-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska170
Biblioteczka
Celaena jest wyszkoloną zabójczynią, która zabija z zimną krwią. Została skazana na ciężką i wyczerpującą pracę w kopalni, jednak po pewnym czasie otrzymuję ofertę z propozycją służby królowi, po której odzyska wolność. Dziewczyna stawia sobie jasny cel - będzie wolna. Wcześniej musi wygrać turniej, który wyłoni idealnego obrońcę dla króla, a wezmą w nim udział równie niebezpieczne osoby, co ona.
"Mogłabyś kiedyś wstrząsnąć gwiazdami - szepnęła. - Jeśli się ośmielisz, będziesz w stanie dokonać wszystkiego. W głębi serca sama o tym wiesz i to chyba przeraża cię najbardziej."
Pierwszy raz czytam książkę tej autorki i jestem zachwycona. Pióro pani Maas jest genialne. Książka została napisana wspaniałym językiem, idealnym dla młodzieży. Lekturę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Może się wydawać, że pióro autorki jest mieszanką stylu pani Rowling, Suzanne Collins i innych świetnych pisarek. Po prostu genialne!
Sam pomysł na powieść uważam za świetny. Bardzo przypadł mi do gustu, mimo pewnych nawiązań, np. do "Rywalek", czy "Igrzysk Śmierci". Jednak ta książka posiada wiele oryginalnych elementów. Jednym z nich może być główna bohaterka. Wielu osobom jej zachowanie może przeszkadzać. Celaena jest arogancka, niegrzeczna, ironiczna i bardzo pewna siebie, ale ja ją pokochałam. Mam nadzieję, że Wam spodoba się tak samo. Może przynajmniej dlatego, że kocha książki.
"- Czujesz się samotna? - wyrwało mu się.
- Samotna? (...) Nie. Potrafię dać sobie radę sama, o ile mam co czytać."
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Dostarcza nam wiele emocji, co bardzo lubię. Posiada wiele tajemniczych wątków, więc możemy trochę pogłówkować. Najbardziej ciekawy jest według mnie sam pomysł na turniej. Obstawianie faworytów, kibicowanie, i tym podobne zawsze sprawiają mi przyjemność podczas czytania książki. Warto mieć na uwadze to, że "Szklany tron", to jedna z tych książek, gdzie występuje trójkąt miłosny.
Do dalszej części recenzji zapraszam na mój blog:
http://recenzje-oliwii.blogspot.com/
Celaena jest wyszkoloną zabójczynią, która zabija z zimną krwią. Została skazana na ciężką i wyczerpującą pracę w kopalni, jednak po pewnym czasie otrzymuję ofertę z propozycją służby królowi, po której odzyska wolność. Dziewczyna stawia sobie jasny cel - będzie wolna. Wcześniej musi wygrać turniej, który wyłoni idealnego obrońcę dla króla, a wezmą w nim udział równie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Świąteczny nastrój, magia świąt i największa śnieżyca ostatniego pięćdziesięciolecia w Gracetown. To cechuje trzy opowieści spisane na kartach jednej książki. Każda z nich na swój sposób wyjątkowa, magiczna, a przede wszystkim romantyczna.
Trio wspaniałych pisarzy, w tym chyba wszystkim znanego John'a Green'a, wykreowali niesamowicie urocze i zabawne powieści, z którymi czas upływał niezwykle przyjemnie.
Nie są to jednak trzy oddzielne opowiadania, albowiem wszystkie są ze sobą powiązane. Nie zrozumiemy fabuły, jeśli zamienimy kolejności czytania ich.
Jest to według mnie bardzo ciekawym i oryginalnym urozmaiceniem, że kilku autorów tworzy tak naprawdę jedną książkę.
Powiem Wam, że w tej książce mogłabym pochwalić wszystko. Począwszy od pióra autorów - każde przypadło mi do gustu. Lekko ironiczny humor, świetny język i lekkość przekazu tworzą wspaniałą książkę dla młodzieży. Szczególnie dziewczyn. Zastanawiam się czasami, czy żyją gdzieś chłopcy, którzy lubią romantyczne klimaty?
Zapraszam do dalszej części:
http://recenzje-oliwii.blogspot.com
Świąteczny nastrój, magia świąt i największa śnieżyca ostatniego pięćdziesięciolecia w Gracetown. To cechuje trzy opowieści spisane na kartach jednej książki. Każda z nich na swój sposób wyjątkowa, magiczna, a przede wszystkim romantyczna.
Trio wspaniałych pisarzy, w tym chyba wszystkim znanego John'a Green'a, wykreowali niesamowicie urocze i zabawne powieści, z którymi...
Nastoletnia Tris należy do Altruizmu. Dziewczyna wie jednak, że kompletnie tam nie pasuje. Od zawsze pociągali ją Nieustraszeni. Postanawia więc porzucić swoją frakcję i pójść za głosem serca. Jest teraz jedną z tych szaleńców wyskakujących z pędzących pociągów i skaczących z wysokich budynków. Jednak to nie wszystko. Przystępując do Nieustraszonych deklaruje również walkę w obronie miasta.
Najpierw musi jednak przejść brutalne i wykańczające szkolenia, a także oswoić się z nowym otoczeniem, które nie jest tak spokojne i sympatyczne, jakby mogło...
Pierwsza rzecz, która drażni mnie od samego początku, czyli porównywanie "Niezgodnej" do "Igrzysk Śmierci". Przepraszam fanów tej pierwszej serii, ale według mnie NIC NIE MOŻE RÓWNAĆ SIĘ IGRZYSKOM ŚMIERCI. Począwszy od samego pomysłu na powieść, przez pióro autorki, postaci i kończąc na fabule.
Jednakże "Niezgodna" tak czy inaczej pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się marnej podróbki książki Suzanne Collins, ale jednak nie jest tak źle.
Dalsza część recenzji na moim blogu :D Zapraszam.
//recenzje-oliwii.blogspot.com//
Nastoletnia Tris należy do Altruizmu. Dziewczyna wie jednak, że kompletnie tam nie pasuje. Od zawsze pociągali ją Nieustraszeni. Postanawia więc porzucić swoją frakcję i pójść za głosem serca. Jest teraz jedną z tych szaleńców wyskakujących z pędzących pociągów i skaczących z wysokich budynków. Jednak to nie wszystko. Przystępując do Nieustraszonych deklaruje również walkę...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Piętnastoletnia Sara jest skrytą, ale wyróżniającą się z tłumu nastolatką. Wśród pięknych, szczupłych i zadbanych dziewczyn w jej nowym liceum, tylko ona posiada kilka nadprogramowych kilogramów. Chodzi w luźnych koszulkach i martensach, które dostała od matki, czyli zapracowanej dziennikarki, która lubi poimprezować...
Sara nie ma łatwo. Tata zostawił jej rodzinę, kiedy była jeszcze dzieckiem, a mama od lat zmaga się z alkoholizmem. Czasami bywa lepiej, a raz gorzej. Zdarza się, że dziewczyna nie ma co zjeść, ponieważ jej lodówka i szafki kuchenne świecą pustkami.
Życie nastolatki zmienia się, gdy poznaje tak naprawdę dwie osoby. Kto to będzie i jak potoczy się historia Sary?
Pióro autorki jest fenomenalne! Czytając książkę czułam się, jak jedna z bohaterek tej opowieści. Język jest młodzieżowy, lekki i książkę czyta się po prostu wspaniale. Poza tym, niesamowicie wciąga. Dosłownie nie mogłam się od niej oderwać i czytałam ją, gdzie tylko się dało.
Po dalszą część recenzji zapraszam na mój blog :))
recenzje-oliwii.blogspot.com
Piętnastoletnia Sara jest skrytą, ale wyróżniającą się z tłumu nastolatką. Wśród pięknych, szczupłych i zadbanych dziewczyn w jej nowym liceum, tylko ona posiada kilka nadprogramowych kilogramów. Chodzi w luźnych koszulkach i martensach, które dostała od matki, czyli zapracowanej dziennikarki, która lubi poimprezować...
Sara nie ma łatwo. Tata zostawił jej rodzinę, kiedy...
Ellie, czyli nastolatka, która właśnie przeprowadziła się do nowego miasta, nie zdawała sobie sprawy, że jej nowe liceum może być pełne tajemnic. Dotychczas jej życie nie było zbyt emocjonujące. Wiecznie zapracowani, rodzice, a ona sama spędzała całe popołudnia wygrzewając się na basenie w ogródku. Jej życie zmienia się o 180 stopni, kiedy okazuje się, że do Liceum Avalon uczęszczają uczniowie, którzy na nowo odgrywają wydarzenia z legend o królu Arturze...
Pióro autorki jest świetne! Nie wiem jak wy, ale ja wprost uwielbiam książki takiego typu. Lekkie, zabawne i sympatyczne. Może i nie bije na kolana swoją oryginalnością, ale uwierzcie mi, że czytając tę książkę nie będziecie się nad tym załamywać. A to wszystko za sprawą dobrej fabuły.
Cała recenzja znajduje się na moim blogu ^^
recenzje-oliwii.blogspot.com
Ellie, czyli nastolatka, która właśnie przeprowadziła się do nowego miasta, nie zdawała sobie sprawy, że jej nowe liceum może być pełne tajemnic. Dotychczas jej życie nie było zbyt emocjonujące. Wiecznie zapracowani, rodzice, a ona sama spędzała całe popołudnia wygrzewając się na basenie w ogródku. Jej życie zmienia się o 180 stopni, kiedy okazuje się, że do Liceum Avalon...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Herkules Poirot jest już w kwiecie wieku i chce przejść na emeryturę. Zanim to zrobi ma zamiar zwieńczyć swą karierę detektywistyczną z hukiem. Postanawia sprawdzić się jako współczesny Herkules, jednak bez nadludzkiej siły mięśni, a umiejętności używania swoich szarych komórek. Podejmuje się dwunastu prac, z czego każda nawiązuje do tych, które wykonał mitologiczny heros.
To już moja druga powieść pióra Agaty Christie o wybitnym detektywie - Herkulesie Poirot. Po całej serii przygód Sherlock'a Holmes'a jest mi się ciężko przekonać do kogoś innego niż właśnie postaci wykreowanej przez Arthur'a Doyle'a. Mimo podobieństw w charakterze mężczyzn, wciąż Sherlock wydaje mi się tym najlepszym, ale mniejsza z tym.
Herkules Poirot to niezwykle pewny siebie i odważny detektyw. Jest naprawdę wspaniały w swoim fachu i wydaje się, że każda sprawa, to dla niego pikuś. Jego zdolności rozumowania indukcyjnego i wszechstronna wiedza sprawiają, że ''normalny'' człowiek może się przy nim czuć mało inteligentny... Na przykład ja :P Sam Poirot zdaje sobie sprawę z tego, że nikt nie może się mu równać - nawet jego imiennik z mitologii. Mimo to, postanawia podjąć się dwunastu prac, aby utwierdzić się w tym przekonaniu.
Po dalszą część recenzji zapraszam na mój blog ^^
recenzje-oliwii.blogspot.com
Herkules Poirot jest już w kwiecie wieku i chce przejść na emeryturę. Zanim to zrobi ma zamiar zwieńczyć swą karierę detektywistyczną z hukiem. Postanawia sprawdzić się jako współczesny Herkules, jednak bez nadludzkiej siły mięśni, a umiejętności używania swoich szarych komórek. Podejmuje się dwunastu prac, z czego każda nawiązuje do tych, które wykonał mitologiczny...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
''Dziewczyny Wyklęte'' to coś w rodzaju zbioru opowiadań szesnastu kobiet. Nie opisują nic innego, jak ich życie, zajęcia, miłości i przeżycia z czasu wojny.
Ta książka jest dość wyróżniającą się na tle pozostałych lektur historycznych. O kobietach z czasów wojny nie słyszymy aż tak wiele, jak o mężczyznach, a to jest według mnie błąd. Nie zapominajmy o tym, że one również poświęciły swoje życie dla nas i Ojczyzny, a ich prace do łatwych nie należały.
Myślę, że ta książka to ciekawa alternatywa dla żeńskich czytelniczek, ale nie tylko.
Pióro autora jest dobre. Książkę czyta się przyjemnie. Jest bardzo dużo dialogów, co sprawia, że czyta się szybko i bez znudzenia.
Jest to lektura bardzo poruszająca. Każdy rozdział, poświęcony innej sylwetce, nie zawsze ma szczęśliwe zakończenie. Oczywiście nie są to jedynie przygnębiające opowiadania.
Ponadto, książka przepełniona jest wieloma faktami historycznymi, które ''wpadają'' nam do głowy w bardzo przyjemny sposób, co jest według mnie plusem tej książki.
Warto zwrócić uwagę na cudowne wykonanie książki. Jest bardzo bogato zdobiona zdjęciami, niestety biało-czarnymi. Kartki są grube, dzięki czemu nie pozaginają się zbyt łatwo.
Okładka jest twarda i matowa, co tworzy według mnie doskonałe połączenie. Uważam jednak, że dziewczyna z okładki nie pasuje do treści książki przez swój makijaż, który raczej nie współgra z czasami wojny. Oczywiście to tylko taki drobiazg, jednak trochę razi w oczy.
Jest to książka bardzo interesująca. Z wielką chęcią przeczytam więcej o kobietach z czasów wojny. Szczególnie cieszy mnie informacja, że niedawno na rynku pojawiła się kolejna część tej lektury - ''Dziewczyny Wyklęte 2''.
Zachęcam Was gorąco do zapoznania się z tą pozycją.
//recenzje-oliwii.blogspot.com//
''Dziewczyny Wyklęte'' to coś w rodzaju zbioru opowiadań szesnastu kobiet. Nie opisują nic innego, jak ich życie, zajęcia, miłości i przeżycia z czasu wojny.
Ta książka jest dość wyróżniającą się na tle pozostałych lektur historycznych. O kobietach z czasów wojny nie słyszymy aż tak wiele, jak o mężczyznach, a to jest według mnie błąd. Nie zapominajmy o tym, że one...
Nora - zwykła nastolatka, która uczęszcza do szkoły średniej. Nadal cierpi przez śmierć ojca, przez co odwiedza szkolnego psychologa. Ma genialną przyjaciółkę - Vee, czyli radosną i lekko zwariowaną dziewczynę która odciąga Norę od jej codziennych zmartwień. Przyjaciółki siedzą razem w ławce, do czasu, gdy nauczyciel biologii nie każe głównej bohaterce zmienić miejsca. Trafia na Patcha - zabójczo przystojnego i tajemniczego chłopaka. Z początku irytuje on, a zarazem pociąga dziewczynę. Powoli poznaje osobowość i sekrety chłopaka.
Jak potoczą się losy bohaterów?
Pierwsza rzecz, na którą muszę zwrócić uwagę jest fakt, że powieść ''Szeptem'' wykazuje nieprawdopodobne podobieństwa, do wszystkim chyba znanej książki pod tytułem ''Zmierzch''. Pokrewności są na tyle podobne, że pani Becca według mnie aż przesadziła. Lekcja biologii i dzielenie ławki bohaterów? Chłopak, jako istota nadprzyrodzona? Mogłabym wymienić tych zgodności o wiele więcej, jednak nie chcę zdradzać Wam zbyt dużo fabuły. Wielki minus ode mnie już na wstępie.
Po dalszą część recenzji zapraszam Was na mój blog :) -
recenzje-oliwii.blogspot.com
Nora - zwykła nastolatka, która uczęszcza do szkoły średniej. Nadal cierpi przez śmierć ojca, przez co odwiedza szkolnego psychologa. Ma genialną przyjaciółkę - Vee, czyli radosną i lekko zwariowaną dziewczynę która odciąga Norę od jej codziennych zmartwień. Przyjaciółki siedzą razem w ławce, do czasu, gdy nauczyciel biologii nie każe głównej bohaterce zmienić miejsca....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
KOCHAM KOCHAM KOCHAM!!!
Spodziewałam się, że będzie to książka pisana ciężkim i starodawnym językiem, przepełniona datami, nazwami broni, czyli krótko mówiąc - czarna magia.
Co się okazało? Wszystko jest tak naprawdę przeciwieństwem moich najgorszych obaw i przypuszczeń.
Język - fantastyczny! Czyta się ją bez żadnych problemów i niejasności.
Nie jest przepełniona datami, ani nazwami, których i tak nie zrozumiemy.
Znajdziemy tam za to trzymającą w napięciu akcję i wydarzenia, przez które przebiegnie nas dreszczyk emocji, ale i będziemy mieli łzy w oczach.
Idealnej długości opisy, nie za długie, ale za to posiadające wszelkie cenne drobiazgi, które pomogą nam lepiej wyobrazić sobie opisywane przez autora zdarzenia.
Książka jest obszerna i dość dużego formatu, jednak ponad 100 ostatnich stron to przypisy i aneksy. Znajdziemy tam wiele zdjęć i dodatkowych informacji na różne tematy, wywiady, skany dokumentów i gazet nie tylko dotyczące Jana Karskiego.
Narrator jest pierwszoosobowy. Lektura ta została napisana w czasie teraźniejszym, co jest według mnie genialne!
Wydana została porządnie, nie rozlatuje się, tylko wszystko jest na swoim miejscu :)
Zapraszam na blog, gdzie znajdziecie recenzję w pełnej okazałości! *U*
http://recenzje-oliwii.blogspot.com/2016/05/tajne-panstwo-jan-karski.html
KOCHAM KOCHAM KOCHAM!!!
Spodziewałam się, że będzie to książka pisana ciężkim i starodawnym językiem, przepełniona datami, nazwami broni, czyli krótko mówiąc - czarna magia.
Co się okazało? Wszystko jest tak naprawdę przeciwieństwem moich najgorszych obaw i przypuszczeń.
Język - fantastyczny! Czyta się ją bez żadnych problemów i niejasności.
Nie jest przepełniona datami,...
Zagłębiając się w czeluście książkosfery natknęłam się na wiele recenzji debiutanckiej książki Cassandry Clare. Czy zauważyłam coś ciekawego? Jak najbardziej! Otóż wydaje mi się, że ludzie dzielą się na fanów i przeciwników tejże lektury/serii.
Ja bez wątpienia zaliczam się do pierwszej grupy. Kocham takie książki, za ich klimat, pomysł i fabułę.
Clare mieszka w domu wraz z mamą i jej przyjacielem. Nastolatka spędza dużo czasu z Simonem, z nim też wybrała się pewnego dnia na dyskotekę, gdzie była świadkiem bardzo dziwnego zdarzenia. Co ciekawe - ona jako jedyna to widziała, mimo że wkoło był tłum ludzi. Jak to zrobiła? Tego wam nie zdradzę, przekonajcie się sami!
Incydent na imprezie wciąga ją w świat nadnaturalnych istot. Jednym z nich jest Jace. Ten chłopak jest świetny! Uwielbiam tę postać.
Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam na mój blog, gdzie znajdziecie recenzję w pełnej okazałości :)
http://recenzje-oliwii.blogspot.com/2016/06/dary-anioa-miasto-kosci-cassandra-clare.html
Zagłębiając się w czeluście książkosfery natknęłam się na wiele recenzji debiutanckiej książki Cassandry Clare. Czy zauważyłam coś ciekawego? Jak najbardziej! Otóż wydaje mi się, że ludzie dzielą się na fanów i przeciwników tejże lektury/serii.
Ja bez wątpienia zaliczam się do pierwszej grupy. Kocham takie książki, za ich klimat, pomysł i fabułę.
Clare mieszka w domu wraz...
Zbuntowana nastolatka, o imieniu Veronica, jest zmuszona spędzić, wraz z bratem, wakacje u swojego ojca którego szczerze nienawidzi. Nienawidzi go, bo zostawił ją i jej rodzinę, kiedy to rozwiódł się ze swoją żoną - matką Ronnie i Jonah. Nasza bohaterka codziennie znika z domu, unika rozmów ze swoim ojcem, na tyle, na ile to możliwe, a większość swojego czasu spędza z Blaze - dziewczyną, którą poznała pewnego wieczoru, lub po prostu spaceruje po plaży.
Na początku wszystko układa się dobrze. Ronnie poznaje grupkę osób, która sprawia, że wakacje te nie są tak złe, jak powinny. Do tego wpada, i to dosłownie, na pewnego przystojniaka Will'a. Uczucie między nimi z czasem staje się coraz bardziej namiętne, a jej relacje z tatą zaczynają się poprawiać.
Ronnie na samym początku powieści irytuowała mnie swoim aroganckim zachowaniem i odzywkami kierowanymi głównie do ojca, jednak wydaje mi się, że gdybyśmy postawili się w jej sytuacji, to chyba każdy z nas czułby niechęć i żal do swojego rodzica, który postąpił tak, jak tata Ronnie. Z czasem, nasze złe emocje, stopniowo zaczęłyby się załagadzać, tak jak w przypadku naszej głównej bohaterki, która przechodzi dużą ''metamorfozę'' w ciągu wakacji.
Jej stosunki z bratem są jednak o wiele lepsze. Okazywała mu czułość i przejmowała się jego uczuciami. Kiedy zdarzyło jej się palnąć głupstwo, które mogło go zranić, to automatycznie robiło jej się go żal. Ronnie nie jest dziewczyną ''bez serca'', ale tak jak my, popełnia wiele błędów, z których stara się wyciągać wnioski, co jest bardzo dobrze przedstawione na kartach tej powieści.
Prócz tego może się wydawać, że jest zamknięta w sobie i bardzo ciężko jest się z nią dogadać i porozumieć, ale do końca tak nie jest, co również możemy zauważyć czytając tę książkę.
Zapewne nie zdziwi Was to, jak powiem wam, że Ronnie niezbyt często i łatwo przebacza innym, a do tego dużo rzeczy ocenia zbyt pochopnie, jest nieufna, uparta w swoich przekonaniach i bardzo łatwo jest zaburzyć jej zaufanie do drugiej osoby. Nie zmienia to jednak faktu, że jest dziewczyną bardzo inteligentną.
Dalsza część na moim blogu, na który serdecznie zapraszam :)
http://recenzje-oliwii.blogspot.com/2016/03/6-ostatnia-piosenka-nicholas-sparks.html#more
Zbuntowana nastolatka, o imieniu Veronica, jest zmuszona spędzić, wraz z bratem, wakacje u swojego ojca którego szczerze nienawidzi. Nienawidzi go, bo zostawił ją i jej rodzinę, kiedy to rozwiódł się ze swoją żoną - matką Ronnie i Jonah. Nasza bohaterka codziennie znika z domu, unika rozmów ze swoim ojcem, na tyle, na ile to możliwe, a większość swojego czasu spędza z Blaze...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Pewnie każdy z nas zastanawiał się lub też doświadczył, jak to jest, kiedy tracimy kogoś bliskiego.
Chyba dla nikogo nie jest to łatwe do zaakceptowania.
Na początku zadajemy sobie tysiące pytań ''dlaczego?", "czemu akurat ona?" i tak dalej.
Smutek nie opuszcza nas przez długi czas, jesteśmy załamani, chce nam się tylko płakać, bo wciąż widzimy twarz tej osoby w wyobraźni.
Pomyślmy teraz, co gdyby regularnie z naszego otoczenia odchodziło kilka osób?
Twoja klasa powoli traciłaby kolejnych uczniów, twoje grono przyjaciół kurczyłoby się, a ty czułabyś tylko coraz większy smutek i samotność.
Śmiem twierdzić, że nikt nie chciałby żyć w takim świecie.
Jest jednak pewna Sloane. O moich powyższych przemyśleniach ona wie wszystko, nie tylko dlatego, że żyje podczas ''plagi samobójców'', ale przez to, że straciła między innymi brata.
Nasza bohaterka codziennie musi ukrywać swoje prawdziwe emocje i zmartwienia ''pod maską'' osoby zadowolonej i radosnej. Nie może być sobą, nie tylko w szkole, ale też w domu. I to jest chyba najgorsze.
Do dalszej części mojej recenzji zapraszam Was na mój blog :) Pozdrawiam wszystkich gorąco!
http://recenzje-oliwii.blogspot.com/2016/03/plaga-samobojcow.html#more
Pewnie każdy z nas zastanawiał się lub też doświadczył, jak to jest, kiedy tracimy kogoś bliskiego.
Chyba dla nikogo nie jest to łatwe do zaakceptowania.
Na początku zadajemy sobie tysiące pytań ''dlaczego?", "czemu akurat ona?" i tak dalej.
Smutek nie opuszcza nas przez długi czas, jesteśmy załamani, chce nam się tylko płakać, bo wciąż widzimy twarz tej osoby w...
Po przeczytaniu opisu z tyłu "Delirium" stwierdziłam, że to musi być świetna pozycja. Następnie zobaczyłam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki, więc ją zakupiłam. Niestety, prawda okazała się całkiem inna.
Pomysł na książkę jest według mnie na prawdę świetny, ale wykonanie - beznadziejne. Słaba akcja, nudne postacie...bardzo nudne - nic nowego!
Więcej o "Delirium" napisałam na moim blogu, na którego gorąco zapraszam :)
http://recenzje-oliwii.blogspot.com/2016/01/delirium-lauren-oliver.html
Po przeczytaniu opisu z tyłu "Delirium" stwierdziłam, że to musi być świetna pozycja. Następnie zobaczyłam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki, więc ją zakupiłam. Niestety, prawda okazała się całkiem inna.
Pomysł na książkę jest według mnie na prawdę świetny, ale wykonanie - beznadziejne. Słaba akcja, nudne postacie...bardzo nudne - nic nowego!
Więcej o...
Premiera "nowej części Harry'ego Pottera" wywołała w mugolskim świece niemałe poruszenie. Szkoda, że nowa odsłona przygód bohatera wykreowanego przez Rowling stała się w oczach wielu fanów zwykłym gniotem. Spójrzmy prawdzie w oczy - książka, a raczej scenariusz jest żadnym arcydziełem, ani czymś genialnym. Co najlepsze, lektura nie została nawet napisana przez panią Rowling. Na okładce widzimy podpis autorki, ale w jakim celu został on tam umieszczony - wiedzą wszyscy.
Po pierwsze, jak dla mnie forma książki, czyli scenariusz jest czymś beznadziejnym. W całej serii Harry'ego Pottera czuć magię. Autorka genialnie snuje opowieści o przyjaźni, miłości i bohaterstwie. Wszystkie wątki są rozbudowane, książki czyta się naprawdę świetnie. "Przeklęte dziecko" to w porównaniu z tym zwykła opowiastka wykreowana jakby przez nastoletnią fankę, czy fana. Czytamy o przygodach Albusa, które potraktowane zostały dosyć powierzchownie, a to wszystko przez ten scenariusz. Czym może być lektura składająca się z samych dialogów? Chyba każdy sam może odpowiedzieć sobie na to pytanie.
"Na tym właśnie polega przyjaźń, prawda? Nie wiesz, czego potrzebuje twój przyjaciel, wiesz tylko, że potrzebuje."
Co do samej fabuły, to nie mogę narzekać, bo pomysł jak dla mnie jest ciekawy. Pomijając fakt, że pojawiły się w tej ksiażce tak absurdalne momenty, że widząc je dosłownie strzelałam facepalma. Naprawdę nie wiem, jak J.K. Rowling podpisała się pod czymś takim. W każdym razie jak już wspominałam mamy świat wykreowany "po łebkach" i tak naprawdę nie powiedziałabym, że cała akcja książki ma miejsce w świecie magii.
"Doskonałość jest poza zasięgiem ludzkości, poza zasięgiem magii. W każdej pięknej chwili szczęścia kryje się kropla trucizny: świadomość, że ból powróci. Bądź szczery wobec tych których kochasz. Pokaż swój ból. Cierpienie jest rzeczą równie ludzką jak oddychanie."
Postaci są dość pospolite i oklepane. Nie doszukacie się w nich czegoś szczególnego. Na kartach prawie czterystustronicowej powieści pojawia się bodajże sześć nowych postaci, z czego szerzej opisane przygody są jedynie trzech. I żadna z nich nie jest niczym oryginalnym, zaskakującym ani "nowym".
Do dalszej części recenzji zapraszam na mój blog recenzje-oliwii.blogspot.com ^^
Premiera "nowej części Harry'ego Pottera" wywołała w mugolskim świece niemałe poruszenie. Szkoda, że nowa odsłona przygód bohatera wykreowanego przez Rowling stała się w oczach wielu fanów zwykłym gniotem. Spójrzmy prawdzie w oczy - książka, a raczej scenariusz jest żadnym arcydziełem, ani czymś genialnym. Co najlepsze, lektura nie została nawet napisana przez panią...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to