Dobrze wyjść z pisarzem: Oriana Fallaci

Joanna Janowicz
14.09.2016

15 września przypada 10. rocznica śmierci włoskiej dziennikarki i pisarki, Oriany Fallaci. Z tej okazji próbuję przypomnieć sobie, co mnie w tej pisarce kiedyś fascynowało i czy ślady tej fascynacji jeszcze we mnie pozostały, czy może już się wyczerpały.

O Orianie Fallaci usłyszałam po raz pierwszy na studiach na zajęciach z publicystyki. Zajmowaliśmy się na nich pisaniem tekstów dziennikarskich w ramach różnych gatunków. Jednym z nich był wywiad. A jeśli mowa o wywiadach – genialnie napisanych, trafnie punktujących słabości w rozumowaniu rozmówcy czy prowadzonych tak biegle, że dowiadujemy się o interlokutorze więcej, niż planował zdradzić – nie można nie wspomnieć o Orianie Fallaci, jednej z najbardziej znanych dziennikarek XX wieku. To prawdziwa mistrzyni tej formy, o czym można się przekonać, czytając wznawiane już kilka razy Wywiady z historią. To zbiór rozmów Fallaci m.in. z Willym Brandtem, Henrym Kissingerem, Indirą Gandhi czy Jasirem Arafatem. Kissinger miał po tej rozmowie powiedzieć, że wywiad z Fallaci był najgłupszą rzeczą, jaką zrobił w życiu.

Fallaci to bezczelny, inteligentny rozmówca, ale też (zatem?) postać kontrowersyjna. Nie tyle za sprawą metod, jakie stosuje przy przeprowadzaniu wywiadów (prowokacja jest chyba najwłaściwszym słowem), ile dzięki głoszonym przez siebie pod koniec życia poglądom. W swoich ostatnich książkach – Sile rozumu, Wściekłości i dumie i Wywiadzie z samą sobą – radykalnie i w ostrych słowach krytykowała islam, przede wszystkim współczesny. Niekoniecznie trzeba podzielać poglądy przedstawiane przez Fallaci w tych książkach, by docenić jej umiejętności retoryczne i sposób budowania argumentacji: porywający, obrazowy, jednocześnie emocjonalny i poparty faktami. Fallaci jest i irytująca, i fascynująca. Niezwykle silna osobowość. Tak ją pamiętam sprzed lat.

Gdy teraz o niej myślę, to myślę, że wciąż mnie fascynuje, choć nie tyle jako pisarka, co jako stawiająca na swoim kobieta, niezależna, bezkompromisowa, odważna i – jak do rzadko kogo autentycznie pasuje do niej to pompatyczne słowo – nieustraszona.

Wciąż nie czytałam paru jej książek, które mnie interesują. Wśród nich są List do nienarodzonego dziecka – monolog kobiety, która rozważa m.in. czy wystarczy pragnąć dziecka, by zmusić je do istnienia i rozpatruje kwestie związane z aborcją – oraz Kapelusz cały w czereśniach – wielopokoleniowa saga, w której Fallaci opowiada o swojej rodzinie.

Parę dni temu do tej listy dopisałam właśnie ukazującą się w polskim przekładzie książkę Podróż po Ameryce, której jako miłośniczka literatury podróżniczej i reportaży jestem szczególnie ciekawa. Podoba mi się zwłaszcza ten fragment opisu: „W swoich tekstach Fallaci poszukuje sekretu niecierpliwego kraju, który nie przywiązuje się nigdy do niczego, zmienia nieustannie adres, porzuca bezboleśnie wszystko: rodziców, dzieci, współmałżonków, domy, krajobraz". A dodając do tego fakt, że od dawna marzy mi się podróż po Stanach, ta książka Fallaci wydaje mi się lekturą konieczną, prawie niezbędną, niemal ekscytującą.

A jakie są Wasze doświadczenia z Orianą Fallaci? Co o niej myślicie? 

Reklama

komentarze [14]

Sortuj:
360
288
16.09.2016 09:04

Wspaniała osoba, uosabiająca to co Zbigniew Herbert. A więc bezkompromisowość uczciwość, prawość a zarazem awanturniczo - artystyczny tryb życia. Prawdziwa Pani Cogito. A do tego piękna kobieta.

Wiem, że to niestosowne posługiwać się kontrprzykładem, zwłaszcza w przypadku osoby takiego formatu, ale śledząc jej życiorys widać jak mali byli i są jej oponenci. Tak samo jak w...

więcej

1080
215
15.09.2016 22:01

Uwielbiam twórczość Oriany Fallaci - świetna dziennikarka. Na pewno sięgnę po te dwie pozycje, które mają się ukazać po raz pierwszy w języku polskim w październiku. Szczególnie polecam jej jedyną biografię  Oriana Fallaci. Portret kobiety Oriana Fallaci. Portret kobiety napisaną po...

więcej

107
2
15.09.2016 11:42

Wydaję mi się, że większość Polaków kojarzy Fallaci z Wałęsą. Jedyny wywiad, który był męczący zarówno dla dziennikarki, jak i "symbolu wolności". Przyznaję, że nie zagłębiałam się w jej dorobek pisarski. Pora to zmienić! Ciekawy post :)


333
2
18.09.2016 15:20

Tak Oriana Fallaci napisała o L. Wałęsie: "Wałęsa był próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem".


107
2
18.09.2016 19:45

I słusznie.


3860
46
02.11.2018 21:05

Uznała Wałęsę już chyba w czasie trwania wywiadu za totalnego błazna i durnia.


0
1250
konto usunięte
15.09.2016 08:55

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


1033
33
15.09.2016 10:53

Hm, fakt, czasem trzeba mniej myśleć ;)


7121
3083
15.09.2016 08:13

Dla mnie to jedna z najlepszych dziennikarek wszech czasów, bezkompromisowa, naprawdę niezależna, odważna i wierna swoim zasadom oraz etyce zawodu, który ostatnio coraz bardziej schodzi na psy.

Część jej poglądów na świat islamu jeszcze kilkanaście lat temu mogła wydawać się intrygująca i szokująca, ale teraz okazuje się, że były to prorocze słowa.


1150
120
14.09.2016 22:34

Ja czytałam dwie: List do nienarodzonego dziecka i Wywiad z historią. Obie pozycje poruszają, wzbudzają emocje. Na pewno nie można pozostać obojętnym nad tym co pisze Oriana. Dodatkowo wywiad z historią po porostu uczy historii współczesnej.
Swoją drogą ciekawe dlaczego nie lubili się z Kapuścińskim.


957
32
14.09.2016 19:52

Fallaci poznałem dzięki mojej dziewczynie, która bardzo ceni sobie jej twórczość. Trylogię Siła rozumu, Wściekłość i duma oraz Wywiad z sobą samą. Apokalipsa sprezentowałem mojej lubej przy różnych okazjach - sam na tym skorzystałem,...

więcej

2033
1090
14.09.2016 19:14

Orianę Fallaci uwielbiam. Za jej odwagę, szczerość, bezpośredniość, jej trudny charakter oraz niezwykły talent pisarski.
Czytałam pozycje, które autorka tekstu nie miała okazji poznać, i gorąco zachęcam, aby po nie sięgnęła :-)
Moim ulubionym tytułem jest 'List do nienarodzonego dziecka' - myślę, że każda dziewczyna i kobieta powinna to przeczytać.


1008
293
14.09.2016 17:13

Klikęłam "wartościowy tekst" zanim go przeczytałam. Teoretycznie nieprawidłowo ale...Orianę kocham i uwielbiam. Za niepowtarzalność, charakter, siłę przekazu i umiejętność doprowadzania rozmówców do białej gorączki. Gdybym miała możliwość zjedzenia kolacji z wybraną osobą spośród żywych lub martwych, byłaby to Oriana Fallaci.

A tekst jest naprawdę wartościowy.


1033
33
14.09.2016 15:59

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd