rozwińzwiń

Zostawcie nas w spokoju

Okładka książki Zostawcie nas w spokoju autorstwa Jimmy Juliano
Okładka książki Zostawcie nas w spokoju autorstwa Jimmy Juliano
Jimmy Juliano Wydawnictwo: Muza horror
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dead Eleven
Data wydania:
2025-04-02
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-02
Data 1. wydania:
2023-06-27
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328733978
Tłumacz:
Anna Nowosielska
PRZERAŻAJĄCY I KLAUSTROFOBICZNY HORROR DLA FANÓW SERIALU STAMTĄD ORAZ POWIEŚCI GRADY'EGO HENDRIXA I THOMASA OLDEGO HEUVELTA
Willow Stone na podłodze pokoju swojego zmarłego syna widzi słowa: „Wyspa Clifford“. Nigdy wcześniej o niej nie słyszała, ale szybko dowiaduje się, że to miejsce niedaleko jej domu. Dlaczego syn to napisał? Willow, zdeterminowana, aby znaleźć odpowiedź, wyrusza na wyspę. Już po kilku dniach zdaje sobie sprawę, że to miejsce nie jest normalne. Wszyscy mieszkańcy mają obsesję na punkcie roku 1994 i zachowują się tak, jakby utknęli w jednym konkretnym dniu. Noszą stare i niemodne ubrania, unikają nowoczesnych technologii i – co może najbardziej intrygujące – każdego wieczoru oglądają pościg O.J. Simpsona. Nikt nie chce jej wyjaśnić, co się dzieje. Za to każdy powtarza, żeby na noc zaciągała zasłony i pod żadnym pozorem nie patrzyła w okno. Pięć tygodni po przybyciu na wyspę Willow znika. Harper, jej brat, podąża śladami siostry, chcąc ją odszukać. Gdy odkrywa, że to miejsce jest bardziej złowrogie, niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić, postanawia ujawnić całą prawdę. Lilly Becker, licealistka, która całe życie mieszka na wyspie, ma dość panujących tu zasad. Chce pomóc Harperowi. Musi tylko udowodnić, że to, w co wierzą mieszkańcy, jest oszustwem. Niektóre sekrety lepiej jednak zostawić w spokoju…
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zostawcie nas w spokoju w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zostawcie nas w spokoju



1734 628

Oceny książki Zostawcie nas w spokoju

Średnia ocen
6,5 / 10
110 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zostawcie nas w spokoju

avatar
8
5

Na półkach:

Książka całkiem dobra, ale momentami „przegadana” i chaotyczna, być może przez te różne narracje. Jako osoba z OCD byłam najbardziej przerażona rytuałami bohaterów, a nie paranormalnymi kwestiami xD powieść faktycznie trochę w klimacie Stamtąd, ale bardziej dziwaczna i ci bohaterowie totalnie odklejeni i podporządkowani pastorce do tego stopnia, że kompletnie nic nie kwestionują. Częściowo rozumiałam ich motywy, bo te natręctwa faktycznie zdawały się działać (😵‍💫),niemniej no ja bym jednak próbowała szukać innego wyjścia i osobiście bym stamtąd zwiała :D

Książka całkiem dobra, ale momentami „przegadana” i chaotyczna, być może przez te różne narracje. Jako osoba z OCD byłam najbardziej przerażona rytuałami bohaterów, a nie paranormalnymi kwestiami xD powieść faktycznie trochę w klimacie Stamtąd, ale bardziej dziwaczna i ci bohaterowie totalnie odklejeni i podporządkowani pastorce do tego stopnia, że kompletnie nic nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
335
315

Na półkach:

Witajcie moi kochani

Lubicie historię, w której występuje wątek zamkniętej społeczności?
Ja stwierdzam, że coraz bardziej mi się to podoba. I dziś chciałabym przedstawić Wam taką historię.

Tytuł: Zostawcie nas w spokoju
Autor: Jimmy Juliano
Wydawnictwo: Muza

Po tragicznej śmierci syna Willow przeprowadza się na wyspę Clifford. Pragnie rozpocząć życie od nowa. Podejmuje więc pracę i stara przyzwyczaić się do nowej społeczności. Po pewnym czasie odkrywa, iż mieszkańcy wyspy mają obsesję na punkcie 1994 roku, i zachowują się oraz wyglądają tak, jakby nadal ten rok trwał. Mimo wszystko akceptuje zastaną rzeczywistość i dalej czynnie uczestniczy w życiu społecznym. Niestety po kilku tygodniach znika bez śladu, a na wyspę przybywa jej brat Harper w celu jej odnalezienia. Nie przypuszcza on jednak, iż odkryje przerażającą tajemnicę, którą mieszkańcy strzegli od lat.

To była bardzo dobra lektura. Choć początkowo obawiałam się wątku utraty dziecka. Na szczęście był on na tyle skromny, iż nie zakłócił mi odbioru całej powieści. Fabuła zaciekawiła mnie już od pierwszych stron. Kobieta wyrusza samotnie na małą wyspę, aby rozpocząć tam nowe życie oraz rozwiązać pewna kwestię. Gdy tylko zorientowałam się w jakim kierunki zmierza historia, to już wiedziałam, że przypadnie mi do gustu. Dodatkowo motyw hermetycznie zamkniętej społeczności wraz z tajemniczym sekretem sprawił, że przepadłam. Dosłownie nie mogłam oderwać się od lektury, tak bardzo chciałam wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów.

Co również mi się podobało to przedstawienie historii z różnych perspektyw oraz zamieszczenie listów, artykułów z gazet, czy rozmów sms, które bardzo urozmaiciły lekturę.

Pod względem akcji rozwijała się ona powoli, co uznałam za pozytywny aspekt powieści. Ponieważ informacje były dawkowane stopniowo, dzięki czemu mogłam poczuć mroczny i niepokojący klimat.

W aspekcie bohaterów byli oni bardzo różnorodni. Nie analizowałam ich jednostkowo. Wolałam postrzegać ich jako wspólnotę. Choć nie ukrywam, iż strata Willow oraz cała jej sytuacja bardzo mnie dotknęła. I jeżeli chodzi o relacje rodzinne, w obliczu tragedii, to zostały one bardzo dobrze ukazane.

Zakończenie historii było dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Ponieważ wszystkie interesujące mnie kwestie zostały szczegółowo wyjaśnione. Także nie ukończyłam powieści z jakimiś niedopowiedzeniami, czy domysłami. I to bardzo mnie ucieszyło.

Reasumując „Zostawcie nas w spokoju” to powieść bardzo klimatyczna. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie. Zachwyciła mnie swym mrocznym i niepokojącym klimatem oraz strzeżoną tajemnicą. Napisana została bardzo lekko, dzięki czemu czytało się ją bardzo szybko i przyjemnie.

Serdecznie polecam, strona.394

Witajcie moi kochani

Lubicie historię, w której występuje wątek zamkniętej społeczności?
Ja stwierdzam, że coraz bardziej mi się to podoba. I dziś chciałabym przedstawić Wam taką historię.

Tytuł: Zostawcie nas w spokoju
Autor: Jimmy Juliano
Wydawnictwo: Muza

Po tragicznej śmierci syna Willow przeprowadza się na wyspę Clifford. Pragnie rozpocząć życie od nowa. Podejmuje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
501
229

Na półkach: , , , ,

Letnie, drętwe i grzeczniutkie skrzyżowanie From, Lost i Osady. I powinno mieć naklejkę young adult. Fragile young adult.

Letnie, drętwe i grzeczniutkie skrzyżowanie From, Lost i Osady. I powinno mieć naklejkę young adult. Fragile young adult.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

290 użytkowników ma tytuł Zostawcie nas w spokoju na półkach głównych
  • 166
  • 119
  • 5
64 użytkowników ma tytuł Zostawcie nas w spokoju na półkach dodatkowych
  • 34
  • 17
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Coś się dzieje w naszym domu Josh Malerman
Coś się dzieje w naszym domu
Josh Malerman
Witajcie moi kochani Czytaliście już tę historię? Jeżeli takie jakie wywarła na Was wrażenie? Dziś chciałabym Wam nieco o niej opowiedzieć. Tytuł: Coś się dzieje w naszym domu Autor: Josh Malerman Wydawnictwo: Muza Bella to ośmioletnia dziewczynka, która mieszka ze swymi rodzicami. Jednakże ma ona swój mały sekret. Mianowicie w jej szafie mieszka jej Druga Mamusia. I to właśnie ona bardzo chcę, aby Bella wpuściła ją do swego serduszka. Dziewczynka wielokrotnie już odmawia, ale cierpliwość Drugiej Mamusi się kończy. W związku z tym rodzina małej Belli znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Uwielbiam horrory więc w końcu przyszedł czas i na taki, który został przedstawiony oczami ośmioletniej dziewczynki. Tyle dobrego słyszałam o tej powieści, że chyba zbyt wiele oczekiwałam. I niestety nie rozumiem zachwytów nad tą powieścią. Owszem przeczytałam, ponieważ chciałam dowiedzieć się jak potoczą się losy bohaterów. I naturalnie jak rozwinie się relacja Belli z Drugą Mamusią. Jednakże największym horrorem były tu dla mnie same relacje rodzinne, aniżeli widmo Drugiej Mamusi. I może wstyd się przyznać, ale dalej nie rozumiem skąd ona się wzięła i czemu nawiedzała dziewczynkę. Może było to wyjaśnione w lekturze, a ja zaabsorbowana skomplikowanymi relacjami rodzinnymi, tego nie zauważyłam. Jeżeli tak to będę wdzięczna o wyjaśnienie mi o co tam chodziło. Ogólne przedstawienie historii przez ośmioletnie dziecko było ciekawym zabiegiem. Warto czasem zastanowić się nad tym jak dzieci postrzegają otaczający ich świat oraz samych członków rodziny. Akcja powieści była dynamiczna. Bardzo wiele się działo i to akurat mnie cieszyło. Szkoda tylko, iż moment seansu spirytystycznego był taki krótki. Nad tym akurat ubolewam, ponieważ dzięki temu historia mogłaby stać się jeszcze ciekawsza. Jednakże, mimo wszystko, były ciekawe momenty. Ogólnie rzecz ujmując powieść nie przypadła mi do gustu tak jak tego chciałam. Znów popełniłam błąd przed lekturą i narobiłam sobie wielkich oczekiwań. A miałam więcej tego nie robić. Jednakże słysząc tak wiele pochlebnych opinii ciężko było mi się powstrzymać. Mimo tego dostrzegam w niej pewne elementy, które przypadły mi do gustu. Szkoda tylko, iż nie odczułam poczucia strachu, czy samej grozy. Także będąc już po lekturze mam wobec niej bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony była to dobra powieść, ponieważ ogólnie dostarczyła mi ciekawej rozrywki, ale z drugiej nie spełniła moich oczekiwań. Więc następnym razem muszę pamiętać, aby ich nie mieć. Życzę zaczytanej nocy, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na615 dni temu
Diavola Jennifer Thorne
Diavola
Jennifer Thorne
Czasami instynkt krzyczy "Biegnij, Forest!" Właśnie tak było w tym przypadku i może dobrze było tego instynktu posłuchać? Jednak rodzina Pace'ów, przyjechała do Villa Taccola z nastawieniem "jesteśmy na wakacjach i choćby skały srały, to będą udane wakacje". Dlatego właśnie, postanowili ignorować wszystkie znaki na niebie i ziemi. Villa Taccola nie jest normalna. Lepi się od paskudnego poczucia grozy. Dzieją się tu dziwne, nieprzewidywalne rzeczy. No i te drzwi za gobelinem. Te same, do których Pace'owie dostali klucz i zakaz zbliżania się do nich... Czasami zastanawiałam się, na ile absurdalnych zdarzeń przymkną oko i za każdym razem okazywało się, że jednak się da! Wystarczy mieć kozła ofiarnego. Anno, a pamiętasz? Anno... Anno... Na każdym kroku. Rodzina bohaterki, przez całą książkę, prosiła się o gorący i serdeczny pocałunek łopaty. Nie żeby Anna była święta, nie, nie! Szczerze, to kawał z niej suczy, ale ile można? Ojciec Anny, jest wiecznie obrażony i trzeba się z nim we wszystkim zgadzać. Matka, faworyzuje jej starsza siostrę Nicole, ale to tak, że mało jej w tyłek nie wejdzie. I tu pytanie, ile zostało tam miejsca, bo sama Nicole ma takiego kija w dupie, że się już nim dławi (jednocześnie tupiąc, jak małe dziecko, bo jej harmonogram). Jej mąż kręci się, jak pijane dziecko we mgle i tylko na zmianę z córkami i Anną zbiera opierdziel, za chęć do życia i miłość do ojczyzny. Benny tak bardzo chce sie wszystkim przypodobać, że chyba już sam nie wie kim jest. A jego chłopak? Irytujący farfocel, który rozgląda się za dramą, jak dziecko za zabawkami w sklepie. I w tym doborowym towarzystwie, cała na biało, ona! Villa Taccola - koszmar, który nie opuszcza cię, po zamknięciu drzwi. Zło, które miesza ci w głowie i stara się pochłonąć cię w całości.
madnessofabookwitch - awatar madnessofabookwitch
ocenił na718 dni temu
Haar David Sodergren
Haar
David Sodergren
"Haar" to horror, który wymyka się wszystkim standardom, jakie do tej pory znałam w tym gatunku. Choć na pierwszy rzut oka wygląda jak klasyczna powieść grozy, mamy tu: małą, nadmorską miejscowość, gęstą mgłę, lokalne problemy i potwora, to nic w tej historii nie jest tak naprawdę klasyczne. Im dalej wchodzisz w tę opowieść, tym wyraźniej widzisz, że nie chodzi tu wyłącznie o strach i rozlew krwi. Odkryjesz starość, żałobę, gniew, tęsknotę i to, jak bardzo człowiek potrafi uczepić się przeszłości, nawet wtedy, gdy ta go pochłania i niszczy. "Haar" przeniesie Cię do szkockiej wioski Witchaven, na którą zwrócił uwagę bogaty inwestor. Człowiek pozbawiony współczucia i obojętny na los innych. W jednym z nadmorskich domów mieszka Muriel Margaret McAuley - 84‑letnia buntowniczka. Muriel jest wdową po mężu, który zaginął na morzu, a jej codzienność to rutyna, samotność i ból stawów. Wszystko zmienia się wraz z nadejściem gęstej mgły, a razem z nią ISTOTY, której wygląd trudno opisać i jeszcze trudniej sobie wyobrazić… chyba że akurat zdecyduje się przybrać formę... CZŁOWIEKA. I to nie byle jakiego człowieka, lecz samego męża Muriel - Billy’ego. Od tego momentu powieść grozy zaczyna splatać się z wątkiem romantycznym, który przybiera formę spełnionej tęsknoty. To, co dla innych staje się koszmarem i rzezią w najokrutniejszej postaci… dla Muriel jest powrotem ukochanego, poczuciem ciepła i bliskości. Jest spełnieniem i drugą szansą, której nigdy nie spodziewała się otrzymać. Tu groza ma wiele twarzy. Przybiera maskę starości, w której każdy dzień staje się horrorem codzienności. Muriel jest odbiciem człowieka zmęczonego, kruchego, czasem zgorzkniałego, czasem czułego, który nie może już ufać własnemu ciału. Schody zamieniają się w przeszkodę, upadek może oznaczać koniec, a najprostsze czynności wymagają wysiłku i planowania. Kolejną maską jest żałoba, w której Muriel niemal się zabetonowała. To ona sprawia, że gdy morze odpowiada na jej pragnienia i przynosi jej namiastkę męża, Muriel ulega złudzeniu i obłędowi. Chcesz odzyskać ukochanego? Proszę bardzo! Ale cena będzie zupełnie inna, niż myślisz. A na koniec przyjmuje postać potwora i relacji, jakie łączą go z Muriel. To żądny krwi, brutalny stwór, który dostrzega w Muriel sojuszniczkę. Ona pomaga mu przetrwać, a on w zamian spełnia jej najskrytsze pragnienia. W tym wszystkim Muriel jest jednocześnie ofiarą i katem. Każdego dnia podejmuje decyzje napędzane tęsknotą, samotnością i determinacją. Decyzje, które prowadzą ją coraz głębiej w mrok, z którego nie ma już powrotu. TEMPO - powolne, oparte na narastającym niepokoju, by na końcu porwać czytelnika niczym wysoka fala. GORE - nie jest tu tanim chwytem. Wynika z decyzji bohaterów i z ich emocji. A moje ulubione momenty? Sceny Muriel i „Billy’ego”. To właśnie tam groza miesza się z czułością, a nawet subtelną erotyką, tworząc atmosferę, która chwilami staje się... niekomfortowa. Podobało mi się: Opowieść pokazana z perspektywy Muriel. Połączenie horroru z psychologią. Atmosfera: mgła, morze, wilgoć, zniszczenie, las. Niejednoznaczność - książka zostawia przestrzeń na własną interpretację tego szaleństwa. Czego mi zabrakło? Historii samej istoty morskiej. Wiem, że mogłoby to być zbyt wiele jak na tę książkę, bo „Haar” jest przede wszystkim historią Muriel, ale gdybym miała wyobrazić sobie kolejną powieść autora... byłaby to właśnie opowieść o potworze poznanym w „Haar”. Czy polecam? Tak. Nie nazwałabym jej dziełem wybitnym, ale spędziłam z nią naprawdę przyjemny, intensywny wieczór. „Haar” to horror, w którym straszy nie tylko potwór, lecz także ludzkie słabości. To opowieść pokazująca, że największy koszmar może wyrosnąć z miłości... tej ślepej, rozpaczliwej, nieumiejącej odpuścić. Jeśli lubisz powolne, krwawe i klimatyczne historie, w których nie dostajesz prostych odpowiedzi, tylko przestrzeń do własnej interpretacji, sięgaj po nią śmiało.
TropemCiszy - awatar TropemCiszy
ocenił na81 miesiąc temu
Słuchajcie, jak kłamią Amy Tintera
Słuchajcie, jak kłamią
Amy Tintera
Świetna i oryginalna powieść kryminalna trzymająca w napięciu, miejscami odważna, czasem zabawna i z humorem, osadzona w małym teksańskim miasteczku Plumpton. Jednym z istotnych problemów powieści jest fenomen programów true crime w dzisiejszych czasach. Czy to jedynie przeciętna rozrywka, o której szybko zapominamy czy autentyczne dążenie do prawdy? Globalny charakter tego gatunku ujawnia fascynację społeczeństwa przestępczością, czasem jest to próba zrozumienia mechanizmów zła, poznanie psychiki sprawców i ofiar. Powieść przedstawia historię losów Lucy Chase podejrzaną o morderstwo swojej najlepszej przyjaciółki Savvy. Od wydarzeń minęło kilka lat, Lucy nie została osądzona przez władze sądownicze i nie pamięta co wydarzyło się tamtej nocy. Ten czas pokryła amnezja. Z chwilą, kiedy znany podcaster Ben Owens zaczyna nadawać swoją cykliczną audycję o tych wydarzeniach Lucy postanawia wrócić z Los Angeles w rodzinne strony. Niestety wśród większości znajomych spotyka się z ostracyzmem społecznym. Osądzają Lucy, twierdzą, że to było morderstwo lecz brak dowodów na jego udowodnienie, a tym samym skazanie winnej. Kolejne odcinki podcastu „ Słuchajcie, jak kłamią” to rozmowy z przyjaciółmi i znajomymi, którzy brali udział w weselu tamtej nocy. Powracając do tych wydarzeń Lucy odtwarza w pamięci minione wydarzenia dochodząc do przerażających odkryć. Książkę czyta się szybko, krótkie rozdziały przeplatane są kolejnymi odcinkami podcastów. To kryminał, który ukazuje, że nie zawsze prawda jest najważniejsza. Często kłamstwo, emocje i podszepty tuszują prawdę ukazując inne oblicze realiów.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na71 miesiąc temu
W owczej skórze Paulina Cedlerska
W owczej skórze
Paulina Cedlerska
Po tę książkę sięgnęłam z nadzieją na porządny thriller z klimatem, tajemnicą i napięciem, które nie pozwala odłożyć czytnika. I niestety… przez większą część książki tego właśnie mi brakowało. Fabuła sama w sobie zapowiada się naprawdę dobrze. Mamy kobietę, która prawdopodobnie została rozszarpana przez wilki, niewyjaśniony wypadek sprzed lat, w którym zginęło dwoje młodych ludzi, a do tego zaginięcie małżeństwa z łódki, po którym na pokładzie zostało tylko dwuletnie dziecko. Brzmi świetnie, prawda? I właśnie dlatego trochę szkoda, że przez długi czas ta historia nie miała w sobie tego pazura, którego od thrillera po prostu oczekuję. Książka prowadzona jest z kilku perspektyw i w różnych ramach czasowych — śledzimy wydarzenia oczami policjanta, wracamy do przeszłości związanej z dawnym wypadkiem, poznajemy też historię małżeństwa zaginionego na łódce. Kobieta z tego małżeństwa to dziennikarka, która miała napisać artykuł o kobiecie rzekomo rozszarpanej przez wilki. Teoretycznie wszystko tu jest: tajemnice, niedopowiedzenia, kilka wątków, które powinny trzymać w napięciu. Problem w tym, że przez większą część książki to wszystko było dla mnie trochę… drętwe. Niby sporo się dzieje, ale brakowało mi emocji, napięcia i tego uczucia „muszę wiedzieć, co będzie dalej”. To nie była książka, przy której człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, tylko raczej taka, przy której po trzydziestu stronach łatwo zerknąć do telefonu albo zwyczajnie zasnąć. I to chyba najlepiej podsumowuje moje odczucia. Nie pomogło też to, że nie polubiłam tu właściwie żadnego bohatera. Nikomu nie kibicowałam, za nikogo się nie bałam, nikt mnie nie obchodził na tyle, żeby emocjonalnie wejść w tę historię. A dla mnie w thrillerze to naprawdę ważne — nawet jeśli postacie nie muszą być „sympatyczne”, to powinny chociaż budzić jakieś większe emocje. Tutaj niestety tego zabrakło. Ale! Muszę oddać książce jedno — ostatnie około 30% naprawdę ją uratowało. W końcu zaczęło się coś dziać, tempo wyraźnie wzrosło, a sama końcówka była dla mnie zaskoczeniem. I właśnie dzięki temu nie żałuję, że dobrnęłam do końca, bo finał wreszcie dał mi to, czego szukałam wcześniej. Podsumowując — to nie jest zła książka, ale moim zdaniem ma dużo lepszy pomysł niż wykonanie. Gdyby napięcie, klimat i emocje były mocniejsze już od początku, mogłaby zrobić dużo większe wrażenie. Ostatecznie dostałam thriller, który długo mnie nie porywał, ale pod koniec wreszcie pokazał pazur. Ocena ode mnie: 6/10 Za świetny pomysł, niezłą końcówkę i to, że jednak finalnie potrafi zaskoczyć. Ale przez większą część książki brakowało mi tego „czegoś”, co sprawia, że thriller naprawdę wchodzi pod skórę.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na615 dni temu
Gniew Marc-Uwe Kling
Gniew
Marc-Uwe Kling
Ojciec szesnastoletniej Leny Palmer zgłasza jej zaginięcie, jedno z wielu mogło by się wydawać. Jednak trzy dni po zniknięciu dziewczyny, internet zalewa film, który przedstawia Lenę wraz z nieznanymi mężczyznami. Film jest brutalny i pomimo jego usuwania, powstają co raz to nowe kopie. Nie ma chyba osoby w Niemczech, która by na niego nie trafiła. Oliwy do ognia dolewa fakt, że sprawcami brutalnej napaści są czarnoskórzy imigranci. Sprawę dostaje Yasira Saad. Jest to wybór „z góry”, bo jako „nie Niemka (jej rodzice pochodzą z Bliskiego Wschodu, jednak ona sama urodziła się w Niemczech) idealnie pasuje jako twarz tej sprawy. Yasira jest Głównym Komisarzem w Federalnym Urzędzie Śledczym i z taką osobistą historią pokazuje brak uprzedzeń oraz wytrąca argumenty krytyce, że w policji występuje tendencja rasistowska i nierównowaga płci. Sama sprawa z każdą chwilą jest co raz bardziej napięta. Swoje stanowisko zaczyna poruszać w sieci Aktywna Obrona Ojczyzny, wzywając społeczeństwo do samosądów i gwałtownych reakcji. Pojawiają się pierwsze demonstracje i zdaje się jakby każdy zapominał, że głównym celem tej historii jest przecież odnalezienie zaginionej dziewczyny. Ile razy widząc wpis w internecie, mówiący o jakieś zbrodni, zauważasz również komentarze pytające o pochodzenie sprawcy? Czasem od razu można zauważyć wręcz przekonanie o wiedzy na temat narodowości winnego. Akcja książki dzieje się w Niemczech, ale ta smutna prawda jest realiami współczesnego świata. Sprawa Leny Palmer ma drugie dno, ale pisanie o nim jest mocnym spojlerem książki. Jednak uniwersalnym stwierdzeniem będzie: że nie zawsze to co wydaje się nam oczywiste, będzie takie w istocie. Była to bardzo dobra, ale też przygnębiająca w niektórych momentach książka. Pokazująca jak społeczeństwo łatwo zmanipulować i skłócić. Jak łatwo przychodzi ocenianie nam drugiego człowieka i wydawanie o nim opinii. Ile w dzisiejszych czasach jest wokół nas manipulacji, fake newsów i jak łatwo im się poddajemy.
serwat_ka - awatar serwat_ka
oceniła na76 dni temu
Sami dobrzy ludzie Ashley Flowers
Sami dobrzy ludzie
Ashley Flowers
„Sami dobrzy ludzie” to powieść, która w niespiesznym tempie odsłania historię rodziny — z pozoru prawidłowo funkcjonującej — na tle specyficznego, dusznego miasteczka, w którym każdy zna każdego, a jednak nikt nie mówi całej prawdy. Fabuła rozwija się powoli, niemal leniwie, pozwalając czytelnikowi wsiąknąć w atmosferę miejsca i relacje między bohaterami. Ten spokój zostaje jednak brutalnie przerwany przez nieszczęśliwe zdarzenie, które uruchamia lawinę pytań i wątpliwości. Autorka sprawnie przeplata przeszłość z teraźniejszością, stopniowo odkrywając kolejne elementy układanki. Wielowątkowość historii sprawia, że nic nie jest tu jednoznaczne — mamy tajemnice, plotki, niedomówienia i nieszczerość. To właśnie te ludzkie słabości budują napięcie i nadają powieści autentyczności. Bo przecież w małych społecznościach najgłośniej krzyczą sekrety, o których oficjalnie nikt nie chce mówić. Sięgając po tę książkę, znając zainteresowania i dotychczasową działalność autorki, można oczekiwać dynamicznego thrillera o wyraźnym tempie i mocnym akcencie true crime. Tymczasem Flowers proponuje historię bardziej psychologiczną, opartą na klimacie i emocjach, a nie wyłącznie na sensacyjnych zwrotach akcji. To może zaskoczyć — i niekoniecznie od razu pozytywnie. Początkowo rzeczywiście można odnieść wrażenie, że akcja stoi w miejscu, jednak z czasem narracja nabiera wyrazu, a atmosfera gęstnieje. Zakończenie jest szokujące i zaskakujące, choć wątek reporterki wydaje się nieco zbyt szybko ucięty. Pozostawia to pewien niedosyt, ale jednocześnie daje przestrzeń do własnych interpretacji. I być może właśnie w tym tkwi siła tej historii — nie wszystko zostaje podane wprost. Od siebie dodam, że „Sami dobrzy ludzie” to opowieść bardziej o mechanizmach milczenia niż o samej zbrodni. To historia o tym, jak łatwo społeczność potrafi zbudować fasadę „dobrych ludzi”, pod którą kryją się lęk, egoizm i wygoda. To nie jest thriller, który pędzi — to taki, który powoli zaciska pętlę. I choć nie jest wolny od niedociągnięć, zostawia po sobie niepokój, który zostaje z czytelnikiem na dłużej. Jeśli oczekujemy wartkiej akcji od pierwszej strony, możemy poczuć rozczarowanie. Jeśli jednak damy tej historii czas — odwdzięczy się klimatem i refleksją nad tym, jak cienka bywa granica między „dobrym człowiekiem” a kimś, kto po prostu milczy.
Judyta Kowal - awatar Judyta Kowal
ocenił na81 miesiąc temu
Ostatnio widziane Adele Parks
Ostatnio widziane
Adele Parks
Takiej historii kompletnie się nie spodziewałam. Wystarczyło jedno stwierdzenie, aby zaburzyć całe moje spostrzeżenie o toczącej się akcji. Istny zwrot akcji! Zakładam nawet, że najlepsi fani thrillerów kompletnie by się tego nie spodziewali. W niedługim odstępie czasowym dochodzi do zaginięcia dwóch kobiet: Leigh Fletcher oraz Kai Janssen. Na początki obie te sprawy nie są ze sobą powiązane, z tego względu, że kobiety wiodą zupełnie odmienne życia. Na dodatek śledczy zastanawiają się czy czasem kobiety po prostu nie uciekły od swoich mężów. Wystarczyła jedna chwila, aby całkowicie zmienić sposób spostrzegania sprawy i nadać jej zupełnie inny priorytet. Leigh Fletcher – kochająca żona oraz macocha dwóch chłopców. Całkowicie odda macierzyństwu, która za nic w świecie nie oddałaby swojego życia. Kai Janssen – żona bogatego Holendra, która bez granic może pławić się w luksusach. Obie kobiety tak różne, ale jednak podobne. Po ich poczynaniach zastanawiam się tylko tego, jak daleko można się posunąć, aby uzyskać to, czego pragniemy. Dla mnie niewyobrażalne, ale z drugiej strony wraz z postępem cywilizacyjnym nie wydaje się to być nieakceptowalne. Zależy to w główniej mierze od perspektywy osób zaangażowanych. Chcę od razu zaznaczyć, że autorka nie omieszkała się użyć pikantnych momentów, więc czasami thriller przypomina bardziej romansidło. Nie mniej jednak książka zawiera wiele momentów z dreszczykiem emocji, w której to atmosfera coraz bardziej się zagęszcza, aż w końcu poniekąd staję się wręcz klaustrofobiczna. Muszę jednak przyznać, że książka obfituje w wiele niedopowiedzeń, które zostawiają czytelnika z wieloma pytaniami bez odpowiedzi, dlatego też mam trochę mieszane odczucia. Brakowało mi wyjaśnień, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Nie rozumiem postawy jednej z bohaterek i raczej nie zrozumiem. Być może to był właśnie zamysł autorki, aby czytelnik spróbował sam przeanalizować postępowanie. Jestem pewna jednego. Książka jest głosem świadczącym o ludzkiej słabości i pewnego rodzaju niezdecydowaniem. Nie można przecież zjeść ciastka i mieć ciastko. Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na temat tej książki!
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na71 miesiąc temu
Koniec mapy S.J. Lorenc
Koniec mapy
S.J. Lorenc
Jest to thriller, który wykorzystuje surową scenerię Arktyki, by opowiedzieć historię o ludzkiej nieodpowiedzialności, strachu i konieczności współpracy w obliczu zagrożenia. Autor zabiera czytelnika w okolice Svalbardu, gdzie turystyczna przygoda szybko przeradza się w walkę o przetrwanie. Punktem wyjścia fabuły jest rejs ośmiu nieznających się wcześniej osób. Bohaterowie różnią się charakterami, doświadczeniem i motywacjami, a wspólna podróż od początku obnaża ich słabości, skrywane tajemnice i wzajemną niechęć. Autor sprawnie buduje napięcie, pokazując, że największym problemem nie jest sama dzika przyroda, lecz brak przygotowania i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Kluczowym momentem powieści jest dotarcie do Pyramiden - opuszczonego, radzieckiego miasta widma. To miejsce działa na wyobraźnię i tworzy gęstą, niepokojącą atmosferę. Okazuje się bowiem, że nie jest ono jedynie turystyczną ciekawostką - funkcjonuje tam rosyjska stacja badawcza prowadząca eksperymenty nad ożywianiem zamrożonych mikroorganizmów sprzed tysięcy lat. Wątek ten nadaje książce dodatkowy wymiar, balansując na granicy thrillera i science fiction, a jednocześnie stawiając pytania o granice nauki i ludzką odpowiedzialność. Gdy dochodzi do katastrofy, tempo narracji wyraźnie przyspiesza. Bohaterowie, dotąd skłóceni i nieufni, zostają zmuszeni do współpracy, ponieważ stawką staje się nie tylko powodzenie wyprawy, ale ich własne życie oraz ryzyko wybuchu epidemii. Autor dobrze oddaje narastającą klaustrofobię i poczucie izolacji, potęgując emocje czytelnika wraz z rozwojem wydarzeń. „Koniec mapy” to powieść, która może nie zadowolić każdego - momentami akcja rozwija się powoli, a niektóre postacie zarysowane są dość schematycznie. Jednak nadrabia klimatem, pomysłem i umiejętnym budowaniem napięcia. To solidny debiut, który szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom thrillerów survivalowych i historii osadzonych w ekstremalnych warunkach.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Zostawcie nas w spokoju

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zostawcie nas w spokoju