Narzeczone lorda Ravensdena

Okładka książki Narzeczone lorda Ravensdena
Anne Herries Wydawnictwo: Mira Cykl: Tajemnice Opactwa Steepwood (tom 1) Seria: Romans Historyczny literatura obyczajowa, romans
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Tajemnice Opactwa Steepwood (tom 1)
Seria:
Romans Historyczny
Tytuł oryginału:
Lord Ravensden's marriage
Wydawnictwo:
Mira
Data wydania:
2012-07-20
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323889946
Tłumacz:
Wojciech Usakiewicz
Tagi:
miłość zdrada namiętność romans historyczny

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Nie taki Harlequin straszny



926 60 40

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
79 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1140
679

Na półkach:

Ciekawa książka, polecam.

Ciekawa książka, polecam.

Pokaż mimo to

avatar
1818
780

Na półkach: , ,

Dosyć ciekawa książka. Akcja szybko się toczy, więc przyjemnie się czytało.

Dosyć ciekawa książka. Akcja szybko się toczy, więc przyjemnie się czytało.

Pokaż mimo to

avatar
56
31

Na półkach:

Typowy romans historyczny, można się pośmiać i wzruszyć. Czytało się gładko i szybko. Idealna na leniwe popołudnie.

Typowy romans historyczny, można się pośmiać i wzruszyć. Czytało się gładko i szybko. Idealna na leniwe popołudnie.

Pokaż mimo to

avatar
516
439

Na półkach: ,

Bardzo lubię romanse historyczne, z tym jednak miałam mały problem. Jakoś nie wszystko mi w nim grało. Tak jakby autorka co trochę zmieniała swoje zdanie na temat w jakim stylu ma być książka -romansu, czy-kryminału i połączenie obu nie wyszło jej do końca najlepiej. Jednak czytało się miło, Główni bohaterowie sympatyczni, znajdziemy tutaj również trochę akcji, więc polecam. Ale muszę przyznać szczerze że czytałam kilka lepszych romansów historycznych... Mimo to Polecam, :) -Pozdrawiam

Bardzo lubię romanse historyczne, z tym jednak miałam mały problem. Jakoś nie wszystko mi w nim grało. Tak jakby autorka co trochę zmieniała swoje zdanie na temat w jakim stylu ma być książka -romansu, czy-kryminału i połączenie obu nie wyszło jej do końca najlepiej. Jednak czytało się miło, Główni bohaterowie sympatyczni, znajdziemy tutaj również trochę akcji, więc...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2508
795

Na półkach: , ,

inny tytuł "Dwie siostry"

inny tytuł "Dwie siostry"

Pokaż mimo to

avatar
562
25

Na półkach: ,

naiwne romansidło, przewidywalne do bólu i maksymalnie przesłodzone... ale po ciężkim tygodniu pracy i stresu człowiek potrzebuje czegoś takiego. Raz na 2 lata. Było ok.

naiwne romansidło, przewidywalne do bólu i maksymalnie przesłodzone... ale po ciężkim tygodniu pracy i stresu człowiek potrzebuje czegoś takiego. Raz na 2 lata. Było ok.

Pokaż mimo to

avatar
317
66

Na półkach: , ,

Zachciało mi się romansu historycznego i angielskiej prowincji. Jedno i drugie wydaje mi się fascynujące (prowincja fascynuje mnie ogólnie - nie musi być koniecznie angielska), ale - niestety - nie w tej książce.
Fabuła byłaby całkiem ciekawa, ale akcja została nieco rozwleczona. Zamiast aury grozy podczas poszukiwania ciała zamordowanej kobiety powiało sielanką i nudą; a zamiast napięcia podczas dwukrotnego spotkania z niesympatycznym, skandalicznie prowadzącym się sąsiadem czułam błogi spokój.
Bohaterowie całkiem zgrabnie pomyślani i sympatyczni. Tylko dlaczego główna postać chciała zostać kochanką przyszłego męża swojej siostry? Litości! Ja chyba jakaś opóźniona i archaiczna jestem, ale stanowczo wolę niezachwiane zasady moralne Oleńki Billewiczówny czy też Justysi Orzelskiej ;)

Zachciało mi się romansu historycznego i angielskiej prowincji. Jedno i drugie wydaje mi się fascynujące (prowincja fascynuje mnie ogólnie - nie musi być koniecznie angielska), ale - niestety - nie w tej książce.
Fabuła byłaby całkiem ciekawa, ale akcja została nieco rozwleczona. Zamiast aury grozy podczas poszukiwania ciała zamordowanej kobiety powiało sielanką i nudą; a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
376
154

Na półkach: , ,

Fabuła nawet wciągająca gdyby była bardziej rozbudowana byłby to całkiem przyjemny romans z wątkiem kryminalnym. Niestety miałam wrażenie że był pisany na szybko i autorce zabrakło odrobiny wyobraźni. Postacie dość wyraziste, dialogi momentami zabawne, całości jednak czegoś brakuje. A szkoda.

Fabuła nawet wciągająca gdyby była bardziej rozbudowana byłby to całkiem przyjemny romans z wątkiem kryminalnym. Niestety miałam wrażenie że był pisany na szybko i autorce zabrakło odrobiny wyobraźni. Postacie dość wyraziste, dialogi momentami zabawne, całości jednak czegoś brakuje. A szkoda.

Pokaż mimo to

avatar
1130
278

Na półkach: , , ,

„Narzeczone lorda Ravensdena” to opowieść o dwóch siostrach rozdzielonych w dzieciństwie. Oliwia – młodsza z sióstr – została oddana na wychowanie bezdzietnemu wujostwu do Londynu. Starsza – Beatrice wychowała się w domu rodzinnym. Po śmierci matki mieszka Ona z ojcem, szalonym wynalazcą i owdowiałą ciotką. Większość obowiązków domowych spoczywa na barkach Beatrice. Jest to tym trudniejsze, że państwo Road są rodziną ubogą.
Oliwia w przeciwieństwie do siostry wychowuje się w całkiem innym środowisku. Nie musi się liczyć z wydatkami, bywa na balach, opływa w luksusy, opiekunowie rozpieszczają ją jak tylko mogą. Do czasu. Gdy Oliwia zrywa zaręczyny z bardzo bogatym i wpływowym lordem dotychczasowy opiekun wydziedzicza ją i z dnia na dzień każe opuścić swój dom. Oliwia znajduje schronienie w swoim rodzinnym domu. Bardzo ciężko jej przyzwyczaić się do panujących tam warunków. Ale powoli daje sobie radę. W ślad za Oliwią przyjeżdża z Londynu jej były narzeczony by wyjaśnić nieporozumienie. Co z tego wyniknie? Jak najszybciej przeczytajcie:)
Na początku ciężko czytało mi się tę książkę. Ale później, gdy akcja się rozwinęła nie mogłam się od niej oderwać.
„Narzeczone lorda Ravensdena” to książka napisana bardzo lekkim i prostym językiem. W sumie można powiedzieć, że cała historia też nie jest zanadto skomplikowana. I to mi się podoba. Świetne dialogi ze sporą dawką humoru to jest to. Książka ta czasami też trzyma w napięciu dzięki wątkowi kryminalnemu. Niestety bardzo żałuję, ze zagadka opactwa nie została wyjaśniona.
To bardzo ciepła, rozluźniająca powieść historyczna, która potrafi rozbawić, zezłościć, wzruszyć a nawet zasmucić. Pełna miłości, namiętności i pasji.
Już patrząc na samą okładkę, bardzo piękną, a także na super czcionkę w środku aż chce się ją czytać natychmiast.
I choć po przeczytaniu kilku stron można się domyśleć zakończenia chciałoby się ją czytać jeszcze i jeszcze. I nie wiem czy dobrze słyszałam, że Narzeczone lorda Ravensdena” to pierwsza część serii? Jeśli tak to nie mogę się doczekać kolejnych tomów.

„Narzeczone lorda Ravensdena” to opowieść o dwóch siostrach rozdzielonych w dzieciństwie. Oliwia – młodsza z sióstr – została oddana na wychowanie bezdzietnemu wujostwu do Londynu. Starsza – Beatrice wychowała się w domu rodzinnym. Po śmierci matki mieszka Ona z ojcem, szalonym wynalazcą i owdowiałą ciotką. Większość obowiązków domowych spoczywa na barkach Beatrice. Jest to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1455
1251

Na półkach: , , , , ,

Tak jakoś się złożyło, że w ostatnim czasie częściej sięgam po kryminały, niż inne gatunki literackie. Tym razem postanowiłam jednak sięgnąć po coś zupełnie nowego, po książkę z gatunku powieści historycznej, której to dawno nie miałam okazji czytać. Pamiętam, jak swego czasu uwielbiałam dzieła Jane Austen – jej "Rozważną i romantyczną" czy też "Dumę i uprzedzenie". Postanowiłam więc ponownie wziąć do ręki utwór, który pozwoli mi cofnąć się w czasie - do okresu pięknych sukien, mezaliansów i wszechobecnej etykiety. Mój wybór padł na "Narzeczone lorda Ravensdena" autorstwa pani Anne Herries. Nigdy dotąd nie miałam przyjemności sięgnięcia po książki tej autorki, zatem to było moje debiutanckie spotkanie z jej piórem. Czy udane?

Beatrice Roade wraz ze swym ojcem oraz ciotką mieszka w domu rodzinnym w pobliżu opactwa Steepwood, o którym krążą niespotykane historie, czasem mrożące krew w żyłach. Jej młodsza siostra Oliwia w dzieciństwie została przygarnięta przez bogatych krewnych i wraz z nimi przeniosła się do Londynu. Obie panny dorastały w zupełnie innych warunkach i przebywały w odmiennym towarzystwie. Beatrice pozostała u boku ojca, aby pomagać mu w prowadzeniu domostwa odrzucając tym samym ewentualne zamążpójście. Groziło jej staropanieństwo, jednakże kobiecie zupełnie to nie przeszkadzało. Oliwia natomiast świeciła na salonach wśród elit społeczeństwa. Zaręczyła się nawet z bogatym lordem Ravensdenem, co bardzo ucieszyło jej bogatych opiekunów oraz ojca i siostrę. Niespodziewanie jednak młoda dziewczyna zrywa zaręczyny hańbiąc tym samym krewnych i wraca w rodzinne strony. Ravensden nie zamierza pozostawić tego w takim stanie - honor nakazuje mu wywiązać się z danego słowa i poślubić młodą pannę, mimo że nie darzy jej miłością. Krótko po przyjeździe Oliwii, w rodzinnej wiosce państwa Roade zjawia się się sam lord Ravensden. Przybył, aby przekonać młodszą z sióstr do zamążpójścia. Nie spodziewał się jednak, że na miejscu pozna starszą z sióstr - Beatrice, do której poczuje coś więcej, niż tylko szacunek stosowny dla rodziny swej niedawnej narzeczonej. Jak potoczą się losy tych trojga? Co wybierze lord - obowiązek i ratowanie honoru panny, czy miłość? I jak w obecnej sytuacji zachowa się każda z panien Roade? Oprócz miłosnych rozterek, młodzi postanawiają rozwikłać zagadkę tajemniczego zniknięcia markizy z Steepwood. Czy im się to uda?

Anne Herries to pseudonim Lindy Sole. Na świat przyszła w Swindon, a następnie wraz z rodziną przeprowadziła się do Ely w Cambridgeshire. Karierę pisarki rozpoczęła w 1976 roku, a prędzej prowadziła zakład fryzjerski. Za swą twórczość zdobyła nawet kilka nagród, w tym nagrodę Romance RNA oraz Betty Trophy Neels. Po lekturze "Narzeczonych lorda Ravensdena" jestem pewna, że sięgnę po inne książki, które wyszły spod jej pióra. Powieść przypomniała mi, za co od zawsze lubiłam ten gatunek.

W dziele nie zabrakło niczego, za co tak lubię tego typu powieści. Mamy piękne suknie, śmietankę towarzyską, wybuchające skandale, mezalianse oraz zasady etykiety, którymi kierują się osoby szlachetnie urodzone. Historia trójkąta Beatrice - Oliwia - Ravensden wciąga od samego początku. I mimo, że zakończenie jest jak najbardziej przewidywalne, nie przeszkadza to zupełnie, aby z wypiekami na twarzy śledzić naszych bohaterów. Utwór napisany jest prostym i wyrazistym językiem, przez co książkę czyta się w ekspresowym tempie. Bohaterowie są ciekawi, o zróżnicowanych charakterach. Bearice to kobieta kierująca się rozsądkiem i uważająca na dobre imię swojego ojca. Posiada jednakże cięty język i nie raz potrafi dosadnie odpowiedzieć na uwagę, która jej się nie spodobała. Oliwia jest zupełnym przeciwieństwem starszej siostry. To romantyczna dusza, uwielbiająca świecić w towarzystwie i flirtować z mężczyznami, przyzwyczajona do luksusów, w jakich dorastała. Lord Ravensden łączy w sobie zarówno rozsądek, jak i romantyzm. Do tego wykazuje się poczuciem humoru, co czasami prowadzi do wielu ciekawych sytuacji. Połączenie tej trójki stanowi mieszankę wybuchową, co tylko aby stanowi wielki plus dla powieści.

Oczekiwałam przyjemnej lektury, przy której miło spędzę czas. I wiecie co? Książka panie Herries nie zawiodła mnie pod tym względem. Dzięki lekturze przypomniałam sobie wszystko to, za co swego czasu polubiłam powieści historyczne. Jestem pewna, że nie jeden raz w najbliższym czasie sięgnę po tego typu utwory. Ze swojej strony mogę napisać krótko: polecam!

recenzja z mojego blogu: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2012/08/82-narzeczone-lorda-ravensdena-anne.html

Tak jakoś się złożyło, że w ostatnim czasie częściej sięgam po kryminały, niż inne gatunki literackie. Tym razem postanowiłam jednak sięgnąć po coś zupełnie nowego, po książkę z gatunku powieści historycznej, której to dawno nie miałam okazji czytać. Pamiętam, jak swego czasu uwielbiałam dzieła Jane Austen – jej "Rozważną i romantyczną" czy też "Dumę i uprzedzenie"....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Anne Herries Narzeczone lorda Ravensdena Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd