Szkarłatny kwiat

Okładka książki Szkarłatny kwiat
Tomoki Hori Wydawnictwo: Kotori Seria: Boys Love komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Seria:
Boys Love
Tytuł oryginału:
Ake Nure Goyou ni Furu Yuki wa / Crimson Snow
Wydawnictwo:
Kotori
Data wydania:
2013-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-14
Data 1. wydania:
2007-06-24
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363650056
Tłumacz:
Tomasz Molski
Tagi:
manga yaoi romans dramat kotori

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Okładka książki Keep Out Yuka Hichiwa, Hirotaka Kisaragi
Ocena 7,2
Keep Out Yuka Hichiwa, Hirot...
Okładka książki Przekleństwo siedemnastej wiosny tom 1 Fuyumi Ono, Kotetsuko Yamamoto
Ocena 7,0
Przekleństwo s... Fuyumi Ono, Kotetsu...
Okładka książki Przekleństwo siedemnastej wiosny tom 2 Fuyumi Ono, Kotetsuko Yamamoto
Ocena 7,3
Przekleństwo s... Fuyumi Ono, Kotetsu...

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
870
287

Na półkach: , , , , , , ,

Pierwsza, główna historia była chyba najbardziej rozbudowana, chociaż nieszczególnie głęboka. Bohaterowie ciapowaci niesamowicie, ale przynajmniej ładni. Czytało się dobrze do końcówki, której moim zdaniem powinno nie być. Zalatywało pedofilią.

Drugie opowiadanko raczej typowe, nic nowego do gatunku nie wnosiło, ale rysunki ładne, jak ktoś chce pooglądać bardziej niż poczytać to polecam.

Trzecie pogmatwane. Gdyby nie to, że autorka nie uwzględniła wieku w rysunach, to byłoby chyba dziwnie. Lekko spoilerując, wyobraź sobie, drogi czytelniku, związek z chłopakiem swojego ojca z czasów college'u. Jak by nie patrzeć, facet ma 2 razy tyle lat co ty. Przynajmniej. Kij, to manga, wygląda na młodszego od ciebie.

Jedyny duży plus za kreskę. Ładna, staranna, ale nie przesłodzona.

Pierwsza, główna historia była chyba najbardziej rozbudowana, chociaż nieszczególnie głęboka. Bohaterowie ciapowaci niesamowicie, ale przynajmniej ładni. Czytało się dobrze do końcówki, której moim zdaniem powinno nie być. Zalatywało pedofilią.

Drugie opowiadanko raczej typowe, nic nowego do gatunku nie wnosiło, ale rysunki ładne, jak ktoś chce pooglądać bardziej niż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
230
105

Na półkach:

Czytając wcześniej "Ty i ja etc." tomik zrobił na mnie pozytywne wrażenie pod względem wizualnym, gdyż okładka wygląda naprawdę elegancko. Niestety, tylko okładka robi tu pozytywne wrażenie...
Manga składa się z trzech historii. "Szkarłatny kwiat" jest pierwszą i najdłuższą która fabularnie miałaby może nawet jakiś potencjał, jednak został on niestety zmiażdżony przez różne pseudo-wzruszające momenty. Młody brunet jest zwyczajnie zbyt nudny aby być głównym bohaterem, nawet (?) jak na uke. Do tego te wszystkie nieudane liryczne porównania sprawiają, że opowieść czyta się z lekkim zażenowaniem jej poziomem. Dobrze, że drugi z bohaterów ma jako-taki charakter oraz dość ciekawą historię życia, gdyż całość byłaby po prostu nie do przebrnięcia. Aha, na plus można też tu dodać sposób rysowania kolesia z bródką.
"Od pierwszego wejrzenia" jest drugą z przedstawionych historii, która jest niewiele lepsza od pierwszej. Całość opiera się na założeniu, że do dobrego opowiadania wystarczy przedstawienie pociągu fizycznego obu stron i to powinno czytelnikom starczyć. Nie ma tu w zasadzie ani fabuły, ani niczego co mogłoby przyciągać poza scenami erotycznymi. Ani to hentai, ani yaoi - kiepsko, naprawdę kiepsko. Do tego całość niemal "gwałci" definicję miłości od pierwszego wejrzenia, więc nie polecam romantyczkom. Może jedynie fanki "megane" skuszą się na jej przeczytanie, chociaż pod tym względem też szału nie ma.
Ostatnia historia - "Zagubiony we mgle" - jakby się nad nią trochę zastanowić okazuje się dość pedofilska. Samo założenie o amnezji może i jest ciekawe (choć nieco oklepane, nawet w fanfickach), jednak wykonane w taki a nie inny sposób ponownie budzi niesmak.
Generalnie manga pełna jest ckliwych frazesów. Już nawet tytuł okazuje się później nawiązaniem do czegoś, co zostało ujęte przeraźliwie romatycznie (?) - zdecydowanie ZBYT romantycznie, by ktokolwiek w prawdziwym życiu wygadywał takie rzeczy. Mangę da się przeczytać, i owszem, jednak pozostawia ona po sobie w czytelniku uczucie rezygnacji i zmęczenia lekturą, a nie wniknięcia w ciekawy, nowy świat na kartkach literatury. Zdecydowanie widać, że to debiut autorki na polu yaoi, w dodatku raczej nieudany.
Podsumowując, pozycję można polecić jedynie osobom, które za cel ustanowiły sobie przeczytanie wszystkich wydanych w Polsce mang yaoi oraz ewentualnie fankom megane, cała reszta może natomiast spokojnie ją sobie darować.

Czytając wcześniej "Ty i ja etc." tomik zrobił na mnie pozytywne wrażenie pod względem wizualnym, gdyż okładka wygląda naprawdę elegancko. Niestety, tylko okładka robi tu pozytywne wrażenie...
Manga składa się z trzech historii. "Szkarłatny kwiat" jest pierwszą i najdłuższą która fabularnie miałaby może nawet jakiś potencjał, jednak został on niestety zmiażdżony przez różne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
75
20

Na półkach: , ,

Troszeczkę zawyżyłam ocenę. Manga mnie nie zachwyciła. Kreska podobała mi się, fabuła również nie była zła, jednak nie do końca mnie porwała. Główny bohater Yukihiro czasami mnie denerwował swoją kobiecością, mimo to czytało mi się dobrze. Dobra manga, jednak szału nie ma.

Troszeczkę zawyżyłam ocenę. Manga mnie nie zachwyciła. Kreska podobała mi się, fabuła również nie była zła, jednak nie do końca mnie porwała. Główny bohater Yukihiro czasami mnie denerwował swoją kobiecością, mimo to czytało mi się dobrze. Dobra manga, jednak szału nie ma.

Pokaż mimo to

avatar
1701
40

Na półkach: , , ,

Trzy historie o miłości, niestety naciągane i nieprzekonywujące. Mangowe jednotomówki zwykle są proste i naiwne, ale najczęściej mają także w sobie jakiś urok. Tutaj uroku nie ma, nie ma niczego, co by poruszało w jakikolwiek sposób. Jedynym plusem jest ładne wydanie tomiku.

Link do recenzji (która w zasadzie sprowadza się do takiego samego wniosku, jak przedstawiłam tutaj, ale ma trochę więcej słów:->): https://blogomangach.wordpress.com/2014/12/17/szkarlatny-kwiat/

Trzy historie o miłości, niestety naciągane i nieprzekonywujące. Mangowe jednotomówki zwykle są proste i naiwne, ale najczęściej mają także w sobie jakiś urok. Tutaj uroku nie ma, nie ma niczego, co by poruszało w jakikolwiek sposób. Jedynym plusem jest ładne wydanie tomiku.

Link do recenzji (która w zasadzie sprowadza się do takiego samego wniosku, jak przedstawiłam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
666
129

Na półkach: ,

No, przecież to nie było takie złe. Spójrzmy na to z jaśniejszej strony - po maratonie szkolnych lektur miłą odmianę stanowił fakt, że nie miałam problemów ze zrozumieniem tego, co autor miał na myśli. Głównie dlatego, że większość akcji i bohaterów była głęboka jak kałuża. Ale co z tego...

Do rzeczy. Tomik nie jest zbyt obszerny i z powodzeniem może stanowić czytadło na jeden wieczór. Więcej czasu zabrać nie powinien i, ku ścisłości, nawet nie byłby tego wart. Sama autorka dała w posłowiu dowód, że nie miała ambicji stworzyć głębokiego dramatu psychologicznego. A skoro tak, to wszyscy powinni być zadowoleni.

No, nie samymi popularnonaukowymi gazetami człowiek żyje. A każda lektura coś wnosi do życia.
Ta wniosła do mojego wiedzę, jak o miłości NIE pisać. Oraz że najwyższy czas coś ze sobą zrobić. Poczułam się bardziej męska, niż przedstawione uke - przyznacie chyba, że nie jest to dobry znak...

No, przecież to nie było takie złe. Spójrzmy na to z jaśniejszej strony - po maratonie szkolnych lektur miłą odmianę stanowił fakt, że nie miałam problemów ze zrozumieniem tego, co autor miał na myśli. Głównie dlatego, że większość akcji i bohaterów była głęboka jak kałuża. Ale co z tego...

Do rzeczy. Tomik nie jest zbyt obszerny i z powodzeniem może stanowić czytadło na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
423
33

Na półkach:

Bardzo przyjemna manga. Wiele lepsza od Beautiful days zarówno pod względem rysunku, jak i fabuły. Z komiksów wydawnictwa Kotori polecam również Keep out.
Yukihiro, będąc uke, jest kobiecy i delikatny, ale nie do przesady. Postacie wzbudzają sympatię. Podoba mi się motyw yakuzy znajdującego spokój w zwyczajnym domostwie, zakochującego się w chłopcu parzącym herbatę. Urzekł mnie Yukihiro cieszący się tym, co ma, i nie proszący o nic więcej. To urocze, że pokazał Kazumie piękno przyrody. Subtelne piękno, które nie jest kosztowne ani wyszukane.

Bardzo przyjemna manga. Wiele lepsza od Beautiful days zarówno pod względem rysunku, jak i fabuły. Z komiksów wydawnictwa Kotori polecam również Keep out.
Yukihiro, będąc uke, jest kobiecy i delikatny, ale nie do przesady. Postacie wzbudzają sympatię. Podoba mi się motyw yakuzy znajdującego spokój w zwyczajnym domostwie, zakochującego się w chłopcu parzącym herbatę. Urzekł...

więcej Pokaż mimo to

avatar
865
121

Na półkach:

Cóż, obiecałam sobie, że opinie będę pisała na bieżąco, ale jak zwykle nie mam na to czasu. Ach, ta wspaniała szkoła!

Wracając do tematu, którym jest tenże tomik mangi, muszę przyznać, że czuję się dość zawiedziona tą pozycją. Wiem, że istnieje gro osób, które w komiksach nie widzi nic tak dobrego jak w książce, ale ja do nich nie należę. I wymagam od każdej przeczytanej pozycji czegoś, co utkwi w pamięci. Czegoś, co mogłoby przekonać drugiego człowieka, że mangi złe nie są. Ba! Są nawet dobre i przekazują wiele prawd. I już tutaj pojawia się problem.

Cały tomik podzielony jest na trzy odrębne historie. Całkowicie różne od siebie. Wspólny był tylko fakt, że każda była - powiedzmy - dramatem. Aczkolwiek, głównym wątkiem jest historia porywczego yakuzy, który został zraniony w trakcie mafijnych porachunków. Trafia on - za sprawą przypadku, oczywiście! - pod opiekę młodego Mistrza Ceremonii Parzenia Herbaty. Yukihiro został wychowany na człowieka, który swoje uczucia ma skrywać za maską spokoju i opanowania, nie znający miłości rodziców, nagle przygarnia do swojego domu postrzelonego człowieka. Mi jako czytelniczce pojawiają się pewne negatywne przeczucia - ze spotkania Yakuzy z poczciwym Mistrzem Ceremonii nie może wyjść nic dobrego. A jednak - historia tej dwójki potrafi zaskakiwać - i niestety powielać inne znane mi historie. I to trochę uderza w twarz. Koncept nie był zły. Szkoda tylko, że jego finał był kiepski.

Poza tym, autorka postanowiła uraczyć swoich czytelników dwiema innymi historiami, które są niczym innym jak skomplikowanym poszukiwaniem swojej drugiej połówki. Niby wszystko było dość poruszające. Jak nie mogę przyczepić się do tego, że kreska jest okropna, jak nie mogę marudzić na wydanie, tak po prostu opowieści są... nierozwinięte. Przykro mi to mówić - pisać? - ale taka jest prawda.

Jednakże, nie chciałabym nikogo zrazić. Pomimo tych minusów, które przytoczyłam, opowieści nie są złe. Czyta się je dobrze i z niejakim uczuciem istnienia iskierki dobroci na świecie pełnym zła.

Cóż, obiecałam sobie, że opinie będę pisała na bieżąco, ale jak zwykle nie mam na to czasu. Ach, ta wspaniała szkoła!

Wracając do tematu, którym jest tenże tomik mangi, muszę przyznać, że czuję się dość zawiedziona tą pozycją. Wiem, że istnieje gro osób, które w komiksach nie widzi nic tak dobrego jak w książce, ale ja do nich nie należę. I wymagam od każdej przeczytanej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
356
24

Na półkach: , ,

Zauważyłam, że każda kolejna manga wydawnictwa Kotori jest coraz cieńsza, pomimo tego, że cena pozostaje taka sama. Owszem okładka jest ładna, lekko błyszcząca i stosunkowo sztywna. Kreska też jest dobra, wpadająca w oko. Ale nie na tym zamierzam się rozwodzić, zatem przejdźmy do fabuły komiksu.

Pierwsze opowiadanie jest o członku Yakuzy, który w skutek pewnych wydarzeń, znajduje się na progu domostwa obcego młodziana. Zafrasowany chłopak przygarnia rannego do siebie, zapewniając mu należytą opiekę. Pan kurując się, dostrzega niezwykłą urodę chłopca. W mojej opinii, wygląda on, niczym niezbyt hojnie obdarzona nastoletnia dziołuszka. Z wyglądu zdecydowanie nie przypomina nastolatka, co uznaje za minus. Chłopak powinien wyglądać jak chłopak. Nie lubię gdy autory na siłę próbują uke upodobnić do kobiety lub dziewczyny. Ale koniec tej dygresji. Między panami rodzi się uczucie, po paru łzawych wyznaniach, bohaterowie lądują w łóżku. Nasz zacny członek Yakuzy, niewiele później opuszcza naszego młodziana, nie chcąc do narażać na niepotrzebne niebezpieczeństwo. Chłopiec ma jednak nadzieję, że jego oblubieniec jednak wróci.

Fabuła opowiadania jest infantylna i niedopracowana. W mojej opinii pierwsze opowiadanie nie ma potencjału i najzwyczajniej w świecie autorka je spaliła.

Jednak dwie kolejne historie są lepsze. Aczkolwiek drugiej brakuje rozbudowania. Przedstawione wydarzenia mogłyby nabrać wigoru, gdyby rozrysować je na większej ilości kartek.

Trzecie opowiadanie najbardziej przypadło mi do gustu. Mam wrażenie, że jest ono najlepiej dopracowane, pomimo swoich niezbyt rozległych rozmiarów. Fabuła jest bardziej dojrzała aniżeli w pierwszej historii i przedstawione wydarzenia, w mojej opinii są lepiej uargumentowane.

Czy manga jest warta kupienia? Jest to dobre pytanie. Czytałam mangi, z gatunku yaoi, lepsze od tej, w bardziej przystępnej cenie. Z jednej strony jestem za wspieraniem naszego rodzimego ryku, z drugiej strony jeżeli wydaje swoje ciężko zarobione pieniądze, oczekuję produktu o pewnym poziomie. Jeżeli nie chcecie odczuwać rozczarowania lub też nie jesteście pewni zakupu. Nie kupujcie. Jak już napisałam w innym komentarzu, pozycja ta jest jedynie dla zatwardziałych fanek BL.

Zauważyłam, że każda kolejna manga wydawnictwa Kotori jest coraz cieńsza, pomimo tego, że cena pozostaje taka sama. Owszem okładka jest ładna, lekko błyszcząca i stosunkowo sztywna. Kreska też jest dobra, wpadająca w oko. Ale nie na tym zamierzam się rozwodzić, zatem przejdźmy do fabuły komiksu.

Pierwsze opowiadanie jest o członku Yakuzy, który w skutek pewnych wydarzeń,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1969
148

Na półkach:

Słaba manga. Pełna postaci, które mogłyby być kimkolwiek, bo nie mają osobowości i żadnych cech charakterystycznych. Fabuły prawie nie ma, akcji też nie. Zionęło nudą. Kotori ma dużo lepsze propozycje w swej ofercie.

Słaba manga. Pełna postaci, które mogłyby być kimkolwiek, bo nie mają osobowości i żadnych cech charakterystycznych. Fabuły prawie nie ma, akcji też nie. Zionęło nudą. Kotori ma dużo lepsze propozycje w swej ofercie.

Pokaż mimo to

avatar
117
80

Na półkach: ,

http://otwarte-wrota.blogspot.com/2016/04/szkaratny-kwiat-tomoki-hori-manga-1.html

http://otwarte-wrota.blogspot.com/2016/04/szkaratny-kwiat-tomoki-hori-manga-1.html

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Tomoki Hori Szkarłatny kwiat Zobacz więcej
Tomoki Hori Szkarłatny kwiat Zobacz więcej
Tomoki Hori Szkarłatny kwiat Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd