Zachód słońca na Santorini. Ciemniejsza strona Grecji

Okładka książki Zachód słońca na Santorini. Ciemniejsza strona Grecji
Dionisios Sturis Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Seria reporterska reportaż
398 str. 6 godz. 38 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Seria reporterska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2021-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-16
Liczba stron:
398
Czas czytania
6 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366839458
Tagi:
reportaż Grecja podróż felieton

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
252 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
88
85

Na półkach:

W porównaniu z pierwszą książką Sturisa o Grecji wydaje się o wiele bardziej przemyślana. Nie jest po prostu zestawieniem nie połączonych ze sobą historii. Rozprawia się z problemami tego kraju, z mniej radosną częścią życia codziennego.

W porównaniu z pierwszą książką Sturisa o Grecji wydaje się o wiele bardziej przemyślana. Nie jest po prostu zestawieniem nie połączonych ze sobą historii. Rozprawia się z problemami tego kraju, z mniej radosną częścią życia codziennego.

Pokaż mimo to

avatar
155
150

Na półkach:

Druga książka Sturisa o Grecji jest dużo lepsza niż pierwsza. Tematy które porusza traktowane są bardziej dogłębnie, stył pisarski jest również dojrzalszy. Oczywiście myślimy cały czas jak tego typu sprawy i problemy rozegrałyby się w Polsce, te współczesne wyzwania są przecież te same, pozycja w Unii Europejskiej, problemy gospodarcze, trudna historia, walka o niepodleglosc, wieczne problemy w wielkimi sasiadami (Turcja), skrajna prawica vs. emigranci i uchodzcy, etc. Cenię sobie tą i tę pierwszą publikację za powolne, cierpliwe wprowadzenie mnie do tematyki tego kraju. Podoba mi się również nieszablonowość tych reportaży, są pisane z pewnym poczuciem swobody, nie czuje się że były tysiąc razy poprawiane, skracane, obrabiane. Niektóre z nich mogą czasem się wydać za dlugie i uważam to za cenne. Ostatnio wiele książek z reportażami w Polsce czyta się jakby były napisane przez tego samego autora. Natomiast Sturis pisze tak jak chce, a wydawca mu na to pozwala. To świetnie!

Druga książka Sturisa o Grecji jest dużo lepsza niż pierwsza. Tematy które porusza traktowane są bardziej dogłębnie, stył pisarski jest również dojrzalszy. Oczywiście myślimy cały czas jak tego typu sprawy i problemy rozegrałyby się w Polsce, te współczesne wyzwania są przecież te same, pozycja w Unii Europejskiej, problemy gospodarcze, trudna historia, walka o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
162
162

Na półkach: ,

bardzo osobiście i bardzo ogólnie - fajne

bardzo osobiście i bardzo ogólnie - fajne

Pokaż mimo to

avatar
383
289

Na półkach:

Na temat życia autora niewiele, głównie o żalu do greckiego taty.
Książka jest o potężnej fali imigracyjnej jaka dotknęła Grecję jakiś czas temu i o wielu tego konsekwencjach. Duże fragmenty dotyczące neofaszystów greckich i ich okrucieństwa tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Choć dotyka problemów niezwykle istotnych to nie jest to pasjonujący reportaż. Opowieść bardzo ponura, pesymistyczna i złowieszcza.

Na temat życia autora niewiele, głównie o żalu do greckiego taty.
Książka jest o potężnej fali imigracyjnej jaka dotknęła Grecję jakiś czas temu i o wielu tego konsekwencjach. Duże fragmenty dotyczące neofaszystów greckich i ich okrucieństwa tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Choć dotyka problemów niezwykle istotnych to nie jest to pasjonujący reportaż. Opowieść bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
876
111

Na półkach:

Dobrze opowiedziana, ciemna strona działalności w Grecji partii o nazwie Złoty Świt. Momentami poruszająca. Wątki autobiograficzne, moim zdaniem niepotrzebne.

Dobrze opowiedziana, ciemna strona działalności w Grecji partii o nazwie Złoty Świt. Momentami poruszająca. Wątki autobiograficzne, moim zdaniem niepotrzebne.

Pokaż mimo to

avatar
7
3

Na półkach:

Nie skończyłam tej pozycji. Nie dałam rady przebrnąć przez te wszystkie nazwiska zakończone na -os, - is, itd. Sama tematyka bardzo ciekawa, inne spojrzenie na Grecję, takie bez różowych okularów i nie przez pryzmat folderu z biura podróży. Autor porusza ważne i trudne tematy, jednak sposób prowadzenie narracji zmęczył mnie i nie skończyłam tej książki.

Nie skończyłam tej pozycji. Nie dałam rady przebrnąć przez te wszystkie nazwiska zakończone na -os, - is, itd. Sama tematyka bardzo ciekawa, inne spojrzenie na Grecję, takie bez różowych okularów i nie przez pryzmat folderu z biura podróży. Autor porusza ważne i trudne tematy, jednak sposób prowadzenie narracji zmęczył mnie i nie skończyłam tej książki.

Pokaż mimo to

avatar
139
84

Na półkach:

Niesamowita historia tego, co dzieje się tuż obok nas, a niewiele się o tym mówi. Bez różowych okularów autor opisuje to, co dzieje się obecnie w Grecji. Niesprawiedliwość, nastroje społeczne, wszechobecną ksenofobię i realia codziennego życia. Bardzo ciekawie zrelacjonowana historia procesu Złotego Świtu - mogę polecić każdemu zainteresowanemu tematyką historii i polityki.

Niesamowita historia tego, co dzieje się tuż obok nas, a niewiele się o tym mówi. Bez różowych okularów autor opisuje to, co dzieje się obecnie w Grecji. Niesprawiedliwość, nastroje społeczne, wszechobecną ksenofobię i realia codziennego życia. Bardzo ciekawie zrelacjonowana historia procesu Złotego Świtu - mogę polecić każdemu zainteresowanemu tematyką historii i polityki.

Pokaż mimo to

avatar
418
195

Na półkach: ,

Po "Zachód słońca..." sięgnąłem po wcześniejszej lekturze innej książki autora czyli "Grecja. Gorzkie pomarańcze". Niestety ta spodobała mi się znacznie mniej.
O ile głównym wątkiem książki jest historia procesu skrajnie prawicowej organizacji "Złoty Świt", to jest on przerywany wątkami dużo mniej interesującymi, w tym autobiograficznymi.
Niestety, książka przesiąknięta jest poglądami autora, co w moich oczach dyskwalifikuje ją jako reportaż. Jako komentarz czy publicystykę dyskwalifikuje ją jednocześnie pobieżność i naiwność. Książka pełna jest patetycznych haseł o gościnności i humanitaryzmie, ale pozbawione są one zaczepienia w realiach geopolitycznych i ekonomicznych, więc miejscami czyta się je jak wypracowanie nastolatka.

Najbardziej wartościowa merytorycznie część książki, poza wspomnianym na wstępie procesem, który został opisany dość skrupulatnie, jest część historyczna opisująca powstanie nowożytnego państwa greckiego oraz walkę o odzyskanie utraconych przez lata okupacji zabytków.

Książkę mogę polecić wyłącznie osobom zainteresowanym Grecją. Jest po prostu średnia.

Po "Zachód słońca..." sięgnąłem po wcześniejszej lekturze innej książki autora czyli "Grecja. Gorzkie pomarańcze". Niestety ta spodobała mi się znacznie mniej.
O ile głównym wątkiem książki jest historia procesu skrajnie prawicowej organizacji "Złoty Świt", to jest on przerywany wątkami dużo mniej interesującymi, w tym autobiograficznymi.
Niestety, książka przesiąknięta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
182
182

Na półkach:

Cała xiążka kręci się wokół dwóch wątków.
Pierwszy wątek dotyczy rozkwitu i upadku Złotego Świtu, greckiej partii neonazistowskiej. Osobiście nie znoszę totalitaryzmów, więc i greccy naziści budzą moją odrazę. Niemniej jednak uważam że Sturis przesadził ze stronniczością opisu. Pastwiąc się nad greckimi nazistami pominął wszystkie te historie i wątki w których członkowie Złotego Świtu byli nie katami, ale ofiarami. A przecież lewicowy terror to też terror, ale Sturis nawet słowem się o tym nie zająknął. To obniża wartość reporterską tej części, bo nawet potworowi należy się uczciwy opis. I by pokazać ohydę nazistów nie trzeba cenzurować historii, w których to naziści byli ofiarami.
Drugi wątek dotyczy Sturisa osobiście, bo opowiada o relacji, a właściwie braku relacji, autora ze swoim biologicznym ojcem - Grekiem. Ojciec nie tylko maltretował matkę autora, nie interesował się swoimi dziećmi, ale poprzez swoje zaniedbania wpędził młodego, wychowanego w Polsce i nie znającego języka greckiego Sturisa w kłopoty - grecka armia uznała go za unikającego służby wojskowej, za co groziło mu więzienie. Ten wątek chwyta za gardło mocniej, bo autor nie sili się na propagandę. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo po stronniczym sposobie przedstawienia historii Złotego Świtu nie jestem tego tak całkiem pewny.
Niemniej jednak Sturis ma dar opowiadania, czytało mi się go szybko, nie mogłem się oderwać.

Cała xiążka kręci się wokół dwóch wątków.
Pierwszy wątek dotyczy rozkwitu i upadku Złotego Świtu, greckiej partii neonazistowskiej. Osobiście nie znoszę totalitaryzmów, więc i greccy naziści budzą moją odrazę. Niemniej jednak uważam że Sturis przesadził ze stronniczością opisu. Pastwiąc się nad greckimi nazistami pominął wszystkie te historie i wątki w których członkowie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1254
737

Na półkach: , ,

„Apo pu ise?” – pytają ciekawscy Grecy. Jeśli twój ojciec jest stąd, to „greckość” otrzymuje się w pakiecie, choćby się jej za bardzo nie chciało; choćby on unikał kontaktu; choćby się nie znało języka, choćby matka była Polką. Grecja upomni się o ciebie w najmniej oczekiwanym momencie.

„Apo pu ise?” – pytali neofaszyści ze Złotego Świtu migrantów, nie oczekując odpowiedzi, bo pytanie miało już nowe znaczenie; stało się zawołaniem do ataku na obcych.

„Zachód słońca na Santorini” jest książką o tożsamości i konsekwencjach złego jej rozumienia lub świadomego wykorzystywania do manipulacji. Przemożna potrzeba zdefiniowania oraz narzucania lub odbierania tożsamości, daje populistom niebezpieczne narzędzie i prowadzi do katastrofy. Wszystkie historie opisane w tej książce mają jeden cel: wytłumaczyć mechanizm, który spowodował, że w kolebce demokracji rację bytu mieli neonaziści, a patriotyzm nierzadko zamieniał się w szowinizm. Niech to będzie też przestroga, że to nie jest tylko problem Grecji. Analogie z Polską są aż nadto wyraźne.

Historia okazała się szybsza niż wszystkim mogło się wydawać. W wielu aspektach już się spóźniliśmy, ale kilka spraw można jeszcze ratować. Jak mówi Christopoulos: „Gdybyśmy odrabiali lekcje z historii , jako ludzkość bylibyśmy w zupełnie innym, lepszym miejscu”.

„Apo pu ise?” – pytają ciekawscy Grecy. Jeśli twój ojciec jest stąd, to „greckość” otrzymuje się w pakiecie, choćby się jej za bardzo nie chciało; choćby on unikał kontaktu; choćby się nie znało języka, choćby matka była Polką. Grecja upomni się o ciebie w najmniej oczekiwanym momencie.

„Apo pu ise?” – pytali neofaszyści ze Złotego Świtu migrantów, nie oczekując...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zachód słońca na Santorini. Ciemniejsza strona Grecji


zgłoś błąd