Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
894880 czytelników
2048 dyskusji
126470 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Na początku XX wieku - wygraj książkę "Kuchennymi drzwiami. Światło i cień".

Na początku XX wieku - wygraj książkę "Kuchennymi drzwiami. Światło i cień".

Mamy początek XX wieku, wieku zmian, burzliwych wydarzeń i wyzwań. Minęło niemalże dwadzieścia lat od dnia, w którym zapisy testamentu Teodora Lutoborskiego zmieniły losy jego spadkobierców. Zwolniona w tym samym czasie z dworu podkuchenna, Zosia dochowała się już czwórki dzieci. Bardzo przeżywa to, że w akcie zemsty sięgnęła po rewolwer. Bohaterów powieści wiąże sieć kłamstw, półprawd i przemilczeń. Są tu listy, które nigdy nie trafiły do adresatki, jest mezalians, który ma być przykrywką dla zakazanej miłości. Są kobiety, dla których szczytem marzeń jest bogato wyjść za mąż, są i takie, które mają marzenia, ambicje, lecz boją się je wyjawić.

 
Przenieśmy się w czasy akcji drugiego tomu sagi „Kuchennymi drzwiami”. Zastanówcie się, jak wyglądałoby Wasze życie na początku ubiegłego stulecia. Czym byście się wtedy zajmowali? Jakie mielibyście plany na przyszłość?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Kuchennymi drzwiami. Światło i cień - Jacek Skowroński

Kuchennymi drzwiami. Światło i cień

Autor: Katarzyna Majgier

Prawda i fałsz, światło i cień. Ludzie nie są tymi, za których się podają. Czasem tak jest łatwiej, wygodniej. Czasem – tak po prostu trzeba. Minęło niemalże dwadzieścia lat od dnia, w którym zapisy testamentu zamożnego Teodora Lutoborskiego zmieniły losy jego spadkobierców. W większości – bardzo pozytywnie, choć obiegowe powiedzenie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają. Zwolniona w tym samym czasie z dworu podkuchenna, Zosia dochowała się już czwórki dzieci. Nie oznacza to jednak, że jej życie jest szczęśliwe. Bardzo przeżywa to, że w akcie zemsty sięgnęła po rewolwer. Nikt, poza nią nie wie jednak, jak było naprawdę, więc może uda jej się uniknąć kary… Bohaterów powieści wiąże sieć kłamstw, półprawd i przemilczeń. Prowadzą podwójne życie, nie mówią prawdy, bo obawiają się, że wypowiedziana może być problemem. Są tu listy, które nigdy nie trafiły do adresatki, a tak wiele mogły zmienić. Jest mezalians, który ma być przykrywką dla zakazanej, nawet w XX wieku, miłości. Są kobiety, dla których szczytem marzeń jest bogato wyjść za mąż i nie mieć problemów, są i takie, które mają marzenia, ambicje, lecz boją się je wyjawić. Mamy początek XX wieku, wieku zmian, burzliwych wydarzeń i wyzwań. Ludzi, którzy mają osobowość, charakter i tworzą historię. I wchodzą do niej nie tylko kuchennymi drzwiami…

Regulamin
  • Konkurs trwa od 28 lipca do 6 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Zwierciadło.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2156
LubimyCzytać
28-07-2017 10:48
Kuchennymi drzwiami. Światło i cień Kuchennymi drzwiami. Światło i cień
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 16
rudek12
28-07-2017 12:40
Mój prapradziadek był wtedy kowalem, więc pewnie nawalałbym młotem o kowadło. Prawdopodobnie miałbym większe mięśnie niż teraz, chodził w sztruksach, podciągniętych na szelkach i umorusanej sadzą koszuli z podwiniętymi do łokci rękawami. Miałbym zakład na dole kamienicy, a u góry mieszkanie. Zaczynałbym rano, a w południe szedł na górę zjeść obiad, przygotowany przez moją żonę. Z całej sześcioosobowej rodziny tylko ja jadłbym mięso na drugie danie, bo potrzebowałbym energii. Po obiedzie wracałbym do pracy i wieczorem brał kąpiel w misce, przygotowanej przez moją żonę. Potem chwile z nią rozmawiał co wydarzyło się u Konkoli i że Konkolowa córkę za mąż wydaje za syna Marciniaka, tego rybaka z Wałowej. A przed snem odmówiłbym modlitwę i położyłbym się do łóżka.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 834
Anksunamun
28-07-2017 15:21
Początek XX wieku kojarzy mi się mocno z powieścią Dickensa „Oliver Twist”. Pamiętam, jak wybrałam się na ekranizację w reżyserii Polańskiego, gdy byłam jeszcze mała, i jak wielkie wywarła ona na mnie wrażenie. Myślę, że gdyby przyszło mi żyć w tamtych czasach, najpewniej moje życie przypominałoby to, przedstawione w książce. Mieszkałabym w podejrzanej dzielnicy razem z moją szajką młodych złodziei, utrzymując się z szemranych interesów. Moje plany na przyszłość zapewne nie wybiegałyby zbyt daleko, zresztą, znając mojego pecha, zostałabym złapana i powieszona.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
28-07-2017 16:37
Myślę, że mogłabym być nauczycielką na pensji, a moje życie byłoby bliskie akcji książki Emancypantki, a może byłabym nieszczęśliwie zakochana niczym Róża z Cudzoziemki, a może miałabym szczęście i znalazłabym się na studiach w Szwajcarii niczym Agnieszka z Nocy i dni. Ale na pewno nie miałabym tej wiedzy jaką mam dziś na którą składa się historia całego wieku, którą ja znam obecnie. Niemniej czas początku XX wieku byłby mi bliższy i bardziej byłabym osadzona w tamtym czasie. A więc coś za coś. Zresztą w życiu nie można mieć wszystkiego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1450
Tina
28-07-2017 17:16
Urodziłam się jako kobieta i to przesądziło o moim losie. Rodzicie szybko wydali mnie za mąż, na wsi to była codzienność. Nie miałam im tego za złe, rozumiałam od dawna, że muszę ich odciążyć. Mój mąż rzadko bywał dobrym człowiekiem na trzeźwo,a stawał się bezwzględną bestią po alkoholu, który popijał z innymi chłopami, świętując to koniec żniw, to wykopki lub po prostu dla zabicia długich zimowych wieczorów. Wojna przyniosła mi nadzieję na zmiany. Kiedy widziałam męża po raz ostatni, stojąc przed dworcem kolejowym w pobliskim mieście, wybudowanym nam przez cesarza, płakałam jedynie z radości. Byłam wciąż młoda, i co najważniejsze bezdzietna. Poroniłam trzykrotnie, bo nie szczędził mi uderzeń nawet podczas ciąży. Czułam podświadomie, że mój małżonek i kat w jednej osobie, nigdy już nie powróci w rodzinne strony. Wiatr niósł ze sobą zapach zmian na lepsze.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Dusia2005
28-07-2017 19:53
Jeżeli urodzilabym się w xx wieku to na pewno szybko wyszłabym za mąż.Jako kobieta w tamtych czasach pracowałabym najpewniej jako niania lub zbierałabym owoce.Byłaby to dobra praca jak na tamte czas.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2815
Ela
29-07-2017 00:16
Na początku XX wieku jako kobieta nie miałabym zbyt wielu możliwości. Gdybym jeszcze urodziła się w mieście, w bogatej rodzinie to może udałoby mi się namówić papę rodu na pozwolenie na rozpoczęcie studiów. Potem szukałabym uczelni, która przyjmie kobietę i potraktuje ją poważnie, a nie jako klasową maskotkę. Po studiowaniu prawa i otrzymaniu tytułu walczyłabym o prawa kobiet i zajmowałabym się polityką. Pewnie byłabym wyszydzana i traktowana jak wariatka, srogie matrony mówiłyby, że mam znaleźć męża i dzieci rodzić, a nie bawić się w politykę. Starałabym się pomagać kobietom, aktywizować je zawodowo, pomagać tym, które są w trudnej sytuacji życiowej. Może nawet coś bym osiągnęła, ale wszystko przekreśliłaby I wojna światowa, która załamała życie wielu osobom.
Gdybym z kolei urodziła się na wsi pewnie nie nauczyłabym się nawet czytać i pisać. Wyszłabym za mąż w wieku 16 lat, urodziła 9 dzieci, pracowała jak niewolnik i dożyła słusznego wieku 50 lat. A gdybym tchnięta duchem buntu powiedziała coś o prawach kobiet, to pewnie wiejska inkwizycja uruchomiłaby nieużywane stosy dla wiedźm.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 402
xxxjudycia019
29-07-2017 01:48
Kim ja bym była? A kto to wie :) Pewnie nie zagrzałabym miejsca na jednym stanowisku. Wędrowałabym przez świat, co chwilę podejmując inny fach. Raz byłabym Kowalem, Raz Stolarzem a raz kto to wie :) Wkurzałabym wszystkich dookoła, czyli byłabym sobą. Byłoby mnie wszędzie pełno. Jednego dnia bym była w Francji, drugiego w Włoszech a innego na Węgrzech. Nikt by za mną nie nadążał. Byłabym wędrującą, wkurzającą dziewczynką :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 108
Hagar_the_Horrible
29-07-2017 11:00
- Stanisławie! Wyglądasz jak ostatni obszarpaniec! Z twoją pozycją, z twoim nazwiskiem! Gdzie się włóczyłeś po nocy?!
- Ależ ojcze, niech ojciec tak nie krzyczy. Głowa mi pęka.
- Adelo! Świeża kawa! Panicz znowu jest niedysponowany. No mówże wreszcie, łachudro. Ile tym razem?
- A ojciec znowu swoje.
- Ile?!
- 5 tysięcy.
-Przepuszczasz majątek, który rodzina gromadziła od pokoleń. Jak Ci nie wstyd!
- Kiedy tym razem naprawdę karta mi szła, a potem..
- Jak zwykle przegrałeś! Nie mamy wyjścia. Ożenisz się z Mniszkówną!
- Tylko nie to! Ona z twarzy podoba jest do kobyły.
- I zabieram Ci konia na poczet spłaty długu. Zlicytujemy go w poniedziałek.
- Mój Horacy! Ojcze, litości!
- Weź w końcu odpowiedzialność za swoje czyny, bo cię wydziedziczę. Musiałem przez Ciebie odprawić Marysię. To już szósta pokojówka w tym roku którą wpędziłeś w kłopoty! Myślisz, że w dzisiejszych czasach łatwo o dobrą służbę? Dojdzie do tego, że będziemy sobie musieli sami prasować koszule! My! Co za wstyd, co za hańba. Dziadek Henryk przewraca się w grobie…
- Czy ojciec musi tak krzyczeć. Głowa…
- Dość tego! Nic tylko bale, rauty, cygara, alkohol, pokojówki, malarskie wyprawy do Włoch. A przecież Ty w życiu niczego nie namalowałeś! Za pół godziny jedziesz ze mną na objazd włości. Zacznij w końcu myśleć o swojej przyszłości.
- Nie mogę. Pojedynkuję się z Modrzewskim.
- Znowu!? Pojedynkowałeś się z nim w zeszłym tygodniu!
- Niektórzy nie uczą się na błędach.
- I kto to mówi! Skaranie boskie z tym obibokiem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1933
krzysiu966
29-07-2017 15:19
O wolność Waszą i Naszą.

Walczyłbym o Polskę o ten kraj nad Wisłą położony, gdzie krzak pszenicy i żyto i ziemniak na polu rozkwita.

Gdzie najpiękniejsza mieszka zawszę na ziemi kobita.

Gdzie radość pod strzechy zawita, gdy jest dobra podpitka.

Walczyłbym o tą Polskę zawzięcie - nawet gdy dzisiaj ma wzdęcie.

Bo tam Wam powiem znad garnka - że Polska jest warta.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd