Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wzgórze Watykanusa

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
5,43 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
2
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8305113639
liczba stron
555
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Darek DTSG

Książka ta jest próbą ukazania polityki ostatnich pontyfikatów w różnych jej przekrojach, z akcentem na stosunek Stolicy Apostolskiej do Polski i spraw naszego kraju. Nie jest pracą wyczerpującą zagadnienie, nie jest to również praca „obiektywna"; nie wierzę w obiektywizm jednostki zaangażowanej politycznie. Starałem się natomiast pisać ją bez uprzedzeń, występujących zarówno wśród lewicy...

Książka ta jest próbą ukazania polityki ostatnich pontyfikatów w różnych jej przekrojach, z akcentem na stosunek Stolicy Apostolskiej do Polski i spraw naszego kraju. Nie jest pracą wyczerpującą zagadnienie, nie jest to również praca „obiektywna"; nie wierzę w obiektywizm jednostki zaangażowanej politycznie. Starałem się natomiast pisać ją bez uprzedzeń, występujących zarówno wśród lewicy społecznej, jak i w Kościele. Na ogół przywykliśmy do posługiwania się stereotypami w ocenach zjawisk i ludzi. Dla Kościoła więc słowa „komunizm" czy „komunista"' to najczęściej synonimy nieprzejednanej wrogości wobec religii, kondensacja wszelkich niecnot, będących zaprzeczeniem nakazów etycznych. Z kolei dla sił lewicowych Kościół, religia, kler to przeważnie „okopy Świętej Trójcy", niebezpieczny sojusznik wszelkiej reakcji, podpora zachowawczych pozycji, przeszkoda w prawidłowym rozwoju ludzkości. Wydaje się jednak, że od pewnego czasu obydwie strony coraz bardziej odchodzą od politycznego myślenia stereotypami. Przeszkadza ono bowiem w nawiązywaniu dialogu pomiędzy grupami społecznymi o różnych światopoglądach, dialogu, który jest imperatywem, jeśli chcemy, by proces jednoczenia społeczeństw wokół realizacji zadań ogólnonarodowych i ogólnoludzkich stał się realny i skuteczny. Dialog i współpraca między rzecznikami dwu uniwersalnych światopoglądów, materialistycznego i chrześcijańskiego, są niezbędne w perspektywie rozwiązywania ogólnoludzkich problemów.
We współczesnej sytuacji, nacechowanej powszechną obawą przed niebezpieczeństwem zagłady życia na ziemi, ludzkość poszukuje idei i systemów zdolnych do przekształcenia świata we wspólnotę harmonijnie współpracujących ze sobą społeczeństw, do likwidacji międzynarodowych i społecznych napięć i sprzeczności. Taką ideą i takim systemem jest socjalizm, zakładający wyeliminowanie przeciwieństw, które dzielą narody i społeczeństwa w układach wewnętrznych oraz ich transpozycji na płaszczyźnie międzynarodowej. Zdolność socjalizmu do przeobrażenia ludzkości będzie zwielokrotniona, jeśli znajdzie on sojuszników gotowych konsekwentnie z nim współdziałać w pozytywnych przemianach układów politycznych i ekonomicznych w świecie. Takim sojusznikiem w owym dziele mogą być społeczności religijne, zwłaszcza chrześcijaństwo, oddziałujące na narody Europy obu Ameryk, Australii oraz części Afryki i Azji. Fidel Castro powiedział kiedyś, że gdyby ruch rewolucyjny Ameryki Łacińskiej znalazł pełne poparcie katolików, cały ten kontynent w krótkim czasie zdobyłby polityczną niezależność oraz warunki do prawidłowego i wszechstronnego rozwoju.
W płaszczyźnie filozoficznej socjalizm, oparty na materializmie i chrześcijaństwo, będące produktem wysublimowanego idealizmu są nie do pogodzenia. Poza tym istnieją jednak konkretne dziedziny ludzkiego życia, w których socjalizm i organizacje religijne mogą i powinny współpracować. Są to całe obszary życia codziennego jednostek ludzkich, społeczeństw i narodów, podnoszenie ich poziomu moralnego, rozwijanie ogólnoludzkiej solidarności, troska o bezpieczną i pomyślną przyszłość świata; wolną od groźby wojen, zapewnienie opartego na sprawiedliwości społecznej rozwoju gospodarczego i kulturalnego wszystkich zbiorowości ludzkich, organizacja ich działalności na rzecz wspólnego dobra.
Polska stanowi klasyczny przykład, że współpraca lewicy społecznej i katolicyzmu jest nie tylko możliwa ale i efektywna. W przypadku naszego kraju nie są to zresztą doświadczenia tylko ostatnich dziesięcioleci. Byliśmy na przestrzeni dziejów krajem najbardziej tolerancyjnym, szanującym odrębności narodowe, językowe, kulturalne i religijne. Te dawne tradycje w pełni przejęła po drugiej wojnie światowej Polska Ludowa. Ogromne dzieło odbudowy ze zniszczeń wojennych ujął w swe ręce cały naród, wszyscy jego członkowie, bez względu na światopogląd czy wyznawaną religię. Do pracy nad rozwojem kraju stanęli zarówno wierzący, jak i ludzie wobec religii obojętni. Niektóre społeczeństwa i nurty polityczne szukają „kompromisu. historycznego", który by pozwolił na współpracę lewicy i katolicyzmu. My od zaczątków ludowej państwowości urzeczywistnialiśmy ów kompromis w praktyce, nie poszukując jego teoretycznych uzasadnień. Oczywiście nie brakowało starć i nieporozumień, lecz zawsze niwelował je i rozstrzygał nadrzędny interes ogólnonarodowy. W ostatnim dziesięcioleciu rozszerzyły się, wręcz zinstytucjonalizowały kontakty i dialog między Polską i Stolicą Apostolską, przyczyniając się do umocnienia jedności społeczeństwa, tak niezbędnej w rozwiązywaniu niełatwych, wspólnych problemów całego narodu. Proces zacieśniania tej jedności będzie się z pewnością rozwijał także w przyszłych latach. Przykład Polski będzie zapewne oddziaływał na społeczeństwa innych krajów, o podobnych naszym uwarunkowaniach. Byłoby to spełnieniem marzeń polskich działaczy patriotycznych, którzy upatrywali w walce wyzwoleńczej naszego narodu znamiona misji o walorach ogólnoświatowych. Od szeregu lat obserwuje się w świecie rozwój ruchów politycznych nawiązujących do zasad religijnych. Jest to zwłaszcza cechą krajów Bliskiego i Środkowego Wschodu. Motywem utworzenia Pakistanu jako samodzielnego państwa była religia muzułmańska. W podobny sposób rodził się Izrael, opierając swój byt na skupieniu grup ludności napływającej z różnych krajów, a związanej jedynie wspólnotą religii - judaizmem. Naser przywracał niezależność Egiptu posługując się motywacją nie tylko narodową, nacjonalizmem ludowym, ale też ogólnoarabską i muzułmańską. Współczesna Libia opiera swe struktury na Koranie. Szach Reza Pahlawi został obalony przez islamską rewolucję. Odwoływanie się do zasad religijnych nie neguje antyimperialistycznego i ludowego ładunku tych rewolucji.
W łonie katolicyzmu od czasów Jana XXIII i Soboru Watykańskiego II rozwijają się procesy mające przybliżyć Kościół do współczesnego świata i dzisiejszych ludzi. Konsekwentnie broni on pokoju w świecie i popiera rozwój współpracy państw i narodów. W sprawach społecznych zaczyna wypowiadać się w sposób odmienny, nie potępia już ruchów wyzwoleńczych i rewolucyjnych. Jak dotąd jednak nie akceptuje niezbędności głębokich przeobrażeń społecznych, obawia się rewolucji i zmian przez nią wnoszonych. Mimo nacisku postępowego nurtu w katolicyzmie oficjalny Kościół nie wychodzi poza bardzo nieśmiałą doktrynę społeczną. Ale w bliższej czy dalszej przyszłości stanie on zapewne przed koniecznością pełnego opowiedzenia się za gruntowną przebudową układów socjalnych i ekonomicznych w świecie, opartą na zasadach sprawiedliwości społecznej, stwarzającą gwarancje wszechstronnego rozwoju człowieka jako jednostki i całej ludzkości. Praca niniejsza zrodziła się z przekonania o użyteczności i historycznej nieuchronności współpracy lewicy z formacjami religijnymi w dziele postępu społecznego i pokojowego rozwoju ludzkości.
Ze Wstępu

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 14
Wanda | 2014-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2014

Książka przedstawia pontyfikaty papieży począwszy od Piusa XII, a skończywszy na Janie Pawle II.
Ukazuje działalność Kościoła i jego wpływ na życie duchowe ludzi, żyjących w różnych opcjach politycznych państw całego świata oraz
zmiany, jakie zachodzą w Watykanie i ich wpływ na stosunki międzynarodowe. Trochę trudno ją się czyta, jest pełna opisów, ale warto ją przeczytać.

książek: 132
Ruff | 2017-11-05
Na półkach: 2017, Przeczytane, Posiadam
książek: 245
Dorota | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 35
Renrozz | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 303
itoiowo | 2015-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, historia
książek: 41
Ela | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 1512
Darek DTSG | 2013-07-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 218
Gromneliusz | 2018-02-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 797
Lolek90 | 2017-12-06
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1830
wasili | 2017-09-06
zobacz kolejne z 12 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd