Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Vernon Subutex

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Cykl: Vernon Subutex (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,03 (411 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
42
8
114
7
110
6
77
5
29
4
15
3
5
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326822173
liczba stron
376
słowa kluczowe
Paryż, świat współczesny
język
polski
dodała
Tania

Najlepsza powieść francuska 2015 roku! Vernon Subutex zostaje wyrzucony na bruk, z jedną walizką. W poszukiwaniu dachu nad głową błąka się po mieszkaniach bliższych i dalszych znajomych, byłych kochanek i zupełnie przypadkowych osób. Tymczasem zwartość walizki Vernona budzi niepokój kilku wpływowych osób… Powieść Despentes jest jak lustro odbijające współczesny Paryż i jego mieszkańców: od...

Najlepsza powieść francuska 2015 roku!
Vernon Subutex zostaje wyrzucony na bruk, z jedną walizką. W poszukiwaniu dachu nad głową błąka się po mieszkaniach bliższych i dalszych znajomych, byłych kochanek i zupełnie przypadkowych osób. Tymczasem zwartość walizki Vernona budzi niepokój kilku wpływowych osób…
Powieść Despentes jest jak lustro odbijające współczesny Paryż i jego mieszkańców: od producentów telewizyjnych, bogatych mieszczan, politycznych i religijnych radykałów po emigrantów, przestępców, narkomanów i byłe gwiazdy porno. Autorka skanuje społeczeństwo balansujące na krawędzi śmierci.
Vernon Subutex to przejmujący dreszczem obraz świata, który stworzyliśmy, w którym żyjemy i który coraz mniej nadaje się do życia.

Gdy większość dzisiejszej literatury popularnej przypomina melodyjki z supermarketu, "Vernon Subutex" jest jak punk rock – szybki, ostry, prawdziwy i wściekły na świat.
Jakub Żulczyk

To tratwa ratunkowa dla tych trzydziesto- i czterdziestolatków, którzy nie wiedzą, czym jest Rate Your Music i postironia. Najprawdopodobniej ostatnia analogowa narracja o rock’n’rollu opowiedziana bez żadnych upiększeń. Przepalona fajkami, naprawdę barwna galeria sposobów na bycie poza głównym nurtem społeczeństwa
Małgorzata Halber

Patrząc na kulturę konsumpcji, wzdychamy do dawnych czasów – które wcale nie były tak dawno temu! – i tęsknimy za etosem rock’n’rollowej rebelii. Taka jest też powieść Despentes, enfant terrible francuskiej literatury. Bo oprócz mocnego języka jest tu coś więcej: celny opis współczesnych czasów i odchodzącego świata.
Sylwia Chutnik

Liberté, égalité, fraternité – śmierć, pieniądze, konsumpcja.
Tomasz Kosiński, kulturoholizm.pl

W swej paryskiej odysei Virginie Despentes ukazuje Francuzom, kim się stają, i sygnalizuje, jak bardzo boją się sobie to uświadomić. Drapieżna proza. Autorka stara się zedrzeć ostrymi pazurami tę fasadowość, za którą czai się zagubiony człowiek. Nie próbuje jednak niszczyć dynamicznej i mrocznej tkanki miejskiej. Każe się jej przyjrzeć. Naprawdę.
Jarosław Czechowicz, krytycznymokiem.blogspot.com

Niech nie będzie afrontem wobec autorki, jeśli powiemy, że dojrzała, ale swoją powieścią Vernon Subutex przeszła na „drugą stronę”. Nie zmiękczona, ale kontrolująca się. Dotąd wierna zrewoltowanym nastolatkom, wybrała teraz bohatera ocalałego z lat 80. – prawdziwy symbol. Autorka udowadnia niezwykłą umiejętność empatii nawet wobec tych, których nie znosi: chamskich producentów, bobo, samotnych histeryczek, brutalnych partnerów czy członków partii prawicowej. Więc jak, lepiej było kiedyś? Autorka nie odpowiada na to pytanie, ale stawia je otwarcie pokoleniu „skoncentrowanych na sobie psychopatów” z Facebooka. Każdy rozdział pozostaje w głowie jak dobry kawałek muzyczny, jak kapsułka ironii wobec epoki.
„Grazia”, styczeń 2015

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1587

Nazywam się Subutex, Vernon Subutex

Twórczość Despentes poznałem na początku XX wieku. Przez przypadek obejrzałem „Gwałt”, film oparty na jej debiutanckiej powieści, który współreżyserowała. Odebrałem go jako zwykły pornos – Despentes nie wahała się zastosować tej antyestetyki, by stworzyć obraz będący sadystycznym pastiszem „Thelmy i Louise”. Dwie laski w akcie zemsty podróżują po Francji gwałcąc i zabijając swoje ofiary, głównie napalonych facetów. Dziś dostajemy do rąk prawdziwy bestseller jej autorstwa – powieść „Vernon Subutex”, powieść, którą Otwarte, wydawca książki, określił jako wydarzenie literackie 2015 roku we Francji.

Vernon Subutex, paryski sprzedawca płyt i bywalec salonów, ma już na karku piąty krzyżyk. Mimo to lubi biały proszek, alkohol, fajki, blanty i przede wszystkim muzykę. Niestety powoli traci pieniądze, pracę, przyjaciół, w końcu swojego dobrodzieja, którą jest gwiazda rocka dzięki zasobności portfela utrzymująca Vernona na powierzchni. Bohater zaczyna tonąć, a powieść jest zapisem szybkiego schodzenia na dno i samotności w paryskim tłumie. A tłum ten w wydaniu Despentes to prawdziwy magazyn osobliwości.

Virgine Despentes jest w Polsce znana jedynie z cyklu esejów wydanych w tomie „Teoria King Konga” przez Fundację Feminoteka. Może to jednoznacznie lokalizować autorkę jako pisarkę zaangażowaną po feministycznej stronie barykady. Cieszyłem się, że czytając „Vernona” nie musiałem mierzyć się z teoriami feministycznymi, gender, queer, LGBT itp. To wszystko tam jest, ale ta powieść to...

Twórczość Despentes poznałem na początku XX wieku. Przez przypadek obejrzałem „Gwałt”, film oparty na jej debiutanckiej powieści, który współreżyserowała. Odebrałem go jako zwykły pornos – Despentes nie wahała się zastosować tej antyestetyki, by stworzyć obraz będący sadystycznym pastiszem „Thelmy i Louise”. Dwie laski w akcie zemsty podróżują po Francji gwałcąc i zabijając swoje ofiary, głównie napalonych facetów. Dziś dostajemy do rąk prawdziwy bestseller jej autorstwa – powieść „Vernon Subutex”, powieść, którą Otwarte, wydawca książki, określił jako wydarzenie literackie 2015 roku we Francji.

Vernon Subutex, paryski sprzedawca płyt i bywalec salonów, ma już na karku piąty krzyżyk. Mimo to lubi biały proszek, alkohol, fajki, blanty i przede wszystkim muzykę. Niestety powoli traci pieniądze, pracę, przyjaciół, w końcu swojego dobrodzieja, którą jest gwiazda rocka dzięki zasobności portfela utrzymująca Vernona na powierzchni. Bohater zaczyna tonąć, a powieść jest zapisem szybkiego schodzenia na dno i samotności w paryskim tłumie. A tłum ten w wydaniu Despentes to prawdziwy magazyn osobliwości.

Virgine Despentes jest w Polsce znana jedynie z cyklu esejów wydanych w tomie „Teoria King Konga” przez Fundację Feminoteka. Może to jednoznacznie lokalizować autorkę jako pisarkę zaangażowaną po feministycznej stronie barykady. Cieszyłem się, że czytając „Vernona” nie musiałem mierzyć się z teoriami feministycznymi, gender, queer, LGBT itp. To wszystko tam jest, ale ta powieść to symfonia albo jak słusznie zauważył rosyjski teoretyk literatury, Michaił Bachtin, powieść-polifonia, gdzie na równych prawach wybrzmiewa wiele głosów, które niejednokrotnie stoją wobec siebie w radykalnej opozycji.

Tak często widzimy awersję do takiego stawiania sprawy, ukazywania prawdy w literaturze jako dyskursu. Współczesna powieść jest w zasadzie monologiem, wyrażeniem pewnej określonej prawdy, prawdy będącej prawdą autora. Szczególnie wyraźne jest to widoczne w polskiej literaturze, gdzie polaryzacja światopoglądowa służy zdefiniowaniu „właściwej” postawy pisarskiej i od razu wiadomo, kto ma chwalić, a kto ganić dzieło. Właśnie to jest siłą „Vernona Subutexa”, że Despentes rezygnuje ze swojej prawdy, co nie oznacza, że brak tutaj elementów, które możemy utożsamiać z postawą autorki. Laski tutaj ładują po pyskach nazioli, kobiety są silne, prą do przodu jak buldożery, są opisane konstelacje transowo-gejowskie, ale jest pewna rzecz, która wszystko to zrównuje – to poczucie dojmującej samotności, że przychodzi taki moment, gdy nie ma już nikogo przy nas, gdy każda relacja staje się żebraniną. I nie pomoże tutaj WOŚP ani Caritas, bo sami sobie nie jesteśmy w stanie pomóc.

Subutex to farmaceutyk stosowany przy leczeniu uzależnień – w Polsce, z tego co udało mi się ustalić, niedozwolony, ale we Francji legalny. Tytuł można zinterpretować jako odejście od życia bogatego w psychodeliczne doświadczenia, zejście na margines po to, by zobaczyć świat od innej strony, świat uboższy ale czystszy. Despentes, podobnie jak tytułowy Vernon, zajmowała się sprzedażą płyt, eksperymentowała z seksem i substancjami, dlatego odczytałem tę powieść jako grę prowadzoną między autorką, narratorem a bohaterem. Czy ta gra wciągnie czytelnika? Nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości, a duża w tym zasługa tłumacza – Jacka Giszczaka. To dzięki niemu podążamy przez meandry labiryntu Vernona nie mogąc odłożyć książki ani na chwilę, bo ta historia wciąga na samo dno.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1532)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 843
Joanna | 2016-06-07
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2016

Vernon Subutex to znak naszych czasów. Mimo, że akcja powieści toczy się w Paryżu problem dotyczy coraz większej liczebności osób we współczesnej Europie. Ludzi nienadążających za szybkimi zmianami społeczno - gospodarczymi, nie potrafiących w odpowiednim czasie szybko przekwalifikować się, dostrzec niebezpieczeństwa utraty pracy i konsekwencji związanych z brakiem środków do życia.
Główny bohater - prawie pięćdziesięciolatek, za stary aby rozpocząć wszystko od nowa,( czego nawet nie bierze pod uwagę ) żyje z dnia na dzień w świecie dawno przebrzmiałej muzyki w stylu Iggie'go Popa starając się do samego końca sprzedać pozostałości po dawnym sklepie, najcenniejszy to wywiad z samym sobą zmarłego gwiazdora, o którym słyszeli jedynie nieliczni.
Jednak czy takie trwanie w uśpieniu i brak przewidywania jest tylko winą Vernona czy efektem politycznych zawiłości.
Po eksmisji z mieszkania Vernon mieszka po kilka dni u swoich dawnych znajomych. Tym sposobem autorka stworzyła portret...

książek: 6092
allison | 2016-09-06
Przeczytana: 04 września 2016

Powieść "Vernon Subutex" intryguje od pierwszych stron. Uderza w czytelnika jak wysoka fala i porywa z impetem, mimo iż akcja nie należy do tych spod znaku rozpędzonego pociągu.
Jest jednak w tej książce jakiś magnetyzm, który każe z zaciekawieniem odwracać kolejne strony. Na swój użytek nazywam takie zjawisko charyzmatyczną fabułą; bardzo je cenię w literaturze, gdyż nie jest łatwe do osiągnięcia - w tym przypadku granica między majstersztykiem i kiczem czy nudą jest bardzo cienka.

Cóż takiego zaoferowała czytelnikowi autorka, że osiągnęła piorunujący efekt? Przede wszystkim stworzyła interesującego antybohatera. Vernon nie jest bowiem na pewno człowiekiem, który można uznać za wzór - traci pracę i stacza się coraz niżej, ale jego degrengolada w dziwny sposób fascynuje. Vernon pije, pali i odurza się na różne sposoby, poza tym klnie, kłamie, oszukuje, uprawia przypadkowy seks i drwi sobie z uświęconych tradycji, odrzuca wzorce, nie wierzy w ideały i w zasadzie można uznać go za...

książek: 1287
Anna | 2016-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2016

Stwierdzenie, że to najlepsza francuska powieść 2015r źle świadczy o francuskiej powieści. Serio. Źle się dzieje w państwie francuskim.
Ale co tam, niech się Francuzi martwią, że nic lepszego nie mają.

Oczywiście nie oznacza to wcale, że książka jest zła, że nie należy jej czytać i że to czas stracony. Przeczytałam ją w jeden dzień, będąc z dziećmi na wycieczce w Toruniu (który uwielbiam) i kibicując na żużlowym GP. Czytałam namiętnie podczas każdej przerwy na poprawę toru, a dokończyłam o 2-giej w nocy, kiedy w końcu dotarłam do domu.

i nie, nie mam schizofrenii. Książka jest wciągająca z dwóch powodów.
Po pierwsze ma w sobie pewien wątek sensacyjny, ma zagadkę, a zagadki są frapujące.
Po drugie opisuje życie, które mnie jest zupełnie nieznane. W tej książce nie ma ani jednego "normalnego" bohatera. Normalnego w moim rozumieniu, czyli podobnego do mnie i ludzi z mojego otoczenia. Są sami pijacy, ćpuny, dziwki, frustraci, furiaci, bezdomni, zblazowani bogacze, życiowe pasożyty i...

książek: 451
geena | 2016-06-02
Przeczytana: 02 czerwca 2016

Vernon Subutex, zagorzały punkrockowiec po czterdziestce, może nie osiągnął jakiejś zawrotnej kariery w swoim życiu, ani niczym specjalnym też się nie wybił, ale żyło mu się chyba całkiem nieźle. Przez wiele lat prowadził znany w kręgach muzycznych, sklep z płytami winylowymi, w którym zawsze mógł pogadać z jakimś równie pokręconym fanem, czy poflirtować z fajną dziewczyną. W ten sposób mógłby nawet dożyć spokojnej starości, bo nic więcej raczej nie oczekiwał od życia. Niestety tak się nie stało. Dziś, Vernon-bankrut, z rozrzewnieniem wspomina jak to postęp techniczny trochę pokrzyżował mu szyki, i w chwili gdy winyle zaczęły zastępować kasety, a kasety płyty CD, które z kolei powoli zaczął wypierać format mp3 - musiał zwinąć interes. A jakby tego było mało, przez skłonność do używek, odebrano mu zasiłek i chwilowo wylądował na bruku. Z jedną walizką! Ironia losu jednak sprawiła, że w tejże spakowanej na szybko walizce, posiadał nagrania artysty, który właśnie... został znaleziony...

książek: 3993
Ytr0001 | 2016-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2016

Vernon Subutex, były sprzedawca płyt, od dłuższego już czasu bezrobotny, zostaje eksmitowany z mieszkania. Nie mając gdzie mieszkać, nocuje u różnych bliższych lub (częściej) dalszych znajomych, na ogół celebrytów, dawnych gwiazd muzyki czy różnych szych.

Z tego co słyszałam i czytałam o tej książce, miała ona być ostrą kpiną z naszego świata i obrazoburczym portretem naszej upadającej cywilizacji, tylko jakoś ja tego nie widzę. Obraz społeczeństwa, czy raczej pewnego środowiska może i jest brzydki, u niektórych być może wzbudzi niesmak (u mnie nie wzbudził), tylko że… To tyle. Nie mam poczucia, że Autorka opisuje nas wszystkich i nasze czasy, a raczej czuję, ze czytam o jakiejś tam grupie społecznej żyjącej kiedyś tam w jakimś tam mieście. Nie potrafię się z nimi utożsamiać zupełnie, jakby ich portret był albo za mało jasny i wyraźny, albo za mało przejaskrawiony.

Przede wszystkim miałam wrażenie, że powieść ta opowiada historię o grupie niemłodych już – i mających z tym problem...

książek: 1415
Edyta Zawiła | 2016-10-26
Przeczytana: 25 października 2016

Objawienie, porażenie w literaturze, które mną zatrzęsło...dziękuję Virginio Despentes
Paryż swój początek zawdzięcza celtyckiej osadzie na wyspie Île de la Cité, założonej mniej więcej 300 lat przed naszą erą...
Miasto tysiąca twarzy, kosmopolityczne, Sekwana i bulwary, miasto miłości i sztuki.Dzielnica Montmartre, pełna starych kamienic i wąskich uliczek, emanuje historią paryskiej bohemy. Można tu odnaleźć ślady takich sław jak: Vincent van Gogh, Fryderyk Chopin, Auguste Renoir, Edgar Degas, Henri Toulouse-Lautrec czy Pablo Picasso...
Kawa i rogaliki na wieży Eiffla, wsiadamy do taksówki i zaczynamy jazdę bez trzymanki za sprawą Virginie Despentes, której antybohater, alter - ego pisarki - niezwykłe niebieskie oczy, które przeszywają nas nas wskroś. Vernon Subutex, to przekrój społeczny klientów taksówki, spotkamy: mężczyznę z nowotworem, który swojego raka cygarami przypala, dziewczynę o imieniu Diana, która się śmieje i wciąż przeprasza, kogoś ze sznytami, bezrobotnego Marca,...

książek: 1127
almos | 2016-04-15
Przeczytana: 13 kwietnia 2016

Brawurowa powieść francuskiej autorki o burzliwej przeszłości. To historia tułania się po Paryżu byłego właściciela sklepu płytowego w średnim wieku.. Ale tak naprawdę dostajemy portret pokolenia czterdziestolatków, ludzi o burzliwej przeszłości i takiej sobie teraźniejszości. Obraz jest niewesoły: duchowy kryzys, brak perspektyw, frustracja. Rzecz jest napisana wspaniałym, mocnym stylem. Świetna literatura.

Książka opowiada losy tytułowego Vernona Subutexa, który przez 20 lat działał w branży płyt muzycznych, na czas nie zmienił zajęcia, a teraz nie ma pieniędzy ani lokum i tuła się po znajomych, ludzi koło 40-tki których zna ze sceny muzycznej. Bohater to taki trochę bezradny człowiek, trochę idealista: „Vernon zatrzymał się w poprzednim stuleciu, gdy ludzie jeszcze się upierali, że lepiej jest być niż mieć. I nie zawsze była to hipokryzja.”.

A jego znajomi i przyjaciele to pokolenie rockmanów i rockfanów koło czterdziestki, kiedyś żyli według hasła 'seks, dragi i...

książek: 523
WielkiBuk | 2016-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2016

Czy „Vernon Subutex” jest w jakiś sposób odkrywczy? Czy jest nowatorski w przesłaniu? Z pewnością nie, bo francuska literatura krzyczy od zawsze, jednak głos Virginie Despentes pozostaje jednym z najbardziej słyszalnych, najintensywniejszych w tym zbuntowanym nurcie francuskiej Nowej Fali. Ona nie boi się przerywać milczenia anarchistycznym wrzaskiem przerażenia – w jej prozie nie ma miejsca na obojętność, nie ma miejsca na „chyba”, „być może”. Tutaj jest jak jest i trzeba to powiedzieć na głos, a nie jest dobrze. Podsumowanie świata, pożegnanie pewnej ery, odchodząca w niebyt rzeczywistość pewnej generacji. Ciche przyzwolenie większości, agresja w ludzkim kręgu piekła, czyli świat, nie tylko rozerwana na strzępy Francja, w którym przyszło nam egzystować, bo stworzyliśmy go sobie sami, nawet jeśli coraz mniej nadaje się do tego, co zwykło się dawniej nazywać życiem.

Po „Vernona Subutex” muszą sięgnąć wielbiciele ostrego, książkowego brzmienia, czytelnicy, którym niewygodnie jest...

książek: 612
Radosław Gabinek | 2016-04-17
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Mam ostatnio rewelacyjną passę jeśli chodzi o dobór książek, a "Vernon Subutex" jest kolejnym dowodem na to, że los mi w tej kwestii sprzyja. Virginie Despentes zrobiła to, co nie udało sie mojemu proboszczowi, a mianowicie położyła mnie tą książką na kolana. "Vernon Subutex" jest pod każdym względem powieścią znakomitą. Autorka dociera do mnie zarówno jeśli wziąć pod uwagę język którym się posługuję (w tym względzie duża zasługa przekładu ), tematykę jaką tutaj porusza, jak również stylistykę. Uwielbiam jej tytułowego bohatera i już się cieszę z uwagi na fakt, iż jest to zaledwie pierwszy tom trylogii, która mam nadzieję ukaże sie nakładem Wydawnictwa Otwartego. Pomimo całego rozgłosu towarzyszącego tej książce, nie można mówić w żadnym wypadku o tym, by była ona przereklamowana. Spełnia ona moje oczekiwania, które były ogromne, a myślę że dobrą decyzją było nie czytanie wcześniej opinii i recenzji tej książki, jak również odłożenie na później wywiadów z autorką. Za najlepszą...

książek: 1713
Bookoholic_Ona | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2016

Dwudziesty pierwszy wiek, mimo iż ciągle młody, doczekał się wielu diagnoz i naukowych analiz. Załamują nad nim ręce socjolodzy, psycholodzy i specjaliści od lotów w kosmos - uzbrojeni w "szkiełko i oko", bezskutecznie próbują przyszpilić nowoczesność mądrą frazą i objąć naukowym terminem. Literatura ma tę nad "szkiełkiem i okiem" przewagę, że widzi sercem i do serc trafia, bo jest jak kropla, co skałę drążyć zaczyna.
Virginie Despentes, miłośniczka punku i buntowniczka pisarskiego światka, obnosi zwierciadło literatury po paryskim gościńcu, łącząc zmysł obserwacji i wciągający styl w iście wybuchową mieszankę o bolączkach i pustce ponowoczesności. Panie i panowie, oto "Vernon Subutex" - pierwszy tom trylogii o nas samych, dużych dzieciach trzeciego tysiąclecia, okrzyknięty najważniejszym wydarzeniem 2015 roku we Francji.
Tytułowy Subutex ma status bezrobotnego i przebrzmiałą sławę notorycznego kochanka. Jego sklep z winylowymi płytami splajtował wraz z pojawieniem się Napstera i...

zobacz kolejne z 1522 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
15 powieści, na które czekamy tej jesieni

Knausgård, Despontes, Strout, Mendoza, Oates, Twardoch – te nazwiska znów będą częściej na ustach czytelników, bo w najbliższych miesiącach ukażą się kolejne książki tych pisarzy. To jednak nie koniec książkowych emocji. Na księgarskich półkach pojawią się również polskie wydania powieści, o których było w tym roku głośno na świecie. Jest na co czekać.


więcej
Literacki Horoskop LC

Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego układu gwiazd na debiutancki horoskop niż ten – cały świat, również ten literacki, opromienia dobroczynne Słońce. Witajcie! Zachęcamy do czytania naszych wróżb na ten tydzień i charakterystyki zodiakalnego Lwa, który w tych dniach ma urodziny. Jakim Lew jest pisarzem, a jakim czytelnikiem? Książki prawdę powiedzą.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd