ksiazkimalgoski 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-04 22:31:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Od kilku już dni czuję się nieswojo, nie mogę sobie znaleźć miejsca, chodzę z kąta w kąt. Jestem przygnębiona, jest mi żal. Dlaczego? Ponieważ zakończyłam lekturę Any, a te kilka dni było mi potrzebne na uporządkowanie wrażeń, którymi chciałam się z Wami podzielić.
Te kilka wieczorów w fotelu z Aną w ręku, to była teleportacja, byłam, ale jakby mnie nie było.
Wszystko zaczęło się od...
Od kilku już dni czuję się nieswojo, nie mogę sobie znaleźć miejsca, chodzę z kąta w kąt. Jestem przygnębiona, jest mi żal. Dlaczego? Ponieważ zakończyłam lekturę Any, a te kilka dni było mi potrzebne na uporządkowanie wrażeń, którymi chciałam się z Wami podzielić.
Te kilka wieczorów w fotelu z Aną w ręku, to była teleportacja, byłam, ale jakby mnie nie było.
Wszystko zaczęło się od przeczytania informacji o akcji - Zarwij noc z Aną. Pomyślałam, fajny pomysł na promocję książki, a tym samym czytelnictwa. Następnie zerknęłam na kilka informacji na temat tego tytułu. Autor - nieznany, wrażenie wywarła objętość i cóż.... przyłaczyłam się. No dobra, moja akcja była domowym fotelu. Ale to też coś. Książka cegła dotarła i pomyślałam, przemęczę ją w kilka dni i jakoś pójdzie......W jakim ja błędzie byłam wielkim! Przemęczyć Anę, obecnie uważam, że to profanacja myślowa była. Ana to historia, którą się żyje i oddycha. Ana wycięła mnie z życia.
Zaczyna się ciekawie, ale też z humorem i błyskiem. Każdy nowy autor to zagadka i ciekawość jak będzie. W tym przypadku, po kilku stronach wiedziałam, że nie będzie nudno, a język i styl autora przypadł mi od razu. Ana - to przysłowiowa kobieta z krwi i kości, nie stroniąca od alkoholu, innych używek i łóżkowych uciech, kobieta, której życie dało mocno w kość, kobieta której drugie imię powinno brzmieć - Terminator.
Ana to książka - cegła, to prawie 1000 stron, które się wręcz połyka, czyta błyskawicznie. Nie zarwałam nocy z Aną - w myśl medialnej akcji, no dobra zarwałam pół nocy, ale wiecie co? Czytać tą książkę na wyścigi to wręcz grzech, jest to za dobra historia, po zakończeniu której żal, że mamy już ją za sobą. Książka wciąga, oblepia mózg, sprawia, że nie można jej odłożyć.
Ana - to historia prawniczki, która staje w oko w oko z gigantem finansowym. Wkurza mnie to, że na pierwsze skojarzenie większości czytelników przyjdzie na myśl Chyłka, powiem raz i dobitnie, Ana to nie jest Chyłka i wszelkie porównania są nie na miejscu. Roberto Santiago stworzył wyborną historię, opowiedzianą od początku do końca, z postaciami z krwi i kości. Historię, która wciąga jak bagno. Ana to 1000 stron czytanych na wdechu, bez dłużyzn, bez przypadków i bez zbędnego zdania. Ana zachwyciła mnie. Zazdroszczę tym, którzy jej lekturę będą dopiero zaczynać.
Jeżeli macie na bezludna wyspę zabrać jedna książkę - niech będzie to Ana.
Jeżeli się wahacie, co czytać - powiem krótko - Anę.
Jeżeli przeraża Was jej objętość - w jakim wielkim błędzie jesteście.
Jeżeli chcecie zapomnieć o wszystkim i wszystkich - jedyne lekarstwo to Ana.
Ana to dla mnie książka roku.

pokaż więcej

 
2018-09-23 16:25:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Mirska i Budryś (tom 2)

Polski kryminał to polskie realia i polskie problemy. Gdy w moje ręce wpadła książka Nie zapomnij o mnie, pomyślałam, że fajnie by było przeczytać coś z naszego podwórka, tylko fakt, że to drugi tytuł Anny Bińkowskiej trochę mnie hamował, bo nie znam bohaterów, nie wiem co i jak, ale czytać zaczęłam i jak się okazało, dobrze zrobiłam, bo.....wsiąkłam.


Szczerze, od pierwszego rozdziału,...
Polski kryminał to polskie realia i polskie problemy. Gdy w moje ręce wpadła książka Nie zapomnij o mnie, pomyślałam, że fajnie by było przeczytać coś z naszego podwórka, tylko fakt, że to drugi tytuł Anny Bińkowskiej trochę mnie hamował, bo nie znam bohaterów, nie wiem co i jak, ale czytać zaczęłam i jak się okazało, dobrze zrobiłam, bo.....wsiąkłam.


Szczerze, od pierwszego rozdziału, miałam przeczucie, że to będzie coś dobrego. Początkowo dialogi przypomniały mi trochę Chmielewską, ale później zrobiło się już nieco ostrzej.


Akcja książki dzieje się w polskim środowisku baletowym, w którym to zamordowano głównego choreografa, a potencjalni mordercy zmieniają się co róż. Policja drepcze w miejscu, bo na tapecie ma nie tylko morderstwo, ale i splądrowanie domu choreografa, więc jest zagadka, czy to jeden sprawca, czy też dwie różne sprawy. Od samego początku jest ciekawie i lektura przynosi niekłamaną rozrywkę. Autorka zgrabnie łączy różne wątki i całą plejadę bohaterów, tworząc zgrabną całość. Nie bez znaczenia jest fakt, że i bohaterów nie da się nie lubić. Komisarz Budryś, chociaż nie jest ideałem, to wzbudza sympatię, podobnie jak i Mirska, która czasami może jest upierdliwa, ale ostatecznie przekonuje do siebie.


W książce nie ma dłużyzn, akcja poprowadzona jest sprawnie. Raz zaglądamy za kulisty Baletu Narodowego, to znowu jesteśmy na komendzie, gdzie czasami wypadnie z szafy przysłowiowy trup. Co ciekawe, lektura książki, tak mnie wciagneła, że nie liczyło się dla mnie tylko rozwiązanie zagadki morderstwa baletmistrza, inne pomniejsze na pozór problemy, okazały się być tak interesujące, że żal mi było z tą lekturą się rozstawać.


Nie zapomnij o mnie to wciągający kryminał, po lekturze którego Anna Bińkowska wskoczyła na moja listę autorów, których można brać w ciemno.

pokaż więcej

 
2018-08-08 09:02:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Zamożna rodzina, trzy osobowa - mąż, żona i ich nastoletnia córka. Prowadzą życie na poziomie, jako że pan domu jest lekarzem, na brak finansów nie narzekają. Z pozoru rodzinna sielanka niczym nie zakłócona, tak jest do momentu, kiedy pan domu otrzymuje tajemniczy list - będziesz na to patrzył. Początkowo, ani sam bohater, ani my czytelnicy tym bardziej nie wiemy na co on będzie patrzył????... Zamożna rodzina, trzy osobowa - mąż, żona i ich nastoletnia córka. Prowadzą życie na poziomie, jako że pan domu jest lekarzem, na brak finansów nie narzekają. Z pozoru rodzinna sielanka niczym nie zakłócona, tak jest do momentu, kiedy pan domu otrzymuje tajemniczy list - będziesz na to patrzył. Początkowo, ani sam bohater, ani my czytelnicy tym bardziej nie wiemy na co on będzie patrzył???? Drogą dedukcji pomyślałam, że to chyba nie będzie nic fajnego, w końcu to nie romans mam w ręku, tylko kryminał, więc można się spodziewać rożnych, niekoniecznie miłych rzeczy. Nie za wiele czasu upłynie, nie za wiele kartek przerzucimy i zobaczymy to coś. Miłe to nie będzie z całą pewnością, ale że nie mogę zdradzić za wiele to nie powiem, co to było, wybaczcie. Ale, to i tak będzie zaledwie wstęp, preludium, chciałoby się powiedzieć, gdyż kolejne listy będą przychodzić i ich treść będzie taka sama - będziesz na to patrzył.


Napatrzy się główny bohater, napatrzy, za wszystkie czasy. Momentami, to już chciałam krzyknąć, to za dużo jak na jednego człowieka, hola, ile można. Taki los mu zgotowała pani pisarka, nie oszczędzając go zupełnie, co to to nie.


Książkę czytałam z całkiem sporym zainteresowaniem, polskie realia, to nasze rodzime podwórko, a problemy takie jak wszędzie- zdrada, chowane urazy, pretensje i żale, które przez lata nabierają na sile i osiągają niekiedy gigantyczne rozmiary.


Czytając kolejne rozdziały, które nie dłużą się, tylko szybko przeskakują przed oczami, cały czas byłam czujna i zastanawiałam się, cóż On zrobił, że tyle nieszczęść go spotyka? Nic nie mogłam wymyślić, a tu coraz nowe ciosy spadają mu na głowę i końca nieszczęść nie widać. W końcu poznałam rozwiązanie zagadki i choć małymi krokami autorka je podsuwała od początku, nie wpadłam na nie.


Było zaskoczenie, była ciekawość, była zagadka - to daje gwarancję, że książka była ciekawa i chociaż po przeczytaniu poszłam spać, to jednak była to całkiem niezła lektura.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
12 12 84
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd