Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
913386 czytelników
2117 dyskusji
129446 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Obok tego tytułu nie przejdziesz obojętnie – wygraj książkę „Jego banan”.

Obok tego tytułu nie przejdziesz obojętnie – wygraj książkę „Jego banan”.

Mój szef lubi jasne zasady, jednej z nich nikt nie śmie złamać… Chodzi o jego banana. Poważnie. Facet jest uzależniony od potasu. Oczywiście, to ja po niego nieopatrznie sięgnęłam. Technicznie rzecz ujmując, wsadziłam go sobie do ust. Co więcej przeżułam… a nawet połknęłam. Taaak, wiem. Niedobra, niedobra dziewczynka. I wtedy go zobaczyłam. Wierzcie mi lub nie, ale to, że właśnie dławiłam się jego bananem, raczej nie zrobiło na nim najlepszego wrażenia.

„Jego banan”, „Jej wisienki”, „Jego babeczka” – to tytuły całej trylogii autorstwa Penelope Bloom. Trzeba przyznać, że obok nich trudno przejść obojętnie. A jaki owoc, warzywo lub potrawę wy wybralibyście na tytuł książki? Nie musi być to erotyczna komedia, ale na przykład horror lub thriller. Napiszcie tytuł książki i krótki opis, który znalazłby się na tylnej okładce.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Jego banan - Jacek Skowroński

Jego banan

Autor: Penelope Bloom

Mój szef lubi jasne zasady, jednej z nich nikt nie śmie złamać… Chodzi o jego banana. Poważnie. Facet jest uzależniony od potasu. Oczywiście, to ja po niego nieopatrznie sięgnęłam. Technicznie rzecz ujmując, wsadziłam go sobie do ust. Co więcej przeżułam… a nawet połknęłam. Taaak, wiem. Niedobra, niedobra dziewczynka. I wtedy go zobaczyłam. Wierzcie mi lub nie, ale to, że właśnie dławiłam się jego bananem, raczej nie zrobiło na nim najlepszego wrażenia. Zacznijmy jednak od początku. Zanim miałam czelność sięgnąć po należącego do milionera banana, dostałam swoje pierwsze ważne zlecenie jako reporterka. I wyjątkowo nie było to jak zwykle byle jakie zadanie, wyskrobki z dna garnka, których nikt nie chciał. Nic w stylu przepytywania śmieciarza o jego ulubione rejony miasta, czy pisania o wielkiej wadze zbierania psich kup z trawników i placów. Nie. Nic z powyższych, dziękuję bardzo. To był prawdziwy przełom w mojej karierze. Szansa, by udowodnić, że nie jestem żadną nieudolną, niezdarną, przyciągającą pecha, chodzącą katastrofą. Wchodziłam w środowisko biznesowe – miałam zinfiltrować Galleon Enterprises, by potwierdzić zarzuty o korupcję. Tu wchodzi podkład muzyczny z Jamesa Bonda. Wreszcie byłam na właściwym miejscu. Jedyne, co musiałam zrobić, to zdobyć posadę stażystki i zdemaskować Bruce’a Chambersona. Starając się nie zwracać uwagi na to, że facet wygląda jak wyrzeźbiony w płynnym kobiecym pożądaniu, a inni mężczyźni po prostu muszą przy nim kwestionować swoją seksualność. To się musiało udać. Bez żadnych katastrof. Zero fuszerki. Weź się w garść, skup się! – na mniej niż godzinkę. Przenieśmy się teraz do sali konferencyjnej. To tutaj znajdziecie mnie przed tą doniosłą, kluczową dla mojej kariery rozmową. Z bananem w dłoni. Podpisanym JEGO imieniem. Już za chwilkę on pojawi się w drzwiach i zobaczy mnie ze zdradzieckim żółtym dowodem mojej winy. A kilka sekund później zdecyduje się… mnie zatrudnić. Tak, wiem. Ja też nie uznałam tego za dobry znak.

Regulamin
  • Konkurs trwa 28 - 3 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Albatros. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2320
LubimyCzytać
28-05-2019 15:16
Jego banan Jego banan
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 379
lily_rose
28-05-2019 17:01
Zastanawiam się między "Burakiem", a "Cebulą".
Ostatecznie wybieram tytuł: "ON. BURAK".
Horror społeczny rozgrywający się w polskich realiach.
Akcja książki rozgrywałaby się w tramwaju w Poznaniu.
Opis:
"Upalne lato. Anna wsiada do tramwaju w godzinach szczytu. Na przytłoczoną tłumem i zapachem potu kobietę spada kolejny cios - w pojeździe psują się drzwi, a pasażerowie są skazani na swoje wątpliwe towarzystwo. Nie ma klimatyzacji, a w ludziach zaczyna buzować frustracja potęgowana brakiem higieny ze strony innych współpasażerów. Gdy wydaje się, że gorzej już być nie może, do Anny dosiada się podstarzały motorniczy i zaczyna mało subtelny filtr. Żółte plamy potu pod pachami mężczyzny, niezbyt przyjemy zapach czosnku z ust, błędne przekonanie o własnej atrakcyjności i wiara w to, że jest mistrzem podrywu, doprowadzają kobietę do załamania nerwowego".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1050
Książka_koc_kot
28-05-2019 18:08
" Lubię liczi".

"W jednym z sennych spokojnych miasteczek w okolicy Białegostoku zaczynają umierać dzieci. Budziły się w nocy z krzykiem, dostawały drgawek i traciły przytomność. Lekarze bezradnie rozkładają ręce, rodzice ogarnięci przerażeniem rozpoczynają dochodzenie na własną rękę, rodzi się atmosfera pełna podejrzeń i niepokoju. Kto na tym skorzysta? Dlaczego dzieci zdrowe za dnia w nocy nagle umierają? Czy słusznie prasa rozpisała się na temat eksperymentów medycznych? Czy aspirant Marchewka zdoła rozwikłać najtrudniejszą sprawę w swojej karierze?"
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Bartus20
28-05-2019 18:53
"Nietoperz i zatruty banan"
Stany Zjednoczone opanowała chmara nietoperzy.Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt iż odkąd one się pojawiły zmarło już 20 osób.Całe miasto podejrzewa że to ich sprawka.Skąd wzięły się nagle tak liczne chmary tych z pozoru niewinnych stworzeń.Bo chociaż występowały one zawsze to ich ilość w tym przypadku jest tak ogromna że aż przeraża.Padło podejrzenie iż reagują one na ludzki głos,bo jak się okazało atakują zawsze nocą i to podczas snu,Co gorsza mają coś z wampira ponieważ po całych stanach chodzą słuchy iż piją,wysysają one ludzką krew.Ludzie budzą się rano słabi i beż chęci do życia.A ich skóra ma odcień bladości.Po jakimś czasie ludzie ci umierają.Czy ktoś ich uratuje?Kim jest tytułowy"Nietoperz" i czy ma on ludzką twarz.Czy to on stoi za chmarami które ogarnęły całe stany i dlaczego to robi?Kto zalazł mu za skórę.
Gdy go spotkasz nie pośliźnij się przypadkiem na skórce od banana,który zostanie przez niego zatruty,gdy go zostawisz na widoku.Błagam nie jedz go bo gwarantuje że umrzesz natychmiastowo.Czyżby któraś z ofiar lubiła banany?

Odpowiedzi na te wszystkie pytania poznacie sięgając po powyższą książkę pod tym samym tytułem.Życząc miłej lektury,i zachęcam do czytania.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 66
Agnieszka
28-05-2019 19:07
Mechaniczna pomarańcza? ... Nie,to już było.Może "JEJ MELONY". Operacje plastyczne i powiększanie biustu jest bardzo modne wśród kobiet. Bo co facetów kręci najbardziej? Duże melony i pomimo,że zaprzeczają jak mogą,to wiadomo jak jest. Nieważne czy cycki sztuczne czy prawdziwe,liczy się rozmiar.Wszak nie?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 965
doughnut
28-05-2019 20:35
Rzepka i kalarepka.
On żyje według przysłowia, że "każdy sobie rzepke skrobie", dba tylko o własne interesy i rozwój firmy. W życiu najważniejsze są dla niego... PIENIĄDZE. Ona żyje, by pomagać innym. Prowadzi wolontariat i charytatywny ogródek dla ubogich, w którym króluje jej ulubione warzywo, czyli kalarepa. Egoista i altruistka. Dwa różne światy, które zderzą się niczym dwie masy powietrza. Co z tego wyniknie? Burza z piorunami, czy łagodny deszczyk po którym wzejdzie na niebie tęcza?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 496
Mili
28-05-2019 22:42
"Lodziarnia Pani D."

Uwielbiam lody, choć na karku mam czterdziestkę i jestem szanowanym prezesem, moje upodobania z młodości nadal przejmują nade mną kontrolę.
To moje ciche uzależnienie, o którym nie mogę powiedzieć nawet żonie. Gdyby dowiedziała się, że kilka razy w tygodniu chodzę na lody do pani D. miałbym przechlapane.
Jednak nikt nie robi takich lodów jak ona. Lodziarnia pani D. to ekskluzywne miejsce dla wybranych, którzy w obawie przed brakiem zrozumienia swoich partnerek, zaglądają tam anonimowo, by oddawać się rozkosznym doznaniom.
Bita śmietana, alkohol, gorąca polewa... mmm nikt w mieście nie serwuje takich dodatków jak ona.
Wszystkie lody są ręcznie robione, czysta natura poparta wiedzą i doświadczeniem.
Zarówno ja, jak również grono moich podwładnych, cenimy sobie talent i dyskrecję Pani D.
I choć kocham moją żonę, to nie wiem jak długo będę w stanie trzymać to wszystko w tajemnicy.
Próbowałem z tym walczyć, próbowałem zrywać kontakty z Lodziarnią pani D. lecz ciało rządzi się swoimi prawami, a ja codziennie mam ochotę na coś słodkiego.
Przy żonie muszę trzymać restrykcyjną dietę, czasami post (w zależności od jej nastroju), a pani D. stawia na przyjemność.
Czasami stawia też na koszt firmy ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 513
Charlie1608
29-05-2019 09:14
"Ta sałata to zagłada…"

Cześć, mam na imię Michael i ta opowieść, cóż, nie do końca jest o mnie. Dokładnie to jest o mojej dziewczynie, która jak się okazuje jest wredną, cudowną, zwariowaną, najgorszą, najpodlejszą i najładniejszą kobietą jaką znam. Jesteśmy razem od hmmm… szlag, nie pamiętam, ale wiem, że bardzo długo. I nasze rodziny też to wiedzą.
Nie ma to jednak znaczenia dla jej ekscentrycznego wuja, który zostawiając jej swój spadek nałożył jeden warunek - musi wyjść za mąż za mężczyznę, którego dla niej wybrał.
To jakaś beznadziejna sytuacja, ale oboje wiemy, że trzynaście milionów spadku to nie byle co.
Jesteśmy w trakcie negocjacji. Ona uważa że da radę, a ja jej ufam. Ale nie ufam jemu. Niech tylko facet coś wywinie, a poślę go do więzienia, albo do pracy w kamieniołomach. Przysięgam. Nie obchodzi mnie wcale to, że ten facet to biznesmen, którego firma leży na skraju bankructwa. Ale bardzo niepokoi mnie fakt, że ten człowiek to mój przyrodni brat.
Mam przeczucie, że wyjdzie z tego wojna i to wcale nie na poduszki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 519
kachna
29-05-2019 09:31
Pyzy z mięsem- słodko gorzka opowieść o dwójce ludzi, których połączyła wielka miłość a zniszczyła proza życia. Ona - wychowywana w rodzinie z problemami, pod kloszem, odizolowana od problemów, chroniona za wszelką cenę od zła świata. On- pewny siebie, wiedzący co chce w życiu osiągnąć, mający świadomość jak działa na innych ludzi. Jedno spojrzenie połączyło tych dwoje. Piękne uśmiechy, piękne słowa, piękne obietnice. Poszli w świat połączeni obietnicą „ i nie opuszczę Cię aż do śmierci” . Byli silni razem. I w ich życie wkradła się niepostrzeżenie proza życia. Codzienne problemy i udział osób trzecich powoli zmieniał ich związek. Ich drogi zaczęły się rozchodzić. Okazało się, że On chce mieć darmową służącą i kochankę w jednym. Ona nie chce się zgodzić na taki układ. Na to wszystko patrzą dzieci. Czy uda im się odnaleźć tą gorącą miłość, która ich połączyła.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 183
Hipnotyzerka
29-05-2019 10:26
Dojrzewanie ogórka
Marek już od pewnego czasu zauważył zmiany zachodzące w swoim ciele. Na nogach i pod pachami pojawiło się pierwsze owłosienie. W głowie miał kudłate myśli na widok koleżanek w kusych spódniczkach.
Odczuwał wzmożony pociąg seksualny, jednak wciąż był zielony w tych sprawach. Mimo szczerych chęci, nie potrafił wydobyć z siebie słowa, gdy chciał zagadać do dziewczyn.
W relacjach z kolegami też nie szło najlepiej. Kumple wymieniali się pierwszymi doświadczeniami z randek, a on nie trzymał nawet dziewczyny za rękę.
W poniedziałek pojawiła się w gimnazjum nowa uczennica wnosząc powiew świeżości. Zdawało mu się, że puszcza do niego oko. Przeżył szok, gdy podeszła bliżej i usiadła z nim w ławce. Marek wybiegł z klasy, gdy zaczęła bawić się swoim warkoczem i wkładać końcówki włosów do ust. Czuł, że nie panuje nad swoim ogórkiem. Do końca roku zostało parę miesięcy… Jak potoczą się dalsze losy Marka, odkryjecie zagłębiając się w lekturę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd