Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„Ameryka.pl” to zbiór reportaży, w którym bez lukru śledzimy losy rodaków na obczyźnie. Dorocie Malesie udało się nie zatracić w słodyczy ani nie przygnieść całości cięża...

Prawie jak eldorado

Autor recenzji:
Autor książki: Dorota Malesa
7,57 (159 ocen i 50 opinii)

Za chlebem, za karierą, za lepszym życiem. Takie argumenty zazwyczaj słyszymy, kiedy ktoś przenosi się do mitycznego USA. Marzenie o spełnieniu amerykańskiego snu swego czasu szło w parze z chęcią ucieczki od szarej komuny. Obecnie to nie tyle ucieczka, co pragnienie odkrycia wielkiego świata i zdobycia w nim niezmierzonych bogactw. Jednym się udaje, inni zapadają się w chciwą tkankę molocha i kończą na dnie. Mimo to chętnych do podjęcia wyzwania wciąż nie brakuje.

„Ameryka.pl. Opowieści o Polakach w USA” mówi właśnie o nich – o śmiałkach, którzy w próbach nie ustają, nawet jeśli zderzają się ze ścianą. W reportażach Doroty Malesy możemy zapoznać się z szerokim spektrum mieszkańców Ameryki, którzy kiedyś zaryzykowali. Często nie mieli nawet pomysłu, co dalej. Znajdywali pierwszą lepszą pracę, a dopiero potem szukali czegoś więcej. Pozornie to tylko dziesięć opowieści, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że zawiera się w nich cały świat spełnionych i zawiedzionych oczekiwań.

Wszystko zaczyna się od Sebka, prostego faceta, który po prostu chce znaleźć sobie dziewczynę, a co okazuje się trudniejsze, niż może się wydawać. System przypominający kasty i odpowiadający dzielnicom jest bezwzględny, ale głównemu bohaterowi nie brakuje zapału, by odnaleźć swą jedyną. Już na wstępie możemy dostrzec zarówno koloryt, jak i ziemię obiecaną jawiącą się w mniej przyjaznych barwach. Z pozoru proste pragnienia skomplikowane do granic i odwieczne pytanie powtarzane z bolesną regularnością: może lepiej było zostać?

Dalej jest jeszcze ciekawiej, co nie znaczy, że mniej zagmatwanie. Danuta wraz z rodziną wbrew wszystkiemu zapuściła w Stanach Zjednoczonych korzenie, ale miało to swoją bolesną cenę. Podobnie zresztą jak w wypadku Marianny, która głównie śpiewem zarabiała na utrzymanie, ale po pewnym czasie także poniosła konsekwencje swoich wyborów. Zupełnie inaczej niż Gosia, która znalazła swojego księcia z bajkowej winnicy i choć nie bez przeszkód, osiągnęła więcej, niż mogłaby oczekiwać.

Znajdziemy także drogę od pucybuta do milionera w wersji znalezienia pracy w NASA i spojrzenie jakby z innej półki, bardziej spragnione wyzwań niż prostej stabilizacji. Czasem nie obejdzie się bez zmiany sposobu myślenia, jak u Emila Vardy, który z artysty na scenie przeobraził się w restauracyjnego sztukmistrza. Odnajdziemy tu także sytuację, w których polskość przeszczepia się na innym terenie. Zarówno w wydaniu Polameru z wysyłką paczek do ojczyzny, jak i klimatu żywo przywodzącego górskie hale na włościach Basi.

Niezwykle słodko-gorzko przedstawiają się opowieści ludzi, którzy mieli wszystko, a potem musieli się odnaleźć w zupełnie nowej sytuacji. Były lider jednego z najpopularniejszych zespołów disco polo rodzimą chwałę zamienił na codzienną harówkę, a potem wylądował w schronisku dla bezdomnych. Swoje przehulał, można rzec, a i tak nie sposób nie patrzeć na taki upadek ze smutkiem. Z drugiej strony prawniczka ze znakomitym wykształceniem, wciąż poszukująca swojej niszy. Chwila, wypadek i cała perspektywa ulega zmianie. Trzeba zaczynać od nowa, z innym ciałem, innym życiem.

Te wszystkie perspektywy, zdarzenia, lata sukcesów i porażek, tworzą złożony portret rzeczywistości. Takiej, którą bardziej wydaje nam się, że znamy, niż jest naprawdę. Napotkamy tu codzienne zdarzenia, które mogły zadziać się wszędzie, ale też mogły mieć miejsce wyłącznie na amerykańskiej ziemi. Ktoś upada, ktoś szczyty zdobywa, niektórzy tkwią w trudnym do rozwiązania zawieszeniu. Nostalgia przywołująca rodzime strony bywa silna, innym razem, mimo magii wspomnień, aktualna rzeczywistość skrojona jest w sam raz.

„Ameryka.pl” to zbiór reportaży, w którym bez lukru śledzimy losy rodaków na obczyźnie. Dorocie Malesie udało się nie zatracić w słodyczy ani nie przygnieść całości ciężarem straconych szans. Za to, jak na utalentowaną autorkę przystało, przedstawiła różnorodne i pełne niejednoznaczności portrety, w których przenikają się wielobarwne emocje. Raz lepsze, raz gorsze, ale zawsze szczere i tę prawdę w przytaczanych historiach czuć. Co za tym idzie, łatwiej zrozumieć lewiatana, który jednych pożera, innym zaś pozwala iść wolno. To Ameryka zdemitologizowana, a przy tym niepozbawiona czaru – syreniego śpiewu, przyciągającego kolejne pokolenia gotowe zaryzykować, choćby przyszło im rozbić się o skały.

Patryk Rzemyszkiewicz



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

To już ostatnie dni Plebiscytu Książka Roku 2018. Jeśli oddaliście już wszystkie 12 głosów, to z czystym sumieniem możecie przyjrzeć się najciekawszym premierom rozpoczynającego się tygodnia. Na które tytuły z logo naszego serwisu skusicie się tym razem? 


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Największa bitwa. Moskwa 1941-1942. Stalin, Hitler i rozpaczliwa walka o Moskwę, która zmieniła bieg drugiej wojny światowej

Syn Polaków, którzy po wojnie zostali w Szkocji opisuje największą bitwę w czasie II Wojny. O samych walkach jest niewiele. Osią książki jest polityk...

zgłoś błąd zgłoś błąd