No.6 #4

Okładka książki No.6 #4
Atsuko AsanoHinoki Kino Wydawnictwo: Studio JG Cykl: No.6 (tom 4) komiksy
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
No.6 (tom 4)
Tytuł oryginału:
No.6 #4
Wydawnictwo:
Studio JG
Data wydania:
2015-07-17
Data 1. wyd. pol.:
2015-07-17
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380010703
Tłumacz:
Paulina Ślusarczyk-Bryła
Tagi:
dramat tajemnica sci-fi shounen-ai manga
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki No.6 #9 Atsuko Asano, Hinoki Kino
Ocena 8,2
No.6 #9 Atsuko Asano, Hinok...
Okładka książki No.6 #8 Atsuko Asano, Hinoki Kino
Ocena 8,1
No.6 #8 Atsuko Asano, Hinok...
Okładka książki No.6 #7 Atsuko Asano, Hinoki Kino
Ocena 8,3
No.6 #7 Atsuko Asano, Hinok...
Okładka książki No.6 #6 Atsuko Asano, Hinoki Kino
Ocena 8,0
No.6 #6 Atsuko Asano, Hinok...

Podobne książki

Okładka książki Książę Piekieł: Devils and Realist 4 Madoka Takadono, Utako Yukihiro
Ocena 7,8
Książę Piekieł... Madoka Takadono, Ut...
Okładka książki Książę Piekieł: Devils and Realist 3 Madoka Takadono, Utako Yukihiro
Ocena 7,6
Książę Piekieł... Madoka Takadono, Ut...
Okładka książki No.6 #3 Atsuko Asano, Hinoki Kino
Ocena 8,0
No.6 #3 Atsuko Asano, Hinok...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
134 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
183
94

Na półkach: ,

Akcja tomu czwartego zdaje się jakby stłoczeniem wielu konfliktów o różnych rozmiarach. Jedne wiążą się miedzy głównymi bohaterami, inne dotyczą postaci drugoplanowych jednak wspólny cel pozwala chwilowo zjednoczyć się tym różnorodnym osobowościom jakimi bogato obdarzone są występujące postacie.

Akcja tomu czwartego zdaje się jakby stłoczeniem wielu konfliktów o różnych rozmiarach. Jedne wiążą się miedzy głównymi bohaterami, inne dotyczą postaci drugoplanowych jednak wspólny cel pozwala chwilowo zjednoczyć się tym różnorodnym osobowościom jakimi bogato obdarzone są występujące postacie.

Pokaż mimo to

2
avatar
444
298

Na półkach:

Naprawde uwielbiam Shiona, od jakiegoś czasu mam slabość do takich uroczych i dobrych z natury postaci. Sama historia no.6 też jest świetna, to moje drugie podejście do mangi i już wiem, że zdecydowanie bardziej udane

Naprawde uwielbiam Shiona, od jakiegoś czasu mam slabość do takich uroczych i dobrych z natury postaci. Sama historia no.6 też jest świetna, to moje drugie podejście do mangi i już wiem, że zdecydowanie bardziej udane

Pokaż mimo to

1
avatar
2692
1310

Na półkach: , , ,

Ciekawy tom, ciekawy. Dużo się tu działo może dlatego.

Ciekawy tom, ciekawy. Dużo się tu działo może dlatego.

Pokaż mimo to

58
Reklama
avatar
841
82

Na półkach: , , , ,

Czwarty z dziewięciu
Tak, to już czwarty tom “No. 6”. Trochę sponiewierany terminowo, poprzepychany z kąta w kąt, ale w końcu Studio JG oddało nam go do łapek i mam nadzieję, że więcej podobnych obsuw w terminach nie będzie (tak, tak, marzenia ściętej głowy) .
No dobrze, ale ja nie o tym. Przyjęłam zasadę, że mang nie będę recenzowała, więc właściwie nie będzie to recenzja, tylko słów kilka o… No właśnie, o czym?
Ano historia idealnego miasta od początku mi się podobała. Swoją przygodę zaczęłam od anime, które nie mam pojęcia jakim cudem znalazło się na liście rzeczy do obejrzenia. A że miało zdaje się jedenaście odcinków, pochłonęłam je mig w wolnej chwili wymagającej odmóżdżenia. Wrażenie po bliskim spotkaniu z produkcją było bardzo mieszane. Z jednej strony bardzo podobał mi się pomysł, główna intryga i fakt, że dało wyczuć się w tym wszystkim realne problemy postaci i otaczającego ich świata. Efekt popsuty był jednak pędzącą na złamanie karku fabułą oraz częsty i gęsty od kiczu fanserwis. Jak się okazało nie jest to tylko bolączka anime, no ale po kolei.

Odchudzony z kości na ości
Ten kto się interesuje wie, że anime “No.6” powstało na postawie mangi, ta zaś powstała na podstawie light noweli. Idąc tym tropem trzeba zauważyć, że trudno jest zmieścić dziewięć tomów w jedenastu dwudziestominutowych odcinkach, jak również ciężko jest streścić dziewięciotomową powieść w równie dziewięciotomowej mandze. Zresztą na koniec każdego tomu rysowniczka ubolewa, jak wiele scen musiała usunąć i jak bardzo musi popędzać fabułę do przodu. To jednak o czymś świadczy i wprowadza dodatkowy czynnik dezorientujący. Otóż po mangę sięgnęłam, bo byłam ciekawa na ile uzupełnia to, czego nie ma w anime i w sumie do tej pory chyba powinnam być rozczarowana. Bo jakoś nie zauważam tej różnicy, przynajmniej jeżeli chodzi o prowadzenie fabuły. Jest jednak duża różnica w charakterach głównego bohatera. Shion bardzo ucierpiał w animowanej wersji historii. Był wręcz nie do zdzierżenia. W mandze lubię skubańca coraz bardziej, nawet w tej jego momentami chorej naiwności. Mimo wszystko ma zadziora, którego Hinoki Kino (rysowniczka) potrafi świetnie uchwycić w kadrach. Ciepłe kluchy odchodzą gdzieś w dal i to jest bardzo na plus. Zresztą “No. 6” pełne jest krwistych bohaterów, których losy wciągają i pozwalają czytelnikowi się nimi przejmować.
Sam pomysł na główną intrygę jest interesujący, choć nie taki świeży. Antyutopie to temat przemaglowany na milion sposobów w popkulturze. Sukcesem jest zwrócenie na siebie uwagi w tym tłumie i porwanie ludzi za sobą. Ostatnio strasznie rozczarowałam się serią “Więzień labiryntu”, który gatunkowo jest zbliżony do “No. 6” i w tym zestawieniu, manga wypada zdecydowanie lepiej. Właściwie wszystko było by pięknie ładnie, gdyby nie…

A na imię jej Shion było…
Oczywiście Shion to chłopak. I spoko by było, gdyby nie jego pełne zagmatwania relacje ze Szczurem. Próbuję sobie poukładać, co mi tak naprawdę w tym przeszkadza, że nie potrafię dać tej mandze więcej niż pięć/sześć gwiazdek i dochodzę do wniosku, że nie dla mnie jest ten kiczowaty bełkot, który momentami uprawiają główni protagoniści tejże historii.
Znaczy tak, nieokreślona i w pewnym sensie balansująca na krawędzi relacja między Shonem a Szczurem jest w porządku, dopóki autorka nie zmusza ich do gestów i tekstów przyprawiających mnie o facepalma. To drobnostki: jakieś pocałunki na dobranoc, walc na środku pokoju czy deklaracje na wieczną przyszłość. W takich momentach bohaterowie ci całkowicie tracą swój urok, postawieni pod ścianą taniego boys love, czy coś w tym guście. Właściwie to zabawne, że historia sama w sobie jest prowadzona ładnie i ciekawie, a jak pojawia się jakaś żenująca scena, to mam ochotę nie kupować kolejnego tomu.
Tak więc doszłam do wniosku, że najbardziej lubię Shiona i Szczura jako osobne byty, żyjące we własnych (najlepiej oddzielnych) kadrach. Nie przepadam za fanserwisem i uważam, że ta historia mogłaby się spokojnie bez niego obejść. Uczucie wpychania go na siłę nie opuszcza mnie ani przez chwilę, kiedy tylko zaistnieje na kartach mangi.
Jestem ciekawa, jak tę specyficzną relację ujmuje powieść. Dymki kiepsko się sprawdzają, a kiepskie teksty są rodem z taniego romansu. Nie wiem nawet jak to inaczej ująć.
Przyjaciółka doszła ostatnio do wniosku, że Shion mógłby być spokojnie dziewczyną i to było jak olśnienie. Dlaczego nie można było z niego zrobić dziewczyny? Z jego charakterem byłby świetną heroiną, których w mangach (jak i literaturze) jest jak na lekarstwo. No ale jest jak jest i pozostaje jedynie przymykać oko na te wszystkie sugestywne wyznania i gesty, bo poza tym historia mnie wciąga, co jest dość paradoksalne, jak na mnie.

Czwarty z dziewięciu
Tak, to już czwarty tom “No. 6”. Trochę sponiewierany terminowo, poprzepychany z kąta w kąt, ale w końcu Studio JG oddało nam go do łapek i mam nadzieję, że więcej podobnych obsuw w terminach nie będzie (tak, tak, marzenia ściętej głowy) .
No dobrze, ale ja nie o tym. Przyjęłam zasadę, że mang nie będę recenzowała, więc właściwie nie będzie to...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
658
91

Na półkach: , ,

To już 4 tom, a manga dalej trzyma wysoki poziom :)Zakończenie trzyma w napięciu, i (jak przystało na końcówkę tomu xD) sprawia, że nie można się już doczekać kolejnego :) Z ekscytacją będę wypatrywać 5-go tomu ^^ I nawet już jakoś przyzwyczaiłam się do faktu, że zamiast Nezumi w polskim wydaniu pojawia się Szczur ;)

To już 4 tom, a manga dalej trzyma wysoki poziom :)Zakończenie trzyma w napięciu, i (jak przystało na końcówkę tomu xD) sprawia, że nie można się już doczekać kolejnego :) Z ekscytacją będę wypatrywać 5-go tomu ^^ I nawet już jakoś przyzwyczaiłam się do faktu, że zamiast Nezumi w polskim wydaniu pojawia się Szczur ;)

Pokaż mimo to

2
avatar
0
0

Na półkach: , , , ,

No.6 zdecydowanie jest arcydziełem, a każdy kolejny Tom coraz bardziej mnie w tym upewnia. Pozostaje tylko dziękować takim ludziom jak Atsuko Asano za wymyślenie tak genialnego scenariusza, danie życia tak niepowtarzalnym bohaterom, za wprowadzenie nas w nowy nieznany i wcale nie idealny świat...Hinoki Kino za rysunek, którym jestem zauroczona. Postacie Shiona i Nezumiego (oraz innych oczywiście) są wspaniałe i mogę się im przyglądać godzinami :) Oraz całemu Studiu JG za wydanie tej mangi i nie zapominajmy o ludziach, którzy włożyli swoją ciężką pracę, aby przetłumaczyć i z edytować No.6. Pozostaje mi tylko padać na kolana przed tymi ludźmi i mówić DZIĘKUJĘ! :)

No.6 zdecydowanie jest arcydziełem, a każdy kolejny Tom coraz bardziej mnie w tym upewnia. Pozostaje tylko dziękować takim ludziom jak Atsuko Asano za wymyślenie tak genialnego scenariusza, danie życia tak niepowtarzalnym bohaterom, za wprowadzenie nas w nowy nieznany i wcale nie idealny świat...Hinoki Kino za rysunek, którym jestem zauroczona. Postacie Shiona i Nezumiego...

więcej Pokaż mimo to

13

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki No.6 #4


Reklama
zgłoś błąd