forum Oficjalne Aktualności

Kosmici – podstępni, agresywni, niezrozumiali. 10 spojrzeń na pierwszy kontakt w literaturze

LubimyCzytać
utworzył 09.10.2020 o 13:25

Niedawno świat obiegła informacja, że na Wenus być może jest życie. Oczywiście nie oznacza to wcale, że rosną tam drzewa, w stawach pływają ryby, a powierzchnią planety władają istoty humanoidalne. Jeśli na Wenus życie faktycznie istnieje, co wciąż pewne nie jest, tojego przejawy nie należą do tych silnie rozbudzających wyobraźnię człowieka. Przypomnijmy sobie przy tej okazji, jak różnorodnie życie w kosmosie wyobrażają sobie twórcy literatury science fiction.

Zobacz pełną treść

odpowiedzi [24]

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
LubimyCzytać 09.10.2020 13:25
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Telemasz 17.10.2020 12:22
Czytelnik

Skoro pojawia się Daniken, to warto też wspomnieć o Sitchinie, który chyba całą swą twórczość poświęcił tematowi ingerencji "bogów" w rozwój ludzkości.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Lis Gracki 17.10.2020 17:58
Bibliotekarz

Bardzo lubię Danikena, mam wszystkie jego książki. Zwraca uwagę na ciekawe odkrycia archeologiczne... ale jego wnioski wkładam między bajki. A Sitchin to już zwyczajny fantasta. Wymyślił sobie "Annunaki" i dorobił swoją filozofię. Nie znał sumeryjskiego... ani pewnie żadnego innego starożytnego języka (może poza łaciną klasyczną). Nie wymyślili tez nic nowego bo już w 1949...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
czytamcałyczas 17.10.2020 12:33
Czytelnik

Podobno Zeus to był kosmita.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Iza Sadowska 17.10.2020 19:54
Administrator/Oficjalna recenzentka

W sumie już mnie w tym 2020 nic nie zdziwi :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Przemek 17.10.2020 21:15
Czytelnik

Czytałem „Wojnę światów”, o „Kronikach Marsjańskich” i „Inwazji Porywaczy ciał” ledwo tylko słyszałem, a ulubioną moją pozycją w takich klimatach jest „Obcy” czyli książkowa wersja filmowego hitu Ridleya Scotta autorstwa Alana Deana Fostera. Co do Wenus i potencjalnego życia tam występującego, nie jest dla mnie to nic niezwykłego, już dziesiątki lat temu sondy Voyager...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
CoyJared 17.10.2020 22:02
Czytelnik

Lem i Watts wspaniali.
Az dziwne, ze nie wspomnieliscie o Tedzie Chiangu i jego opowiadaniach, w tym „Historii twojego zycia”. (film „Arrival”).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
whitemoth 18.10.2020 01:08
Czytelniczka

Z tematyka "próby zrozumienia niezrozumiałego" skojarzyła mi się powieść Michela Fabera z kategorii literatury pięknej "Księga dziwnych nowych rzeczy". Nie ma tam może za dużo nauki, ale spotkanie z obcą społecznością z odległej planety jest tam ciekawe w kontekście "zdobywania" nowych terenów przez ludzi i nawiązuje do praktyk nauczenia obcych tego, co dla nas samych jest...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Airain 18.10.2020 17:12
Czytelniczka

Było we "Wróblach galaktyki" Fiałkowskiego - dla kosmitów jesteśmy po prostu zbyt pospolici.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
mrpriv 18.10.2020 21:58
Czytelnik

chyba najbardziej lubię ten trop z obcymi, których po prostu nie ogarniamy - jak u Wattsa, Lema (wspomniałbym świetny Głos Boga), czy Pohla w Gateway, bramie do gwiazd.

na polu filmowym ciężko byłoby opowiedzieć ciekawy film w ten sposób (niektórzy próbują, ale jakoś nikt nie odnalazł klucza do takich opowieści - wiem że Anihilacja podobała się wielu, ale film jest po...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
aklekot 20.10.2020 20:57
Czytelnik

Zabawne, zanim rozwinąłem Twoją wypowiedź i przeczytałem do końca, pomyślałem, no jak to ciężko, przecież były Coś i pierwszy Obcy :)
Z bardziej współczesnych to chyba tylko Nowy początek był udany.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
mrpriv 24.10.2020 13:42
Czytelnik

Nowy początek była dla mnie za liryczny, jeszcze ta smyczkowa muzyka Johannsona, jakby faktycznie wysłali poetę żeby opisał "pierwszy kontakt". Zresztą z opowiadań Chianga to podobało mi się najmniej (wolałbym inne zobaczyć na ekranie, bo były świetne)

W ogóle mam wrażenie, że współczesna fantastyka dzieli się albo na tłuczone ze sztancy poczytajki (dystopie, spaceopery,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
mrpriv 24.10.2020 13:45
Czytelnik

A, w ogóle zauważ, że te filmy jak Obcy czy Coś (ostatnio spodobał mi się Color out of space) to horrory :D z kolei fantastyka o obcych (takich naprawdę obcych), która nie jest horrorem wychodzi zazwyczaj mdło. Ja myślę, że to dlatego, bo ciężko w filmie sprzedać informacje mocno abstrakcyjne. Konia z rzędem temu, komu się to uda.

W filmach sprzedają się emocje i dlatego...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Fidel-F2 24.10.2020 23:44
Czytelnik

W kinie, w tym temacie nie ma nic lepszego nad Odyseję Kosmiczną.

A w literaturze fantastycznej spokojnie można znaleźć wartościowe rzeczy nie będące jednocześnie pseudoambitnymi "dziełami". Oczywiście troszkę trzeba poszukać. Omijać zaś trzeba tych wszystkich Pilipiuków, Martinów i innych Eriksonów.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Zoltar 25.10.2020 02:05
Bibliotekarz

Ale są filmowe przyczynki do tematu, które starają się ugryźć problem z nieco innej strony. Na przykład "Dystrykt 9", gdzie obcy to nic innego jak uchodźcy.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 25.10.2020 08:23
Czytelnik

Tak, Dystrykt 9 to dobra rzecz.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Meszuge 19.10.2020 10:56
Czytelnik

"Piknik na skraju drogi" - spotkanie obcych bez obcych. Jedna z lepszych książek, jakie czytałem, i spektakularnie spier... film.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
aklekot 20.10.2020 21:01
Czytelnik

Dość niesprawiedliwa ocena filmu, po prostu Tarkowski potraktował książkę czysto pretekstowo, bo interesowało go kompletnie co innego, niż s-f. Tak samo w przypadku Solaris.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Meszuge 21.10.2020 08:22
Czytelnik

Skoro interesowało go kompletnie coś innego, to może trzeba było zostawić w spokoju dobrą książkę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
aklekot 21.10.2020 13:07
Czytelnik

A może można być zadowolonym, że świetna książka zainspirowała, choćby w niewielkim stopniu, genialnego reżysera do stworzenia kolejnego arcydzieła sztuki filmowej? Dobra, de gustibus itd. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Gaua 22.10.2020 21:19
Czytelnik

Życzyłbym sobie więcej tak spier... filmów - jak to uczynił Tarkowski. Dziwna maniera, że jak coś jest tylko inspirowane to nie powinno istnieć. Świat byłby bardzo ubogi gdyby wyciąć całą sztukę inspirowaną innymi dziełami :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Reklama
zgłoś błąd