Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co nam da stała cena książki? Raczej niewiele

Co nam da stała cena książki? Raczej niewiele
91 wartościowy tekst

Wraz z zakończeniem akcji zbierania podpisów pod ustawą o stałej cenie książki (w myśl której przez 12 miesięcy od premiery książka będzie musiała być sprzedawana w cenie okładkowej) na nowo rozgorzała dyskusja o tym pomyśle i o stanie rynku książki w Polsce w ogóle. Wedle jego zwolenników jest to sposób na ratowanie czytelnictwa nad Wisłą. Ja pozostaję sceptyczny i pytam: czy naprawdę jedynym sposobem na walkę o rynek książki jest wyjęcie go poza nawias wolnego rynku?

Będąc złośliwym, aż chciałoby się zapytać, co jeżeli ustawa nie wypali, co jeżeli nie odniesie oczekiwanego skutku? Powstanie nowa? O obowiązkowym skupie książek przez rząd, albo konieczności zakupu przynajmniej jednej książki miesięcznie na gospodarstwo domowe? Bo przecież książka to nie jest zwykły produkt, jak powtarzają zwolennicy ustawy. Jasne. Podobnie film, komiks, muzyka, obraz, zdjęcie, nawet ten artykuł nie jest zwykłym produktem. I co? Mamy zamiar objąć parasolem ochronnym całą twórczość? To zaraz dołączą do nas kucharze, że ich dania to dzieła sztuki.

Zakusy ograniczania wolnego rynku wydają mi się niebezpieczne. W końcu jedzenie to też nie jest zwykły produkt, rzekłbym wręcz, że bardziej niezwykły od książki, bo bardziej podstawowy. I? Będziemy jak Putin dyktować sklepom, w jakich cenach mają co sprzedawać?

Przejdźmy jednak do analizy skutków ustawy. Załóżmy, że weszła w życie. Co nam to daje?





Komentarze
Autor:  Marcin |  wypowiedzi: 69  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 37
Michał
09-03-2015 10:01
"Druga-dlaczego to głupki we Francji,Niemczech - taka ustawę,a przynajmniej podobną,wprowadzili?" ano dlatego, że tam są wielkie dyskusje o książkach, wielkie targi (Frankfurt kojarzysz?), robione jest tam to, co postuluje Marcin Z. - z książkami się ludzie znani pokazują, o książkach się rozmawia, premiera nowej książki tego czy innej są wydarzeniami telewizyjnymi i prasowymi, a nie tylko... "Druga-dlaczego to głupki we Francji,Niemczech - taka ustawę,a przynajmniej podobną,wprowadzili?" ano dlatego, że tam są wielkie dyskusje o książkach, wielkie targi (Frankfurt kojarzysz?), robione jest tam to, co postuluje Marcin Z. - z książkami się ludzie znani pokazują, o książkach się rozmawia, premiera nowej książki tego czy innej są wydarzeniami telewizyjnymi i prasowymi, a nie tylko niszowymi imprezkami dla znajomych.
Tam ustawa o stałej cenie książki jest dodatkiem, a nie sednem. Tam się czyta i wydaje w wielkich nakładach. To jest ta różnica, której popierający projekt ustawy nie łapią.
pokaż więcej
książek: 293
MaciekWroc
09-03-2015 12:13
A propos okazji. Kiedyś w księgarni zobaczyłem reklamę: "Kup 2, zapłać za 3" :) Może projekt ustawy to sposób na wdrożenie tej złotej zasady marketingu ;)
książek: 94
mangustus
09-04-2015 00:39
Niestety książki w Polsce są za drogie i takie pewnie pozostaną... Ja już i tak z reguły nie kupuję książek w cenach "premierowych" - to nie na moją kieszeń, mimo, że rocznie wydaję na książki ładne kilkaset złotych (wolę nie wiedzieć dokładnie ile ;-) ). Kupuję raczej e-booki, bo po pierwsze są nieco tańsze (choć nie zawsze jest to różnica odczuwalna dla portfela ), po drugie - większość... Niestety książki w Polsce są za drogie i takie pewnie pozostaną... Ja już i tak z reguły nie kupuję książek w cenach "premierowych" - to nie na moją kieszeń, mimo, że rocznie wydaję na książki ładne kilkaset złotych (wolę nie wiedzieć dokładnie ile ;-) ). Kupuję raczej e-booki, bo po pierwsze są nieco tańsze (choć nie zawsze jest to różnica odczuwalna dla portfela ), po drugie - większość książek przeczytam tylko raz, a miejsca na składowanie brak. Miło by było, gdyby wydawcy i urzędnicy odpuścili te nowe regulacje przynajmniej publikacjom elektronicznym, a jeszcze lepiej gdyby zmniejszono VAT - może wtedy ceny ebook-ów obniżyły by się do jakiegoś rozsądnego pułapu (nie tylko na czas wielkich PROMOCJI).
pokaż więcej
książek: 185
hoek
09-04-2015 08:05
Rewelacyjny wpis. Myślę, że petycja o której wpsominasz mogłaby wyglądać właśnie tak jak powyższy artykuł.
książek: 1478
castagna
09-04-2015 14:35
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transKonf.xsp#ED10A4FEE5A7D3D2C1257E2100264FFF
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Sekretne życie drzew

Świetnie napisana i porządnie przetłumaczona książka! Czyta się płynnie, brak zgrzytów zarówno w warstwie treściowej, jak i językowej - widać, że nie tylko autor się przyłożył, ale i tłumacz oraz redakcja. Przypisy zostały potraktowane z całą starannością, wskazują na polskojęzyczne źródła. Po prost...

zgłoś błąd zgłoś błąd