Nietakty. Mój czas, mój jazz

Okładka książki Nietakty. Mój czas, mój jazz
Zofia Trzcińska Wydawnictwo: Szelest biografia, autobiografia, pamiętnik
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Szelest
Data wydania:
2015-11-16
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-16
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365381002
Tagi:
komeda jazz muzyka prl hłasko
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
16
15

Na półkach:

Bardzo ciekawa książka opisująca ciekawe czasy i ciekawą postać. Narratorka, nieco kreując siebie na ideał kobiecej urody, szyku i inteligencji, może irytować. Próbuje trochę za bardzo wepchać się na pierwszy plan, należny jej mężowi. Mimo tej autoidealizacji, która jest naturalna w autobiografiach, jest szczera, czasem aż do bólu. Udało jej się wspaniale opisać klimat tamtych jazzowych lat i ciekawie ukazać sylwetkę Komedy.

Bardzo ciekawa książka opisująca ciekawe czasy i ciekawą postać. Narratorka, nieco kreując siebie na ideał kobiecej urody, szyku i inteligencji, może irytować. Próbuje trochę za bardzo wepchać się na pierwszy plan, należny jej mężowi. Mimo tej autoidealizacji, która jest naturalna w autobiografiach, jest szczera, czasem aż do bólu. Udało jej się wspaniale opisać klimat...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1575
1505

Na półkach:

Wszystko, co związane z Komedą jest mi bliskie. To właśnie - wg. Zofii Komedowej - pobyt w Ostrowie Wielkopolskim ukształtował Komedę jako muzyka. A tak się składa, że jest to moje miasto.
Wspomnienia muzy wybitnego kompozytora są wspaniałą podróżą przez lata 50 i 60 XX wieku, kiedy to zaczynali swoje kariery wielcy muzycy, kompozytorzy, aktorzy. Komeda był wybitnym kompozytorem, zdolnym, tytanem pracy, perfekcjonistą. Dobrze, że miał przy sobie Zofię.
Nieszczęśliwy wypadek i jego konsekwencje zakończyły dużo za wcześnie życie Komedy.

Wszystko, co związane z Komedą jest mi bliskie. To właśnie - wg. Zofii Komedowej - pobyt w Ostrowie Wielkopolskim ukształtował Komedę jako muzyka. A tak się składa, że jest to moje miasto.
Wspomnienia muzy wybitnego kompozytora są wspaniałą podróżą przez lata 50 i 60 XX wieku, kiedy to zaczynali swoje kariery wielcy muzycy, kompozytorzy, aktorzy. Komeda był wybitnym...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
556
32

Na półkach:

Dobrze się czyta. Jednak jak dla mnie to za mało pani Zofii...

Dobrze się czyta. Jednak jak dla mnie to za mało pani Zofii...

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
21
21

Na półkach:

W ostatnich latach swojego życia Zofia Trzcińska spisywała wspomnienia. Żona i muza Krzysztofa Komedy, dobry duch polskiego środowiska jazzowego, postać wybitna. Kilkuset tysięcy spisanych słów, kilkadziesiąt godzin nagrań. Syn Zofii Trzcińskiej Tomasz, opracował i zebrał część z nich w trzystu stronicowy tom. Pierwsze dwa rozdziały to wspomnienia dzieciństwa i lat powojennych w Krakowie. Na stronie 67 po raz pierwszy pojawia się postać Krzysztofa Komedy i odtąd książka staje się opowieścią o ich wspólnym życiu. Opowieścią urwaną tuż po śmierci znakomitego muzyka. Dalszą historię bohaterki książki – niezmiernie ciekawą i wartą oddzielnej, dłuższej opowieści - dopowiada w posłowiu jej syn. „Nietakty” to zbiór pocztówek z przeszłości, krótszych lub dłuższych notatek życia. Pierwsze słowa czasem całe zdanie każdej z przypowiastek stanowią jednocześnie jej tytuł. Krótkie podsumowanie tego o czym dane wspomnienie traktuje. Proste, celne i bezpretensjonalne.
Nie ma tu – jak w popularnych wywiadach-rzekach – drugiej strony, rozmówcy, który mógłby zgłębić jakiś temat, czy też próbował by zasugerować inne spojrzenie na pewne wydarzenia. To po prostu monolog autorki wspomnień. Jednak to ogromna zaleta tej książki. Dzięki temu opowieści te choć subiektywne (ale w końcu taka właśnie jest natura osobistych wspomnień) są niezwykle szczere. Nie zawsze te obrazy są miłe dla prezentowanych w nich postaci. Jednak warto zauważyć, że nie ma tu miejsca na złośliwości czy przytyki. To osobiste wrażenia, tak zapamiętane i odczuwane. Dzięki takim szczegółom te historie nie powodują wątpliwości co do ich autentyczności.
„Nietakty” to unikalny obraz wspominanych czasów, osób i środowisk. Z galerią niezwykłych postaci w tle: Skrzynecki, Dymny, Polański, Skolimowski. Książka wartka w lekturze. Bardzo cenna i wartościowa pozycja.

W ostatnich latach swojego życia Zofia Trzcińska spisywała wspomnienia. Żona i muza Krzysztofa Komedy, dobry duch polskiego środowiska jazzowego, postać wybitna. Kilkuset tysięcy spisanych słów, kilkadziesiąt godzin nagrań. Syn Zofii Trzcińskiej Tomasz, opracował i zebrał część z nich w trzystu stronicowy tom. Pierwsze dwa rozdziały to wspomnienia dzieciństwa i lat...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1354
619

Na półkach:

Dlaczego "Nietakty"? Przecież to kojarzy się ze swoistego rodzaju gafą. A przecież "Nietakty" to piękna książka prowadząca nas przez meandry życia Zofii Komedowej Trzcińskiej. Pomimo tego, że Pani Zofii od sześciu lat nie ma wśród nas, to jednak istnieje w pamięci wielu i właśnie w "Nietaktach". Kobieta urzekła mnie swoim podejściem do rzeczywistości. Brała życie garściami nie bacząc na konwenanse. Odważna i butna. Może tytuł właśnie dlatego? Jej życia starczyłoby na urozmaicenie jestestwa kilku zwykłym "zjadaczom chleba". Tacy niepokorni często są własnie nietaktem dla tych, co tylko z prądem....
Pierwsze wrażenie z lektury jest bajkowe. Panienka Zofia oprowadza nas po majątku, w którym spędziła pierwsze lata swojego życia. Wspomnienia napisane tak, że czytelnik chce dotknąć, posmakować i poczuć. Piękno dożynek, radość dzieciństwa, nawet opis niezręcznych prób zaprzyjaźnienia się z synem Żyda, który wyrabiał landrynki - to wszystko urzekło mnie i zachwyciło. Dalej jest równie ciekawie choć już nie tak sielsko. Zosia od 13 roku życia była żołnierzem AK, a Jej pseudonimy "Zośka" i "Harcerka" mówią same za siebie. (Zdjęcie Zosi z tego okresu umieszczone w książce urzekło moją córkę harcerkę).
Po wojnie przyszedł czas na muzykę, a przede wszystkim jazz. Od tego momentu książki wydarzenia, nazwiska i emocje zaczynają mknąć niczym rwąca rzeka. Festiwale, muzyka, koncerty, kontrakty, a przede wszystkim ukochany jazz - to wszystko miesza się i wiruje aż do zawrotu głowy. Czytelnik zanurza się w wydarzeniach i smakuje je przez pryzmat tego, że jazz był wówczas czymś obcym, zakazanym.
" .... i poznałam Komedę". Muzykujący pan doktor laryngolog urzekł Zofię. To przy nim rozwinęła muzyczne skrzydła. Zresztą gdyby nie Ona Pan Komeda nie doszedłby tam, gdzie doszedł. Mam wrażenie, że określenie "była jego muzą" ma tu idealne zastosowanie. Może nie tyle artystyczne, gdyż Pani Zofia stała mocno na ziemi, ale wsparciem na pewno była ogromnym. Takim życiowym wsparciem. Wspaniała muzyka do filmów "Dziecko Rosemary" i "Nóż w wodzie" jest sukcesem zarówno kompozytora jak i jego żony. Urszula Dudziak określiła Zosię Komedową "artystycznym aniołem stróżem". To określenie pokazuje charakter naszej bohaterki. Trzeba tylko do skrzydeł dodać huragan, bo Pani Zofia tak właśnie szła przez życie.
W dalszej części książki wspomnienia płyną wartko i szybko. Przewijają się wielkie nazwiska: Kisielewski, Kosiński, Polański... długo wymieniać. Wydarzenia mkną z lekkim humorem, okraszone nutką gorzkiej komunistycznej rzeczywistości. Język książki piękny i bogaty nie jest już tak słodki, jak na początku. Ze wspomnień wyraźnie "wystaje" walka z rzeczywistością. Nadal jednak małżeństwo Komedów cieszy się życiem i bierze garściami wszystko to co los przyniesie.
Mnie osobiście urzekły fragmenty o muzyce. Nie ma tego dużo (patrząc przez pryzmat tego, czyje życie książka opisuje) ale te które są, naprawdę zasługują na uwagę.
"Jazz to jest poezja muzyki... mówił. I miał rację! Jazzu lepiej się słucha gdy jest wino, gdy ściszonymi głosami toczą się rozmowy, a słuchacze, uczestnicy tych spektakli, zapominają o otaczających ich codziennościach. Jazz to nie jest wyłącznie doznanie estetyczne. To coś znacznie więcej. To przekazywane nam i wzbudzane w nas emocje. Sale koncertowe są dobre dla festiwali i w nich jazz jak najbardziej się odnajduje, ale rodzi się gdzie indziej" No piękne, nieprawdaż?
Nietakty to książka intymna. Wprawdzie niewiele zdradza z życia małżeńskiego, ale ujawnia masę emocji i uczuć. To książka, która z czytania czyni istne dzieło sztuki. Po prostu zachwyca. Polecam.

Dlaczego "Nietakty"? Przecież to kojarzy się ze swoistego rodzaju gafą. A przecież "Nietakty" to piękna książka prowadząca nas przez meandry życia Zofii Komedowej Trzcińskiej. Pomimo tego, że Pani Zofii od sześciu lat nie ma wśród nas, to jednak istnieje w pamięci wielu i właśnie w "Nietaktach". Kobieta urzekła mnie swoim podejściem do rzeczywistości. Brała życie garściami...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nietakty. Mój czas, mój jazz


Reklama
zgłoś błąd