„Aborcja jest” Książką Reporterską Roku

LubimyCzytać LubimyCzytać
08.12.2021

Reportaż Katarzyny Wężyk został wyróżniony zarówno przez jury, jak i czytelników. W finale konkursu Grand Press, oprócz nagrodzonego tytułu, znalazły się jeszcze cztery inne książki.

„Aborcja jest” Książką Reporterską Roku Jakub Kamiński/East News
Reklama

Katarzyna Wężyk to reporterka i publicystka, która ma już na swoim literackim koncie wydaną w 2017 roku „Kanadę. Ulubiony kraj świata”. Z kolei w reportażu „Aborcja jest”, który swoją premierę miał w marcu 2021, autorka oddaje głos kobietom z doświadczeniem aborcji. Jej rozmówczynie opowiadają, dlaczego zdecydowały się na ten zabieg, jak się wtedy czuły i jak to zrobiły w Polsce – kraju, w którym obowiązuje jedno z najbardziej restrykcyjnych pod tym względem praw w Europie. Historie Polek przeplatane są z opowieściami Amerykanek, w książce autorka opisała również, jak dawniej podchodzono do kwestii aborcji, w jaki sposób ją wykonywano. Bo aborcja jest teraz, była kiedyś i zapewne będzie w przyszłości. Wężyk opowiada o niej z perspektywy kobiet, a nie mężczyzn, przez wieki decydujących o prawach reprodukcyjnych przedstawicielek płci żeńskiej (czy często – ich braku). Warto dodać, że „Aborcja jest” otrzymała wysoką średnią ocen od użytkowniczek i użytkowników serwisu lubimyczytać.pl – 8,1/10.

„Książka, która odczarowuje temat”

Książkę-laureatkę wybrało jury w składzie: Marcin Kowalczyk, Roman Kurkiewicz, Cezary Łasiczka, Weronika Mirowska i Beata Stasińska. Sama nagroda dla Książki Reporterskiej Roku została ustanowiona w roku 2020, a jej pierwszą w historii laureatką została publikacja „Nie zdążę” Olgi Gitkiewicz. Jak wynika z zasad konkursu, nagrodzony utwór powinien wyróżniać się wysokimi walorami merytorycznymi, warsztatowymi i językowymi, ujawniać wrażliwość etyczną i społeczną autora/autorki przy zachowaniu zasad warsztatu dziennikarskiego. Książkę ma też wyróżniać pogłębiona analiza rzeczywistości, wykorzystująca wiedzę, dociekliwość i rzetelność autora/autorki.

Jak zaznaczyła w laudacji Beata Stasińska, członkini tegorocznego jury:

Materiał dowodowy jest w tej książce [„Aborcja jest” – przyp. red.] wstrząsający. Mamy wreszcie książkę, która odczarowuje świat.

Z kolei Katarzyna Wężyk, odbierając nagrodę, zauważyła:

Jak pokazują zwłaszcza ostatnie doświadczenia, żyjemy niestety w kraju, w którym kobiety umierają na porodówkach, bo lekarze bardziej boją się konsekwencji przerwania – nawet nierokującej – ciąży niż tego, że pacjentka umrze.

Książki-finalistki

Warto dodać, że w finale Książki Reporterskiej Roku znalazły się jeszcze cztery inne publikacje. „Rewolwer obok Biblii. W co wierzy Ameryka” Macieja Jarkowca to powieść drogi, napisana przez autora, którego rodzice, po rozstaniu, zdecydowali się na życie na dwóch kontynentach. Dla Jarkowca Stany Zjednoczone stały się więc drugą ojczyzną, której losy przedstawia on od czasów angielskiej ekspedycji kolonialnej w XVI wieku po współczesność. W swojej opowieści autor skupia się jednak przede wszystkim na stereotypach związanych z USA – na ich obalaniu lub potwierdzaniu, na tym, co tak naprawdę oznacza to, że „Ameryka wierzy w samą siebie”.

Nominację do Książki Reporterskiej Roku otrzymała również Karolina Sulej za „Rzeczy osobiste. Opowieść o ubraniach w obozach koncentracyjnych i zagłady”. Moda jest w potocznym postrzeganiu raczej fanaberią czasów spokoju i dobrobytu, jednak Sulej w swojej publikacji dowodzi, że dbałość o wygląd w straszliwych czasach zagrożenia życia dawała siłę na to, by walczyć o życie. Tak wynika z relacji osób ocalałych z wojny, z pozostawionych świadectw. Opowiadanie o roli ubrań w podczas zagłady jest więc jedynie pozornie prowokacyjne, zwłaszcza gdy okazuje się, że wojna, obozy koncentracyjne to nie tylko „pasiaki”.

Jury nominowało do tytułu Książki Reporterskiej Roku również publikację Artura Domosławskiego „Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana”. Jak sam tytuł wskazuje, Domosławski pisze w swoim reportażu o słynnym polskim socjologu, eseiście, filozofie. Bauman otwarcie mówił o swojej przeszłości i tak też przedstawia ją w „Wygnańcu” Domosławski – w biografii nie zabrakło takich wątków jak służba Baumana w KBW czy zawartość jego teczki współpracownika UB. Ale reportaż mówi również o odrzuceniu, o polskim antykomunizmie po 1989 roku, o decyzjach, które po latach wydają się błędne, ale w momencie ich podejmowania takimi nie były. To biografia kogoś, kto nigdzie nie przynależał i całe życie uciekał przed plagą nacjonalizmu.

Książką nominowaną w tym roku w konkursie Grand Press jest również „Zachód słońca na Santorini. Ciemniejsza strona Grecji” Dionisiosa Sturisa. Jak wskazuje podtytuł, reportaż opowiada o mniej znanej stronie miejsc, które wielu Polkom i Polakom kojarzą się przede wszystkim z sielskimi obrazkami z wakacji. Będąc na urlopie, pewnych rzeczy się jednak nie dostrzega. Sturis, mający polsko-greckie korzenie, opisuje to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka: radykalizowanie się greckiej prawicy, grę na emocjach, zmierzającą do wzmocnienia nastrojów ksenofobicznych, kreowanie się na obrońców kraju i „europejskości” i ciągle powracające pytanie: „Skąd jesteś?”. Odpowiedzieć na nie: „Z Grecji”, zdaniem niektórych opisywanych przez Sturisa (anty)bohaterów, mogą jednak tylko nieliczni.

[as]

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Mylengrave 09.12.2021 09:46
Czytelniczka

Cudownie! To bardzo dobra książka, jeden z lepszych reportaży, które czytałam, podczas czytania chyba mi się krew ugotowała, bo wrzenie było nieziemskie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
LubimyCzytać 08.12.2021 14:01
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd