Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
852168 czytelników
1869 dyskusji
118277 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Najważniejsza rozmowa - wygraj książkę "Uczynki i działania, czyli kury na Madagaskar".

Najważniejsza rozmowa - wygraj książkę "Uczynki i działania, czyli kury na Madagaskar".

Do rozmowy zasiadają dwie osoby: pełen wiary w swe powołanie ksiądz oraz zadeklarowany od lat ateista. Radek i Paweł udowadniają, że fundamentalne różnice światopoglądowe wcale nie przeszkadzają w tym, by wzajemnie się szanować, inspirować oraz szczerze doceniać swe dokonania. Obaj pokazują, jak pięknie można się nie zgadzać i jak wiele może łączyć ludzi ze skrajnych biegunów ideowych.

 
Każdy z nas ma za sobą wiele rozmów – od niezobowiązujących small talków do poważnych konwersacji. Która z nich była dla Was najważniejsza i z kim ją odbyliście?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Uczynki i działania, czyli kury na Madagaskar - Jacek Skowroński

Uczynki i działania, czyli kury na Madagaskar

Autorzy: Paweł Cieliczko, ks. Radek Rakowski

Polska. 2017 rok. Ksiądz vs. ateista. Spodziewać się można… najgorszego. W czasach, gdy zewsząd atakują nas konflikty i spory (na religijnym, politycznym, światopoglądowym, wszelkim innym tle), gdy manifestacja goni manifestację, a transparenty każdej ze stron niosą coraz ostrzejszy i skrajniejszy przekaz – do rozmowy zasiadają dwie osoby: pełen wiary w swe powołanie ksiądz oraz zadeklarowany od lat ateista. Radek i Paweł udowadniają, że fundamentalne różnice światopoglądowe wcale nie przeszkadzają w tym, by wzajemnie się szanować, inspirować oraz szczerze doceniać swe dokonania. Obaj pokazują, jak pięknie można się nie zgadzać i jak wiele może łączyć ludzi ze skrajnych biegunów ideowych. Brzmi bajkowo? Owszem, ale nie znaczy to, że cokolwiek zostało tu wygładzone – nie zabrakło bowiem pytań kłopotliwych, trudnych ani próby zmierzenia się z zarzutami największego kalibru. To książka-dialog, wspólna refleksja nad ideami – te różnią, choć nie dzielą ‒ ale też nad bardzo przyziemnymi problemami ludzi, wobec których nikt nie powinien pozostawać obojętny. To także opowieść o ludzkiej i głęboko chrześcijańskiej twarzy Kościoła katolickiego, dla której ramą narracyjną są akcje społeczne i charytatywne podejmowane przez księdza Radka Rakowskiego – osoby o niezwykłej umiejętności aktywizowania ludzi do czynienia dobra. Uczynki i działania to lektura dla każdego, dosłownie. Powinni ją przeczytać zarówno ludzie religijni, jak i ateiści, w każdym wieku. Po co? Aby poszerzyć horyzonty wiedzy i myślenia oraz otworzyć się na serdeczny dialog i budowanie wspólnoty wspierających się, tolerancyjnych ludzi. Bo czyż nie na tym powinno zależeć nam wszystkim?

Regulamin
  • Konkurs trwa od 7 lutego do 14 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo druga strona poznania.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1873
LubimyCzytać
07-02-2018 12:54
Uczynki i działania, czyli kury na Madagaskar Uczynki i działania, czyli kury na Madagaskar
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
Springby
08-02-2018 22:01
Czasem najważniejsze rozmowy to wcale nie te przeprowadzone z kimś bliskim, kogo kochamy lub kogo zabrakło już na świecie. To też nie te, które trwają tak długo, że zaczyna świtać, ani te przy mocniejszym trunku. To nie nauki rodziców, kiedy byliśmy dziećmi, ani pierwsze deklaracje miłości, gdy byliśmy zakochani. Najważniejsze rozmowy są przypadkowe, z nieznajomym, w środku dnia.
Był czerwiec,...
Czasem najważniejsze rozmowy to wcale nie te przeprowadzone z kimś bliskim, kogo kochamy lub kogo zabrakło już na świecie. To też nie te, które trwają tak długo, że zaczyna świtać, ani te przy mocniejszym trunku. To nie nauki rodziców, kiedy byliśmy dziećmi, ani pierwsze deklaracje miłości, gdy byliśmy zakochani. Najważniejsze rozmowy są przypadkowe, z nieznajomym, w środku dnia.
Był czerwiec, upał. Poszłam zrobić jakiekolwiek zakupy do jakiegokolwiek sklepu. Wszystko w moim życiu zdawało się być jakiekolwiek: otoczenie, wygląd, oceny na studiach, relacje z ludźmi. Do tego ciągle zdarzało się coś, co mnie dobijało jeszcze bardziej. Na mojej twarzy malował się jedynie wyraz znudzenia życiem. Kiedy wychodziłam ze sklepu, zagadnął mnie starszy pan:
- Przepraszam, która godzina?
- Pięć po czternastej.
- Dziękuję. Zauważyła pani, że wszyscy maja smutne miny? Też kiedyś taki byłem: spieszyłem się, wściekałem, kiedy uciekł mi autobus. Goniłem za pieniędzmi i karierą. I tak przez czterdzieści lat – mówił dalej, nie zważając na moje zdumienie. – Któregoś ranka żona oświadczyła, że odchodzi. Wynajęła piekielnie dobrego prawnika i puściła mnie z torbami. Nie miałem sił, nie chciałem żyć. Pomyślałem sobie: do diabła, kończę ze sobą! Uratowali mnie. Trzeciego dnia, kiedy leżałem w szpitalu, przeszedłem się po budynku. Na jednym z oddziałów leżały osoby cierpiące na raka. Uderzyła mnie ich pokora. Oni walczą o życie, ja tylko o majątek. Proszę pamiętać: ma pani zdrowie, reszta jest nieważna.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 68
Szyszka
07-02-2018 13:16
Myślę, że jedną z najważniejszych dla mnie rozmów była ta, przeprowadzona jeszcze wtedy z Narzeczonym o naszej wspólnej przyszłości. Znaliśmy się od lat, mieliśmy okazję poznać siebie w różnych przyjemnych lub nie sytuacjach i stwierdziliśmy, że chcemy być ze sobą do końca życia. Zanim jednak padło to sakramentalne tak, warto było porozmawiać o wyobrażeniach przyszłości. Czy nasze plany są spójne? Czy patrząc w przyszłość "rozglądamy się" za tymi samymi elementami? A co jeśli np. nie będziemy mogli mieć dzieci? Pytania niekiedy piekielnie trudne, ale jak pięknie potrafiące ukazać, czy nie porywa nas magia białej sukni, a prawdziwe codzienne życie u boku ukochanej osoby.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 815
Anksunamun
07-02-2018 16:36
Najważniejsze konwersacje odbywam sama ze sobą w swojej głowie. Nikt nie zna mnie tak jak ja siebie, więc jestem jedyną osobą, przed którą nie muszę nic ukrywać ani się niczego wstydzić, znam wszystkie swoje sekrety i tajemnice. Prowadzę ze sobą długie dialogi, najczęściej przed snem, które pozwalają mi zanalizować i dokładnie przemyśleć wiele nurtujących mnie spraw.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
07-02-2018 17:31
Jako dziecko rozmawiałam z dziadkiem o Obronie Grodna w roku 1939. Po latach napisałam pracę magisterską na ten temat, a Grodno stało się ważne w moim życiu, a zaczęło się od rozmowy z dziadkiem. Niedługo jadę do Warszawy i będę nocować u grodnianki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 27
Mateusz1992
07-02-2018 22:01
Moją najważniejszą rozmową była ta, w której wspólnie z moją byłą dziewczyną podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Po 7 latach bycia razem oraz planowaniu ślubu, dzieci oraz wspólnego domu doszliśmy do tego, że nie jesteśmy sobie przeznaczeni. Była to bardzo ważna i zarazem trudna rozmowa- wiedziałem, że nie będziemy razem szczęśliwym małżeństwem ale jednocześnie nie wyobrażałem sobie tego zakończyć. Żeby ją przeprowadzić musiałem walczyć sam ze sobą i postarać się, by umysł zapanował nad moimi emocjami. Obawialiśmy się o to, czy to właściwa droga. Teraz wiem, że dobrze zrobiłem, obydwoje zasługiwaliśmy na to, by być szczęśliwym, a teraz z perspektywy czasu już zdajemy sobie sprawę z tego, że budując wspólny dom szczęśliwi byśmy ze sobą nie byli. Nie licząc rozmów kwalifikacyjnych była to jedyna rozmowa w całym moim życiu, do której się przygotowywałem kilka dni a gdy się już zaczęła, ręce trzęsły mi się ze zdenerwowania.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 33
Gosiaczek
08-02-2018 08:26
Najważniejsza rozmowa to ta odbyta z mamą. To ona jest zawsze przy mnie w każdej decyzji mojego życia.
Właśnie taka rozmowę zapamiętałam podczas dylematu wyboru studiów. Na kierunek, który chciałam studiować dostałam się ale nie w mieście w którym chciałam studiować. Tam dostałam się na coś innego. Był to dla mnie bardzo trudny wybór. Właśnie mama pomagała mi wtedy wybierać. Powiedziała, że powinnam robić w zyciu to czego chce, a miejsce i osoby przyjdą z czasem. To była najcenniejsza rada. Do dziś ja pamiętam i ciesze się że z niej skorzystałam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 717
Ola
08-02-2018 08:28
Był środowy wieczór. Lekcje już odrobiłam, starszy brat zagłębiał się w meandry matematyki, mama gotowała a dla taty te środowe wieczory były świętością. Potwornie się nudziłam więc postanowiłam, że spróbuję towarzyszyć tacie. Rozsiadłam się wygodnie obok niego. Zaczęłam podjadać paluszki. Nadal jednak nic nie rozumiałam. Minęło 15 minut i postanowiłam przerwać mu w myśl zasady kto pyta nie błądzi. Od tego pytania zaczęło się wszystko. Teraz, po kilku latach, to tata często towarzyszy mi. Dzięki temu znalazłam moją najlepszą przyjaciółkę, która podziela moją pasję. A jak brzmiało to pytanie? "Tato co to jest spalony?"
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 179
nika00
08-02-2018 09:41
Rozmowa to przede wszystkim wymiana informacji, wyrażanie naszych emocji i uczuć, a także sposób na podtrzymanie więzi z drugą osobą. Sprawia, że nie czujemy się osamotnieni w zderzeniu z problemami dnia codziennego. W życiu odbywały setki różnych rozmów. Niektóre z nich są bardzo ważne, inne zaś stanowią zaledwie wstęp do tych poważniejszych, które zazwyczaj niosą poważne zmiany w życiu. W swoim życiu miałam kilka takich rozmów, chciażby mogę tutaj wspomnieć o rozmowach rekrutacyjnych, które niosą z sobą ogromne emocje, stres oraz nadzieję na lepsze jutro. Jednak odnoszę wrażenie, że ta najważniejsza rozmowa jest ciągle przedemną i wkrótce będę musiała ją przeprowadzić. Wiem, że być może zmieni ona moje życie oraz dotychczasowe funkcjonowanie.Myślę o niej pełną obaw, ale równocześnie przepełniona nadzieją.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 79
Makiwarrior
08-02-2018 22:29
Ufff, moja najtrudniejsza rozmowa była chyba też najkrótszą. Długo się do niej zbierałem, a to było tylko jedno zdanie z mojej strony. Jak w słowach piosenki "proste słowa z gardła nie chcą wyjść najbardziej". Gdy te słowa mają odmienić twoje życie o 180° poznajesz to uczucie, aż za dobrze. W końcu los tak chciał, że zaistniała przykra sytuacja, jej problemy ze zdrowiem, które paradoksalnie uzmysłowiły mi, że to jest to czego chcę. Więc:
- Wyjdziesz za mnie?
- Tak, tak, TAAAAK!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 361
Mystery
09-02-2018 11:50
Pewnego dnia moja ukochana babcia, która wychowywała mnie już od wielu lat zachowywała się dziwnie.
-Babciu, coś się stało? - zapytałam.
-Nie, nic kochanie. Po prostu myślę sobie, że bardzo bym chciała, żebyś zawsze była szczęśliwa.
-Ależ jestem, babciu.-odparłam.
-Wiem,wiem. Tylko obiecaj mi, że cokolwiek się stanie, pójdziesz do przodu z podniesioną głową i zawsze będziesz silna
-Obiecuję, a dlaczego tak mówisz?-spytałam.
-Bez powodu, skarbie.-odpowiedziała.

Babcia już wtedy czuła...Czuła, że lada dzień jej zabraknie.
Mimo, że była pełną życia kobietą, nagle w nocy przestała oddychać i odeszła do Nieba.
Babciu, bardzo Cię kocham i tak jak obiecałam, idę do przodu i nie poddaje się!Tęsknię każdego dnia i zawsze o Tobie pamiętam..
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd