Moje pierwsze pianinko

Okładka książki Moje pierwsze pianinko
Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk pozostałe
Kategoria:
pozostałe
Wydawnictwo:
Firma Księgarska Olesiejuk
Data wydania:
2015-08-27
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-27
Język:
polski
ISBN:
9788327428103
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Wydawać by się mogło, że ta książeczka przeznaczona jest raczej dla młodszych dzieciaczków. Nic bardziej mylnego ;) Mój siedmiolatek oszalał na jej punkcie! Może to dlatego, że nigdy nie miał podobnej książki? A może dlatego, że nie miał też okazji grać na żadnych prawdziwych klawiszach?

Ostatnio zauważyłam, że bardzo polubił na tablecie aplikację gdzie były klawisze. Wymyślał jakieś niestworzone melodie, nic konkretnego nie potrafił zagrać więc od razu wiedziałam, że ta książka przypadnie mu do gustu! Nie myliłam się. Ucieszył się ogromnie i odkąd ją mamy nie ma dnia, aby nie zagrał w niej choć jednej melodii. Mi samej za każdym razem sprawia przyjemność zagranie czegoś z tej książki ;)

Jak widzicie jest tutaj zamieszczone małe pianinko. Nie są to typowe klawisze, ponieważ są one płaskie i aby na nich zagrać trzeba przyciskać kolorowe kółeczka. Kółeczka te są także ułatwieniem dzięki, któremu dziecko ma możliwość zagrania melodii zamieszczonych w książce.

Wewnątrz znajduje się dziewięć krótkich pioseneczek, dobrze znanych w Anglii: "Poranek", "Oda do radości", "Au clair de la lune", "Here We Go Round the Mulberry Bush", "Row, Row, Row your Boat", Pan MacDonald farmę miał", "Twinkle, Twinkle, Little Star", "Three Blind Mice", "Panie Janie".

Książeczka ta otwierana jest nie w bok jak zazwyczaj lecz do góry dzięki czemu na górze mamy tytuł danej piosenki, krótki opis oraz obrazek, a poniżej kolorowe kropki przedstawiające w jakiej kolejności wciskać klawisze, aby zagrać wybraną melodię. Odczytywanie kropeczek jest bardzo łatwe, szybko idzie zrozumieć kiedy powinno się zagrać szybciej, kiedy wolniej, kiedy zrobić małą przerwę. Wszystko to dzięki ustawieniu kropek. Melodyjki te są dość łatwe, nie wiem jak będzie wyglądało to przy młodszych dzieciach, ale mój Nikodem od początku radzi sobie z nimi świetnie.

Jedyne na co mogę narzekać to to, że czasem (choć na szczęście bardzo rzadko) jakiś klawisz nie załapie, bo trzeba dosyć dokładnie je przyciskać. Na stronie wydawnictwa wyczytałam także, że w pamięci tego pianinka zapisane są już gotowe melodie jednak nie potrafię dojść do tego gdzie się je odtwarza... Ale to nic, Nikodem ma mnóstwo radości z grania według wzoru jak i z samodzielnego układania własnych piosenek ;) Myślę, że Waszym dzieciakom także przypadnie ona do gustu. Niezależnie od tego czy dziecko lubi muzykę czy nie, czy zna zawarte w tej książce utwory czy nie sądzę, że i tak polubi granie na takim mini pianinku. Polecam i tym małym i tym starszym. U nas grają wszyscy po kolei, bo i mama i tata i nawet dwie babcie próbowały ;)

Wydawać by się mogło, że ta książeczka przeznaczona jest raczej dla młodszych dzieciaczków. Nic bardziej mylnego ;) Mój siedmiolatek oszalał na jej punkcie! Może to dlatego, że nigdy nie miał podobnej książki? A może dlatego, że nie miał też okazji grać na żadnych prawdziwych klawiszach?

Ostatnio zauważyłam, że bardzo polubił na tablecie aplikację gdzie były klawisze....

więcej Pokaż mimo to

avatar
297
296

Na półkach:

Książka-pianinko wprowadza w świat tworzenia muzyki. Stworzona w taki sposób, by nawet 3-4-letnie dziecko umiało odtworzyć dźwięki czy zagrać własną melodię.
Granie utworów poprzedza zabawa dźwiękami- kolorowymi kropkami, odgadywanie dźwięków, tworzenie własnej melodii. Na kolejnych stronach zaprezentowane są utwory ze świata z podanym wykonawcą albo krótkim wprowadzeniem o melodii, i kropeczki do naśladowania i wygrywania na klawiszach. Kolorowe kropki na małym pianinku odpowiadają kropkom w utworach, które trzeba kolejno naciskać, by powstała melodia. A podane melodie są bardziej lub mniej znane, w zależności od tego, jakie kto posiada uposażenie kulturowe:). I tak, mamy tu np.: Poranek E. Griega, Old McDonald w polskiej wersji, Au chair de la luna, popularna na całym świecie piosenka Panie Janie, czy Oda do radości z IX symfonii Ludwika van Bethovena, itd.

Frajda z zagrania utworu jest oczywiście ogromna, ćwiczymy pamięć, wprawne ruchy, poznajemy utwory. To wspaniały pomysł na zimowe wieczory.

Książka-pianinko wprowadza w świat tworzenia muzyki. Stworzona w taki sposób, by nawet 3-4-letnie dziecko umiało odtworzyć dźwięki czy zagrać własną melodię.
Granie utworów poprzedza zabawa dźwiękami- kolorowymi kropkami, odgadywanie dźwięków, tworzenie własnej melodii. Na kolejnych stronach zaprezentowane są utwory ze świata z podanym wykonawcą albo krótkim wprowadzeniem o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
473
442

Na półkach: ,

Myślę, że zdecydowana większość maluchów lubi muzykę, lubi grać, śpiewać i tańczyć… Moje dzieci tradycyjnie rozpoczynały tę przygodę od stukania drewnianymi łyżkami w garnki nie pozostając obojętnym również na inne rzeczy. Pomyślałam więc, że zainteresuje je pianinko dla dzieci i w ten oto sposób w naszym domu pojawiło się „Moje pierwsze pianinko”.

Na pierwszy rzut oka jest to wyjątkowo solidna książeczka okraszona delikatną, subtelną grafiką. Klawisze, które tak pięknie prezentują się na okładce niestety są tylko nadrukiem a dźwięki po naciśnięciu wydają tylko te czarne oraz kolorowe kropeczki umieszczone w równym rządku na dole.
Zaskoczył mnie, wywołując nieco mieszane uczucia, wybór repertuaru dla dzieci. Po kilku stronach bardzo fajnych ćwiczeń dzieci mogą pokusić się o zagranie prostych, króciutkich melodii i tu moje zdumienie. Nie są to jakieś bardzo popularne dziecięce piosenki: Poranek, Oda do radości, Au Clair de la lune, Okrążamy morwowy krzew… Ponadto zamiast tekstu, choćby jednej zwrotki utworu, autor opowiada dzieciom o czym jest piosenka, kto i gdzie ją stworzył. Myślę, że dzieciaki wolałyby jednak móc ją zaśpiewać, bo takie informacje raczej są dla nich zupełnie niepotrzebne.

Troszkę sobie ponarzekałam, teraz skupię się więc na zaletach pianinka, bo i takich ma ono niemało. Melodie są bardzo proste do zagrania. Kolorki bardzo ułatwiają naukę gry dzieciom, które nie potrafią jeszcze czytać nut, oswajają i przygotowują do gry na prawdziwym instrumencie. Bardzo podobają mi się dźwięki jakie wydaje pianinko. Są subtelne, nie za głośne i bardzo przyjemne dla ucha. Również ilustracje urzekają zachęcając do wystukania melodii. Cała książeczka osadzona jest na spirali, kartki nie przewracają się same więc takie rozwiązanie jest jak najbardziej uzasadnione i praktyczne.

Myślę, że mimo wszystko takie pianinko jest fajnym pomysłem dla najmłodszych. Skupia uwagę dzieci, utrwala kolory, uczy koncentracji a gra jest dla nich fajną zabawą, sprawia radość i zajmuje na długo. A repertuar, no cóż, to chyba kwestia gustu, czasem warto pokazać dziecku coś nowego zamiast wciąż powtarzanych i oklepanych melodii. Jeśli jednak szukacie porządnego pianinka, które będzie długo cieszyło wasze ucho pięknymi dźwiękami to śmiało możecie pokusić się o zakup właśnie tego ;)

http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/

Myślę, że zdecydowana większość maluchów lubi muzykę, lubi grać, śpiewać i tańczyć… Moje dzieci tradycyjnie rozpoczynały tę przygodę od stukania drewnianymi łyżkami w garnki nie pozostając obojętnym również na inne rzeczy. Pomyślałam więc, że zainteresuje je pianinko dla dzieci i w ten oto sposób w naszym domu pojawiło się „Moje pierwsze pianinko”.

Na pierwszy rzut oka...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Moje pierwsze pianinko


Reklama
zgłoś błąd