rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Dość szybko się czytało. Nie wiem czy to takie tłumaczenie wydawnictwa Rebis czy po prostu to, że to jedna z pierwszych książek Mastertona ale widać że akcja jest napisana bardzo na skróty. Nie czytało się źle ale widać było że to pierwsze szlify autora. Po jego późniejszych książkach dostrzegłem różnicę.

Dość szybko się czytało. Nie wiem czy to takie tłumaczenie wydawnictwa Rebis czy po prostu to, że to jedna z pierwszych książek Mastertona ale widać że akcja jest napisana bardzo na skróty. Nie czytało się źle ale widać było że to pierwsze szlify autora. Po jego późniejszych książkach dostrzegłem różnicę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trochę przegadane ale nie na tyle żeby nudziło. W miarę możliwości było stonowane. Jedyne do czego mogę się przyczepić to do puenty na końcu książki. Nie lubię jak ludzie są obwiniani za zanieczyszczenie świata kiedy naprawdę nie mamy na to wpływu. Tym całym systemem rządzi mała grupa która za to odpowiada. Człowiek powinien zrozumieć że światem rządzi chciwość i rządza władzy. Ekologia to tylko następny powód do zniewolenia, przez jakieś bzdurne przepisy i zasady. Autor wysnuwa tezę że 2049 roku ( pisząc to w 1992 ) będziemy odpowiedzialni za wizję z ostatnich stronic książki. Ja się z tym nie zgadzam.

Trochę przegadane ale nie na tyle żeby nudziło. W miarę możliwości było stonowane. Jedyne do czego mogę się przyczepić to do puenty na końcu książki. Nie lubię jak ludzie są obwiniani za zanieczyszczenie świata kiedy naprawdę nie mamy na to wpływu. Tym całym systemem rządzi mała grupa która za to odpowiada. Człowiek powinien zrozumieć że światem rządzi chciwość i rządza...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dobra książka. Trzyma poziom . Wiele osób zauważyłem krytykuje jakoby postacie były prostolinijne lub fabuła zbyt szybka. Ale taki jest właśnie schemat horroru. Podejrzewam że większość narzeka bo mierzy pana Mastertona miarą Stephena Kinga . Chcieliby aby postacie były niejednoznaczne, z wielkimi problemami itp. ale nie oszukujmy się że pan King robi to czasem do obrzygu i później wychodzi dużo pisania a mało treści. Brytyjski pisarz jest całkiem inny i też ma wielką wyobraźnię. Ja mu tego nie zamierzam odbierać. Zwolennicy Stephena Kinga chyba o tym nie wiedzą i oczekują aby Graham pisał jak on.
Jako pisarz grozy jest bardzo zadowalający. Nie porównujmy klasycznego horroru do czegoś czym nie powinno być .

Dobra książka. Trzyma poziom . Wiele osób zauważyłem krytykuje jakoby postacie były prostolinijne lub fabuła zbyt szybka. Ale taki jest właśnie schemat horroru. Podejrzewam że większość narzeka bo mierzy pana Mastertona miarą Stephena Kinga . Chcieliby aby postacie były niejednoznaczne, z wielkimi problemami itp. ale nie oszukujmy się że pan King robi to czasem do obrzygu i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka bez polotu. Na siłę napisana poprawnie. Do 400 strony autor postanowił zanudzać szczegółowością wspinaczkową, którą darował by sobie nie jeden himalaista w swoich dziennikach. Potok informacji jakimi zalewa pan Simmons przekonuje mnie tylko do tego, że chciałby uchodzić za pełnego profesjonalistę. Niestety zrobił to do granic przesady i w pewnym momencie obrzydza to całą treść.
Nie wspominając już o tym, na ile swoją fantazją lub celowym działaniem zmienia historię tamtych czasów. Nie poruszyła mnie ta książka. Jest tam zbyt dużo rzeczy które mi się nie podobały aby ją polecić.

Książka bez polotu. Na siłę napisana poprawnie. Do 400 strony autor postanowił zanudzać szczegółowością wspinaczkową, którą darował by sobie nie jeden himalaista w swoich dziennikach. Potok informacji jakimi zalewa pan Simmons przekonuje mnie tylko do tego, że chciałby uchodzić za pełnego profesjonalistę. Niestety zrobił to do granic przesady i w pewnym momencie obrzydza to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dobra powieść. Na film się w ogóle nie nadaje. Nie byłby taki ciekawy. To bardziej styl autora, ułatwiający wniknąć choć trochę w umysły bohaterów jest motorem napędowym tej książki.
Smutne losy żołnierzy , którzy mimo dobrych rokowań nie potrafili się odnaleźć po powrocie z walk na Pacyfiku.
W dziele tym nieco za dużo jest epatowania seksem co znacznie wydłuża książkę. Dochodzą do tego liczne alkoholowe spotkania i książka troszkę się rozmywa. Czasem już do obrzygu, aczkolwiek wiem że bez tych zabiegów opowieść nie była by tak przekonująca.
Na pewno nie jest to książka dla kobiet, bo zaraz będą się unosić że twórca zbyt je uprzedmiotowił. Ale niestety tak bywa i taka ta powieść miała być.

Dobra powieść. Na film się w ogóle nie nadaje. Nie byłby taki ciekawy. To bardziej styl autora, ułatwiający wniknąć choć trochę w umysły bohaterów jest motorem napędowym tej książki.
Smutne losy żołnierzy , którzy mimo dobrych rokowań nie potrafili się odnaleźć po powrocie z walk na Pacyfiku.
W dziele tym nieco za dużo jest epatowania seksem co znacznie wydłuża książkę....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie jest to szczyt możliwości pisarskich jeśli chodzi o fabułę ale czuć tu dobre i niepowtarzalne rzemiosło pana Verne. Nawet zanudzać umiał lepiej niż niektórzy ciągnąć akcję do przodu. Jak to u sławnego pisarza bywało - moc naukowych opisów i intelektualnych wywodów.

Nie jest to szczyt możliwości pisarskich jeśli chodzi o fabułę ale czuć tu dobre i niepowtarzalne rzemiosło pana Verne. Nawet zanudzać umiał lepiej niż niektórzy ciągnąć akcję do przodu. Jak to u sławnego pisarza bywało - moc naukowych opisów i intelektualnych wywodów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jo Ho Ho ! I butelka rumu !

Jo Ho Ho ! I butelka rumu !

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka nie jest zła aczkolwiek mam parę uwag. W tamtych czasach Stephen King był chyba bardzo zagorzałym demokratą (lewicowcem). Ośmieszał republikanów w książce ile się tylko da. Widać że myślał o nich z pogardą. Dostało się także chrześcijanom. Miał ich za ludzi lekko obłąkanych którzy wiecznie piszą z błędami. Można się tylko domyślać jak ich postrzegał. Możliwe że łączył jednych z drugimi. Książka miała dobre momenty, bardzo wciągające ale przeplatane z treścią obyczajową i politykierstwem ; delikatnie ją to rozmyło. Osobiście uważam że powieść napisana trochę na zamówienie aby zaszufladkować prawicę amerykańską. Artyści czasami się tak ośmieszają udzielając się w politykę. Cierpi niestety na tym fabuła i zmarnowany potencjał.

Książka nie jest zła aczkolwiek mam parę uwag. W tamtych czasach Stephen King był chyba bardzo zagorzałym demokratą (lewicowcem). Ośmieszał republikanów w książce ile się tylko da. Widać że myślał o nich z pogardą. Dostało się także chrześcijanom. Miał ich za ludzi lekko obłąkanych którzy wiecznie piszą z błędami. Można się tylko domyślać jak ich postrzegał. Możliwe że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ależ to była tortura. Przez pierwsze 70% treści pan Gaston postanowił wynudzić czytelnika do granic możliwości, aby później wnieść trochę polotu i pomysłu w swoją opowieść. Niestety po tej męce i zniechęceniu było mi już wszystko jedno i nawet trochę lepszy koniec nie poprawił mojego podejścia do tego utworu. Pomysł dobry ale realizacja wg mnie słabo się sprawdziła.

Ależ to była tortura. Przez pierwsze 70% treści pan Gaston postanowił wynudzić czytelnika do granic możliwości, aby później wnieść trochę polotu i pomysłu w swoją opowieść. Niestety po tej męce i zniechęceniu było mi już wszystko jedno i nawet trochę lepszy koniec nie poprawił mojego podejścia do tego utworu. Pomysł dobry ale realizacja wg mnie słabo się sprawdziła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Szybka opowieść bez zagłębiania się w psychologię i dogłębne opisy bohaterów. Nie ma w niej żadnych odczuć . Nic wzniosłego co mogło być w niej opisane ze względu na niektóre fragmenty nie zostało w niej umieszczone. Jest to dokładne sprawozdanie z historii. Nie ma w niej niestety żadnej głębi. Opowieść płynie i płynie, aż finalnie znajdujemy koniec. Wesoła postać zwiadowcy trochę wnosi do książki pazura ale i tak opisy z nim związane nie były zbyt rzeczowe.

Szybka opowieść bez zagłębiania się w psychologię i dogłębne opisy bohaterów. Nie ma w niej żadnych odczuć . Nic wzniosłego co mogło być w niej opisane ze względu na niektóre fragmenty nie zostało w niej umieszczone. Jest to dokładne sprawozdanie z historii. Nie ma w niej niestety żadnej głębi. Opowieść płynie i płynie, aż finalnie znajdujemy koniec. Wesoła postać zwiadowcy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie powiem żeby się ciągnęła bo początek był bardzo obiecujący. Od pierwszych stron polubiłem postać Peyrola.
Z któregoś opisu internetowego inaczej nastawiałem się na fabułę. Sądziłem że to będzie jakieś studium psychologiczne byłego korsarza, który osiadł w jakiejś niewielkiej wiosce.
Niestety między początkiem a dalszym rozwinięciem fabuły powstaje przepaść. Tak z 50% treści wydaje mi się o niczym, tak aby zapchać pustkę. Dopiero przy końcu akcja się zagęszcza tak aby czytelnik nie pozostał zniesmaczony.
Koniec mimo że przewidywalny to był całkiem udany, wzniosły i bohaterski . Taki aby dopełnić życie korsarza i dać mu szansę na chwalebne zakończenie starości.

Nie powiem żeby się ciągnęła bo początek był bardzo obiecujący. Od pierwszych stron polubiłem postać Peyrola.
Z któregoś opisu internetowego inaczej nastawiałem się na fabułę. Sądziłem że to będzie jakieś studium psychologiczne byłego korsarza, który osiadł w jakiejś niewielkiej wiosce.
Niestety między początkiem a dalszym rozwinięciem fabuły powstaje przepaść. Tak z 50%...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trochę poszperałem i dowiedziałem się że pisarz to znawca folkloru vermonckiego. Stąd takie a nie inne postacie. Fabuła lekko płynie, nie jest jakoś super błyskotliwa ale za to zjadliwa. Nie wiem dlaczego niektórzy dobrze jadą po tej książce ale jest prawidłowo napisana. Pisarz ma całkiem niezłe umiejętności. Osobiście uważam po latach że wiele osób oczekuje nie wiadomo czego po zwykłej rozrywce. Widać zresztą po komentarzach tutaj. Niejeden "wybitny" pisarz to w porównaniu zwykły nudziarz. Ale jak ktoś woli oceniać na 10 zwykłą pustkę to ma takie prawo, tylko niech nie przesadza z krytykowaniem mniej znanych twórców.

Trochę poszperałem i dowiedziałem się że pisarz to znawca folkloru vermonckiego. Stąd takie a nie inne postacie. Fabuła lekko płynie, nie jest jakoś super błyskotliwa ale za to zjadliwa. Nie wiem dlaczego niektórzy dobrze jadą po tej książce ale jest prawidłowo napisana. Pisarz ma całkiem niezłe umiejętności. Osobiście uważam po latach że wiele osób oczekuje nie wiadomo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciężko określić tę książkę. Surrealistyczna? Irracjonalna? Tak 2/3 książki ciekawie pchało akcje do przodu, później zrobiło się to już zbyt przeciągnięte i nudnawe. Powieść nie była zła. Chyba trochę zbyt wyprzedza swoją innowacyjnością gusta czytelnicze.

Ciężko określić tę książkę. Surrealistyczna? Irracjonalna? Tak 2/3 książki ciekawie pchało akcje do przodu, później zrobiło się to już zbyt przeciągnięte i nudnawe. Powieść nie była zła. Chyba trochę zbyt wyprzedza swoją innowacyjnością gusta czytelnicze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak to u starego Mastertona . Nie nudzi i cały czas coś się dzieje. Daje wczuć się w klimat bez trudności. Nie są to czytelnicze arcydzieła ale daje trochę odsapnąć.

Jak to u starego Mastertona . Nie nudzi i cały czas coś się dzieje. Daje wczuć się w klimat bez trudności. Nie są to czytelnicze arcydzieła ale daje trochę odsapnąć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie była zła. Grunt to się nie nastawiać a książkę będzie się szybko czytało i z ciekawością.

Nie była zła. Grunt to się nie nastawiać a książkę będzie się szybko czytało i z ciekawością.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Postać Marka Sabata byłaby o wiele fajniejsza gdyby główny bohater nie myślał o trzepaniu kapucyna na każdym rogu a jego członek nie napinał się co chwila jak sprężyna. Drugi tom już za mną, niedługo może następne dwa dokończę.

Postać Marka Sabata byłaby o wiele fajniejsza gdyby główny bohater nie myślał o trzepaniu kapucyna na każdym rogu a jego członek nie napinał się co chwila jak sprężyna. Drugi tom już za mną, niedługo może następne dwa dokończę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Warsztatowo , wyśmienity pisarz. Ale jeśli chodzi o jakieś dialogi, to prawie nie istnieją w tych opowiadaniach. Wprowadzenie w opowieści, utrzymywane w klimacie tajemniczości zajmuje jakieś 70% treści. Mało jakiegoś pchania akcji do przodu co spowodowało że czułem się jakbym kończył czytać za karę. Formuła Lovecrafta w ogóle mi nie odpowiada. Szkoda bo mam jeszcze dwie jego książki do przeczytania. Może kiedyś się przekonam.

Warsztatowo , wyśmienity pisarz. Ale jeśli chodzi o jakieś dialogi, to prawie nie istnieją w tych opowiadaniach. Wprowadzenie w opowieści, utrzymywane w klimacie tajemniczości zajmuje jakieś 70% treści. Mało jakiegoś pchania akcji do przodu co spowodowało że czułem się jakbym kończył czytać za karę. Formuła Lovecrafta w ogóle mi nie odpowiada. Szkoda bo mam jeszcze dwie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka zasługuje na takie naciągane 6 ale dałem jedną gwiazdkę za szczerość autora który nie da się ukryć, miał dobre zamiary względem ludzi. Cześć pierwsza, wiadome już od innych lepsza. Autor utożsamia się wiarygodnie z klasą robotniczą aczkolwiek nie ukrywa ich wielu wad. Próbuje podnieść problem klasowy i wzbudzić współczucie w innych ludziach z wyższych sfer ale niczego nie ukrywa czego następstwem jest bieganie za własnym ogonem. Tak to już bywa, że trzeba mieć charyzmę i ambicje aby przełamać ludzkie stereotypy i zmienić się z zachowaniem biedaka na bogacza.
Druga część wydaje się trochę na siłę ( na zamówienie ) napisana. Ostrzega przed faszyzmem w Europie, lecz jako przeciwwagę namawia do socjalizmu. Socjalizm przez niego jest przedstawiony tak miałko i bezpłciowo że finalnie do niczego nie przekonuje. Wydawać się mogło że pisarz sam nie wierzy w co pisze. Po latach wiemy że faszyzm nikomu nie wyszedł na dobre i dobrze to twórca przewidział. Ale nie miał pomysłu jak przekonać do swoich poglądów które po prawdzie nie miały niczego do zaproponowania.

Książka zasługuje na takie naciągane 6 ale dałem jedną gwiazdkę za szczerość autora który nie da się ukryć, miał dobre zamiary względem ludzi. Cześć pierwsza, wiadome już od innych lepsza. Autor utożsamia się wiarygodnie z klasą robotniczą aczkolwiek nie ukrywa ich wielu wad. Próbuje podnieść problem klasowy i wzbudzić współczucie w innych ludziach z wyższych sfer ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie jest taka zła jak niektórzy tu marudzą. Osobiście uważam że poniosła autora fantazja z tym dziwnym rodzajem napiętnowania.
Zważywszy że wspomniał o świecie innym, całkiem odrębnym gdzie zepsucie i brak moralności istniało już od czasów antycznych to grzech Hester wydawałby się niczym. Może to tylko jakaś mrzonka pisarza zaistniała w jego wyobraźni gdzie wg jego poglądu tak mogłoby być.
Po latach nauczyłem się nie wierzyć we wszystko co książki i historycy mają nam do przekazania. Niestety ten świat jest czasem zbyt zakłamany i egocentryczny aby wszystko przyjmować jako świętą prawdę.

Nie jest taka zła jak niektórzy tu marudzą. Osobiście uważam że poniosła autora fantazja z tym dziwnym rodzajem napiętnowania.
Zważywszy że wspomniał o świecie innym, całkiem odrębnym gdzie zepsucie i brak moralności istniało już od czasów antycznych to grzech Hester wydawałby się niczym. Może to tylko jakaś mrzonka pisarza zaistniała w jego wyobraźni gdzie wg jego poglądu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Moją przygodę z powieścią zacząłem od pożyczenia Frankenstein'a z biblioteki. Wydawnictwo poznańskie liczyło 224 strony. Bardzo cienki druk i potężna ilość linijek na stronę czyniły czytanie katorgą. Mozolne przechodzenie przez kolejne kartki były drogą przez mękę zarówno dla umysłu jak i oczu. Doprowadziło to do tego że oddałem książkę na jakieś 10 stron przed końcem. Po czasie, w pewnym sklepie dyskontowym z logiem owada o czarnych kropkach zakupiłem po dobrej cenie wersję wydawnictwa Świat Książki. Jakie to było wspaniałe wydanie i tłumaczenie zarazem. Poetycki język wylewał się stronicami a czytanie sprawiło mi wielką przyjemność.
Ten kto sporządził całą wcześniejszą wersję książki powinien za karę na tydzień popracować w kopalni bo to co przeczytałem po latach to było niebo a ziemia.
Co do samej treści . Jak już wspomniałem - poetycki, piękny, kwiecisty język. Jakby posługiwał się nim Bysshe Shelley a nie jego małżonka. Co do natury romantyzmu i gotyku, w treści pełno rozpaczy i ciepłych kluch. Ale mimo tego przewidywalnego utyskiwania dzieło to czyta się z radością. Dużo tu metafor i ukrytych przekazów.
Główne przesłanie?
Człowiek nie powinien się bawić w Boga. I musi wiedzieć kiedy odpuścić.

Moją przygodę z powieścią zacząłem od pożyczenia Frankenstein'a z biblioteki. Wydawnictwo poznańskie liczyło 224 strony. Bardzo cienki druk i potężna ilość linijek na stronę czyniły czytanie katorgą. Mozolne przechodzenie przez kolejne kartki były drogą przez mękę zarówno dla umysłu jak i oczu. Doprowadziło to do tego że oddałem książkę na jakieś 10 stron przed końcem. Po...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to