Reklama

Zaklęcie tych, którzy kochają. Wywiad z André Acimanem

LubimyCzytać
28.10.2019

Skąd czerpie inspirację? Kto jest jego ulubionym bohaterem w „Znajdź mnie” – kontynuacji „Tamtych dni, tamtych nocy”, książki, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Poradnia K? André Aciman odpowiada na nasze pytania.

[Opis wydawcy] „Znajdź mnie” to kontynuacja bestsellerowych „Tamtych dni, tamtych nocy”.

W nowej powieści André Aciman przedstawia historię znanych już czytelnikom bohaterów, jednak po 20 latach od wydarzeń z pierwszej książki. Tym razem autor nieco bardziej przybliża czytelnikom losy Samuela, czyli ojca Elia i szanowanego profesora. Mężczyzna po rozwodzie ze swoją żoną wyjeżdża z Florencji do Rzymu, gdzie spotyka się ze swoim synem, Elio. Elio nie jest już małym chłopcem, a szanowanym artystą. Dzięki swojej pasji stał się uznanym pianistą. O jego koncertach piszą na łamach popularnych czasopism. Z kolei Oliver nie zakończył przygód z uczelnią. Po udanych studiach został profesorem na angielskim uniwersytecie. Ma też pozornie poukładane życie osobiste.

Katarzyna Petrykowska: Skąd pomysł na napisanie „Tamtych dni, tamtych nocy” i „Znajdź mnie”?

André Aciman
: Ta historia zaczyna się pewnego kwietniowego poranka 2005 roku na Manhattanie, kiedy zdałem sobie sprawę, że nie wynajmiemy domu we Włoszech – co robiliśmy przez wiele lat. Byłem sfrustrowany, kiedy zobaczyłem obraz Moneta zatytułowany „Bordighera”. Moja frustracja jeszcze się nasiliła i nagle zawładnęła mną nostalgia związana z domem, który mieliśmy wynająć. Marzyłem o domu z obrazu Moneta. Wstałem z łóżka i zacząłem o nim pisać. Dom miał widok na morze, a prowadziła do niego aleja sosnowa. Dobrze szło, aż wyobraziłem sobie parkujący przed domem samochód. A któż mógłby wysiąść z samochodu, jak nie gość. Nie mogłem się zdecydować, czy to ja, a może ktoś inny…

„Znajdź mnie” zaczynałem kilka razy. Zawsze intrygował mnie ojciec, chciałem też wiedzieć, czy miłość Elia do Olivera zmieniła się wraz z upływem czasu. To samo z Oliverem. Potrzebowałem tylko „ramy” – a ona przyszła do mnie, kiedy zdecydowałem się umiejscowić opowieść o każdym z bohaterów w innym mieście: Rzymie, Paryżu i Nowym Jorku, miastach, które kocham i dobrze znam.

Jakie jest znaczenie tytułu „Znajdź mnie”? Dlaczego pan go wybrał?

„Znajdź mnie” – to jest to, co wyobrażamy sobie, że ciągle myślą ci, którzy nas kochają i za nami tęsknią. Przyjdź do mnie, szukaj mnie, znajdź mnie. To zaklęcie tych, którzy kochają. Kiedy kogoś kochamy, nie ma nic lepszego, niż myśleć, że ukochana osoba nie może się doczekać, żeby nas zobaczyć, ma nadzieję, że napiszemy albo zapukamy do jej drzwi. „Znajdź mnie”, tak jak „Nazwij mnie swoim imieniem” (dosłowne tłumaczenie oryginalnego tytułu „Tamtych dni, tamtych nocy” – „Call Me by Your Name”, przyp. red.), mówi tylko jedno: „Kocham cię, kochaj mnie z wzajemnością”.

Kto jest pana ulubionym bohaterem w „Znajdź mnie”?

Miranda. Ponieważ zawsze intrygowały mnie i przyciągały kobiety o silnej woli, które wiedzą, czego chcą, szczere i odważne. Które nie mają zahamowań, mówią, co myślą.

Która scena z „Tamtych dni, tamtych nocy” lub „Znajdź mnie” była dla pana szczególnie trudna do napisania?

Najtrudniejsza scena to ta, gdzie Elio spontanicznie, nie ujmując tego w słowa, pozwala Oliverowi się domyślić, że jest nim oczarowany. Wyznania to zawsze najtrudniejsze chwile między dwiema osobami. Zamierzałem napisać wyznanie, które brzmiałoby dwuznacznie, byłoby odwoływalne. Elio chciał, żeby Oliver go odczytał, gdyby jednak stało się inaczej, Elio zaakceptowałby to.

Czy wierzy pan w to, że miłość trwa wiecznie?

Myślę, że pierwsze miłości trwają wiecznie; głębokie rany zostawia także miłość niespełniona.

Mówi się, że pracuje pan nad scenariuszem „Znajdź mnie” – jakie to uczucie widzieć swoje dzieło na wielkim ekranie?

Nigdy nie mówiłem, że pracuję nad scenariuszem „Znajdź mnie”, ale bardzo bym się cieszył, mając taką szansę. Największym wyzwaniem byłoby zintegrowanie trzech życiorysów w jedną płynną narrację.

„Tamte dni, tamte noce” to książka bardzo ważna dla wspólnot LGBT+. W Polsce to dla nich trudny czas. Czy ma pan im coś do przekazania?

Ważne jest, żeby członkowie wspólnoty, która czuje się zagrożona, trzymali się razem i byli szczerzy co do swojej tożsamości. Na pewno mogą też skupiać się wokół dzieł sztuki, które mówią o tym, o czym trudno mówić publicznie. Sztuka służy nagłaśnianiu tego, co jest nieme.

Ma pan w Polsce wielu zagorzałych fanów. Czy jest coś, co chciałby im pan powiedzieć?

Jestem bardzo szczęśliwy, mając w Polsce takich czytelników. Mam też wielu polskich przyjaciół na Facebooku – to wspaniałe uczucie.

Czyta pan fanfiki powstałe na bazie „Tamtych dni, tamtych nocy”?

Nie.

Pana trasa promocyjna związana ze światową premierą „Znajdź mnie” jest bardzo intensywna. Czy podróże inspirują pana? A może jest jeszcze coś innego?

Naprawdę inspirujące jest dla mnie spotykanie ludzi, którzy mnie uszczęśliwiają. Czasem spotykam swojego fana i decydujemy się pójść na kawę. To wspaniałe momenty mojego życia.

Gdyby mógł pan cofnąć czas, jaką radę dałby pan sobie młodemu? Co by pan zmienił?

Dwadzieścia lat temu powinienem był mieć odwagę napisać to, o czym zawsze wiedziałem, że napiszę.


*Katarzyna Petrykowska – odpowiedzialna za komunikację i promocję wydawnictwa Poradnia K. Wcześniej pracowała m.in. dla wydawnictw: PWN, Iskry, Karta, Wilk&Król Oficyna Wydawnicza i Agora. Współprowadziła biuro prasowe dwóch edycji Big Book Festival (2013-2014) i festiwalu Kino Dzieci (2014 i 2015).

Reklama

komentarze [5]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2461
4
28.10.2019 15:39

Zapraszamy do dyskusji.


1137
27
28.10.2019 17:11

Muszę przeczytać. Tamte dni tamte noce uważam za jedna z najpiękniejszych ksiażek o miłości jaką przeczytałam. Tak samo z ekranizacją.


123
21
28.10.2019 22:05

Zakochałam się w pierwszej części, więc boję się czytać drugą z myślą, że może nie być tym czego oczekuje. Oczywiście przeczytam "Znajdź mnie" . Jestem wdzięczna autorowi, że napisał coś tak pięknego, co wzbudziło we mnie wiele emocji, co pokazało mi inny świat i zachęciło do zwiedzenia Włoch.


18
13
29.10.2019 15:43

Już jestem po lekturze. Fani będą zachwyceni. Szkoda, że Aciman nie czyta fanfików, mogę mu któryś polecić gdyby chciał :)


52
0
29.10.2019 20:34

Pierwszą część czytałam. Druga już zamówiona. Jestem ciekawa tej kontynuacji.


zgłoś błąd