Na dzień przed ślubem

Okładka książki Na dzień przed ślubem
Hozumi Wydawnictwo: Seria: Jednotomówki Waneko komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Seria:
Jednotomówki Waneko
Tytuł oryginału:
式の前日
Wydawnictwo:
Data wydania:
2015-01-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-26
Data 1. wydania:
2012-08-10
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364508073
Tłumacz:
Mateusz Haberka
Tagi:
josei okruchy życia dramat supernatural tragedia manga
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
157 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
190
188

Na półkach: ,

Nastrojowe, odrobinę nostaligiczne historie o więzach rodzinnych. Przez skupienie się na tego typu relacjch autorka ukazuje emocje, których doświadcza każdy. Nie są one może tak wciągające jak perypetie uczuciowo-łóżkowe, ale nadal moga poruszyć i skłonić do przemyślenia niektórych spraw. Tego co się doświadcza podczas rozstań i ponowych spokań, tęsknota i konieczność otworzenia się na coś nowego, to własnie kształtuje każdego człowieka. To bardzo pomysłowy tomik, z krótkimi graficznymi opowiadaniami. Kreska jest prosta, przyjemna dla oka. Rastry i czerń są stosowane bardzo oszczędnie. Nietypowi, nieludzcy bohaterzy: jak kot, kruk czy strach na wróbel, da miłym dodatkiem do całości.

Nastrojowe, odrobinę nostaligiczne historie o więzach rodzinnych. Przez skupienie się na tego typu relacjch autorka ukazuje emocje, których doświadcza każdy. Nie są one może tak wciągające jak perypetie uczuciowo-łóżkowe, ale nadal moga poruszyć i skłonić do przemyślenia niektórych spraw. Tego co się doświadcza podczas rozstań i ponowych spokań, tęsknota i konieczność...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
966
497

Na półkach: , ,

Nie przepadam za bardzo za krótką formą, bo trudno jest mi się zaangażować i przy tym mam wrażenie, że spotkam się ze zbyt wielkimi niedopowiedzeniami.

Tak było ze zbiorkiem "Na dzień przed ślubem". Króciutkie historie, które niestety nie wzruszyły mnie jak powinny. Cały czas miałam wrażenie, że coś mi umyka. Może to przez atmosferę ulotności, którą wyczuwało się przy każdej historii?

Sama kreska niestety nie przypadła mi do gustu.

Ale nie powiem, te historie mają coś w sobie. Są subtelne, nieprzesadzone. Jestem przyzwyczajona do dram, ale w tym wypadku należy docenić tę prostotę. Choć nie oddałam im całkowicie swojego serca, to odniosłam wrażenie, że wypełniły je czym wyjątkowym, eterycznym.

Jeszcze do nich wrócę i może odbiorę je nieco inaczej.

Nie przepadam za bardzo za krótką formą, bo trudno jest mi się zaangażować i przy tym mam wrażenie, że spotkam się ze zbyt wielkimi niedopowiedzeniami.

Tak było ze zbiorkiem "Na dzień przed ślubem". Króciutkie historie, które niestety nie wzruszyły mnie jak powinny. Cały czas miałam wrażenie, że coś mi umyka. Może to przez atmosferę ulotności, którą wyczuwało się przy...

więcej Pokaż mimo to

31
avatar
869
358

Na półkach: ,

Bardzo fajna manga, niezwykle subtelna. Każda opowieść ma w sobie iskierkę. Dobre josei na rozluźnienie :)

Bardzo fajna manga, niezwykle subtelna. Każda opowieść ma w sobie iskierkę. Dobre josei na rozluźnienie :)

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
828
146

Na półkach: , , , , ,

Bardzo udany zbiór krótkich historyjek, nie tylko tych powiązanych z tytułowym ślubem. Mimo, że nie są one zbyt obszerne i rozbudowane, to jednak coś w sobie mają i potrafią uderzyć w odpowiednie struny. Nie ma tu chyba żadnej etiudy, którą chciałabym wyrzucić - wszystkie jakoś znalazły drogę do mojego serca. Są to bardzo refleksyjne, przepełnione melancholią opowieści, oprawione w schludną i ładną kreskę. Polecam dla wszystkich, którzy mają ochotę na chwilę zwolnić i porozmyślać na pewne tematy.

Bardzo udany zbiór krótkich historyjek, nie tylko tych powiązanych z tytułowym ślubem. Mimo, że nie są one zbyt obszerne i rozbudowane, to jednak coś w sobie mają i potrafią uderzyć w odpowiednie struny. Nie ma tu chyba żadnej etiudy, którą chciałabym wyrzucić - wszystkie jakoś znalazły drogę do mojego serca. Są to bardzo refleksyjne, przepełnione melancholią opowieści,...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
1294
272

Na półkach: , , ,

->11.09.2017

->11.09.2017

Pokaż mimo to

0
avatar
782
247

Na półkach: , , ,

http://krople-szczescia.blogspot.com/2015/08/hozumi-na-dzien-przed-slubem.html

Co napisać o mandze tak subtelnej, że nawet najmniejsze aluzje na temat fabuły mogłyby w pewnym stopniu zniweczyć efekt zaskoczenia? Jak chwalić historie, które same w sobie są swoją największą zaletą? Właśnie taki jest zbiór sześciu stworzonych przez Hozumi, dość krótkich opowiadań zawartych w mandze "Na dzień przed ślubem" należącej do serii Jednotomówek Waneko. W związku z tym będzie dość krótko i ogólnikowo, jednak postaram się sklecić kilka sensownych słów na ten temat.

A więc najpierw historia, od której wziął tytuł cały zbiór. Dzień przed ślubem Eri spędza ze swoim młodszym bratem. I choć młoda kobieta jest kłębkiem nerwów, czas spokojnie upływa im na wzajemnym przekomarzaniu się i codziennych czynnościach. Opowiadanie to ukazuje naprawdę piękną, pełną szczerości, troski i zaufania relację między rodzeństwem. Choć to całkowicie zwyczajna codzienność, ma w sobie coś pokrzepiającego, coś, do czego po prostu chciałoby się wrócić, być tego częścią. Druga historia relacjonuje nam przebieg spotkania małej Azusy ze zwykle nieobecnym ojcem. Choć dziewczynce bardzo go brakuje, z pewnych powodów nie może się z nim widywać na co dzień. Dalej mamy "Czarno-białych braci" i ich niespodziewane spotkanie po latach, podszyte melancholią, żalem z powodu niewykorzystanych szans i żywioną dawniej urazą. Kolejny jest dwuczęściowy "Rozmarzony strach na wróble", który przez całe lata był świadkiem codziennych zmagań pewnego nierozpieszczanego przez los rodzeństwa - nie tylko ich zabaw i szczęśliwych chwil, ale i błędów oraz wątpliwości. Jak niemy stróż roztacza nad nimi swoją opiekę - tak niepozorną, a jednocześnie obojgu tak potrzebną. Bohaterem "Miniaturowego ogródka w październiku" jest powieściopisarz z długotrwałym zastojem twórczym, któremu od pewnego czasu śni się umierający kruk. O co może chodzić? Co takiego ma mu do przekazania ze wszystkich sił chwytające się życia ptaszysko? W ostatnim z opowiadań - "Potem" - poznajemy pewnego... kota oraz jego opinię na temat ludzi, a w szczególności swojego właściciela, którego zdążyliśmy już poznać w jednym z opowiadań. W końcu, jak twierdzi sam czworonóg, "ludzie są niepojętymi istotami".

Te spokojne, niespieszne historie mają w sobie coś naprawdę czarującego, a ich oprawa graficzna dodatkowo to podkreśla. Piękna, dokładna kreska Hozumi ma w sobie pewną subtelność i mnóstwo uroku. Da się rozróżnić niemal każdą stawianą przez autorkę linię, co bardzo mi się spodobało. Nie brakuje tu również humoru - niewymuszonego, który pojawia się dokładnie wtedy, kiedy trzeba i wynika głównie z przywiązania bohaterów do siebie nawzajem. Wszelkie dialogi brzmią naprawdę naturalnie (a onomatopeje zostały skrupulatnie przetłumaczone), choć nie ma ich znowu tak wiele - zamiast tego autorka w bardzo wymowny i zrozumiały sposób ukazuje emocje bohaterów przez ich bogatą mimikę. Sporo kadrów pozbawionych jest jakichkolwiek dialogów, jednak same w sobie wyrażają wystarczająco wiele, nie pozostawiając czytelnika w niepewności. Hozumi wręcz do perfekcji opanowała sztukę komunikacji niewerbalnej oraz jej przedstawianie. Biorąc to wszystko pod uwagę aż trudno uwierzyć, że "Na dzień przed ślubem" to jej debiut.

Manga została wydana w powiększonym formacie, z subtelną, matową obwolutą, na której znajdziemy bohaterów wszystkich sześciu opowiadań (dwoje z przodu, reszta z tyłu). Sama okładka została utrzymana w odcieniach pomarańczu, a na jej tylnej stronie znajduje się strach na wróble. Tusz lekko przebija, jednak nie przywiązuję do tego większej wagi. Autorka nie musi niczego komplikować, by zainteresować czytelnika. Dostajemy ciekawe, świetnie narysowane, a do tego nieprzytłaczające nadmiernie swoją tematyką historie. Wniosek jest jeden - "Na dzień przed ślubem" zdecydowanie warto przeczytać. Hozumi swoimi opowiadaniami z powodzeniem zaskarbiła sobie moją sympatię, więc mam nadzieję, że nie będzie to jedyna wydana w Polsce manga jej autorstwa.

http://krople-szczescia.blogspot.com/2015/08/hozumi-na-dzien-przed-slubem.html

Co napisać o mandze tak subtelnej, że nawet najmniejsze aluzje na temat fabuły mogłyby w pewnym stopniu zniweczyć efekt zaskoczenia? Jak chwalić historie, które same w sobie są swoją największą zaletą? Właśnie taki jest zbiór sześciu stworzonych przez Hozumi, dość krótkich opowiadań zawartych w...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
964
86

Na półkach: ,

Kapitalny tomik ;) od dawna czekałam na taką mangę - pięknie narysowaną, relaksującą a równocześnie emocjionującą... polecam wszystkim fanom krótkich, ale niesamowicie wciągających i pełnych polotu historii :)

Kapitalny tomik ;) od dawna czekałam na taką mangę - pięknie narysowaną, relaksującą a równocześnie emocjionującą... polecam wszystkim fanom krótkich, ale niesamowicie wciągających i pełnych polotu historii :)

Pokaż mimo to

2
avatar
0
0

Na półkach: ,

„Na dzień przed ślubem” to antologia dobra… aczkolwiek nie fantastyczna, jak sugeruje łączna ocena użytkowników tego portalu. Zresztą nie łudźmy się, zbiory opowiadań nie mają zadatków na „fantastyczne”. Stały, stoją i będą stały niżej od powieści.

Jeżeli miałabym znaleźć wspólny mianownik dla opowiadań Hozumi, powiedziałabym, że we wszystkich „coś się kończy” lub „coś się zaczyna”. Z jednej strony stanowi to nawet niezły zamysł stylistyczny, z drugiej jednak monotonia poruszanej tematyki szybko prowadzi do znużenia – niemal wszystkie tytuły dotyczą czyjejś śmierci albo ślubu, gdzieś w połowie tomiku człowiek zaczyna mieć tego dość. Historie zostały bardzo dobrze opracowane i narysowane, nie znajdziemy tu ani jednej zbędnej strony. Autorka skupia się na przedstawieniu uczuć bohaterów, a czyni to nadzwyczaj subtelnie, za co ode mnie duży plus. Nie wzruszyłam się może zbytnio – łzy napłynęły mi do oczu tylko pod koniec drugiego opowiadania, które pozostaje moim ulubionym – ale na pewno warto poświęcić „Na dzień przed ślubem” chwilę ciszy i namysłu.

Bardzo dobra na wyciszenie. Doskonale komponuje się z porannym tostem oraz filiżanką parującej kawy. Serdecznie polecam.

„Na dzień przed ślubem” to antologia dobra… aczkolwiek nie fantastyczna, jak sugeruje łączna ocena użytkowników tego portalu. Zresztą nie łudźmy się, zbiory opowiadań nie mają zadatków na „fantastyczne”. Stały, stoją i będą stały niżej od powieści.

Jeżeli miałabym znaleźć wspólny mianownik dla opowiadań Hozumi, powiedziałabym, że we wszystkich „coś się kończy” lub „coś się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
avatar
1039
49

Na półkach: , , ,

Świetne one-shoty -takie krótkie, a takie wzruszające <3 Do tego kreska, która często mówi więcej niż bohaterowie... Cudo <3 :)

Świetne one-shoty -takie krótkie, a takie wzruszające <3 Do tego kreska, która często mówi więcej niż bohaterowie... Cudo <3 :)

Pokaż mimo to

1
avatar
404
84

Na półkach:

Nigdy zbytnio nie interesowałam się mangami. Dopiero ostatnio, gdy zobaczyłam jak jedna dziewczyna czytała jedną z nich pomyślałam, czemu by nie spróbować?
Jest to moja pierwsza manga i bardzo mi się spodobała. Nie jest ona aż tak wzruszająca jak mówi opis, ale i tak pozostawia miłe uczucie w sercu. Polecam, a jako najlepszy argument można uznać, że po przeczytaniu jej będę dalej czytać mangi.

Nigdy zbytnio nie interesowałam się mangami. Dopiero ostatnio, gdy zobaczyłam jak jedna dziewczyna czytała jedną z nich pomyślałam, czemu by nie spróbować?
Jest to moja pierwsza manga i bardzo mi się spodobała. Nie jest ona aż tak wzruszająca jak mówi opis, ale i tak pozostawia miłe uczucie w sercu. Polecam, a jako najlepszy argument można uznać, że po przeczytaniu jej...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Hozumi Na dzień przed ślubem Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd