rozwiń zwiń
book_of_pinkie

Profil użytkownika: book_of_pinkie

Dąbrówka Górna Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 44 tygodnie temu
689
Książek na półce
przeczytane
1 144
Książek
w biblioteczce
133
Opinii
456
Polubień
opinii
Dąbrówka Górna Kobieta
Dodane| Nie dodano
Ta użytkowniczka nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach: , , , ,

Cześć!

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Ze wstydem muszę się przyznać, że za przeczytanie tej książki zbierałam się aż 5 miesięcy, a napisanie recenzji kolejny miesiąc… Leżała w tym czasie na półce i patrzyła na mnie z prawdziwym wyrzutem. Wcale się jej nie dziwię, bo tyle na nią czekałam, a potem nie mogłam się w sobie zebrać, żeby ją przeczytać. Bałam się, po prostu bałam się tego, co w niej zastanę. Szczególnie, że końcówkę pierwszego tomu przepłakałam… (Na angielskim, na uczelni, wśród ludzi, ale pomińmy ten fakt).

I co? I miałam w 100% rację. Zuzka książką „Let me love you” postanowiła złamać mi serce. Niefajne zachowanie, ale okej. I mimo że doskonale to rozumiem i szanuję, to w niczym nie łagodzi to bólu jaki poczułam. Tylko, że faktycznie wszystko sprowadzało się do tego konkretnego momentu. Sama fabuła jest prowadzona w bardzo dobrym tempie, wydarzenia zmierzają bezpośrednio do punktu kulminacyjnego, w którym mamy poczuć najsilniejsze emocje.

Lata rozłąki przeważnie sprawiają, że człowiek się zmienia. Niektórzy na lepsze, inni na gorsze, wszystko zależy od tego jaką kto jest osobą. Bo to przecież zawsze zależy od nas i od naszej podatności bądź odporności na wpływ otoczenia i manipulację. Nasi bohaterowie rozstali się w gniewie, podło wiele przykrych słów, a kontakt się urwał. Rany były zbyt głębokie, żeby się zasklepić. A nie ma nic gorszego niż strata najlepszego przyjaciela, osoby która była zawsze i miała zawsze już pozostać.

Bee nie jest już tą samą osobą, którą była kiedyś. Te lata, które upłynęły ją zmieniły, wzmocniły, zahartowały. Sprawiły, że otoczyła się murami, które ciężko przebić. Koszt, który poniosła uczynił ją odważniejszą. Za to Noah nadal walczy ze swoimi demonami, ciągle zmaga się z przeszłością, która nie chce zniknąć z jego życia. Nie jest mu wcale łatwo, ale codziennie staje do boju, nie wiedząc czy uda mu się go wygrać.

Przekorny los postanawia na nowo ich połączyć. Spleść ze sobą drogi przyjaciół z dzieciństwa. Mimo wszelkich przeciwności, problemów i wielu niezałatwionych spraw z przeszłości, które są jak świeżo rozdrapana rana. Bee jest ostrożna, bo wie, jak bardzo przeżyła ostatnie rozstanie. Ale Noah się nie poddaje, próbuje do niej dotrzeć. Mimo braku zaufania, sekretów i tajemnic.

Ale czy miłość zawsze jest wystarczająca żeby wszystko naprawić?

4,5/5 ⭐

PS. Zuza przepraszam, że tyle mi zeszło, ale musiałam przygotować się psychicznie na tą podróż.

Cześć!

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Ze wstydem muszę się przyznać, że za przeczytanie tej książki zbierałam się aż 5 miesięcy, a napisanie recenzji kolejny miesiąc… Leżała w tym czasie na półce i patrzyła na mnie z prawdziwym wyrzutem. Wcale się jej nie dziwię, bo tyle na nią czekałam, a potem nie mogłam się w sobie zebrać, żeby ją przeczytać. Bałam się, po prostu bałam się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Cześć!

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Znacie film „Jak stracić chłopaka w 10 dni”? To ta książka w pewnym sensie oddaje ten vibe, a przynajmniej ja tak czułam, jak ją czytałam. W tym przypadku mamy jednak cały program „naprawczy”, który ma nam pomóc odkochać się w drugiej osobie w 12 krokach. Sopie zapewnia, że działa, ponoć testowała, ale ja tam nie wiem, proponuję sprawdzić samemu. Za skutki uboczne nie odpowiadam.

„Fighting Hard For Me” to typowy romans z motywem friends to lovers, także jeśli tego szukacie, to polecam. Problem jest taki, że żeby zostać tym lovers, to trzeba się niesamowicie namęczyć, szczególnie kiedy ta druga osoba ciągle wypiera uczucie. Zakochana? Ona? Nieeee… przecież już dawno jej przeszło. Przeszło i już. Prawda?

Tym razem nie zmieniamy miejsca pobytu względem do poprzedniej części z tej serii. Inni są tylko bohaterowie, może nie całkiem, po prostu nowi wychodzą na pierwszy plan. Ale wszyscy fani Teagan i Parkera bądźcie spokojni, ta dwójka nadal jest obecna i kręci się po wspólnym mieszkaniu ekipy. Jest to fajne, bo nie odcinamy się dzięki temu całkowicie od poprzedniej historii.

Wszystko by było super, gdyby Cole nagle się nie obudził i nie stwierdził, że jest zakochany w swojej najlepsze przyjaciółce – Sophie. Szkoda, że wcześniej go nie olśniło, bo nie po to Sophie układała i przerobiła plan pod nazwą „jak się odkochać w 12 krokach”, żeby teraz on wyjeżdżał z czymś taki. Oświeciło księciunia.

Ale to nic, Cole sam przepracuje cały program, a Sophie mu w tym pomoże. Wcześniej zadziałało, poszło tak w sumie gładko, wiec teraz się ma nie udać. Pfffff… Co może pójść nie tak? Oczywiście doskonale wszyscy wiemy co, nawet nie ma sensu ukrywać i się zastanawiać, przecież o tym jest ta historia.

Muszę przyznać, że całkiem zabawnie czytało się perypetie tych dwojga. Najlepszy był moment z peelingiem. Kto wie, ten wie, a reszta ma zawsze szanse się przekonać. Nadal jednak uważam, że pierwsza cześć była najlepsza, ale możliwe, że to ze mną jest coś nie tak. Każda z nich ma coś w sobie, także wybór zależy tylko od waszych preferencji.

4,25/5 ⭐

PS. Jeśli lubicie filmy z lat 90, to myślę, że doskonale się odnajdziecie w tej historii.

Cześć!

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Znacie film „Jak stracić chłopaka w 10 dni”? To ta książka w pewnym sensie oddaje ten vibe, a przynajmniej ja tak czułam, jak ją czytałam. W tym przypadku mamy jednak cały program „naprawczy”, który ma nam pomóc odkochać się w drugiej osobie w 12 krokach. Sopie zapewnia, że działa, ponoć testowała, ale ja tam nie wiem, proponuję sprawdzić...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Cześć!

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Ze wstydem muszę się przyznać, że za przeczytanie tej książki zbierałam się aż 5 miesięcy, a napisanie recenzji kolejny miesiąc… Leżała w tym czasie na półce i patrzyła na mnie z prawdziwym wyrzutem. Wcale się jej nie dziwię, bo tyle na nią czekałam, a potem nie mogłam się w sobie zebrać, żeby ją przeczytać. Bałam się, po prostu bałam się tego, co w niej zastanę. Szczególnie, że końcówkę pierwszego tomu przepłakałam… (Na angielskim, na uczelni, wśród ludzi, ale pomińmy ten fakt).

I co? I miałam w 100% rację. Zuzka książką „Let me love you” postanowiła złamać mi serce. Niefajne zachowanie, ale okej. I mimo że doskonale to rozumiem i szanuję, to w niczym nie łagodzi to bólu jaki poczułam. Tylko, że faktycznie wszystko sprowadzało się do tego konkretnego momentu. Sama fabuła jest prowadzona w bardzo dobrym tempie, wydarzenia zmierzają bezpośrednio do punktu kulminacyjnego, w którym mamy poczuć najsilniejsze emocje.

Lata rozłąki przeważnie sprawiają, że człowiek się zmienia. Niektórzy na lepsze, inni na gorsze, wszystko zależy od tego jaką kto jest osobą. Bo to przecież zawsze zależy od nas i od naszej podatności bądź odporności na wpływ otoczenia i manipulację. Nasi bohaterowie rozstali się w gniewie, podło wiele przykrych słów, a kontakt się urwał. Rany były zbyt głębokie, żeby się zasklepić. A nie ma nic gorszego niż strata najlepszego przyjaciela, osoby która była zawsze i miała zawsze już pozostać.

Bee nie jest już tą samą osobą, którą była kiedyś. Te lata, które upłynęły ją zmieniły, wzmocniły, zahartowały. Sprawiły, że otoczyła się murami, które ciężko przebić. Koszt, który poniosła uczynił ją odważniejszą. Za to Noah nadal walczy ze swoimi demonami, ciągle zmaga się z przeszłością, która nie chce zniknąć z jego życia. Nie jest mu wcale łatwo, ale codziennie staje do boju, nie wiedząc czy uda mu się go wygrać.

Przekorny los postanawia na nowo ich połączyć. Spleść ze sobą drogi przyjaciół z dzieciństwa. Mimo wszelkich przeciwności, problemów i wielu niezałatwionych spraw z przeszłości, które są jak świeżo rozdrapana rana. Bee jest ostrożna, bo wie, jak bardzo przeżyła ostatnie rozstanie. Ale Noah się nie poddaje, próbuje do niej dotrzeć. Mimo braku zaufania, sekretów i tajemnic.

Ale czy miłość zawsze jest wystarczająca żeby wszystko naprawić?

4,5/5 ⭐

PS. Zuza przepraszam, że tyle mi zeszło, ale musiałam przygotować się psychicznie na tą podróż.

Cześć!

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Ze wstydem muszę się przyznać, że za przeczytanie tej książki zbierałam się aż 5 miesięcy, a napisanie recenzji kolejny miesiąc… Leżała w tym czasie na półce i patrzyła na mnie z prawdziwym wyrzutem. Wcale się jej nie dziwię, bo tyle na nią czekałam, a potem nie mogłam się w sobie zebrać, żeby ją przeczytać. Bałam się, po prostu bałam się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika book_of_pinkie

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


ulubieni autorzy [9]

Samantha Shannon
Ocena książek:
7,4 / 10
13 książek
4 cykle
Pisze książki z:
603 fanów
Gena Showalter
Ocena książek:
7,2 / 10
84 książki
18 cykli
310 fanów
Leigh Bardugo
Ocena książek:
7,2 / 10
26 książek
4 cykle
1517 fanów

Ulubione

Jonathan Carroll - Zobacz więcej
Andrzej Sapkowski Krew elfów Zobacz więcej
Wisława Szymborska - Zobacz więcej
Antoine de Saint-Exupéry Mały Książę Zobacz więcej
Carlos Ruiz Zafón Cień wiatru Zobacz więcej
Alan Alexander Milne Kubuś Puchatek Zobacz więcej
Wisława Szymborska Nic dwa razy: Wybór wierszy - Nothing Twice: Selected Poems Zobacz więcej
Paulo Coelho Alchemik Zobacz więcej
Alan Alexander Milne Kubuś Puchatek Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
689
książek
Średnio w roku
przeczytane
46
książek
Opinie były
pomocne
456
razy
W sumie
wystawione
683
oceny ze średnią 8,5

Spędzone
na czytaniu
5 007
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
58
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]