Zauroczony książę

Tłumaczenie: Anna Boryna
Cykl: Romanse Classic (tom 30)
Wydawnictwo: Pol-Nordica
6,58 (19 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
5
7
3
6
5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The bedeviled duke
data wydania
ISBN
8372642230
liczba stron
319
słowa kluczowe
opresja, wzgarda, pomoc
język
polski

Nie pierwszej młodości, ale przystojny, wykluczony z towarzystwa, ale majętny, niby wolny, ale z ośmiorgiem dzieci na karku - oto książę Abbercombe, budzący albo uwielbienie, albo nienawiść! Wielki świat postanawia pokazać przybyłym do Londynu pariasom, gdzie ich miejsce. A fronty są tym boleśniejsze dla księcia, że świadkami jego poniżenia, a nawet obiektem wzgardy stają sie jego ukochane...

Nie pierwszej młodości, ale przystojny, wykluczony z towarzystwa, ale majętny, niby wolny, ale z ośmiorgiem dzieci na karku - oto książę Abbercombe, budzący albo uwielbienie, albo nienawiść! Wielki świat postanawia pokazać przybyłym do Londynu pariasom, gdzie ich miejsce. A fronty są tym boleśniejsze dla księcia, że świadkami jego poniżenia, a nawet obiektem wzgardy stają sie jego ukochane dzieci. W trakcie jednej z wyjątkowo nieprzyjemnych scen w muzeum panna Olivia Willburton-Smythe, bierze w obronę księcia i niemal zmusza go, by wraz z córkami opuścił salę w jej towarzystwie. Abbercombe bynajmniej nie czuje wdzięczności do uderzająco pięknej Olivii. Czy zdoła jednak oprzeć się jej urokowi? Kogo pierwszego dosięgnie strzała Amora?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pol-Nordica, 2005

źródło okładki: http://www.polnordica.com.pl/pokaz_ksiazke.php?isbn=83-7264-223-0

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 281
Jagrys | 2017-08-09
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Tytuł, ładnych parę lat temu, podsunęła mi pod nos pewna życzliwa dusza zarzekając się, że "Zauroczony książę" mnie nie zabije za to pozwoli przyjemnie spędzić czas. W tym czasie romanse lubiłam bardzo słabo,więc krzywiłam się, bo to, bo śmo, bo byłam niemądra i nie miałam racji.Miałam za to świetną rozrywkę i , bywało, że kłopot z utrzymaniem powagi. Wbrew zaporze gatunkowej jaką stanowi samo słowo romans, książka romansem nie jest. Bądźmy szczerzy, pierwsze skrzypce grają tu dzieci kapitana Krętacza a w zetknięciu z dziką czeredką wszystko traci na znaczeniu. Patrząc na siłę żywiołu najbliższa byłaby tu literatura katastroficzna. Po namyśle stwierdzam też, że mimo wieku i życiowych doświadczeń sam tytułowy książę również ma w sobie sporo z dużego chłopca.Nie ma jednak w sobie nic z Piotrusia Pana. Książę ma łeb do interesów, dziki fart w kartach, jest prędki w rękach, w mordę przylać też potrafi - krótko mówiąc: drań i łobuz. Ale uroczy. Mnie w każdym bądź razie się podoba.
"Książę" posiada też zestaw walorów ujemnych, które w miarę zagłębiania się w lekturę,budzą coś na kształt politowania. Autorka tłem dla swojego romansu uczyniła walkę wywiadów. Wątek sensacyjny, utajeni wrogowie, fałszywi przyjaciele, dorzućmy do tego zadawnioną urazę i graniczącą z obsesją nienawiść - jak się to wszystko zamiesza, robi się niezły miszmasz. Brzmi ekscytująco, ale nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że King nie ma pojęcia o czym pisze. Łatwość, z jaką średnio ogarniętej lady udaje się schwytać i ujawnić superszpiega, podczas gdy brytyjski wywiad nie ma pojęcia skąd wiatr wieje - to jest zbyt absurdalne, nawet przy największej tolerancji na niedorzeczności.
Jak widać, dzieje się dużo i właściwie nie ma tu miejsca na romans w sensie stricte. Owszem, tytułowy książę znalazł się "pod wpływem" pewnej uroczej damy, ale jego uczuciowe rozterki nikną w obliczu zdarzeń. Romans tli się pokątnie gdzieś na obrzeżach; poznajemy go bardziej z relacji osób trzecich niż interakcji głównych bohaterów.
Dla mnie nie miało to większego znaczenia, jednakże ktoś inny może się poczuć lekko rozczarowany.
Jeśli więc książka nie jest romansem, to czym? Nie do uwierzenia, ale ciśnie mi się określenie "przygodówka" z ukłonem w stronę płaszcza i szpady. Czytanie dostarczyło mi masę frajdy a czas uciekał nie wiadomo gdzie. Mimo ciągu niedoskonałości i wpadek "Zauroczony książę" okazuje się lekturą lekką, całkiem zabawną i wciągającą. Dałabym wiele, by móc ją wziąć w ręce jeszcze raz.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tak krucho...

Z książkami, Tak blisko... i Tak krucho... jest tak, jak z yin i yang. Choć można poznać tylko jedną, to jednak obie tworzą doskonałą, dopełniającą si...

zgłoś błąd zgłoś błąd