Grupa dyskusyjna Aktualności

8043
Dyskusji
1048123
Czytelników
Kategoria
Należysz

Kosmici – podstępni, agresywni, niezrozumiali. 10 spojrzeń na pierwszy kontakt w literaturze

LubimyCzytać
utworzył 09.10.2020 o 13:25

Niedawno świat obiegła informacja, że na Wenus być może jest życie. Oczywiście nie oznacza to wcale, że rosną tam drzewa, w stawach pływają ryby, a powierzchnią planety władają istoty humanoidalne. Jeśli na Wenus życie faktycznie istnieje, co wciąż pewne nie jest, tojego przejawy nie należą do tych silnie rozbudzających wyobraźnię człowieka. Przypomnijmy sobie przy tej okazji, jak różnorodnie życie w kosmosie wyobrażają sobie twórcy literatury science fiction.

Zobacz pełną treść

Lista wypowiedzi [24]

Sortuj:
2801
4
09.10.2020 13:25

Zapraszamy do dyskusji.


28
18
17.10.2020 12:22

Skoro pojawia się Daniken, to warto też wspomnieć o Sitchinie, który chyba całą swą twórczość poświęcił tematowi ingerencji "bogów" w rozwój ludzkości.


3536
202
17.10.2020 17:58

Bardzo lubię Danikena, mam wszystkie jego książki. Zwraca uwagę na ciekawe odkrycia archeologiczne... ale jego wnioski wkładam między bajki. A Sitchin to już zwyczajny fantasta. Wymyślił sobie "Annunaki" i dorobił swoją filozofię. Nie znał sumeryjskiego... ani pewnie żadnego innego starożytnego języka (może poza łaciną klasyczną). Nie wymyślili tez nic nowego bo już w 1949...

więcej

4049
3809
17.10.2020 12:33

Podobno Zeus to był kosmita.


616
28
17.10.2020 19:54

W sumie już mnie w tym 2020 nic nie zdziwi :)


303
5
17.10.2020 21:15

Czytałem „Wojnę światów”, o „Kronikach Marsjańskich” i „Inwazji Porywaczy ciał” ledwo tylko słyszałem, a ulubioną moją pozycją w takich klimatach jest „Obcy” czyli książkowa wersja filmowego hitu Ridleya Scotta autorstwa Alana Deana Fostera. Co do Wenus i potencjalnego życia tam występującego, nie jest dla mnie to nic niezwykłego, już dziesiątki lat temu sondy Voyager...

więcej

310
0
17.10.2020 22:02

Lem i Watts wspaniali.
Az dziwne, ze nie wspomnieliscie o Tedzie Chiangu i jego opowiadaniach, w tym „Historii twojego zycia”. (film „Arrival”).


419
6
18.10.2020 01:08

Z tematyka "próby zrozumienia niezrozumiałego" skojarzyła mi się powieść Michela Fabera z kategorii literatury pięknej "Księga dziwnych nowych rzeczy". Nie ma tam może za dużo nauki, ale spotkanie z obcą społecznością z odległej planety jest tam ciekawe w kontekście "zdobywania" nowych terenów przez ludzi i nawiązuje do praktyk nauczenia obcych tego, co dla nas samych jest...

więcej

1068
88
18.10.2020 17:12

Było we "Wróblach galaktyki" Fiałkowskiego - dla kosmitów jesteśmy po prostu zbyt pospolici.


445
237
18.10.2020 21:58

chyba najbardziej lubię ten trop z obcymi, których po prostu nie ogarniamy - jak u Wattsa, Lema (wspomniałbym świetny Głos Boga), czy Pohla w Gateway, bramie do gwiazd.

na polu filmowym ciężko byłoby opowiedzieć ciekawy film w ten sposób (niektórzy próbują, ale jakoś nikt nie odnalazł klucza do takich opowieści - wiem że Anihilacja podobała się wielu, ale film jest po...

więcej

496
43
20.10.2020 20:57

Zabawne, zanim rozwinąłem Twoją wypowiedź i przeczytałem do końca, pomyślałem, no jak to ciężko, przecież były Coś i pierwszy Obcy :)
Z bardziej współczesnych to chyba tylko Nowy początek był udany.


445
237
24.10.2020 13:42

Nowy początek była dla mnie za liryczny, jeszcze ta smyczkowa muzyka Johannsona, jakby faktycznie wysłali poetę żeby opisał "pierwszy kontakt". Zresztą z opowiadań Chianga to podobało mi się najmniej (wolałbym inne zobaczyć na ekranie, bo były świetne)

W ogóle mam wrażenie, że współczesna fantastyka dzieli się albo na tłuczone ze sztancy poczytajki (dystopie, spaceopery,...

więcej

445
237
24.10.2020 13:45

A, w ogóle zauważ, że te filmy jak Obcy czy Coś (ostatnio spodobał mi się Color out of space) to horrory :D z kolei fantastyka o obcych (takich naprawdę obcych), która nie jest horrorem wychodzi zazwyczaj mdło. Ja myślę, że to dlatego, bo ciężko w filmie sprzedać informacje mocno abstrakcyjne. Konia z rzędem temu, komu się to uda.

W filmach sprzedają się emocje i dlatego...

więcej

6438
560
24.10.2020 23:44

W kinie, w tym temacie nie ma nic lepszego nad Odyseję Kosmiczną.

A w literaturze fantastycznej spokojnie można znaleźć wartościowe rzeczy nie będące jednocześnie pseudoambitnymi "dziełami". Oczywiście troszkę trzeba poszukać. Omijać zaś trzeba tych wszystkich Pilipiuków, Martinów i innych Eriksonów.


1539
447
25.10.2020 02:05

Ale są filmowe przyczynki do tematu, które starają się ugryźć problem z nieco innej strony. Na przykład "Dystrykt 9", gdzie obcy to nic innego jak uchodźcy.


6438
560
25.10.2020 08:23

Tak, Dystrykt 9 to dobra rzecz.


677
622
19.10.2020 10:56

"Piknik na skraju drogi" - spotkanie obcych bez obcych. Jedna z lepszych książek, jakie czytałem, i spektakularnie spier... film.


496
43
20.10.2020 21:01

Dość niesprawiedliwa ocena filmu, po prostu Tarkowski potraktował książkę czysto pretekstowo, bo interesowało go kompletnie co innego, niż s-f. Tak samo w przypadku Solaris.


677
622
21.10.2020 08:22

Skoro interesowało go kompletnie coś innego, to może trzeba było zostawić w spokoju dobrą książkę.


496
43
21.10.2020 13:07

A może można być zadowolonym, że świetna książka zainspirowała, choćby w niewielkim stopniu, genialnego reżysera do stworzenia kolejnego arcydzieła sztuki filmowej? Dobra, de gustibus itd. :)


90
7
22.10.2020 21:19

Życzyłbym sobie więcej tak spier... filmów - jak to uczynił Tarkowski. Dziwna maniera, że jak coś jest tylko inspirowane to nie powinno istnieć. Świat byłby bardzo ubogi gdyby wyciąć całą sztukę inspirowaną innymi dziełami :)


Reklama
zgłoś błąd