Mała historia fotografii

Okładka książki Mała historia fotografii
Boris von Brauchitsch Wydawnictwo: Cyklady sztuka
294 str. 4 godz. 54 min.
Kategoria:
sztuka
Tytuł oryginału:
Kleine Geschichte der Fotografie
Wydawnictwo:
Cyklady
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
294
Czas czytania
4 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788386859900
Tłumacz:
Barbara Tarnas, Jan Koźbiał
Tagi:
fotografia fotograficy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
190
36

Na półkach: , , ,

Po krótce powiem, że książce tej dałabym o wiele większą ocenę, gdyż sam styl pisania autora jest naprawdę świetny, ponadto widać, iż posiada on ogromną wiedzę w zakresie fotografii. W czym więc leży problem? Lekturę tę, jeżeli chce się coś z niej wyciągnąć, należy czytać z telefonem w dłoni, gdyż duża część zdjęć tam omawianych po prostu nie jest w niej zamieszczona. To straszny minus. Byłaby wtedy grubsza, to prawda‚ natomiast oszczędziłoby to wiele czasu i zapewne uczyniło lekturę bardziej płynną i komfortową. Brakuje mi także swego rodzaju chronologii wydarzeń, natomiast tutaj jestem w stanie zrozumieć, że autor miał inny pomysł na podział książki.
Czy polecam? Tak, jednakże tylko ludziom cierpliwym. Wyszukiwanie dziesiątek autorów serio wymęcza.

Po krótce powiem, że książce tej dałabym o wiele większą ocenę, gdyż sam styl pisania autora jest naprawdę świetny, ponadto widać, iż posiada on ogromną wiedzę w zakresie fotografii. W czym więc leży problem? Lekturę tę, jeżeli chce się coś z niej wyciągnąć, należy czytać z telefonem w dłoni, gdyż duża część zdjęć tam omawianych po prostu nie jest w niej zamieszczona. To...

więcej Pokaż mimo to

avatar
204
111

Na półkach: ,

"Mała historia fotografii" zwraca szczególną uwagę na społeczne znaczenie i funkcję medium jakim jest fotografia. Autor zwraca dużo uwagi na zmianę stosunku do nowej formy uwieczniania wspomnień. W odróżnieniu od innych pozycji tego typu podejmuje temat historii fotografii od bardziej kulturalnej strony. Autor pokazuje postępujący od 1839 roku proces rozwoju dziedziny wykorzystując fotografie jako przykłady zmieniających się tendencji i myśli o medium, a nie jako klasyczny album zdjęć z opisami. Dzięki tej pozycji można uzmysłowić sobie, jak fotografia dochodziła do pozycji, którą zajmuje dziś.

"Mała historia fotografii" zwraca szczególną uwagę na społeczne znaczenie i funkcję medium jakim jest fotografia. Autor zwraca dużo uwagi na zmianę stosunku do nowej formy uwieczniania wspomnień. W odróżnieniu od innych pozycji tego typu podejmuje temat historii fotografii od bardziej kulturalnej strony. Autor pokazuje postępujący od 1839 roku proces rozwoju dziedziny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
86
16

Na półkach: ,

Przeczytałam, bo została mi polecona przez mojego wykładowcę. Niestety książka (tak jak wykładowca) jest bardzo chaotyczna. Nie jest prowadzona ani chronologicznie ani też nurtami fotograficznymi. Jest dużo rzuconych nazwisk fotografików, ledwo co wspomnianych, opisy zdjęć, których nie zamieszczono w tej publikacji (wg mnie byłby to duży plus, bo jeśli jakieś zdjęcie nie jest na tyle ważne, żeby umieszczać je w książce, to po co w ogóle je opisywać?) Co do tego, że w ogóle są te opisy i próby interpretacji - wg mnie to dobrze, ponieważ to właśnie te obrazy tworzyły historię fotografii. Nie wyobrażam sobie omawiania historii sztuki bez omówienia najbardziej znanych dzieł różnych artystów. Tak samo w fotografii.

Przeczytałam, bo została mi polecona przez mojego wykładowcę. Niestety książka (tak jak wykładowca) jest bardzo chaotyczna. Nie jest prowadzona ani chronologicznie ani też nurtami fotograficznymi. Jest dużo rzuconych nazwisk fotografików, ledwo co wspomnianych, opisy zdjęć, których nie zamieszczono w tej publikacji (wg mnie byłby to duży plus, bo jeśli jakieś zdjęcie nie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
124
22

Na półkach:

Sięgnęłam po tę książkę jako totalny laik. O fotografii wiedziałam praktycznie NIC. Niestety po lekturze "Małej historii fotografii" stan NIC nie zmienił się na przynajmniej COŚ.

Być może wynikło to z faktu, że książkę czytałam mocno na raty, ale inaczej bym jej nie strawiła.

Brak chronologii mógłby być zaletą, gdyby mocno subiektywne spojrzenie na fotografię było JAKIEŚ. Zazwyczaj czyjeś spojrzenie daje mi odskocznię do własnych poszukiwań. Tym razem pozostałam we mgle mnóstwa nazwisk i opisów fotografii, których w książce nie było (oczywiście mogłam się wspierać Internetem, ale nie po to sięgnęłam po książkę, żeby wertować Net) oraz "elokwencji słowa", które delikatnie mówiąc,zapomniało o treści.

Zaleta - ładne wydanie i piękne zdjęcie na okładce :)

Sięgnęłam po tę książkę jako totalny laik. O fotografii wiedziałam praktycznie NIC. Niestety po lekturze "Małej historii fotografii" stan NIC nie zmienił się na przynajmniej COŚ.

Być może wynikło to z faktu, że książkę czytałam mocno na raty, ale inaczej bym jej nie strawiła.

Brak chronologii mógłby być zaletą, gdyby mocno subiektywne spojrzenie na fotografię było...

więcej Pokaż mimo to

avatar
339
283

Na półkach: ,

Zajmując się fotografią czy to zawodowo czy amatorsko to warto znać jej teorię, filozofię, a przede wszystkim jej kulturę. Owa książka wprowadza nas w historię fotografii, no i tyle plusów.
Książka ma niestety wiele wad, już nie patrząc na błędy w tłumaczeniu, bo było tam wiele słów które nie występują ani w języku polskim, ani w fachowym, po prostu tłumacz najwyraźniej nie zajmował się za dużo fotografią, no i przecinki, z jest najgorzej, czasami trzeba się nagłowić żeby zrozumieć zdanie. A drugi minus to jak w KAŻDEJ zagranicznej książce o historii fotografii: brak Polaków. A jeżeli już się znajdzie Polak to zawsze jest to Niemiec, Żyd, itp z obywatelstwem polskim.

Zajmując się fotografią czy to zawodowo czy amatorsko to warto znać jej teorię, filozofię, a przede wszystkim jej kulturę. Owa książka wprowadza nas w historię fotografii, no i tyle plusów.
Książka ma niestety wiele wad, już nie patrząc na błędy w tłumaczeniu, bo było tam wiele słów które nie występują ani w języku polskim, ani w fachowym, po prostu tłumacz najwyraźniej nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
894
82

Na półkach: , ,

Pozycja mocno średnia. Przedstawia wprawdzie przekrojowo historię i filozofię fotografii, ale napisana jest zauważalnie słabo warsztatowo. Przede wszystkim momentami zbyt zdawkowo - nieraz trzeba czytać między wierszami lub domyślać się, czego autor nie napisał, choć powinien, jako że skupia się on za mocno na omawianiu poszczególnych autorów czy pojedynczych zdjęć, zaś unika klarownego, całościowego omówienia poszczególnych nurtów fotografii. Szereg zjawisk czy kierunków zostało wręcz w ogóle pominiętych.
Ewidentną wadą są (pseudo)filozoficzne rozważania von Brauchitscha - który z upodobaniem nurza się w truizmach, albo też w bełkotliwej, pozbawionej nieraz treści pseudointelektualnej nowomowie (w rodzaju zdjęć ukazujących "antyseptyczną estetykę sterylnych ciał" - a to jeden z najskromniejszych przykładów), zaś myśl fotografii końca XX wieku ukazuje on zauważalnie wyrywkowo i subiektywnie (na co zapewne znaczny wpływ ma zawodowe zaangażowanie von Brauchitscha jako aktywnego fotografa i kuratora wystaw, jak i jego - oględnie rzecz mówiąc - orientacja światopoglądowa). Dlatego też ideologiczna warstwa tej książki jest raz po raz, bez wątpienia jej najsłabszą stroną.
Zastrzeżenia można też mieć do jednak dość ubogiej warstwy ilustracyjnej, która - aczkolwiek wizualnie atrakcyjna - niejednokrotnie nie prezentuje omawianych zdjęć lub ukazuje je w sposób niereprezentatywny i przedstawione obrazy nie odpowiadają opisywanym cechom twórczości.
Patrząc na język publikacji, który w niektórych - szczególnie końcowych - rozdziałach wyraźnie przybiera na pretensjonalności i zdaje się zarazem operować wąską pulą tych samych mądrze brzmiących wyrazów, można wręcz odnieść wrażenie, że książka ta powstała niejako przypadkiem jako zlepek różnych, pisanych osobno na przestrzeni dłuższego czasu tekstów. Pytanie, oczywiście, czy ten mętny i pokrętny język to aby nie zasługa tłumacza...?

Pozycja mocno średnia. Przedstawia wprawdzie przekrojowo historię i filozofię fotografii, ale napisana jest zauważalnie słabo warsztatowo. Przede wszystkim momentami zbyt zdawkowo - nieraz trzeba czytać między wierszami lub domyślać się, czego autor nie napisał, choć powinien, jako że skupia się on za mocno na omawianiu poszczególnych autorów czy pojedynczych zdjęć, zaś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
632
48

Na półkach: , ,

Z jednej strony dużo informacji, z drugiej - dosyć ogólnikowych. Czasami miałam wrażenie, że z Wikipedii da się więcej wyciągnąć.

Z jednej strony dużo informacji, z drugiej - dosyć ogólnikowych. Czasami miałam wrażenie, że z Wikipedii da się więcej wyciągnąć.

Pokaż mimo to

avatar
168
55

Na półkach:

Klasyk

Klasyk

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mała historia fotografii


Reklama
zgłoś błąd