naszego serwisu została jednak wschodząca gwiazda polskiego thrillera.

Publicystyka
Marcin Zwierzchowski
3
OkołoLemy, czyli o twórczości autora „Solaris”
Obchodzony właśnie Rok Lema to doskonała okazja, by nie tylko odświeżyć sobie/zapoznać się z twórczością autora „Solaris”, ale również z pozycjami, które mniej lub bardziej nawiązują do jego dzieł, adaptując je lub omawiając, lub się nimi inspirując.

Publicystyka
Michał Cetnarowski
13
City to burn. Subiektywny przewodnik po cyberpunku
Czym jest cyberpunk? Od czego zacząć przygodę z tą odmianą fantastyki naukowej? To temat na czasie nie tylko z powodu głośnej nowej gry CD Project RED, lecz także dlatego, że – jak pisze Michał Cetnarowski – od dawna już w cyberpunku żyjemy.

Publicystyka
Michał Cetnarowski
11
Quo vadis, hard SF?
To żadna kontrowersja, a zwykła obserwacja: „hard SF” przegrało w ostatnich latach wyścig na popularność z „soft SF”, i nie chodzi tu nawet o „nauki miękkie”, humanistyczne, które mogłyby stać się podstawą podobnych utworów, tylko raczej o drugorzędne podejście w nich do szeroko rozumianej nauki, która jeszcze do wczoraj była podstawą takich tekstów.
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Nauka to najskuteczniejszy narkotyk-zauważyła z satysfakcją w głosie Lisica.- Działa, w przeciwieństwie do przesądów. Wystarczy pokazać ludo...
Nauka to najskuteczniejszy narkotyk-zauważyła z satysfakcją w głosie Lisica.- Działa, w przeciwieństwie do przesądów. Wystarczy pokazać ludowi jej skuteczność, a potem wszystko, co zostanie udrapowane w jej szaty, nawet oczywista bzdura, zostanie przez pospólstwo przyjęte bez żadnych wątpilwości i oporów".
1 osoba to lubi
- Janusz Cyran , Frostpunk. Antologia
Jeden czyn, panie Wells, mówi o człowieku o wiele więcej niż wszystkie jego abstrakcyjne rozważania".
1 osoba to lubi - Janusz Cyran , Frostpunk. Antologia
Bajkę opowiada się po to, aby można było poznać, po której stronie jest dobro, a po której zło".
1 osoba to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora
Frostpunk. Antologia Robert M. Wegner 
6,7

„Frostpunk”, A. Kańtoch, J. Nowak, j. Cyran, Robert M.Wegner , Znak Literanova 2024
W gry nie gram, antologie uwielbiam, niszowe i te najbardziej reklamowane z głośnymi nazwiskami. Kańtoch świetnie wykorzystuje mroźne nastroje, mroczne pieczary i zimne dzieci. „Requiem dla Pana S.” Wegnera coś jak połączenie Emily St. John Mandel z frostpunkiem (słaby żart). „Ciepłe mięso” jak krzyżówka Twardocha i Simmonsa w świecie FP właśnie. Rozbuchane, socjologiczne, osadzone w przeszłości… Historycznie, literacko, kulturowo.
PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce Magdalena Salik 
6,7

Antologia opowiadań fantastycznych poruszających tematykę edukacji i sztucznej inteligencji.
Szkoda, że tekst Radka Raka otwiera antologię. Rozumiem, że jest oczkiem w głowie wydawnictwa, szczególnie po otrzymaniu nagrody Nike, jednakże jego opowiadanie jest najgorsze z całego zbioru i obawiam się, że po jego przeczytaniu łatwo się zniechęcić do reszty. Do tego stworzył bardzo irytującą główną bohaterkę, najprawdopodobniej świadomie, więc o tyle fajnie, że pokazał o tej patologii wśród nauczycieli, jakiej sam doświadczyłem podczas edukacji - że ci nie pomagają uczniom, której tej pomocy potrzebują, tylko wręcz stają przeciwko im.
Na szczęście im dalej w antologię, tym lepsze teksty.
„SPONAR” Protasiuka według mnie z wykorzystaniem motywu szkolenia modeli sztucznej inteligencji przez uczniów sugeruje, że lepsza jest nauka myślenia i samodzielnego wyciągania wniosków niż wtłaczanie wiedzy w puste głowy. Miałem tak na historii w szkole średniej - historyczka wymagała od nas nie znajomości suchych danych, a opisywania wydarzeń: co je spowodowało, jaki był ich przebieg i skutek. Bardzo dobre podejście.
„Latimeria, latimeria” z kolei między innymi pokazuje, że zachowanie kolejnego pokolenia może odbiegać od tego, co znamy. Już zresztą się tak dzieje - trudniej jest nawiązać szkolne czy uczelniane znajomości, jeśli nie ma się ze sobą kontaktu fizycznego. Brat koleżanki ze studiów miał tak, że przez lockdown swoich „kolegów” zobaczył dopiero na trzecim roku, więc byli dla siebie kompletnie obcymi ludźmi. Justyna Hankus wspomina o ćwiczeniach i zwrotach face-to-face, o smalltalku. Oczywiście zdalnie. ;') To nie jest motyw przewodni opowiadania, jednakże dało mi dużo do myślenia. Mimo że wychowałem się w świecie z internetem, do którego dostęp miałem od najmłodszych lat (mama była wtedy pasjonatką nowych technologii),to jednak internet stanowił dla mnie substytut i ciągnęło mnie do znajomości realnych. Dopiero w latach nastoletnich stał jedynym miejscem, w którym mogłem znaleźć osoby chociaż trochę podobne do mnie. Trudno sobie wyobrazić, jak to wygląda w przypadku dzieci, dla których TikTok czy Instagram to coś normalnego, a nie nowinki. I trudno je też oceniać.
W „Kodeksie Umysłu” Kosika mamy do czynienia z dość ciekawym zabiegiem - wypowiedzi sztucznej inteligencji cytującej tytułowy kodeks zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. To może budzić kontrowersje, ale mnie zaintrygowała taka decyzja.
Ponadto opowiadanie przekazuje dość brutalną prawdę, że nie mamy równych szans i nigdy tak nie będzie. Bogatsi będą coraz bardziej się oddalać od biednych - jak masz pieniądze, możesz zapewnić dziecku najlepszą edukację, lepszy start w życiu et cetera, powodując, że już na początku dorosłości będzie „o wiele dalej” względem rówieśników, którzy dopiero muszą zarobić na swoje pierwsze mieszkanie.
Oczywiście bohaterowie nie mają tej pewności - dziewczyna głównego bohatera podejrzewa to, jest wręcz przekonana, że tak właśnie się dzieje, że niektórzy otrzymują lepszą edukację od innych. Tu mały spoiler, ale autor bardzo mnie zaskoczył pod koniec opowiadania.
„Portret Emilii Wierzbanowskiej” zachwycił mnie ideą wykorzystania bakterii z zaszczepionym genem bioluminescencji do oświetlania miast przyszłości. Intrygujący pomysł, bardzo mi się spodobał.
Dodatkowo przypomniał mi opowieść mamy, że przedszkolaki potrafią dopiero w przedszkolu po raz pierwszy w życiu trzymać kredki, o takiej plastelinie nawet nie wspominając. Co jest dla mnie niewyobrażalne, ponieważ odkąd pamiętam, męczyłem mamę o kupowanie różnych kredek i innych takich, chociaż do dzisiaj nie przejawiam talentu artystycznego. ; ) No ale obecne dzieciaki mają znacznie ciekawsze pokusy niż bazgranie po kartce.
„Cięcie nici babiego lata” Wojciecha Guni otworzyło mi oczy na możliwe inne zastosowania VR, w który „zanurzamy się pełnym ciałem”. Państwo czy ktokolwiek inny mógłby wykorzystać takie doświadczenia do szkolenia i zaszczepiania odpowiedniej postawy w obywatelach na wypadek kolejnej wojny. Wszystko w ramach pozornie nieszkodliwych lekcji historii.
„Atlas chwastów” to dla mnie historia o tym, że w dorosłym życiu często zapominamy o rzeczach, które sprawiały nam przyjemność w dzieciństwie. Głównie chodzi o różne działania artystyczne, jak chociażby kolorowanki. Zajmujemy się Bardzo Poważnymi Sprawami Dla Dorosłych, nie dbając o wewnętrzne dziecko, które potrafi się cieszyć z byle czego.
„Sposób nauki” Cetnarowskiego przypomina mi trochę „Linię oporu” Dukaja, ale tylko trochę.
To kolejne opowiadanie, które dało mi do myślenia - w kontekście opinii o powieściowym „Łowcy androidów” piszę głównie o ludziach, którzy w odróżnieniu od androidów są w stanie odczuwać empatię, ale często zdarzają się osobniki, które jej nie okazują. Cetnarowski zasugerował, że jakby istniały w pełni doświadczalne symulacje, to moglibyśmy w ten sposób uczyć ludzi empatii właśnie. Pokazać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na coś, bita czy nawet gwałcona – spektrum jest ogromne i myślę, że jakby coś takiego było możliwe, to dobrze byłoby od czasu do czasu wczuć się w sytuację zupełnie innej osoby, żeby poznać jej perspektywę i odczucia.
Myślę, że Magdalena Salik w opowiadaniu „Lenno wieczyste” chciała pokazać pewne patologie panujące w polskim (chociaż pewnie nie tylko u nas) świecie naukowym. Że mogą istnieć profesorowie, którzy będą utrudniać rozwój swoich podopiecznych z obawy, że ci mogliby ich kiedyś przewyższyć talentem, dorobkiem naukowym, sławą czy czymkolwiek. Spotkałem się z czymś podobnym na jednej akademii muzycznej: pani profesor miała konflikt z panem profesorem i podczas egzaminów z grania utworów zawsze gorzej oceniała jego podopiecznych. Nie była to jakaś drastyczna różnica, ale gdy inni egzaminatorzy przykładowo dawali piątki, to ona oceniała wykonania na cztery z plusem, przez co ocena końcowa nie mogła wynosić pięć. A to utrudniało chociażby zdobycie stypendium.
Najlepsze na koniec. Chciałbym umieć znaleźć słowa odpowiednie do opisania „Lectio Divina” Janusza Cyrana. Ten tekst trzeba po prostu przeczytać. ; )














































