-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać417 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Biblioteczka
2025-12-06
2002
2025-04-13
Książkę kupiłam z sentymentu do Jane Austen. Z przyjemnością czytałam jej książki i oglądałam ekranizacje jej powieści. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego zmarła tak młodo. Książka "Panna Austen" jest próbą odpowiedzi na to pytanie. Napisana z wyczuciem i humorem godnym samej Austen, powieść ta była świetnym uzupełnieniem weekendu. Przeczytałam jednym tchem. Oprócz sugestii dlaczego o chorobie i śmierci autorki "Dumy i Uprzedzenia " wiemy tak mało, znalazłam tam ciekaw historię kobiet z jej kręgu. Pani Hornby wykonała ogromną pracę pisząc powieść tak przypominającą książki Austen, że z przyjemnością zanurzyłam się w jej lekturze.
Książkę kupiłam z sentymentu do Jane Austen. Z przyjemnością czytałam jej książki i oglądałam ekranizacje jej powieści. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego zmarła tak młodo. Książka "Panna Austen" jest próbą odpowiedzi na to pytanie. Napisana z wyczuciem i humorem godnym samej Austen, powieść ta była świetnym uzupełnieniem weekendu. Przeczytałam jednym tchem. Oprócz sugestii...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-31
2025-01-12
Tym razem Mróz mnie nie rozczarował, ale parę niedociągnięć było😉
Pomysł na fabułę bardzo dobry, książka wciąga od pierwszych stron. Dobrze się ją czytało, więc polecam z czystym sumieniem.
To co mi w niej zgrzytało, to np. pomysł z obrazami - wskazówkami. Zastanawiałam się, na ile to prawdopodobne by jakiś seryjny zabójca poświęcał czas na malowanie obrazów, a potem ryzykował schwytanie, podrzucając je. Niemniej jednak nie mogłam się oderwać i dość szybko przeczytałam, więc nie wypada narzekać. Tym razem mocna siódemka 🙂
Tym razem Mróz mnie nie rozczarował, ale parę niedociągnięć było😉
Pomysł na fabułę bardzo dobry, książka wciąga od pierwszych stron. Dobrze się ją czytało, więc polecam z czystym sumieniem.
To co mi w niej zgrzytało, to np. pomysł z obrazami - wskazówkami. Zastanawiałam się, na ile to prawdopodobne by jakiś seryjny zabójca poświęcał czas na malowanie obrazów, a potem...
2024-11-22
Dawno nie czytałam równie dobrze napisanej książki. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała w napięciu do końca.
Historia kilkunastu lat życia jednej z pięknych markiz de Zuolaga, jest pełna zjawisk nadprzyrodzonych, ciekawych zwrotów akcji i nieuczciwych mężczyzn, którzy przemocą próbują podporządkować ją sobie, do czasu, aż zrozumieją, że nad tak niezwykłą kobieta nie mają władzy.
Wspaniałe się czytało, polecam.
Dawno nie czytałam równie dobrze napisanej książki. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała w napięciu do końca.
Historia kilkunastu lat życia jednej z pięknych markiz de Zuolaga, jest pełna zjawisk nadprzyrodzonych, ciekawych zwrotów akcji i nieuczciwych mężczyzn, którzy przemocą próbują podporządkować ją sobie, do czasu, aż zrozumieją, że nad tak niezwykłą kobieta...
2024
2024-05-19
2023-03-20
Kontynuacja losów rodziny Szubów wciągnęła mnie jeszcze bardziej, niż część pierwsza. Nie potrafiłam oderwać się od czytania.
Jestem zachwycona obiema częściami cyklu "Dwa Miasta", oprócz tego, że losy rodziny są bardzo ciekawie, są też pięknie opisane, a przedstawiony w nich najpierw Lwów, a później Wrocław stają się wręcz namacalne.
Czytanie obu powieści było prawdziwą przyjemnością. Po przeczytaniu "Wrocławskich tęsknot" pozostał mi jednak duży niedosyt. Pierwsza część kończy się w taki sposób, że wszystkie "lwowskie" wątki zostają zamknięte, w drugiej części jest inaczej. Czytałam z zapartym tchem do ostatniej strony, ale miałam już świadomość, że wszystkiego o wyjątkowych siostrach się nie dowiem. Mam nadzieję szybko przeczytać trzecią część serii, a na razie gorąco polecam przeczytanie dwóch pierwszych.
Kontynuacja losów rodziny Szubów wciągnęła mnie jeszcze bardziej, niż część pierwsza. Nie potrafiłam oderwać się od czytania.
Jestem zachwycona obiema częściami cyklu "Dwa Miasta", oprócz tego, że losy rodziny są bardzo ciekawie, są też pięknie opisane, a przedstawiony w nich najpierw Lwów, a później Wrocław stają się wręcz namacalne.
Czytanie obu powieści było prawdziwą...
2023-02-19
2023-01-26
Szukałam książek dla dzieci i przypadkiem trafiłam na tę pozycję. Miała dobre opinie i postanowiłam zaryzykować. W rezultacie już prawie od tygodnia czytam ją synom codziennie!
Jest napisana prostym językiem, przyjemnie się ją czyta i opowiada ciekawą, zabawną historyjkę. Chłopcom się podoba i mnie również, więc jeszcze pewnie długo będę do niej wracać przy wieczornym czytaniu, bo jak dotąd się nam nie znudziła ;)
Polecam
Szukałam książek dla dzieci i przypadkiem trafiłam na tę pozycję. Miała dobre opinie i postanowiłam zaryzykować. W rezultacie już prawie od tygodnia czytam ją synom codziennie!
Jest napisana prostym językiem, przyjemnie się ją czyta i opowiada ciekawą, zabawną historyjkę. Chłopcom się podoba i mnie również, więc jeszcze pewnie długo będę do niej wracać przy wieczornym...
2022-04-06
Dawno nie czytałam równie dobrej książki.
To historia pewnej żydowskiej rodziny, jej kolejnych pokoleń aż do współczesności. Napisana pięknym językiem i z czułością (autorka opisuje wszak losy swojej rodziny), "czyta się sama".
Nie potrafiłam się od niej oderwać, przez kilka dni poświęcając każdą wolną chwilę tej lekturze.
Opowieść jest barwna, poszczególnie bohaterowie są nietuzinkowi, interesujący, a ich losy przedstawione na kanwie wydarzeń historycznych wciągają i dają pełniejszy obraz środowiska Żydów zasymilowanych. To kolejny plus tej pozycji, rodzina Horwitzów obfitowała w ciekawe postaci, na jednym biegunie babka autorki - starająca się jak najlepiej wypełnić swoją rolę polskiej patriotki, na drugim wuj o socjalistycznych poglądach, zwolennik proletariackiej rewolucji, przyjaciel Lenina. Pozostali członkowie rodziny niemniej fascynujący i prezentujący cały wachlarz postaw, rozrzuceni po całym świecie, a mimo to starający się utrzymać ze sobą kontakt.
Brakowało mi takich książek...w ostatnim czasie pojawiło się mnóstwo powieści z hasłem "Auschwitz" w tytułach, których fabuła jest niestety zmyślona i jedynie "inspirowana" prawdziwymi wydarzeniami. W efekcie przeczytałam "ileśtam" bardzo podobnych do siebie książek, których bohaterki zwykle są w dniach wojny bardzo młode, piękne i mimo piekła obozu przeżywają wielką miłość np. z niemieckim strażnikiem obozu. Mimo, iż takie historie się zdarzały, wiem że były rzadkością, trudno więc w nie uwierzyć.
"W ogrodzie pamięci" to historia prawdziwa i tę "prawdziwość" odczuwa się na każdej stronie. Mimo iż większość bohaterek przeżyła swoją wielką miłość na długo przed wojną, a sama autorka podczas wojny była małą dziewczynką, nie jest przez to mniej ciekawa. Przeciwnie - umożliwia poznanie wojennej rzeczywistości z wielu perspektyw, nie tylko Joanny Olczak-Ronikier, ale też jej ciotek i wujów oraz licznego kuzynostwa.
Dawno nie czytałam równie dobrej książki.
To historia pewnej żydowskiej rodziny, jej kolejnych pokoleń aż do współczesności. Napisana pięknym językiem i z czułością (autorka opisuje wszak losy swojej rodziny), "czyta się sama".
Nie potrafiłam się od niej oderwać, przez kilka dni poświęcając każdą wolną chwilę tej lekturze.
Opowieść jest barwna, poszczególnie bohaterowie są...
2022-04-11
To pierwsza książka tej autorki, która na prawdę mi się podobała. wciągająca od pierwszych stron, dobrze napisana i opowiadająca interesującą historię.
Cztery pokolenia kobiet z których najstarsza urodziła się jeszcze jako Niemka w małej miejscowości w pobliżu popularnego uzdrowiska dla gruźlików. Druga - będąca jej córką, zaczyna życie w niemieckim sierocińcu prowadzonym przez zakonnice, ale po wojnie szybko uczy się polskiego i wybiera tę narodowość, aby jak najlepiej dopasować się do adopcyjnych rodziców. Trzecia nigdzie nie potrafi znaleźć swojego miejsca, ale wie, że za wszelką cenę chce się wyrwać z miejsca, w którym przyszła na świat -obskurnego poddasza kamienicy gdzieś w Wałbrzychu. Ostatnia - próbująca poznać i zrozumieć losy poprzedniczek, a przez to poznać także samą siebie. Zatacza krąg i wraca tam gdzie zaczęła się cała historia - do miejsca narodzin własnej prababki - ojcobójczyni i kanibalki.
"Gorzko, gorzko" ma klimat opowieści starszych osób, w których świat rzeczywisty przeplata się z mistycznymi wydarzeniami z przeszłości i pełen jest pokrzykujących w ciemnościach duchów, wisielców i mrocznych ludzkich tajemnic. Taki klimat w powieściach uwielbiam i dzięki niemu nie potrafiłam oderwać się od lektury.
Choć dwie z czterech bohaterek okazują się morderczyniami, autorka nie robi z nich pozbawionych uczuć potworów. Przedstawia ciąg zdarzeń prowadzący do tych dramatycznych momentów i pozwala poznać ich wewnętrzny świat, daleki od tego co bliscy i sąsiedzi zdają się widzieć.
To pierwsza książka tej autorki, która na prawdę mi się podobała. wciągająca od pierwszych stron, dobrze napisana i opowiadająca interesującą historię.
Cztery pokolenia kobiet z których najstarsza urodziła się jeszcze jako Niemka w małej miejscowości w pobliżu popularnego uzdrowiska dla gruźlików. Druga - będąca jej córką, zaczyna życie w niemieckim sierocińcu prowadzonym...
2022-03-18
To książka do której na pewno będę wracać. Napisana pięknym językiem historia pewnej niezwykłej dziewczynki, jej bliskich i sąsiadów.
Proste życie mieszkańców pewnej wioski, które wypełniały nie tylko zwyczajne wydarzenia, jak prace w polu, ogrodzie, w domu, ale i wydarzenia na poły magiczne. Dziwne stworzenia zamieszkujące lasy, niespokojne duchy błądzące po lasach, niedopowiedziane historie rodzinne, które powracają echem nawet po wielu latach.
Czytałam jednym tchem i z duża przyjemnością. To opowieść, która pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości, przenieść w czasie, zanurzyć w świecie, który dawno odszedł do lamusa. Dla mnie była to furtka do przeszłości, do małego domku na wsi, gdzie moja babcia snuła podobne opowieści, pełne duchów, niewyjaśnionych zdarzeń, zabobonnych lęków. Niełatwo było ją skłonić do takich zwierzeń, zazwyczaj zaczynała, by po chwili urwać, niechętnie zdradzając zapomniane już tajemnice.
"Florentyna..." pomogła mi przypomnieć sobie klimat tych kilku wakacyjnych tygodni spędzanych na wsi.
To książka do której na pewno będę wracać. Napisana pięknym językiem historia pewnej niezwykłej dziewczynki, jej bliskich i sąsiadów.
Proste życie mieszkańców pewnej wioski, które wypełniały nie tylko zwyczajne wydarzenia, jak prace w polu, ogrodzie, w domu, ale i wydarzenia na poły magiczne. Dziwne stworzenia zamieszkujące lasy, niespokojne duchy błądzące po lasach,...
2022-02-24
2022-01-02
Zachwyciła mnie zarówno tematyką, pięknymi opisami przyrody, wspaniałym językiem jakim jest napisana, a także odniesieniami do literatury angielskiej. Czytałam z przyjemnością i w duchu cieszyłam się, że u nas nad polami (choć także obficie zalewanymi niebezpieczną "chemią "), wciąż brzęczą pszczoły i śpiewają ptaki. W Polsce łatwiej byłoby wrócić do zrównoważonego, ekologicznego rolnictwa, które jest o wiele bardziej przyjazne tak dla ludzi, jak i dla zwierząt.
Dodatkowo autor zaciekawił mnie angielskimi poetami, w tym roku muszę sięgnąć po ich utwory...zamieszczone w książce fragmenty były ma prawdę piękne. Polecam
Zachwyciła mnie zarówno tematyką, pięknymi opisami przyrody, wspaniałym językiem jakim jest napisana, a także odniesieniami do literatury angielskiej. Czytałam z przyjemnością i w duchu cieszyłam się, że u nas nad polami (choć także obficie zalewanymi niebezpieczną "chemią "), wciąż brzęczą pszczoły i śpiewają ptaki. W Polsce łatwiej byłoby wrócić do zrównoważonego,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2018-09-05
Ponad 400 stron poświęconych osobie jedynego w swoim rodzaju naukowca - podróżnika, którego książki były rozchwytywane i czytane na całym świecie. Jego prace stały się podwalinami dla ruchów promujących ekologię i ochronę przyrody. Zachwycał i inspirował takich wielkich naukowców jak Darwin, czy Haeckel, dając temu pierwszemu impuls by wyruszył w rejs statkiem Beagle (co dało mu możliwość sformułowania i rozwinięcia teorii ewolucji), a drugiego skłoniło do wnikliwych studiów mikroskopijnego życia mórz i oceanów. Był natchnieniem nie tylko dla przyrodników, ale i dla poetów, pisarzy i malarzy, dla których przyroda stała się centrum ich życia i twórczości. Jego imieniem nazywano miasta, góry, rzeki, a także prąd morski, a jednak z czasem on i jego monumentalny wkład w naukę został zapomniany. Warto sobie o nim przypomnieć i sięgnąć po książkę Andrei Wulf, autorka dokonała czegoś wielkiego - przywróciła Humboldtowi należne mu miejsce. Co wspaniałe jej praca opisuje także tych, którzy dzięki Humboldtowi odważyli się pójść własną ścieżką i na stałe zapisali się w świadomości ogółu (np. Darwina, Muira, Thoreau). Mam nadzieję, jeszcze nie raz wrócić do tej pozycji.
Ponad 400 stron poświęconych osobie jedynego w swoim rodzaju naukowca - podróżnika, którego książki były rozchwytywane i czytane na całym świecie. Jego prace stały się podwalinami dla ruchów promujących ekologię i ochronę przyrody. Zachwycał i inspirował takich wielkich naukowców jak Darwin, czy Haeckel, dając temu pierwszemu impuls by wyruszył w rejs statkiem Beagle (co...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-03-18
Interesująca biografia, w której nie tylko Maria Curie jest bohaterką. Okazuje się, ze każde z rodzeństwa Skłodowskich było wyjątkowe i ta pozycja pozwala poznać bliżej ich nie pozbawione dramatów losy.
Bronisława Dłuska (starsza siostra Marii), jako pierwsza wyjechała na studia do Paryża i to ona była dla niej podporą w życiu zawodowym i prywatnym.
Interesująca biografia, w której nie tylko Maria Curie jest bohaterką. Okazuje się, ze każde z rodzeństwa Skłodowskich było wyjątkowe i ta pozycja pozwala poznać bliżej ich nie pozbawione dramatów losy.
Bronisława Dłuska (starsza siostra Marii), jako pierwsza wyjechała na studia do Paryża i to ona była dla niej podporą w życiu zawodowym i prywatnym.
2021-06-10
Piękne ilustracje i prosty, rymowany tekst przybliżają dzieciom niezwykły świat pszczół.
Każda strona to nowa ilustracja, na której można znaleźć mnóstwo zwierząt i roślin. Mój młodszy syn szczególnie lubi szukać ukrytą wśród liści i kwiatów gąsienicę. Czytając książkę można prześledzić cały jej cykl życiowy od gąsienicy, poprzez poczwarkę aż do motyla. To wspaniały bonus ;)
Piękne ilustracje i prosty, rymowany tekst przybliżają dzieciom niezwykły świat pszczół.
Każda strona to nowa ilustracja, na której można znaleźć mnóstwo zwierząt i roślin. Mój młodszy syn szczególnie lubi szukać ukrytą wśród liści i kwiatów gąsienicę. Czytając książkę można prześledzić cały jej cykl życiowy od gąsienicy, poprzez poczwarkę aż do motyla. To wspaniały bonus ;)
2021-06-01
Pan Gortych nie rozczarowuje. Świetnie napisana, z wciągającą fabułą i wątkami sięgającymi czasów, gdy Karkonosze były częścią Niemiec. Autor potrafi wspaniałe pisać o skomplikowanej historii tych gór i jednocześnie zarażać miłością do nich. Zdecydowanie polecam.
Pan Gortych nie rozczarowuje. Świetnie napisana, z wciągającą fabułą i wątkami sięgającymi czasów, gdy Karkonosze były częścią Niemiec. Autor potrafi wspaniałe pisać o skomplikowanej historii tych gór i jednocześnie zarażać miłością do nich. Zdecydowanie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to