-
Artykuły
Nowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Alfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4 -
Artykuły
„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2011-03-17
Książka całkiem przypadkiem wpadła mi w ręce i muszę przyznać, że jest jedną z najlepszych jakie zdarzyło mi się przeczytać.
Dość szybko przyzwyczaiłem się do stylu i narracji autora, czyta się ją łatwo i przyjemnie. Chociaż sceny tortur i kaźni mogą odstraszać i dla niektórych osób nie będzie to przyjemne. Warto jednak zauważyć i docenić to w jaki sposób są one opisane. Z iście chirurgiczną precyzją autor przedstawia Nam ich przebieg, wiemy dokładnie co się dzieje z ciałem ofiary. Powiem tylko, że potrafi zadziałać na wyobraźnię ;)
Dość ciekawie przedstawiony i poprowadzony jest tutaj wątek miłosny Jakuba i młodej dziewczyny, prostytutki. Ale nie zdradzajmy za wiele, powiem tylko, że ich "związek" jest dość... nietypowy.
Książka jest spójna, fabuła jak to się mówi "trzyma się kupy" a jednocześnie zaskakuje. Jest to ewidentny duży plus.
Szczególnie zakończenie jest niespodziewane, a jednak logiczne.
Gorąco polecam tą książkę komukolwiek, niezależnie od zainteresowań :)
Książka całkiem przypadkiem wpadła mi w ręce i muszę przyznać, że jest jedną z najlepszych jakie zdarzyło mi się przeczytać.
Dość szybko przyzwyczaiłem się do stylu i narracji autora, czyta się ją łatwo i przyjemnie. Chociaż sceny tortur i kaźni mogą odstraszać i dla niektórych osób nie będzie to przyjemne. Warto jednak zauważyć i docenić to w jaki sposób są one opisane. Z...
Mając w głowie najciekawsze i najbardziej zaskakujące sceny oraz zwroty akcji jeszcze z pierwszej części cyklu, mniejsza że wymieszane z alfabetem arabskim i inną wiedzą teoretyczną na koła..., z wielkimi nadziejami oraz jeszcze większymi oczekiwaniami zabrałem się za lekturę "Studni Wstąpienia".
Już po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów wiedziałem, że się nie zawiodę :)
Tak samo jak w pierwszej części najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie.
Po przeczytaniu ostatnich dwóch rozdziałów mamy wrażenie, że przecież to wszystko zmierzało do takiego właśnie końca. Tylko czemu tego nie dostrzegaliśmy wcześniej ?
Niemniej jednak nie wypada zaczynać od końca, więc zacznijmy od początku ;P
Akcja jak wiadomo toczy się głównie w i wokół Luthadelu, dawnej stolicy imperium i miejsca zamieszkania Ostatniego Imperatora. Co prawda nie ma już arystokratycznych rodów, które knuły by politycznej intrygi przeciwko sobie. Jednak wątek strategii "sztyletu w plecy" sprawdził się nader dobrze w trochę innej płaszczyźnie kontaktów miedzy ludzkich.
Książka kontynuuje wszystkie niedokończone wątki z części pierwszej i mimo niespodziewanych zwrotów akcji układa się w logiczną całość. Co jest bardzo ważne kiedy po przeczytaniu spojrzymy na powieść jako na jedną spójną całość.
Pomniejsze wątki, które wydają się mało ważne nagle potrafią okazać się dość istotne dla ogółu fabuły. Tutaj "Diabeł tkwi w szczegółach". Dlatego zachęcam do uważnego czytania i zgadywania co ma jaki związek z czym. W ten sposób nasza ciekawość rośnie, a nie odbieramy sobie zabawy z czytania. Efekt jest wręcz odwrotny ;)
Podsumowując tą krótką "recenzję", druga część cyklu trzyma w napięciu a jednocześnie akcja dzieje się dość szybko. Już od pierwszych rozdziałów zostajemy wplątani w wir wydarzeń, który nie zwalnia ani na chwile do ostatnich stron powieści.
Drażnić niektórych może nader zaradna postawa głównych bohaterów przez większą część książki, jednak to swoiste "szczęście" nie trwa wiecznie. Tyle mogę powiedzieć by za dużo nie zdradzić, a jednocześnie zachęcić do lektury.
Gwarantuję, że nie uświadczycie tutaj kalki z Władcy Pierścieni, Harrego Pottera, Wiedźmina czy jakiejkolwiek innej serii Fantasy.
Polecam wszystkim fanom serii, a także ludziom, którzy chcą zostać porwani przez zupełnie nową koncepcję świata i mocy Allomantycznych. A może macie ochotę na zostanie Zrodzonym z Mgły ?
Przekonajcie się sami.
Mając w głowie najciekawsze i najbardziej zaskakujące sceny oraz zwroty akcji jeszcze z pierwszej części cyklu, mniejsza że wymieszane z alfabetem arabskim i inną wiedzą teoretyczną na koła..., z wielkimi nadziejami oraz jeszcze większymi oczekiwaniami zabrałem się za lekturę "Studni Wstąpienia".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów wiedziałem, że się nie zawiodę...