Produkt #25 Michał Śledziński 7,3

ocenił(a) na 82 tyg. temu Trafiła mi się najciekawsza pozycja do zrecenzowania w tym roku. Tym razem nie mam do czynienia z jedną powieścią graficzną czy zbiorem kilku. Nie, to porządnie czasopismo komiksowe z aż czternastoma krótkimi powieściami graficznymi i do tego z publicystyką rozpisaną na około trzydzieści stron. Nie będę omawiał wszystkiego po kolei, bo wyszedłby z tego zbyt długi tekst, którego pewnie nikomu nie chciałoby się czytać. Zatem trochę standardowo opowiem o tych komiksach, dla których warto według mnie sięgnąć po Produkt 25, a także o elementach, które do mnie nie przemówiły. Najpierw jednak zdradzę Wam moją prawdziwą motywację – Krzysztof Nowak. Uwielbiam postapo i ciągle ciepło wspominam Futuro Darko. Co prawda liczyłem na nowy tom, ale skoro ów się nie pojawił, to rzuciłem się na Produkt 25, aby przeczytać najnowszą, krótką historię z tego uniwersum – Maniery. I zaiste, była to dla mnie czysta przyjemność. Z ciekawostek powiem, że ten komiks przypomina mi trochę Johna Wicka. A do tego musze zdradzić, że czuję się trochę źle z tym, że koniec końców Futuro Darko dostało ode mnie ocenę ogólną 6,6. Ale cóż, dopiero po czasie uświadomiłem sobie, że ciepło wspominam tę historię, no i przekonałem się do kreski Nowaka. Coraz bardziej mi się podoba, i to z tymi charakterystycznymi, długim nosami. Maniery były dla mnie głównym punktem programu i dla nich samych kupiłbym Produkt 25, gdybym nie dostał go do recenzji! Na szczęście dobrych powodów aby sięgnąć po ten magazyn komiksowy jest o wiele więcej.
[...]
Przy okazji premiery nowego sezonu Wiedźmina od Netflixa, warto wspomnieć, że i do naszego swojskiego Wieśka, dobrze czasem podejść z humorem! Za scenariusz, krótkiego szorcika zamieszczonego w Produkcie 25 o białowłosym zabójcy potworów odpowiada Bartosz Sztybor. Chyba to już wystarczająca polecajka, co nie? A w tej opowieści jest naprawdę jajcarsko, bo ktoś zamienił księcia w jajo i to Wiesiu musi rozwiązać tę zagadkę, ryzykując przy tym, że zostanie zrobiony w… jajo! Wiedźmin, jest krótką, bardzo śmieszną i uroczo narysowaną przez Piotra Nowackiego historyjką. Rusałka. Szlak czerwonej nici od Kamili Król, jest natomiast klimatyczną, słowiańską opowieścią skoncentrowaną na postaci Welesa. No i ten styl graficzny po prostu przemówił do mnie od pierwszego kadru, za sprawą tej wszechobecnej zieleni… Ze śmieszniejszych opowieści warto wspomnieć o Jak zapierdala jamniczek? Nie miałem wcześniej styczności z Osiedlem Swoboda, ale w tym shorcie, pierwsza scena tak mnie rozbawiła (wielki plus za wygląd wspomnianego jamnika!),że do teraz na myśl o niej się po prostu uśmiecham. No i sam tytuł opowiadania, jak i imię jamniczka to czyste złoto. Nie mógłbym też nie wspomnieć o drugim komiksie postapokaliptycznym w tym zbiorze – Baby Day od Śledzia. Ciekawa wizja zmrożonego świata z zombiakami, ale to finał mnie dosłownie rozwalił! Naprawdę nie spodziewałem się, że Śledziu tak mnie jednocześnie zszokuje i rozbawi (dwie ostatnie strony czytałem z trzy razy, aby to przetrawić!).
Cała recenzja:
https://ostatniatawerna.pl/komiksow-nigdy-za-wiele-recenzja-magazynu-komiksowego-produkt-25/