Biblioteczka
2025-12-06
2025-08-18
2025-05-22
2024-08-17
2024-04-19
2024-03-18
2024-03-10
2025-03-31
2024-05-01
2024-02-06
2023-02-07
2023-02-22
"Nikt nie idzie" Jakuba Małeckiego to poruszająca książka, w której poznajemy historie różnych osób. Każda historia rozpoczyna się jakby przez przypadek. Przeplatają się one, przenikają, łączą. Jedne się kończą, inne tylko możemy się domyślić jak się skończą... 🎈
Powieść Jakuba Małeckiego jest niestandardowa, nieprzewidywalna, wzruszająca, momentami smutna. Wywarła na mnie duże wrażenie i wryła się mocno w myśli.
Od dawna miałam chęć ją przeczytać i cieszę się że wreszcie to zrobiłam. Przy okazji dzięki niej zaczęłam pić kawę z kardamonem, jak Olga, jedna z głównych postaci powieści ☺️
"Nikt nie idzie" Jakuba Małeckiego to poruszająca książka, w której poznajemy historie różnych osób. Każda historia rozpoczyna się jakby przez przypadek. Przeplatają się one, przenikają, łączą. Jedne się kończą, inne tylko możemy się domyślić jak się skończą... 🎈
Powieść Jakuba Małeckiego jest niestandardowa, nieprzewidywalna, wzruszająca, momentami smutna. Wywarła na mnie...
2023-01-26
Codzienność często obfituje w trudne doświadczenia, niejednokrotnie pozostawiając w człowieku ślady traum - nigdy niegojących się ran. Tak jest w przypadku głównej bohaterki "Z popiołów", Sary. W przeszłości doświadczyła dużej krzywdy od osoby, która miała być tą najbliższą. Aby poradzić sobie z życiem, ukrywa głęboko bolesny sekret i wytycza ścisłe granice oraz reguły. Trzyma się sztywno tych ram w każdym aspekcie życia towarzyskiego. Nie wpuszcza do swojego świata nawet bliskiej przyjaciółki, a o relacji romantycznej nie ma w ogóle mowy. Wiele zmienia się dzięki zupełnemu przypadkowi. Świat zamkniętej w sobie Sary zostaje wywrócony o 180 stopni za sprawą kelnera Michała. Jak dużo łączy tych dwoje? Co połączy ich jeszcze mocniej? Jak potoczy się życie tej pary? Wszystko zawiera się w powieści "Z popiołów". Ten lekki i przyjemny romans spokojnie można przeczytać w kilka wieczorów. Pomimo nieco przewidywalnej fabuły książka ostatecznie pozostawia pozytywne wrażenie. Ciekawe, jak prezentują się kolejne części.
Codzienność często obfituje w trudne doświadczenia, niejednokrotnie pozostawiając w człowieku ślady traum - nigdy niegojących się ran. Tak jest w przypadku głównej bohaterki "Z popiołów", Sary. W przeszłości doświadczyła dużej krzywdy od osoby, która miała być tą najbliższą. Aby poradzić sobie z życiem, ukrywa głęboko bolesny sekret i wytycza ścisłe granice oraz reguły....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2022-08-20
Książka "Siedem ślubów mojej siostry" wpija się w umysł w niezrozumiały dla mnie sposób. Kiedy czytam, pochłania mnie całą, kiedy odkładam, myślę o niej non stop. Główna bohaterka Zośka ze swoim stylem bycia i swoimi zapachami potrafi niejednemu zawrócić w głowie, również czytelnikom. Powieść czyta się niezwykle przyjemnie. Debiut autorki zdecydowanie udany.
Książka "Siedem ślubów mojej siostry" wpija się w umysł w niezrozumiały dla mnie sposób. Kiedy czytam, pochłania mnie całą, kiedy odkładam, myślę o niej non stop. Główna bohaterka Zośka ze swoim stylem bycia i swoimi zapachami potrafi niejednemu zawrócić w głowie, również czytelnikom. Powieść czyta się niezwykle przyjemnie. Debiut autorki zdecydowanie udany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-08-27
Mimo, że początek jest przygnębiająco smutny, to ogólnie książka naprawdę przekazuje nadzieję, zgodnie z zapowiedzią pani Joanny Koroniewskiej z okładki. Książka piękna, nasączona "smakowitostkami" z różnych dziedzin sztuki francuskiej. Uważam to za atut powieści.
Sama fabuła może nieco przewidywalna, ale na swój sposób z pewnością ciekawa, a już na pewno pomysł na powieść niestandardowy.
Mimo, że początek jest przygnębiająco smutny, to ogólnie książka naprawdę przekazuje nadzieję, zgodnie z zapowiedzią pani Joanny Koroniewskiej z okładki. Książka piękna, nasączona "smakowitostkami" z różnych dziedzin sztuki francuskiej. Uważam to za atut powieści.
Sama fabuła może nieco przewidywalna, ale na swój sposób z pewnością ciekawa, a już na pewno pomysł na powieść...
2021-08-12
Książka niezwykle emocjonalna, piękna. Porusza te struny duszy, których dźwięki łączą się w melancholijną melodię. Nastrój powieści kołysze, otula i przesyła zapachy wsi, lasu, ziół.
Książka niezwykle emocjonalna, piękna. Porusza te struny duszy, których dźwięki łączą się w melancholijną melodię. Nastrój powieści kołysze, otula i przesyła zapachy wsi, lasu, ziół.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-10-04
Twórczość Cecelii Ahern bardzo lubię i dobrze mi się czyta jej książki. Nie inaczej było w przypadku "Głosu". Mimo, że nie przepadam za zbiorami opowiadań, to ten przypadł mi jakoś go gustu. Momentami zabawne historie wymyślonych kobiet skłaniały mnie do refleksji nad różnymi aspektami mojej kobiecości. W każdym opowiadaniu odnajdywałam siebie choćby w małym procencie. Trafiały do mnie te zmyślne przenośnie i porównania autorki. Uważam, że nie zmarnowałam czasu czytając tę książkę. Jej lekturę nazwałabym wyprawą wgłąb swojego bycia kobietą, żoną, matką.
Twórczość Cecelii Ahern bardzo lubię i dobrze mi się czyta jej książki. Nie inaczej było w przypadku "Głosu". Mimo, że nie przepadam za zbiorami opowiadań, to ten przypadł mi jakoś go gustu. Momentami zabawne historie wymyślonych kobiet skłaniały mnie do refleksji nad różnymi aspektami mojej kobiecości. W każdym opowiadaniu odnajdywałam siebie choćby w małym procencie....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-05-23
2020-04-19
2020-03-31
"Dzieci wolności" w porównaniu z niesamowitą serią "Jeźdźca miedzianego" wypadają niezwykle blado. Akcja rozwija się w ślimaczym tempie. Wydarzenia "przeskakują" bez sensu. Bohaterowie nie powalają. W szczególności główny bohater - Harry bardzo mnie irytował od początku do samego końca. Wiele razy podczas czytania miałam ochotę mu porządnie przyłożyć. Gina, choć na początku rysowała się obiecująco, niestety później straciła barwy i spłaszczyła się niemożliwie. Znając Aleksandra Barringtona trudno uwierzyć, że był synem takich rodziców. Dodatkowo jakoś styl pisania nie pasował mi do pani Paulliny Simons, coś było mocno nie tak. Wplatanie filozofii i teorii światopoglądowych tak samo nie uatrakcyjniało tej książki - wręcz przeciwnie. Podsumowując, liczyłam na coś zupełnie innego, a dostałam, co dostałam. Przykro to stwierdzić, ale "Dzieci wolności" to lektura rozczarowująca.
"Dzieci wolności" w porównaniu z niesamowitą serią "Jeźdźca miedzianego" wypadają niezwykle blado. Akcja rozwija się w ślimaczym tempie. Wydarzenia "przeskakują" bez sensu. Bohaterowie nie powalają. W szczególności główny bohater - Harry bardzo mnie irytował od początku do samego końca. Wiele razy podczas czytania miałam ochotę mu porządnie przyłożyć. Gina, choć na początku...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Kolejna książka z cyklu "Z miłości" pani Martyny Senator poleca się na wieczorny relaks przy kubku gorącej czekolady lub kieliszku wina. To właśnie taka powieść, przy której można wtulić się w poduszki, okryć kocem i delektować się kwintesencją powieści obyczajowej.
Nie da się jej nie porównać do części pierwszej. Ta wypada zdecydowanie lepiej. Fabuła skupia się tym razem na postaci Kaśki, którą znamy jako przyjaciółkę Sary. Jej osobowość i życie codzienne, jak również sposób jej przedstawienia wydają się barwniejsze i ciekawsze.
Młoda kobieta, której wydaje się, że wszystko ma poukładane, zaplanowane na długie lata w przód, nagle budzi się z "pięknego snu" i zderza z ogromnym bólem. Zawsze zorganizowanej, odpowiedzialnej i przygotowanej na wszystko dziewczynie ciężko jest odnaleźć w trudnej nowej rzeczywistości. Jest przekonana, że już nigdy nie zazna szczęścia. Przez niezbyt trafiony pomysł koleżanki coś się jednak zmienia w jej życiu. Właściwie zmienia się wszystko!
Od samego początku powieści pojawia się tajemnica. Jako czytelnik bardzo dobrze się bawiłam, próbując rozszyfrować zagadkę dziennikarza, którego poznaje Kaśka.
"Z otchłani" spokojnie można czytać niezależnie od poprzedniej książki z cyklu. Łączą się one jedynie bohaterami, nie jest to ciąg dalszy.
Kolejna książka z cyklu "Z miłości" pani Martyny Senator poleca się na wieczorny relaks przy kubku gorącej czekolady lub kieliszku wina. To właśnie taka powieść, przy której można wtulić się w poduszki, okryć kocem i delektować się kwintesencją powieści obyczajowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie da się jej nie porównać do części pierwszej. Ta wypada zdecydowanie lepiej. Fabuła skupia się tym razem...