Prawie pitaval

Okładka książki Prawie pitaval Jerzy Urbankiewicz
Okładka książki Prawie pitaval
Jerzy Urbankiewicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie publicystyka literacka, eseje
161 str. 2 godz. 41 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Łódzkie
Data wydania:
1973-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1973-01-01
Liczba stron:
161
Czas czytania
2 godz. 41 min.
Język:
polski
Tagi:
przestępczość Polska 1956-1989 r.
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1245
96

Na półkach: , , ,

Pitaval rozpoczyna haniebny proces o czary z 1652 roku, w czasie którego banda pijanych prymitywnych tępaków, mianujących się sądem gajonym, zamęczyła oskarżoną o czary Zofię Strasibotę. Weryfikacja niedorzecznych, podłych oskarżeń, rzuconych przez jakąś kreaturę, której kobieta się naraziła, miała postać tortur. W tych czasach na terenie lepkiej od zabobonów i przesądów cywilizacji europejskiej lepiej było urodzić się mężczyzną.

Z czasów zaborów – historia kata Ryszarda Fremela, któremu udało się uniknąć sprawiedliwości oraz grupy zbrojnej Stefana Słabosza.

Na scenariusz kryminału retro nadaje się historia femme fatale Władki Mikulskiej. Urodziwa córka stróża została żoną zachwyconego nią właściciela kamienicy. Gorący temperament pani Władzi doprowadził do niej szantażystę, któremu musiała się opłacać, aby nie informował męża o licznych wizytach kochanków. A że był nienasycony (szantażysta, a i temperament raczej też),w końcu nie zdzierżyła i szantażystę zastrzeliła, pozorując samobójstwo. Był nim jej własny ojciec, Ignacy Barczak, który oprócz legalnego, a niskopłatnego zatrudnienia, parał się także działalnością przestępczą. Wykrycie sprawcy jego zabójstwa nie stało się zatem dla organów ścigania największym priorytetem. A i Władzia nie straciła wcale rezonu. Zakochany w niej przodownik policji, zamiast doprowadzić ją do więzienia, wywiózł za granicę. Jego również, co było do przewidzenia, następnie bezpardonowo wykorzystała…

14 kwietnia 1927 roku został zamordowany prezydent miasta Łodzi, Marian Cynarski. To najważniejszy z opisanych w zbiorze, proces łódzkiego międzywojnia.

Słowami „zapadła noc głucha” rozpoczynał się szlagier „Bubliczki” (zainteresowanym polecam piękne wykonanie Beaty Rybotyckiej) oraz... uliczna ballada o zabójstwie Bronisława i Marii małżeństwa Tyszerów.

Z czasów powojennych nie mogło zabraknąć procesu wampira z Gałkówka - seryjnego mordercy, Stanisława Modzelewskiego. Oprócz tego sprawa braci Dolińskich z 1956 roku i kilka procesów o przestępstwa gospodarcze, wartych poznania, jako że modus operandi sprawców był właściwy dla ówczesnego systemu gospodarczego kraju.

Po łódzki pitaval sięgnęłam po lekturze "Ślepego Maksa" Remigiusza Piotrowskiego, z ciekawości, kto oprócz Bornsztajna grasował w międzywojennej Łodzi i będąc już w posiadaniu kilku pitavali z innych stron kraju. Jerzy Urbankiewicz pisał giętkim piórem, rzetelnie i wnikliwie traktując temat i źródła. A przede wszystkim kochał swoje miasto.

Pitaval rozpoczyna haniebny proces o czary z 1652 roku, w czasie którego banda pijanych prymitywnych tępaków, mianujących się sądem gajonym, zamęczyła oskarżoną o czary Zofię Strasibotę. Weryfikacja niedorzecznych, podłych oskarżeń, rzuconych przez jakąś kreaturę, której kobieta się naraziła, miała postać tortur. W tych czasach na terenie lepkiej od zabobonów i przesądów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
579
4

Na półkach: ,

mrożące krew w żyłach relacje z głośnych rozpraw sądowych dotyczących przestępców żyjących w XX-wiecznej Polsce... zadziwiające i poruszające historie, przemawiające do odbiory bardziej niż te, które przedstawiane są w obecnie emitowanych serialach kryminalnych

mrożące krew w żyłach relacje z głośnych rozpraw sądowych dotyczących przestępców żyjących w XX-wiecznej Polsce... zadziwiające i poruszające historie, przemawiające do odbiory bardziej niż te, które przedstawiane są w obecnie emitowanych serialach kryminalnych

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    3
  • Z antykwariatu
    1
  • Chcę przeczytać
    1
  • U mnie
    1
  • Domowa biblioteczka
    1
  • Pitaval
    1
  • Posiadam
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Prawie pitaval


Podobne książki

Przeczytaj także