Fleabag, Wednesday Addams, Carrie Bradshaw, Rory Gilmore i Emily Cooper, czyli co czytałyby bohaterki seriali, gdyby miały urlop?
Czy Rory Gilmore czytałaby klasykę na plaży? Czy Carrie Bradshaw zrezygnowałaby z upchnięcia do walizki jednej pary szpilek od Manolo Blahnika na rzecz reportażu? A Wednesday – czy jej wakacyjna lektura miałaby choć odrobinę słońca i happy end? W tej literackiej zabawie spekulujemy, jakie książki spakowałyby do walizki znane bohaterki seriali, gdyby wyjechały na urlop.
Wyobraźnia to wspaniałe narzędzie – zwłaszcza gdy pozwala połączyć światy, które zwykle się mijają. Dlatego tym razem zestawiamy literaturę z serialowym uniwersum i sprawdzamy, po jakie książki sięgnęłyby Carrie Bradshaw, Fleabag, Rory Gilmore, Wednesday Addams i Emily Cooper, gdyby wybrały się na wakacje.
Jakie książki czytałaby Carrie Bradshaw (Seks w wielkim mieście)?
W jej wakacyjnej walizce jest miejsce tylko na najważniejsze rzeczy: sukienka od Galliano, perfumy Toma Forda i książka, którą właśnie wszyscy czytają — najlepiej taka z blurbem Zadie Smith. Wierzy, że między jednym cosmopolitanem a drugim da się przeczytać powieść nominowaną do Bookera. Jeśli nie, zawsze można napisać o niej felieton.
Gdyby miała konto na Lubimyczytać: Obserwowałaby Joan Didion, Gwendoline Riley, Natashe Brown, Annie Ernaux i Margaret Atwood. Dałaby 10 gwiazdek „Dziewczyna, kobieta, inna”, bo to jedyna książka, o której rozmawiano na dwóch brunchach z rzędu. Na liście Chcę przeczytać miałaby „Esej o elegancji”, którego jeszcze nikt nie napisał. Udział w wyzwaniu czytelniczym? 100 książek. W tym te nominowane do najważniejszych nagród literackich.
Wakacyjne lektury:
Wakacyjne książki Fleabag (Fleabag)

Książki na wakacje? Tylko takie, w których bohaterka jest skomplikowana (ale tak naprawdę!), sarkazm i ironia płynie strumieniami, a fabuła wprawia w wielki smutek i bawi w tym samym momencie. Czyta szybko, jakby się wstydziła, że ją to obchodzi. A potem zamyka książkę i mówi do kamery: „No nieźle”.
Gdyby miała konto na Lubimyczytać: Obserwowałaby Deborah Levy, Ottessę Moshfegh, Megan Nolan i autorów, którzy piszą o matkach, seksie i wstydzie – najlepiej w jednej książce. 10 gwiazdek? Oczywiście dla „Wszystkie szczęśliwe rodziny”, bo tylko tam śmiech szybko przechodzi w duszny płacz. Na liście Chcę przeczytać miałaby książkę, o której mówił jej terapeuta, ale jeszcze nie jest na nią gotowa. Wyzwanie czytelnicze: 24 książki (ale pewnie skończy na 14).
Wakacyjne lektury:
Lektury na lato Rory Gilmore (Kochane kłopoty)

To ten typ, który bierze na weekendowy wyjazd siedem książek, a potem… naprawdę je czyta. Potrafi powiedzieć coś sensownego o każdej powieści Toni Morrison i opowiadaniach Alice Munro, ale i tak co roku wraca do „Małych kobietek”. Jej urlop pachnie kartkami książek i ambicją, by czytać jeszcze więcej (może jakieś zakrzywienie czasoprzestrzeni pomoże?). Gdyby mogła, zrobiłaby z czytania zawody. I wygrała. Tymczasem korzysta z czasomierza LC.
Gdyby miała konto na Lubimyczytać: Obserwowałaby Nabokova, Woolf i każdą noblistkę od 1960 roku. „Intermezzo” miałoby u niej 10 gwiazdek. Na liście Chcę przeczytać trzymałaby „Ulyssesa” i „Orlando” w nowym przekładzie. Czytelnicze wyzwanie? 52 książki w roku, ale czyta 78, bo wychodzi zbyt dużo dobrych tytułów, żeby je ignorować.
Wakacyjne lektury:
Książki idealne dla Wednesday Addams (Wednesday)

Jeśli jedzie na urlop, to tylko w miejsce, gdzie słońce świeci jedynie okazjonalnie. W walizce: czarny parasol i przynajmniej trzy książki, w których trup pojawia się przed dziesiątą stroną. Uważa, że najlepsze lektury to te, po których masz gęsią skórkę i czujesz lekki niepokój. Wierzy, że literatura to nie eskapizm – to przyzwyczajanie się do ciemności.
Gdyby miała konto na Lubimyczytać: Obserwowałaby Edgara Allana Poego, Mary Shelley, Brama Stokera, Stephena Kinga i… Thomasa Ligottiego. 10 gwiazdek dla „Piercing”, bo nie każda książka sprawia, że przez chwilę boisz się samej siebie. Na liście Chcę przeczytać miałaby „Sekrety zwłok. Z notatnika lekarza medycyny sądowej”, dla relaksu i inspiracji. Wyzwanie? 13 książek w roku – nieprzypadkowa liczba. Najczęściej korzystałaby ze skanera cytatów. W końcu powszechny dostęp do sentencji o śmierci, to prawo, nie przywilej.
Wakacyjne lektury:
Co czytałaby Emily (Emily w Paryżu)?

Emily wybiera książki, które dobrze wyglądają na zdjęciach – ale uwaga, naprawdę je potem czyta. Preferuje historie z romansem i wciągającą fabułą. Jej urlopowy stosik to estetyczny manifest i coś, co zainspiruje ją do posta z hasztagiem #ReadingInProvence.
Gdyby miała konto na Lubimyczytać: Obserwowałaby Colleen Hoover, Elenę Ferrante i influencerkę, która poleca tylko lektury w kolorze beżowym (bo to ciekawe podejście!). 10 gwiazdek dałaby „Dobremu materiałowi”, bo cytaty z tej książki same się proszą o Insta Story. Na liście Chcę przeczytać miałaby „Plac zabaw”, nawet jeśli przejrzy tylko pierwsze trzy rozdziały. Czytelnicze wyzwanie: 20 książek rocznie, ale tylko takich, które aż kipią od emocji!
Wakacyjne lektury:
Macie inne książkowe typy? Dopiszcie swoje propozycje w komentarzach – chętnie sprawdzimy, co jeszcze powinno znaleźć się w tych fikcyjnych walizkach.
Kolejna odsłona akcji Lato z Książką
Lato z Książką to nasz wakacyjny przewodnik po literackich przygodach – kompas, który pomaga dobrać tytuł na każdą chwilę: leniwe poranki w hamaku, długie podróże pociągiem czy wieczorne zachody słońca nad morzem. Przez całe wakacje będziemy publikować kolejne zestawienia, recenzje i polecenia, aby każdy mógł znaleźć książkę idealnie dopasowaną do swojego nastroju, planów i pasji.
Żeby nic wam nie umknęło, śledźcie Lato z Książką nie tylko w serwisie Lubimyczytać.pl, lecz także w naszych mediach społecznościowych: na Facebooku, Instagramie i TikToku. Bądźcie z nami tego lata!
Szukasz letnich inspiracji na lekturę idealną? Sprawdź pozostałe artykuły z serii Lato z Książką.
Tagi i tematy
komentarze [11]
Warto byłoby dodać co czytaliby Anastasia Steele, Karol Krawczyk, Tadeusz Norek czy nawet wójt Kozioł z Rancza :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam