Rozwija się Stowarzyszenie Unia Literacka. Rozmawiamy z prezesem organizacji Jackiem Dehnelem

Ewa Cieślik
21.01.2020

Pisarki i pisarze postanowili zawiązać stowarzyszenie, które będzie stało na straży ich praw i promowało dobre praktyki na rynku książki, a także lobbowało na rzecz rozwiązań korzystnych dla literatury i czytelnictwa w Polsce. Teraz jego członkowie wybrali swoje władze. Prezes Unii Literackiej Jacek Dehnel odpowiedział na kilka pytań związanych z działalnością organizacji. 

Rozwija się Stowarzyszenie Unia Literacka. Rozmawiamy z prezesem organizacji Jackiem Dehnelem
Reklama

We wrześniu 2018 roku informowaliśmy o pisarzach, którzy protestowali przeciwko warunkom, w jakich organizowano Targi Książki w Krakowie, ale już w 2017 roku odbywały się pierwsze rozmowy o stowarzyszeniu, które miałoby reprezentować osoby utrzymujące się z pisania. 18 stycznia wybrano władze Unii Literackiej, pozarządową organizację non-profit. Jej prezesem został Jacek Dehnel, sekretarzem Zygmunt Miłoszewski, a skarbnikiem Małgorzata Gutowska-Adamczyk. W komisji rewizyjnej zasiadają Joanna Olech, Grzegorz Kasdepke i Stanisław Łubieński.

Pisarze bronią swoich praw

Jak czytamy w oświadczeniu, które 21 stycznia ukazało się w prasie oraz na stronach pisarzy na portalu Facebook, inicjatorami założenia stowarzyszenia byli Olga Tokarczuk, Zygmunt Miłoszewski, Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński. We wrześniu 2017 doszło do powołania Unii Literackiej. Obecnie w jej szeregach jest ponad siedemdziesięcioro członków, a wśród nich tacy twórcy, jak: Sylwia Chutnik, Anna Dziewit-Meller, Barbara Klicka, Kaja Malanowska, Dorota Masłowska, Monika Mosiewicz, Grażyna Plebanek, Justyna Radczyńska, Klementyna Suchanow, Marcin Szczygielski i Ewa Winnicka. Do stowarzyszenia mogą dołączać kolejne osoby, pod warunkiem że mają wartościowy dorobek literacki (np. wydane drukiem dwie książki) i rekomendacje dwóch członków Unii.

Unia Literacka rodzajem związku zawodowego

Na stronie internetowej stowarzyszenia dostępny jest jego statut. Celem organizacji jest między innymi reprezentowanie interesów twórców i twórczyń literatury, obrona własności intelektualnej, wspomaganie rozwoju zawodowego i pomoc dla początkujących pisarzy. Dodatkowo stowarzyszenie będzie działało na rzecz zwrócenia uwagi opinii publicznej na specyfikę pracy twórców i twórczyń literatury oraz aktywizowania i integrowania ich środowiska, a także upowszechniania literatury i czytelnictwa. Ma pełnić także rolę miejsca, gdzie można wymienić się fachową wiedzą z zakresu przygotowywania umów czy zasięgnąć porady na temat orzeczeń sądowych i prawa autorskiego.

Tam, gdzie kończą się przyjemności amatorskiej twórczości literackiej, pisania do szuflady i publikowania własnym sumptem, zaczynają się schody. Autorzy i autorki stają naprzeciw machiny – czasem wielkich wydawnictw z potężnymi działami prawnymi, czasem – niewielkich i półprofesjonalnych firm o luźnych praktykach – czytamy na stronie stowarzyszenia. – Muszą podpisywać umowy z wydawcami, z czasopismami i portalami publikującymi felietony i artykuły, z organizującymi spotkania autorskie bibliotekami i ośrodkami kultury, z producentami teatralnymi czy filmowymi. Muszą orientować się w prawie autorskim, w zasadach rządzących przekładami na inne języki, niekiedy ścigać plagiaty albo organizować audyty finansowe. Wszystko to wymaga fachowej wiedzy, którą zdobywa się latami i, niestety, na własnych błędach. Licznych i kosztownych. Unia Literacka zamierza wspierać swoich członków w tych sytuacjach poprzez gromadzenie wiedzy, edukowanie, lobbowanie, współtworzenie instytucji, wskazywanie sprawdzonych rozwiązań i dobrych praktyk.

Rozmowa z Jackiem Dehnelem

Reklama

Aby dopytać o kwestie związane z obecną sytuacją pisarzy i pisarek w Polsce, o odpowiedź na kilka pytań poprosiliśmy prezesa Stowarzyszenia Unia Literacka, Jacka Dehnela.

Ewa Cieślik: Skąd potrzeba zrzeszenia twórców literatury?

Jacek Dehnel: Wszystkie grupy zawodowe mają swoje stowarzyszenia, związki zawodowe czy izby – pracownicy, przedsiębiorcy, sędziowie, wykładowcy uczelni i nauczyciele. To zupełnie normalne. Twórcy, w tym twórcy literatury, również mają takie stowarzyszenia – istnieje Związek Literatów Polskich i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich. Najwyraźniej odpowiadają one na potrzeby swoich członków, ale nie odpowiadają na potrzeby całego nowego pokolenia pisarzy. Roczniki 70., 80., 90. z niewielkimi wyjątkami do tych stowarzyszeń się nie zapisywały i nie zapisują, co znaczy, że dokonała się jakaś istotna zmiana, być może związana z urynkowieniem literatury czy z innymi zmianami perspektywy.

Tymczasem takie instytucje są bardzo potrzebne: pisarz to bardzo samotniczy zawód, po pierwsze dlatego, że z reguły pracuje w pojedynkę, po drugie dlatego, że przeciwko sobie ma zorganizowane, duże firmy wydawnicze z własnymi działami prawnymi, księgowością i tak dalej, które – co wiemy aż za dobrze – często dopuszczają się jawnego łamania prawa albo też forsują rozwiązania korzystne dla firm, a niekorzystne dla pisarzy. Nie ma innego sposobu na walkę z tą sytuacją, niż zorganizowanie solidnej struktury po naszej stronie. Przy czym, żeby było jasne: wydawcy jako tacy nie są naszymi wrogami, są naszymi sojusznikami we wspólnym budowaniu rynku książki. Jednak nie sposób nie zauważyć, że nasze interesy nie we wszystkich punktach są wspólne, a tam, gdzie idzie o podział zysków – wręcz przeciwne. Mało kto wie, że aż połowę ceny, jaką płacimy za książkę w księgarni, stanowi zysk hurtowników i sprzedawców – to, co zostaje, to mały kawałek tortu, z którego do autora spływa z reguły 5%, czasem nieco więcej, najwyżej 10% ceny okładkowej.

Czy sytuacja twórców literatury w Polsce jest zła?

W Polsce zła jest sytuacja wszystkich twórców. Kultura to w badaniach statystycznych od lat najgorzej opłacana branża – większości twórców kultury w Polsce po prostu nie stać na życie i muszą łapać się innych zawodów, a twórczość traktować jako pracę po godzinach. Jasne, są pisarze, piosenkarze czy malarze zarabiający bardzo dobrze, ale stanowią zdecydowanie wyjątki, a nie regułę. Niekiedy zasadnicze różnice są nawet w obrębie jednej branży – najwybitniejsi poeci nie zarabiają tyle, co przeciętni twórcy kryminałów. Nie wiem, czy w Polsce żyje choć jedna poetka albo jeden poeta, którzy są w stanie utrzymać się ze swojej pracy. Kiedy debatowaliśmy nad ustawą o ubezpieczeniu artystów, okazało się, że większości z nas nie stać nawet na opłacanie ubezpieczeń zdrowotno-emerytalnych.

Oczywiście jest to praca szczególna i nie postulujemy obowiązkowego skupu książek czy obrazów, jak to zaraz ktoś zacznie śmieszkować. Postulujemy natomiast wprowadzenie takich rozwiązań, które sprawią, że twórcy istotni, wnoszący do kultury coś ważnego, będą się mogli skupić na tej pracy. Bo to się nam po prostu opłaca jako całemu społeczeństwu.

Jakie są Państwa najbliższe cele?

Wzorem Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury (STL) planujemy stworzenie z prawnikami tzw. „umów modelowych”, które pozwalałyby twórcom i twórczyniom na sprawdzanie, czy ich interesy są należycie chronione w umowach z wydawcami, redakcjami, bibliotekami i producentami adaptacji. Zamierzamy również kontynuować nasze prace w ramach Ogólnopolskiej Konferencji Kultury nad ustawą o ubezpieczeniach dla twórców.

Chcemy również, wspólnie z STL, rozbudowywać opartą na samorządach trwałą sieć rezydencji pisarsko-translatorskich, dokąd twórczynie i twórcy literatury mogliby przyjeżdżać na bezpłatne pobyty i skupiać się na swojej pracy w oderwaniu od codziennej bieżączki. Jest dla nas przy tym niezwykle ważne, żeby nie były to instytucje przeznaczone dla przyjaciół i znajomych królika, tylko mające transparentny program stypendialny, z komisją oceniającą wnioski, oraz żeby były w połowie przeznaczone dla twórców i twórczyń zagranicznych, bo to ważne zarówno dla nas, jako środowiska, jak i dla tych samorządów, które otwierają takie programy i dzięki temu zyskują promocyjnie.

Wreszcie chcemy zbudować z STL system impresariatu, ułatwiającego bibliotekom czy ośrodkom kultury organizowanie spotkań autorskich.

Czy UL zależy na wprowadzeniu zmian w prawie, czy chodzi głównie o wypracowanie dobrych praktyk w kontaktach z wydawcami?

Jedno nie wyklucza drugiego. Po wielu latach marazmu i zaniedbań sytuacja pisarek i pisarzy jest bardzo kiepska i naprawdę mamy pracy na lata. Niekiedy jest to kwestia usprawnień – za poprzedniego rządu udało się na przykład wprowadzić system refundacji za wypożyczenia biblioteczne, ale jest on wadliwy jeśli chodzi o reprezentatywność i pomija wypożyczenia z kilku województw. Kiedy indziej to poważne, daleko idące zmiany w prawie państwowym – jak kwestia ubezpieczeń twórców czy ustawy o jednolitej cenie książki.

Liczymy, że w najbliższym czasie uda się nam zorganizować okrągły stół pisarzy, tłumaczy i wydawców, który stworzyłby pakt dobrych praktyk na rynku książki, do którego wydawcy i stowarzyszenia mogliby zgłaszać akces, co oznaczałoby przestrzeganie wypracowanych zasad, niestosowanie zakazanych klauzul i tak dalej. Ale to jeszcze przed nami.

Reklama

komentarze [104]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

176
13
21.01.2020 13:41

Zapraszam do dyskusji.


2734
589
21.01.2020 16:34

Dlaczego Związek Literatów Polskich jest be?
"system refundacji za wypożyczenia biblioteczne"- czy to oznacza opłaty za wypożyczenie książek w bibliotece? W ten sposób zamierzają zwiększyć ilość czytelników?


1381
141
21.01.2020 17:16

System refundacji już działa. Czytelnik wypożycza za darmo, ale pisarze mają od wypożyczenia parę groszy.


62
0
21.01.2020 20:20

Nie wiem, czy jest "a", "be", czy "ce". Istnieje stara walka między ZLP a SPP, związana z rozwiązaniem starego ZLP w stanie wojennym i powołaniem nowego, reżimowego - wówczas pozostali twórcy stworzyli SPP, najpierw nielegalne, potem zalegalizowane. Tyle, że dla nas to już zupełnie nie ma znaczenia kto był po której stronie styropianu.

W pojęciu niemal całego pokolenia...

więcej

75
74
21.01.2020 20:53

Panie Jacku
Pisze Pan, że nie dotyka Czytelników fakt, że Państwo płaci "literatom" (mam nadzieję, że tym określeniem nikogo nie urażę). To proszę powiedzieć skąd Państwo ma pieniądze ? Jak przepuszczam z podatków czyli z daniny składanej Państwu przez m.in Czytelników. Proszę więc nie pisać, że nie dotyka to Czytelników.
Proszę pamiętać, że biblioteki są instytucjami non...

więcej

62
0
21.01.2020 21:24

Proszę uprzejmie. Środki pochodzą z Funduszu Promocji Twórczości, którym dysponuje ministerstwo, czyli z podatku od gier hazardowych. Jeśli więc czytelnik gra na wyścigach czy w kasynie, a choćby w totka, to owszem, dokłada się - ale jeśli czyta książki, to nie. Nie jest to oczywiście wiedza tajemna i mógł Pan wykonać minimalny wysiłek i cokolwiek sprawdzić, zanim się Pan...

więcej

75
74
21.01.2020 21:34

Panie Jacku
Nie rozindyczyłem się, jak również sprawdziłem to o czym Pan pisze.
Jednak sam fakt z jakim środków w budżecie państwowym to dotyczy nie ma znaczenia.
Równie dobrze te pieniądze mogłyby być przeznaczone na cele alimentacyjne osób unikających tego obowiązku ze względu na uzależnienie właśnie od gier hazardowych.
Chodzi mi o sam fakt że Państwo ma płacić.
A czy z...

więcej

62
0
21.01.2020 21:43

Obawiam się, że Pan nie rozumie. To, z czego są płacone PLRy ma znaczenie zasadnicze - NIE SĄ płacone z podatków od obywateli, tylko z procentu od gier hazardowych. Im większy hazard, tym większe wpływy.

I znowu: o ileż łatwiej by było, gdyby Pan zadał sobie minimalny trud sprawdzania, jakiejkolwiek edukacji. Otóż: "Do ceny każdego zakupionego zakładu gier liczbowych...

więcej

Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

3812
3574
21.01.2020 17:48

Nie doczekanie ,by ludzie płacili za książki z biblioteki.Placimy za książki w księgarni, niektórzy za audiobooki czy eBooki.Sam wydaje niekiedy i 100 zł,za zakupy.A mamy teraz płacić za biblioteki ? Przecież z tym korzysta.Wielu emerytów i rencistów.Gdzie biblioteki,są jedynym źródłem literatury.Chyba ,że pisarzom nie zależy na promowaniu czytelnictwa.Tylko na własnym...

więcej

62
0
21.01.2020 20:21

Nie, nikt nie postuluje narzucania opłat czytelnikom bibliotek. Oburza się Pan na coś, czego Pan nie zna (a co funkcjonuje od kilku lat). Wyjaśniłem to komentarz wyżej.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

75
74
21.01.2020 17:59

a może skoro to "Towarzystwo" ma stać na straży "rozwiązań korzystnych dla literatury i czytelnictwa w Polsce" to podejmie działania na rzecz zwiększenia czytelnictwa w narodzie a nie tylko na zwiększenie swoich zysków.
Lobbowanie na rzecz zmniejszenia vat za książki - to popieram
Zwiększenie dotacji dla bibliotek - to popieram
Akcje promowania czytelnictwa wśród dzieci (a...

więcej

1414
275
21.01.2020 20:40

A więc do tego doszło... Najwyższy czas założyć zwiazek zawodowy czytelników.


782
73
21.01.2020 20:54

Unię Literacką - popieram :)
"Kabzę" za pracę dla twórców - popieram :)


75
74
21.01.2020 20:56

Jako że my Czytelnicy jesteśmy w mniejszości w kraju nad Wisłą to w związku z akcją krzewienia literatury domagamy się dofinansowania do Naszego hobby jakim jest czytanie. Chcemy na koszt Państwa i dla dobra przyszłych pokoleń jedną książkę w miesiącu za darmo ! ! !


62
0
21.01.2020 21:14

Nie wiem, o jakich "chorych rozwiązaniach, które mają nabijać kabzę literatom" Pan pisze, trudno mi się odnieść do tak ogólnikowego ujęcia, ale chętnie się do tego odniosę, kiedy Pan to sprecyzuje.

Każda z akcji, które Pan wymienił jako te, które Pan popiera, może być promowana przez UL - aczkolwiek nie poprzez "omijanie polityków", tak się bowiem składa, że (czy nam się...

więcej

75
74
21.01.2020 21:27

Panie Jacku
Przez pojęcie chore rozwiązania rozumiem dokładnie to co Pan przedstawia jako zakres Państwa zadań.
A może podnieść czytelnictwo a tym samym świadomość i chęć nabywania nowych książek przez staranie się o zmniejszenie ich cen albo o to aby były bardziej atrakcyjne a nie jak za komunizmu pomarańcze - tylko od święta. A dzięki takim poczynaniom wzrośnie sprzedaż...

więcej

62
0
21.01.2020 21:40

No cóż, widzę, że tu są potrzebne szersze korepetycje.

Po pierwsze: państwo (w tym samorząd) nie robi żadnej łaski, tylko realizuje podstawowe, konstytucyjne prawa obywateli, zawarte w art. 6 i art. 73 Konstytucji RP. Państwo ma zwyczajnie obowiązek prowadzenia misji upowszechniania kultury różnymi drogami i na całym swoim terenie (i poza nim, dla potrzeb obywateli...

więcej

782
73
21.01.2020 21:46

Ja też chcę książkę za darmo, i masło, no i lexusa oczywiście :).


62
0
21.01.2020 21:53

@Emina
Unia nie postuluje przekazywania twórcom pieniędzy za darmo :) Tylko za konkretną pracę. Tak, żeby podział zysków z rynku książki w sprawiedliwszym stopniu trafiał do jej zasadniczych twórców.


75
74
21.01.2020 22:02

Panie Jacku
Zacznę od końca. Dyskusja na LC tonie panel profesjonalistów i każdy w zakresie posiadanej wiedzy ma prawo powiedzieć co sądzi o poruszanej kwestii.
To, że w kwestiach związanych z pisaniem książek,promocją i wydawaniem ich jest Pan na wyższym poziomie nie będę ukrywał. Nie będę oburzał się, że nazywa Pan kogoś kto wie mniej niż Pan na dany temat "osobą...

więcej

62
0
21.01.2020 22:13

Nie napisałem, że jest Pan niemądry. Napisałem, że laik pouczający specjalistę z pozycji besserwissera może publicznie wyjść na osobę niemądrą. Sąd ten podtrzymuję.

Nie sądzę, żeby biletowanie spotkań autorskich było "marzeniem pisarzy", wręcz przeciwnie, ja na przykład jestem przeciwny. Nie wiem też, skąd Pan wziął dane o tym, że 99% książek ląduje w Biedronce -...

więcej

75
74
21.01.2020 22:37

Panie Jacku
Nie potrzebuję statystyk aby podtrzymać swoje zdanie o 99% książek lądujących w przykładowym koszu za 9,99 zł w Biedronce ale pisze to z doświadczenia nabytego podczas wielu rozmów z osobami odpowiedzialnymi za promocję i wydawnictwa w Polsce. Z całym szacunkiem ale Pana znajomość tematu w stosunku do tych osób to jak Rysy do Mont Everestu - proszę się nie...

więcej

2734
589
21.01.2020 23:03

Nie wiem czy wprowadzenie systemu o jednolitej cenie książki ustabilizuje rynek. Czytelnicy będą czekać wymagany czas aby kupić książkę. Poza nielicznymi wyjątkami( ale też nie są to nowości) kupuję ksiązki w tanich księgarniach. Jeżeli chcę jakąś książkę przeczytać i nie ma jej w bibliotece to mogę poczekać nawet rok aby tą książkę kupić. POczekam i kupię taniej. No nie...

więcej

62
0
21.01.2020 23:09

@Shonen

Widzę tu dwa typy argumentowania: "W biurku w Peterburku" oraz "mam starszego brata i on wie". Zasadniczo: nie ma Pan żadnych danych ani żadnych argumentów, co wyczerpuje ten temat. Nie rozmawiamy o żadnych "danych", rozmawiamy o Pańskich niczym niepopartych mniemaniach.


62
0
21.01.2020 23:16

@jatymyoni

Może Pan będzie tyle czekał - czytelnicy zasadniczo jednak nie, co pokazują realia w krajach, gdzie to obowiązuje. Ta różnica nie uderza wcale w czytelników, tylko w pośredników, a najbardziej - w giganty, typu Empik, które mogą dystansować małe księgarnie. Brak ustawy o jednolitej cenie książki najbardziej właśnie uderza w prywatne, niewielkie księgarnie, które...

więcej

2734
589
21.01.2020 23:35

Będąc na LC już od paru lat i obserwująć wypowiedzi na temat zakupu książek myślę, ze jednak dość dużo wybierze taką opcję. Jedynym plusem będzie zwiększona liczba użytkowników bibliotek.


782
73
21.01.2020 23:41

Panie Jacku, to jasne - za pracę należna płaca, moja odpowiedź (widocznie nie dość czytelna) była reakcją na postulat pana Shanona.


62
0
22.01.2020 00:07

@jatymyoni

Ludzie co innego deklarują, co innego robią. Ta lekcja, której udziela nam literatura od niepamiętnych czasów (od wielkiej, po gatunkową - zwłaszcza kryminał) najwyraźniej wymaga ciągłego powtarzania :)

Naszym probierzem powinno być nie to, co ludzie mówią, ale jak rynek książki reagował w innych krajach :)

To są jednak sprawy zupełnie dla całości nieistotne -...

więcej

782
73
22.01.2020 00:07

@jatymyoni

Reprezentujesz jedynie część czytelników, tę, która sprowadza każdą próbę uregulowania rynku książki i każdą o tym dyskusję do tego, żeby czytelnik miał taniej albo za darmo. Tu nie (tylko) chodzi o czytelnika, lecz o uporządkowanie całego systemu wytwarzania i dystrybucji dóbr kultury (sorry za to koszmarne sformułowanie, ale o północy trudno o lepsze:).

...

więcej

62
0
22.01.2020 01:25

@Emina

Zasadniczo książki nie są w Polsce drogie - tyle, co dwa bilety do kina, pół do jednego biletu do opery czy teatru, półtora do dwóch drinków. Natomiast nie są szanowane, dlatego każda cena książki staje się "wygórowana".

Kiedy wydawałem pierwszą powieść w 2006, kosztowała 39,90 zł. Dziesięć lat później tyle samo. A tymczasem płace wzrosły zasadniczo - średnia...

więcej

2734
589
22.01.2020 15:50

Może macie rację. Pożyjemy, zobaczymy. ja nie jestem typowym czytelnikiem i mało mnie interesują najbardziej reklamowane książki i wszelkiego rodzaju Topy.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

96
92
21.01.2020 20:20

Tam, gdzie kończą się przyjemności amatorskiej twórczości literackiej, pisania do szuflady i publikowania własnym sumptem, zaczynają się schody.

Schody to zaczynają się zawsze, gdy "amatorską twórczość" chce się połączyć z zarobkiem. Ileż to płyt nie zostało nagranych, ile karier sportowych pominiętych, ile obiecujących aktorek nie zaproszono więcej na casting...
Zatem...

więcej

62
0
21.01.2020 20:23

Tyle, że my jesteśmy stowarzyszeniem profesjonalistów - więc problem nie jest w tym, że ktoś chce pieniądze za amatorskie pisanie. Nikt tu nie walczy o "talenty", tylko o takie rozwiązanie, żeby talent mógł się rozwijać w lepszych warunkach.


96
92
21.01.2020 20:36

Dziękuję za odpowiedź. Precyzując - śmiem twierdzić, że w sprzyjających warunkach talent rozwinie się samoistnie, niczym perła w muszli Pinctada margaritifera. A Państwo mu to zapewnicie choćby przez to, że wiele ścieżek zostanie przez Was przetartych i wiele drzwi uchylonych.

Panie Jacku, przy okazji, czy można prosić o rozwiniecie wątku o lobbowaniu na rzecz rozwiązań...

więcej

62
0
21.01.2020 21:16

Nie, talent nie rozwija się "samoistnie", talent rozwija się ciężką pracą. :)

Ileś z tych rzeczy wymieniłem w wywiadzie, inne w odpowiedziach poniżej, co jeszcze konkretnie chciałaby Pani wiedzieć?


0
1006
21.01.2020 21:56

Nareszcie pisarze wzięli sprawy we własne ręce. Mam nadzieję, że nie skończy się na gadaniu, bo postulaty sensowne, a argumenty życiowe. Tylko kto będzie decydował, czy twórca X jest istotny, wnoszący do kultury coś ważnego? I czym jest to tajemnicze "coś" :)


62
0
21.01.2020 22:04

O tym, czy twórca jest istotny, decyduje historia literatury, w różnych okresach różnie zresztą :)

Natomiast w przypadku Unii decyzje są nieco inne: po pierwsze, czy dany kandydat będzie należał do Unii (o ile spełnia podane warunki minimalne: pełnoletniość, 2 wydane książki w profesjonalnych wydawnictwach z podanego zakresu - czyli nie podręczniki do matematyki, dajmy na...

więcej

40
14
22.01.2020 09:58

Super sprawa. Z tego co się orientuję w Polsce każdy wydawca traktuje pisarzy po swojemu. Nie ma wytycznych, nie ma czegoś, co by można było określić jakimś standardem. UL ma szanse to zmienić, a ja trzymam za to kciuki!


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2734
589
21.01.2020 23:45

Na początku artykułu jest takie piękne zdanie: " a także lobbowało na rzecz rozwiązań korzystnych dla literatury i czytelnictwa w Polsce." I na tym się kończy. Temat dalej nie rozwinięty. W jaki sposób pragniecie to wcielać w życie. Mnie interesują jakie kroki zamierza podjąć stowarzyszenie, aby zwiększyć czytelnictwo w Polsce.


62
0
22.01.2020 01:15

Poniżej ma Pan wywiad oraz moje odpowiedzi w wątku. Nie będę ich powtarzał.


2734
589
22.01.2020 15:57

Widać Pan omija odpowiedź na to pytanie. Cały artykuł przeczytałam parę razy i opowiada o zabezpieczaniu interesów twórców. Ok, takie wasze prawo i nie mam nic do tego. Natomiast to jest jedyne zdanie o lobbowaniu na rzecz czytelnictwa. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo.


62
0
22.01.2020 23:49

Nie, niczego nie omijam. Proszę przeczytać dyskusję poniżej i znajdzie Pan konkretne wyjaśnienia i przykłady.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

6288
496
22.01.2020 00:14

Ech, kompletnie bezwartościowa inicjatywa.


62
0
22.01.2020 01:16

Na szczęście w Polsce nie ma przymusu stowarzyszania i nikt Pana nie zmusza do zapisywania się do UL.


6288
496
22.01.2020 02:45

Chce się Panu siedzieć i odpowiadać po nocach?! To musi być dla Pana ważne. Społecznik, nieprawdaż?

To zawsze miłe wejść w utarczkę słowną z człowiekiem pióra. Jeśliby jeszcze inteligentnym, mecyje.

Zapisywać się do UL? Nie mam kwalifikacji. Napisałem w życiu dwa krótkie teksty. Oba niedobre.


1
0
22.01.2020 17:29

Tak. Najlepiej nie robić nic. A pisarze niech piszą charytatywnie. Niech zarabiają tylko pośrednicy i wydawcy. Jakie to szlachetne.


6288
496
22.01.2020 17:54

Od razu charytatywnie. W Biedronce dają kasę za pracę. Tak słyszałem.


62
0
22.01.2020 23:53

@Fidel:

Tak, jako że moja praca pozwala mi na godne życie, mogę część wolnego czasu oddać tym kolegom i koleżankom, którzy są w gorszej sytuacji. I to niekoniecznie dlatego, że są beztalenciami, głupcami, obibokami, jak to niektórzy insynuują - nie, często są to ludzie wielkiego talentu, ale na przykład piszący rzeczy niszowe. I mogą być zapraszani na światowe festiwale...

więcej

6288
496
23.01.2020 09:57

Pan mnie źle zrozumiał, może byłem zbyt lakoniczny. Również jestem zdania, że różnorodność społeczna, w każdym w zasadzie aspekcie, to bogactwo. Z którego należy korzystać, ale przede wszystkim o nie dbać. Jednakowoż wnioski mi wypływają inne. Podobnie jak nie ma obowiązku zrzeszania się w UL, nie ma obowiązku bycia pisarzem. To oczywiście jedynie moje zdanie, ale gruba...

więcej

1
0
24.01.2020 16:46

Zawsze warto wspierać artystów. Pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy i promować wszystkie formy talentu. Ja też zawsze (od dziecka), chciałem być pisarzem. Zaczynałem w wieku trzynastu lat pisać opowiadania, ale że życie to nie bajka - musiałem skończyć szkołę i iść do pracy. Jestem drukarzem i po dwudziestu pięciu latach harówki, co prawda biedy nie cierpię, ale na twórczość...

więcej

Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

574
137
22.01.2020 00:49

Nie można poddać dyskusji czegoś co przetrwa wiele wieków więcej niż my. Zwykłe przemyślenia zapisane w pamiętniku, graffiti na murze, zapisana uczuciami okładka zeszytu do matematyki, to jest twórczość. Możemy się spierać na forach, zawsze incognito, możemy udawać, że działamy. Książki były, są i będą, nie trzeba stowarzyszenia, nie trzeba protestów. Przed etapem...

więcej

0
1006
konto usunięte
22.01.2020 06:57

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


0
1006
22.01.2020 07:43

Dokładnie. Przeczytałem wywiad i rozumiem, że ta inicjatywa ma za zadanie między innymi pomoc pisarzom w negocjacjach z wydawnictwami, stworzenie jakichś zasad współpracy i trzymanie wspólnego frontu.
Różne grupy zawodowe lobbują i walczą swoje, mnie cieszy, że pisarze też sami zaczynają o siebie troszczyć, zamiast lamentować i żalić się publicznie, pokazując na portalach...

więcej

1513
53
22.01.2020 23:18

Pani od złotówki za książkę daje się robić w bambuko na własne życzenie. A i wydawnictwo też raczej nie pierwszoligowe, bo tam jednak płacą lepiej.


62
0
22.01.2020 23:47

@Batalia:
Nie, nie "na własne życzenie". Może być młodą osobą, która wydaje po raz pierwszy i dostaje taką ofertę od wydawnictwa. Może wydawać poezję - co jest szczególnie trudne i wyjątkowo źle opłacane (do tego stopnia, że niektórzy wydawcy stwarzają atmosferę, że poeta pambuczka za nogi złapał, że mu wydadzą bez honorarium, ale wydadzą).

Poza tym są kwestie...

więcej

0
1006
23.01.2020 06:43

Książka nie była ani kryminałem, ani obyczajówką, więc kobieta cieszyła się, że jej wydano, bo nie wszystkie wydawnictwa specjalizują się w książkach specjalistycznych. Podobnie jest z poezją. To była debiutantka, więc takie stowarzyszenie by jej pomogło w negocjacjach. Mimo wszystko złotówka? Chodzi o symbol. To jest upokarzające.


62
0
24.01.2020 23:36

@Renax

To, co nie jest literaturą gatunkową, niekoniecznie jest "książką specjalistyczną" i wydawca nie robi żadnej łaski, że coś wydaje - to wspólne przedsięwzięcie. Jeśli się obawia, że na tym straci (czy finansowo, czy wizerunkowo), to powinien zrezygnować z wydania, a nie ciąć koszt honorarium do zera.


0
1006
25.01.2020 06:22

Czytałam tę książkę - jest ciekawa, świetnie napisana. I może zainteresować sporą grupkę ludzi. Dobrze, że powstanie to stowarzyszenie.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

1776
1
22.01.2020 16:40

"Unia Literacka rodzajem związku zawodowego" - to jak, będą strajki? ;)


62
0
24.01.2020 22:15

Na razie była groźba bojkotu Krakowskich Targów Książki, która doprowadziła do pewnych - acz, jak się zdaje, niewystarczających - zmian. Strajki z racji braku stosunku pracy są raczej mało prawdopodobne w zawodach twórczych - acz np. znany był strajk gildii scenarzystów w Hollywood i w NY. Trwał 100 dni, doprowadził do wysokich strat i ostatecznie studia się ugięły. Myślę,...

więcej

Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

zgłoś błąd