Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
12-01-2013

Dziennik policjantki

Autor recenzji: Monika
Tytuł książki: Ulubione rzeczy
Autor książki: Sharon Bolton
7,72 (1130 ocen i 188 opinii)

Nie lubię ani pisać, ani rozmawiać o kryminałach. Przede wszystkim, trudno jest powiedzieć coś sensownego, zachęcić lub zniechęcić, nie zdradzając fabuły. A jak się o niej nie mówi, to niewiele już zostaje do skomentowania.

Kryminały obowiązuje pewien schemat, którego albo się trzyma, albo się od niego odchodzi, nie mniej musi być morderca, trupy i policja. Najlepiej jeszcze, kiedy mamy jakiegoś przenikliwego detektywa cechującego się wnikliwym zmysłem obserwacji (tym razem mamy)i nieprawdopodobną wręcz umiejętnością kojarzenia faktów oraz inteligencją (tu raczej mamy wysokie mniemanie o własnej inteligencji). I przyda się jeszcze ktoś z tajemnicą w zespole śledczym, żeby podczas czytania nie przestał migotać znak zapytania. Poza tym kryminał musi trzymać w napięciu, żeby wciągnąć i zapewnić jakieś oderwanie od rzeczywistości. Trudno piać z zachwytu nad stylistyką, pięknym językiem czy wyrafinowanymi przenośniami, bo kryminał to mięso w najczystszej postaci i ma być konkret, a nie koniecznie wielka literatura. I choć spotkałam się z pewnym wyjątkiem od tej reguły w postaci książki, Śledztwo prowadzi Radca Heumann, Ladislava Fuksa, to wyjątek ten, potwierdza jedynie regułę.

„Ulubione rzeczy” ma wszystkie cechy kryminału, sprawny język, wartką akcję i nawet sensowną koncepcję, która niestety w kulminacyjnym momencie nieco mnie rozczarowała. Wielkim znawcą kryminałów nie jestem i często ich nie czytuję, co sprawia że w kwestii intryg jestem dość naiwna i łatwo daję się zwieść. A tym razem jakoś się nie dałam.

To, co mi przeszkadzało, to nazbyt widoczny schemat, graniczący z przewidywalnością, szczególnie w drugiej części książki. Postaci też nie były nazbyt skomplikowane. Natomiast wielkim plusem jest narracja z punktu widzenia policjantki biorącej udział w śledztwie (to ta osoba z tajemnicą). Przyzwyczailiśmy się, że narrator, nawet jeśli nie jest tym wszystkowiedzącym, to dzieli się z czytelnikiem swoim punktem widzenia, któremu ufamy lub wręcz przyjmujemy go za obiektywny i jedyny słuszny. Inna kwestia już czy się z nim zgadzamy, czy nie. Tutaj to założenie może okazać się zwodnicze.

Przyznam, że ten zabieg autorki, J.S. Bolton bardzo mi przypadł do gustu i niewątpliwie jest mocną stroną książki. I mimo tych kilku zarzutów, kryminał uważam za całkiem niezły, zarówno dla laików (czego jestem przykładem) jak i dla znawców tematu (zrobiłam rozeznanie). Polecam.

Monika Stocka



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeźdźcy smoków

Książka do której wracam z sentymentem do czasu, gdy pierwszy raz się na nią natknęłam - poszukując gatunku, który łączyłby moje ulubione elementy literatury sci-fi i fantasy... "Jeźdźcy..." spełnili ten warunek, a nawet zaoferowali jeszcze więcej. Na przykład - postaci, z którymi od razu...

zgłoś błąd zgłoś błąd