rozwińzwiń

Ciszej niż śmierć

Okładka książki Ciszej niż śmierć Sarah Hilary
Okładka książki Ciszej niż śmierć
Sarah Hilary Wydawnictwo: Czwarta Strona Cykl: Inspektor Mar­nie Rome (tom 4) kryminał, sensacja, thriller
502 str. 8 godz. 22 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Inspektor Mar­nie Rome (tom 4)
Tytuł oryginału:
Quieter Than Killing
Wydawnictwo:
Czwarta Strona
Data wydania:
2018-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-05
Data 1. wydania:
2017-03-17
Liczba stron:
502
Czas czytania
8 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379769919
Tłumacz:
Agnieszka Brodzik
Tagi:
Agnieszka Brodzik
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
89 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
433
392

Na półkach:

Myślałam ze to koniec serii, jednak po zakończeniu wychodzi na to że będzie kontynuacja.
Książka bardzo ciekawa. Zakończenie które wydawało się być proste , było zaskakujące. Tak jak lubię. Polecam

Myślałam ze to koniec serii, jednak po zakończeniu wychodzi na to że będzie kontynuacja.
Książka bardzo ciekawa. Zakończenie które wydawało się być proste , było zaskakujące. Tak jak lubię. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
332
325

Na półkach:

Czwarty tom serii o komisarz Marnie Rome miał być ostatnim w moim odczuciu. Ja sobie spokojnie czytam, razem z detektywani rozwiązuję kryminalne zagadki, czekam na pozamykanie wątków bezpośrednio dotyczących głównej bohaterki a tu nieeeee. Proszę państwa, kilka stron do końca a autorka sobie ze mną pogrywa i zamiast kończyć to ona rozwija wątek, wprowadza zamieszkanie, kolejne niewiadome i zostawia sobie otwartą furtkę do stworzenia miliona rozwinięć tej historii. Czy tak się robi z czytelnikiem? Ależ oczywiście - dzięki temu trikowi ja nie jestem w stanie trzeźwo teraz myśleć tylko zastanawiam się jak to się skończy i przede wszystkim kiedy będzie następny tom? Pytam oczywiście o polskie wydanie ponieważ ja wiem, że autorka napisała już tom piąty a nawet i 6, co mnie cieszy ogromnie.

Już tak mam, że gdy polubię bohaterów powieści to ciężko mi się z nimi rozstać, a policjantkę Marnie polubiłąm bardzo. Życie jej nie oszczędzało, była nastoletnią buntowniczką, póżniej wstąpiła do policji, przybrany brat zabił jej rodziców w ich własnym domu. Od teraz kobieta pod pancerzem siły, determinacji i spokoju nosi w sbie ból, niezrozumienie, brak akceptacji i przemożną chęć poznania odpowiedzi na pytanie DLACZEGO? Jest to główny powód, dla którego od ponad 5 lat odwiedza przyrodniego brata w więzieniu i choć on sobie z nią pogrywa, najczęściej milczy lub ją rani ta się nie poddaje. Urzeka mnie jej postać - z jednej strony silna pani policjant, detektyw zawsze rozwiązująca sprawy, zdeterminowana , inteligentna, a z drugiej zraniona kobieta, skrzywdzona córka. Rewelacja.

Ciszej niż śmierć przedstawia nam londyńskie gangi narkotykowe, ale również i ganki, ktorych czlonkami są jeszcze dzieci i nastolatki. Napaści mające miejsce teraz w Londynie są skierowane na osoby, które kilka lat wcześniej odsiadywaly wyroki w więzieniach. Marnie i Noah Jake jej podwładny muszą zierzyć się z mścicielami, jak to ich określili. Niestety sprawy bardzo się komplikują gdy dochodzi do włamania do domu zmarlych rodziców komisarz Rome. Policjanci dowiadują się również o porwaniu i przetrzymywaniu w niewiadomym miejsu 10-ltniego chłopca. Trupy ścielą londyńskie uliczki, gangi się panoszą, ludzie znikają - gdzie w tym wszystkim sens? Sprawa pogarsza się jeszcze bardziej kiedy okzuje się, że to wszystko dotyczy bezpośrednio komisarz Marnie, robi się bardzo osobiście.

Skomplikowana. Tak jednym słowem określiła bym tą powieść. Dużo wątków, wielu bohaterów i jeszcze więcej zbrodni na raz sprawiają, że można się momentami pogubić w tym wszystkim. Przeznam szczerze, że tak jak książka mnie zaciekawiła i wciągnęła do świata śledztw i przesluchać tak kilka razy musiałąm się mocno skupić a czasem nawet wrócić do poprzednich stron, aby dokłądnie zrozumieć co kto zrobił i dlaczego. Do ostatniej chwili jednak nie uda się nam przewidzieć, kto stoi za całym spektaklem morderstw i zręcznych manipulacji.

Autorka pisze ogromnie inteligentne powieści. Sama musi być niezwykle inteligentną osobą, aby tak umiejętnie połączyć wszystkie nitki tej sieci. Nieistotny fakt z początku powieści, jedno zdanie wyrwane z dialogu czy mimika bohatera ma wpływ na zakończenie książki. Wiecie co jest najlepsze? Ja nie nadawała bym się do pełnienia roli detektywa, wiele rzeczy mi umyka, ale czytając książkę mam od samego początku takie myśli, że jaka skomplikowana sprawa by tutaj nie zaistniała, to ja dzięki autorce i tak na końcu poznam jej rozwiązanie, odkryję wszystkie tajemnice.

Polecam oczywiście, ale jednocześnie czuję się w obowiązku ostrzec was. Sarah Hilary uzależnia! Sami się przekonajcie:

Czwarty tom serii o komisarz Marnie Rome miał być ostatnim w moim odczuciu. Ja sobie spokojnie czytam, razem z detektywani rozwiązuję kryminalne zagadki, czekam na pozamykanie wątków bezpośrednio dotyczących głównej bohaterki a tu nieeeee. Proszę państwa, kilka stron do końca a autorka sobie ze mną pogrywa i zamiast kończyć to ona rozwija wątek, wprowadza zamieszkanie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1002
604

Na półkach: ,

Znam lepsze książki z tej kategorii...wymęczona lektura.

Znam lepsze książki z tej kategorii...wymęczona lektura.

Pokaż mimo to

avatar
156
59

Na półkach: ,

Przegadana.

Przegadana.

Pokaż mimo to

avatar
108
106

Na półkach:

„Ciszej niż smierć” jest to czwarta cześć z cyklu o Pani komisarz Marnie Rose. Nie martw się jeśli nie czytałeś trzech poprzednich, gdyż książka jest tak napisana, że nie stanowi to najmniejszego problemu.
Cykl ten napisała znakomita pisarka Sarah Hilary.
Spotykamy się tutaj z wybitnym trzymającym w napięciu thrillerem.
Akcja rozgrywa się zimą w ponurym Londynie co nadaje fajnego klimatu.
Nie będę was tutaj zanudzać opisem całej akcji, ale powiem wam, że dzieje się naprawdę dużo! Między innymi czytamy o pobiciach ludzi, które jak się okazuje nie są przypadkowe, wręcz przeciwnie, sprawca doskonale przemyślał każdy krok.
Niestety mamy tez do czynienia z pobiciem, ze skutkiem śmiertelnym.
Wydaje się, iż ktoś na własna rękę wyznacza sprawiedliwość. Czytamy tutaj również o gangu nieletnich przestępców.
Pani komisarz Rome wraz z partnerem Noah próbują rozwikłać zagadki i schwytać sprawcę.
Zadania nie ułatwia fakt, że do Marnie odzywają się duchy przeszłości.
Ktoś napada na jej rodzinny dom co zmienia obrót sprawy o 180 stopni.
Czy Marnie Rome poradzi sobie z przeszłością i dojdzie do prawdy?
Czy będzie umiała rozróżnić sprawy osobiste od służbowych?
Czy da się w jakikolwiek sposób pomóc nieletnim przestępcom?
Na wszystkie nurtujące pytania napewno znajdziecie odpowiedzi.
A wiec miłego czytania!

„Ciszej niż smierć” jest to czwarta cześć z cyklu o Pani komisarz Marnie Rose. Nie martw się jeśli nie czytałeś trzech poprzednich, gdyż książka jest tak napisana, że nie stanowi to najmniejszego problemu.
Cykl ten napisała znakomita pisarka Sarah Hilary.
Spotykamy się tutaj z wybitnym trzymającym w napięciu thrillerem.
Akcja rozgrywa się zimą w ponurym Londynie co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1546
1529

Na półkach:

Była zbrodnia, gdzie kara?
„Bo cierpienie, proszę pana, to wielka rzecz. W cierpieniu jest pewna idea” – te słowa, pochodzące ze „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego, doskonale ilustrują sens cierpienia, ale niestety dla wielu stają się pretekstem, by to cierpienie zadawać. W chorym umyśle wielu ludzi zrodziło się bowiem przekonanie, że każdy może wymierzyć karę, a szczególnie wówczas należy to zrobić, jeśli poniesione konsekwencje nie były współmierne do czynu bądź też konsekwencje nie zostały wyciągnięte w ogóle. Tym sposobem rozgrzeszają się z wielu złych uczynków, niekiedy nawet ze zbrodni popełnionej – w ich mniemaniu – w dobrej wierze.
Czy chodzący po ulicach Londynu morderca, również wymierza karę? Odpowiedź jest o tyle istotna, że w mieście dochodzi do serii pozornie niezwiązanych ze sobą napadów, których ofiary znajdują się w strasznym stanie, a jedna z nich zmarła w niedługim czasie po napadzie. Stuart Rawling z przetrąconą szczęką, Carole Linton z ranami klutymi, pękniętym jajnikiem i śledzioną, a także poparzeniami, bowiem podpalono jej spódnicę, czy Kule Stratton ze zmiażdżonym oczodołem – to osoby, które teoretycznie nic nie łączy, poza brutalną agresją wobec nich.
Aby tych ofiar nie przybyło, śledczy muszą ustalić motywację sprawcy oraz modus operandi, nie mają bowiem żadnych śladów, nic też nie wskazuje na motyw rabunkowy. Marnie Rome i Noah Jake mają niezwykle trudne zadanie, podejrzewają bowiem, że agresor może wcielać się w postać mściciela. Okazuje się bowiem, ze wszystkie trzy osoby mają na swoim koncie wyroki za przemoc, jakiej się dopuściły i przebywały w różnego rodzaju placówkach. Rawling w przeszłości nadużywał przemocy, Linton została skazana za uprowadzenie chłopca, zaś Stratton został oskarżony o napaść na tle rasistowskim. Czy ten trop jest słuszny? Czy to rzeczywiście przestępstwa, których ofiary się dopuściły kilka czy kilkanaście lat temu, okazały się być ostatecznie wyrokiem, jaki na siebie podpisali?
Przekonamy się o tym dzięki lekturze powieści „Ciszej niż śmierć”, autorstwa Sarah Hilary. To czwarta już cześć serii o Marnie Rome, opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona, która nie tylko przybliża nam kulisy policyjnej pracy i środowisko przestępców, ale również osobę samej bohaterki, która do dziś zmaga się z traumą z przeszłości, czyli morderstwem, jakiego dopuścił się jej przybrany brat na adopcyjnych rodzicach. Teraz Marnie znów będzie musiała zmierzyć się ze wspomnieniami, bowiem jej rodzinny dom ponownie spłynął krwią. Wynajmujące ten dom małżeństwo Kettridge`ow zostało napadnięta i pobita. Sprawę prowadzi co prawda nie bohaterka, ale sierżant Kennedy z Tridentu, z działu policji zajmującego się przestępczością zorganizowaną. Dla Marnie jednak to szok, a mimo wszystko musi jednak stanąć na wysokości zadania i wziąć się w garść, bowiem tylko ona jest w stanie podjąć się śledztwa w sprawie napadów, tylko ona jest w stanie określić powody, dla jakich morderca dokonał swoich czynów.
Powieść, adresowana jest nie tylko do tych czytelników, którzy mieli już przyjemność zagłębić się w świat zbrodni za sprawą poprzednich tomów historii. To także prawdziwa gratka dla tych wszystkich, którzy spotykają Marnie Rome po raz pierwszy. Mimo początkowego chaosu, spowodowanego dużą ilością wątków i wydarzeń, utrudniających zgłębienie tekstu, szybko odnajdziemy się w świecie przeprowadzanego dochodzenia, a po zakończonej lekturze sięgniemy z pewnością po poprzednie części opowieści (jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy). Wątki bowiem ostatecznie łącza się ze sobą, nadając zarówno zbrodniom, jak i samym śledztwom osobistego charakteru, czytelnika zaś wciągając w intrygująca grę, której rozwiązanie jest nieznane.

Była zbrodnia, gdzie kara?
„Bo cierpienie, proszę pana, to wielka rzecz. W cierpieniu jest pewna idea” – te słowa, pochodzące ze „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego, doskonale ilustrują sens cierpienia, ale niestety dla wielu stają się pretekstem, by to cierpienie zadawać. W chorym umyśle wielu ludzi zrodziło się bowiem przekonanie, że każdy może wymierzyć karę, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
984
891

Na półkach: , ,

Każda kolejna część sprawia wrażenie coraz bardziej przerażającej, a historia Marnie, Stephena i jej rodziców, nabiera coraz to nowego wymiaru wraz z kolejnymi częściami. Niekiedy wydaje mi się, że nie do końca szybko i sprawnie podążam za tokiem rozumowania i plątania fabuły przez autorkę właśnie w tym wątku. Mam tylko nadzieję, że Hilary pozwoli Marnie zachować mądrość i pewność, z którymi ostatnio bohaterka miewa problem. I nie popadnie w jakieś skrajne wybielanie czy usprawiedliwianie.
W Ciszej niż śmierć mamy do czynienia z serią napadów, które na pierwszy rzut oka nie wykazują wspólnego mianownika. Dodatkowo, ktoś włamuje się do starego domu rodziców Marnie, brutalnie bijąc lokatorów. Pozornie niezwiązane ze sobą sprawy, niemal z godziny na godzinę wykazują coraz więcej wspólnych punktów. Podobnie, jak w poprzednich częściach mamy do czynienia z wątkiem, a nawet wątkami kryminalnymi, oraz problemami dnia codziennego głównych bohaterów. Tym razem znacznie większy nacisk położony jest na życie Noaha, Dana i Sola, mniejszy na Eda, co mnie osobiście zmartwiło, jako jego fankę. Pojawia się za to „tajemniczy” policjant Harry, który oby nie chciał namieszać w związku głównej bohaterki.
Doskonale napisana i skonstruowana książka. Pełna wydarzeń, szybka i treściwa. W porównaniu do poprzednich części wydaje mi się, że jest bardziej spójna, bardziej poukładana, bardziej skomplikowana, ale baz nadmiernego zamętu dla czytelnika.
Podobają mi się bohaterowie Hilary. Niemal z części na część, mam wrażenie, że ewoluują, choć dorośli, dorastają, dojrzewają i godzą się z pewnymi sprawami. Są gotowi na podjęcie konkretnych decyzji i działań. Noah podejmuje decyzję dotyczącą Sola, a Marnie decyduje się spojrzeć w przeszłość. Czy to było słuszne? Podejrzewam, że nawet kolejny tom nie odpowie nam na te pytania. Jak na razie pozostaje nam czekać na kolejne części, nie powiem tupiąc lekko nogą poganiając wydawcę.
Zdecydowanie polecam starym czytelnikom. Nowym radzę udać się do pierwszej części. W przypadku tej serii, kolejność czytania jest bardzo ważna.

Każda kolejna część sprawia wrażenie coraz bardziej przerażającej, a historia Marnie, Stephena i jej rodziców, nabiera coraz to nowego wymiaru wraz z kolejnymi częściami. Niekiedy wydaje mi się, że nie do końca szybko i sprawnie podążam za tokiem rozumowania i plątania fabuły przez autorkę właśnie w tym wątku. Mam tylko nadzieję, że Hilary pozwoli Marnie zachować mądrość i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1439
1084

Na półkach: ,

Ostatnimi czasy mam ogromną ochotę na czytanie kryminałów. Sama do końca nie wiem czym to jest spowodowane. Ciszej niż śmierć to moje pierwsze w życiu spotkanie z autorką, Sarah Hilary. Choć jest to już tom czwarty z cyklu o komisarz Marnie Rome, to nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Jak więc poszło?

Główną bohaterką powieści jest Marnie Rome. Może być to dość dziwne, ponieważ nie wszystkie wydarzenia mają z nią związek, a jednak. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to taka typowa policjantka: twarda, trzymająca głowę na karku, skupiona tylko i wyłącznie na osiągnięciu swojego celu, którym w tym przypadku jest złapanie sprawcy, to w rzeczywistości Marnie przejmuje się tysiącami rzeczy, myśli o swoim psychopatycznym bracie, a także darzy ogromnym uczuciem swojego partnera, Eda. Można więc rzec, że ta bohaterka ukazuje czytelnikowi również prawdziwe uczucia.

Noah natomiast to bohater, którego bardzo polubiłam. Choć ma własne problemy na głowie, myśli o tym czy jego brat jest bezpieczny, czy jego partner dotarł na wyznaczone miejsce bezpiecznie i bez problemów. Widać, jak bardzo jest empatyczny i nie myśli tylko i wyłącznie o sobie. Chyba właśnie to urzekło mnie w nim najbardziej.

Historia jaką przedstawiła tu Sarah Hilary, jest na swój sposób poruszająca. Już nie mówię tutaj o włamaniach, ale o porwaniach. A szczególnie o jednym, czyli o porwaniu małego Finna. Chłopiec trafił niespodziewanie pod opiekę Brady'ego, który się nad nim po prostu znęca. Fragmenty, gdzie występował ten bohater sprawiały mi niesamowitą przykrość. Kiedy czytałam o cierpieniu chłopca, bolało mnie serce. Nikt, ani dziecko, ani dorosły, ani nawet zwierzę nie powinno znosić czegoś takiego.

W powieści poruszane są takie problemy jak dominacja różnych gangów ulicznych nad mieszkańcami miasta, pojawił się również wątek homofobii oraz rasizmu. I choć może nie dało się tego zauważyć na pierwszy rzut oka, to naprawdę można to śmiało wyczytać "między wierszami".

Autorka ma fajny i ciekawy styl pisania, przez co książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie i szybko. Mogę nawet powiedzieć, że strony przewracały się same. Historia przedstawiona w tej powieści mnie wciągnęła i nie potrafiłam się od niej oderwać myślami, choćby na chwilę. A to w czytaniu lubię najbardziej.

Pierwsze spotkanie z Sarah Hilary i jej twórczością zaliczam do jak najbardziej udanych. Z ogromną chęcią sięgnę po poprzednie, ale także i po następne książki tej autorki. Jest to chyba pierwszy kryminał, który aż tak przypadł mi do gustu.

http://www.oksiazkachinietylko.pl/2018/09/ciszej-niz-smierc-sarah-hilary.html

Ostatnimi czasy mam ogromną ochotę na czytanie kryminałów. Sama do końca nie wiem czym to jest spowodowane. Ciszej niż śmierć to moje pierwsze w życiu spotkanie z autorką, Sarah Hilary. Choć jest to już tom czwarty z cyklu o komisarz Marnie Rome, to nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Jak więc poszło?

Główną bohaterką powieści jest Marnie Rome. Może być to dość dziwne,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
81
80

Na półkach:

Marnie Rome i Noah Jake mają za zadanie ruszyć w pościg za sprawcą napadów, które pozornie nie są ze sobą związane. Wkrótce po tym w domu rodzinnym komisarz Rome dochodzi do włamania. Wszystkie wskazówki mówią jasno, że włamywacz dobrze zna to miejsce… W końcu policjanci muszą stawić czoła strasznej prawdzie: ktoś okrutnie pogrywa sobie z policją. Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie elementy łączą się ze sobą, a cała sprawa przybiera osobisty wymiar.

Ostatnimi czasy mam ogromną ochotę na czytanie kryminałów. Sama do końca nie wiem, czym to jest spowodowane. Ciszej niż śmierć to moje pierwsze w życiu spotkanie z autorką, Sarah Hilary. Choć jest to już tom czwarty z cyklu o komisarz Marnie Rome, to nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Jak więc poszło?

Główną bohaterką powieści jest Marnie Rome. Może być to dość dziwne, ponieważ nie wszystkie wydarzenia mają z nią związek, a jednak. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to taka typowa policjantka: twarda, trzymająca głowę na karku, skupiona tylko na osiągnięciu swojego celu, którym w tym przypadku jest złapanie sprawcy, to w rzeczywistości Marnieprzejmuje się tysiącami rzeczy, myśli o swoim psychopatycznym bracie, a także darzy ogromnym uczuciem swojego partnera Eda. Można więc rzec, że ta bohaterka ukazuje czytelnikowi również prawdziwe uczucia.

Noahnatomiast to bohater, którego bardzo polubiłam. Choć ma własne problemy na głowie, myśli o tym, czy jego brat jest bezpieczny lub czy jego partner dotarł na wyznaczone miejsce bez problemów. Widać, jak bardzo jest empatyczny i nie myśli tylko o sobie. Chyba właśnie to urzekło mnie w nim najbardziej.

Historia, którą przedstawiła tu Sarah Hilary, jest na swój sposób poruszająca. Już nie mówię tutaj o włamaniach, ale o porwaniach. A szczególnie o jednym, czyli o porwaniu małego Finna. Chłopiec trafił niespodziewanie pod opiekę Brady’ego, który się nad nim po prostu znęca. Fragmenty, gdzie występował ten bohater, sprawiały mi niesamowitą przykrość. Kiedy czytałam o cierpieniu chłopca, bolało mnie serce. Nikt, ani dziecko, ani dorosły, ani nawet zwierzę nie powinno znosić czegoś takiego.

W powieści poruszane są takie problemy jak dominacja różnych gangów ulicznych nad mieszkańcami miasta, pojawił się również wątek homofobii oraz rasizmu. I choć może nie dało się tego zauważyć na pierwszy rzut oka, to naprawdę można to śmiało wyczytać „między wierszami”.

Autorka ma fajny i ciekawy styl pisania, przez co książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie i szybko. Mogę nawet powiedzieć, że strony przewracały się same. Historia przedstawiona w tej powieści mnie wciągnęła i nie potrafiłam się od niej oderwać myślami choćby na chwilę. A to w czytaniu lubię najbardziej.

Pierwsze spotkanie z Sarah Hilary i jej twórczością zaliczam do jak najbardziej udanych. Z ogromną chęcią sięgnę po poprzednie, ale także i po następne książki tej autorki. Jest to chyba pierwszy kryminał, który aż tak przypadł mi do gustu.

Marnie Rome i Noah Jake mają za zadanie ruszyć w pościg za sprawcą napadów, które pozornie nie są ze sobą związane. Wkrótce po tym w domu rodzinnym komisarz Rome dochodzi do włamania. Wszystkie wskazówki mówią jasno, że włamywacz dobrze zna to miejsce… W końcu policjanci muszą stawić czoła strasznej prawdzie: ktoś okrutnie pogrywa sobie z policją. Nagle jak za dotknięciem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
706
180

Na półkach:

dniu życia pani detektyw. Dnia, który zmieni jej życie na zawsze.

Następnie narrator w formie trzecioosobowej przenosi nas do teraźniejszości. Dowiadujemy się od przełożonego Marnie, Wellanda, że w jej domu rodzinnym, który wynajmuje, było dość osobliwe włamanie połączone z pobiciem lokatorów. Sprawą zajmuje się sierżant Kennedy z Tridentu, działu policji zajmującego się przestępczością zorganizowaną.

W tym samym czasie na ulicach Londynu dochodzi do serii napadów. Z pozoru są to niezwiązane sprawy teraz, gdy Marnie i Noah zaczynają się bardziej przyglądać to widzą niteczki powiązania. Ofiarami napadów padają osoby z kryminalną przeszłością. Są to Carole Linton skazana za uprowadzenie chłopca, Stuart Rawling damski bokser oraz Kyle Stratton oskarżony o napaść na tle rasistowskim. Ostatni mężczyzna niestety nie przeżył.

Roboczo przestępcy nazwali przestępcę „mścicielem”, gdyż tak jakby wymierzał kary skazańcom. Według obserwacji i analizy faktów postępowanie zbrodniarza jego działanie skierowane jest na osoby, które w jego mniemaniu nie otrzymała dostatecznie surowej kary za swoje czyny.

Ktoś wchodzi w kompetencje wymiaru sprawiedliwości, a zadaniem Marnie i Noah oraz ich zespołu jest dowiedzenie, kto to jest. Jednocześnie muszą przekonać swoją nową przełożoną nadinspektor Lornę Ferguson. Jest twardą sztuką, a jednocześnie gwiazdą w szpilkach od Loboutina.

Komisarz Rome oprócz mściciela oraz pani nadinspektor dodatkowo musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. Sierżant Kennedy musi poprosić Marnie o ocenę tego, co zostało skradzione ze strychu w jej rodzinnym domu, gdzie przechowywała swoje rzeczy. Niestety musi również odwiedzić swojego przyrodniego brata Stephena w więzieniu, aby dowiedzieć się, czy nie ma nic wspólnego z tą sprawą.

Po raz kolejny zostaje zaatakowany człowiek. Tym razem jest to więzień, co dodatkowo komplikuje sprawę. Komisarz Rome ma wrażenie, że błądzi po omacku szukając mściciela. Życia nie ułatwia jej powrót koszmarów z przeszłości.
Kto jest mścicielem? Czy Marnie i Noah rozwiąże zagadkę i schwytają zabójcę? Jak komisarz Rome poradzi sobie z powracającą przeszłością, o której tak bardzo chce zapomnieć?

Akcja książki rozgrywana jest na niebezpiecznych ulicach Londynu. Jest wartka, lecz następują też spowolnienia, które mi osobiście nie przeszkadzają, a wręcz z jeszcze większą ochotą i ciekawością czytałam dalej. Uważam, że niewielkie spowolnienia akcji są potrzebne, gdyż jako czytelnik mogę przemyśleć i poukładać sobie to, co się wydarzyło. Natłok nagłych zwrotów może przytłoczyć, a nawet spowodować chwilowe zagubienie czytelnika.

Fabuła książki jest wielowątkowa, co na początku może wywołać lekką dezorientację, lecz po kilkunastu stronach historie zaczynają się zazębiać, co pozwala nam się zagłębić w lekturę. Do ostatnich stron historia trzyma poziom. Sprawia to, że powieść bardzo przyjemnie się czyta. Bohaterowie są dobrze przedstawieni oraz wyraziści. Główna bohaterka już od pierwszy stron zyskała moją sympatię. Twardo stąpa po ziemi po tym, co przeżyła w przeszłości. Widać, że praca to jej pasja, ale ma jedną zasadę – nie przynosić pracy do domu. To jej azyl, w którym odpoczywa i nabiera siły na kolejny dzień walki z przestępcami. Jej partner w pracy to bardzo miły i pracowity człowiek. Szanuje i podziwia Marnie. Stara się jej pomóc jak tylko może, prywatnie i zawodowo. Noah to oddany przyjaciel i współpracownik.

Pomimo, że Ciszej niż śmierć to czwarty tom serii o Marnie Rome, to bez problemu odnalazłam się w historii. Z pewnością zapoznam się z poprzednimi częściami cyklu, gdyż styl pisania autorki oraz główna bohaterka bardzo przypadły mi do gustu. Uważam, ze powieść Ciszej niż śmierć jest warta przeczytania i poświęcenia jej czasu w jeden z pięknych zimowych wieczorów. Tak, bo jest to kryminał idealny na jesienną porę.

http://recensione-libretto.blogspot.com/2018/10/ciszej-niz-smierc-sarah-hilary.html

dniu życia pani detektyw. Dnia, który zmieni jej życie na zawsze.

Następnie narrator w formie trzecioosobowej przenosi nas do teraźniejszości. Dowiadujemy się od przełożonego Marnie, Wellanda, że w jej domu rodzinnym, który wynajmuje, było dość osobliwe włamanie połączone z pobiciem lokatorów. Sprawą zajmuje się sierżant Kennedy z Tridentu, działu policji zajmującego się...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    114
  • Przeczytane
    105
  • Posiadam
    24
  • 2018
    8
  • Kryminał
    3
  • Ebooki
    3
  • Thriller/sensacja/kryminał
    2
  • 2018
    2
  • E-book
    2
  • 2020
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ciszej niż śmierć


Podobne książki

Przeczytaj także