The Conservationist

Okładka książki The Conservationist autora Nadine Gordimer, 9780140047165
Okładka książki The Conservationist
Nadine Gordimer Wydawnictwo: Penguin Random House literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
1983-02-24
Data 1. wydania:
1983-02-24
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780140047165
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Conservationist w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki The Conservationist

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Conservationist

avatar
974
99

Na półkach: ,

Trudna. Za trzecim razem udało mi się ją przeczytać, po 15 latach od otrzymania ją w prezencie. Jak przebrnie się przez początek potem jest trochę łatwiej. Pomimo tematu.

Trudna. Za trzecim razem udało mi się ją przeczytać, po 15 latach od otrzymania ją w prezencie. Jak przebrnie się przez początek potem jest trochę łatwiej. Pomimo tematu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
903
333

Na półkach: ,

Moje relacje z literackimi noblistami są raczej oziębłe. Książek większości z nich nie znam i nie czytałam. Nie inaczej jest z noblistką tegoroczną (choć w tym przypadku fakt, że w momencie ogłoszenia nazwiska laureatki wiedziałam o kogo chodzi, uznaję za swój olbrzymi sukces; w poprzednich latach było z tym raczej kiepsko). A ponieważ dzieła Han Kang w październiku wszędzie miały status nieosiągalnych, postanowiłam przeczytać najpierw coś autorstwa laureatki z roku 1991, Nadine Gordimer.
I, umpf, ten wybór nie był może trudny, za to na pewno nie był dobry. Gordimer otrzymała Nobla za to, że jest osobą, która „przez swą wspaniałą epikę stała się wielkim dobrodziejstwem dla ludzkości”. Ok, gdy jej go przyznawano, był rok 1991, temat apartheidu w RPA był gorący, jednak zakładam, że osoby uznające jej epikę za „wspaniałą” nie użyły pierwszego lepszego przymiotnika jaki przyszedł im do głowy.
„Trudny wybór” na pewno nie jest wspaniałą epiką. Mam – oparte na nikłych danych – przypuszczenie, iż może być to sprawa tłumaczenia, jednak tłumacz nie odpowiada za fabułę, a ta jest równie dziwna jak użyty język i sposób prowadzenia narracji. Co do tłumaczenia: oryginalny tytuł to „Conservationist” – dlaczego tłumacz uznał, że zastąpi go „Trudnym wyborem”, trudno powiedzieć. Dodatkowo w środku nie raz pojawiają się zdania typu: „Solomon był gdzieś w pomieszczeniu pełnym śpiących, których mocny odór ciał wywołało ciepło metalowej puszki z żarzącymi się węglami”. Doprawdy.
Prawdziwym problemem dla mnie jest jednak to, że nie mam pojęcia o czym jest ta książka i jaką to ważką, jak sądzę, myślą przewodnią autorka chciała podzielić się z czytelnikami. Akcja dzieje się pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, na terenach obecnej Republiki Południowej Afryki. Jej głównym bohaterem i częściowo narratorem jest biały, o nazwisku Mehring (nie mam pojęcia jakiej narodowości) – bogaty przedstawiciel ówczesnej elity, chyba pięćdziesięciokilkulatek (ewentualnie czterdziestolatek pod pięćdziesiątkę). Jest dyrektorem w funduszu inwestycyjnym, zajmuje się – lub zajmował, diabli wiedzą – handlem surówką hutniczą, w związku z czym co chwilę podróżuje (koniecznie klasą biznesową!) a to do Japonii, a to na Jamajkę, a to do Ameryki Południowej. Wiemy, że ma szesnastoletniego syna i byłą żonę, aktualnie mieszkającą w Nowym Jorku. Jak również, że sporą część jego myśli zaprząta należący już do przeszłości związek z pewną kobietą oraz, że aktualnie zaczyna interesować się nastolatkami (obrzydliwa scena w samolocie). To co jednak najistotniejsze dla fabuły to fakt, że Mehring jakiś czas temu kupił farmę, położoną nieopodal miasta, w którym pracuje i która staje się dla niego coraz ważniejsza. Na farmie tej bywa w weekendy, na co dzień zajmują się nią czarnoskórzy, w tym zarządca – Jacobus. Mehring traktuje ich dość dobrze, a niektórych nawet darzy specyficznym szacunkiem – to nie jest opowieść o wyzysku czarnego człowieka przez białego człowieka, jeśli ktoś tu kogoś „kantuje” to raczej ci pierwsi tego drugiego. Klamrą całej opowieści jest odnalezienie na terenie farmy Mehringa ciała nieznanego czarnoskórego – od tego historia się zaczyna i na tym się kończy, nie mam jednak pojęcia czemu ten zabieg miał służyć.
Ok, czytając i sprawdzając różne rzeczy w trakcie, dowiedziałam się lub przypomniałam sobie o wielu interesujących a zarazem przerażających faktach historycznych (np. niemieckich obozach koncentracyjnych na terenie współczesnej Namibii, opodal kopalni uranu – wypisz, wymaluj prototypy tego co stworzono parę dekad później w Europie; tu testowano je na rdzennej afrykańskiej ludności, ludach Herero i Namaqua – naprawdę makabryczna historia). Nie jest więc tak, że po tej lekturze zostałam z niczym. Uważam jednak, że wysiłek związany z nadążaniem za meandrami myśli Mehringa (narracja jest częściowo tak prowadzona, że jesteśmy tak jakby w jego głowie, a w niej myśli przeskakują od sasa do lasa, od małoletnich ciał do minionej kochanki, po drodze zahaczając o syna, a wszystko w dziesięciu zdaniach),zestawiony z tym, z czym zostałam na koniec, był absolutnie niewspółmierny. Efekt? Aktualnie noblistom (i noblistkom) mówię: a kysz!

Moje relacje z literackimi noblistami są raczej oziębłe. Książek większości z nich nie znam i nie czytałam. Nie inaczej jest z noblistką tegoroczną (choć w tym przypadku fakt, że w momencie ogłoszenia nazwiska laureatki wiedziałam o kogo chodzi, uznaję za swój olbrzymi sukces; w poprzednich latach było z tym raczej kiepsko). A ponieważ dzieła Han Kang w październiku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
263
27

Na półkach: ,

Zanim rozpocząłem czytać "Zachować swój świat", przeczytałem krytyczną opinię Katariny i dzięki temu byłem chyba lepiej przygotowany na ten "dziwaczny styl", oczekiwałem go i szybko się do niego dostosowałem.
Nie jest to książka, którą czyta się łatwo i nieuważnie, bo wtedy gubi się całą emocjonalną esencję, którą samemu trzeba wyciągnąć z zapisu myśli Mehringa i rzeczy które widzi. Łatwo też zerwać wątek, jeśli ksiażkę zostawi się na jakiś czas, przez co, zanużanie się w świat białego Mehringa w świecie apartheidu trzeba zaczynać właściwie od początku.
Nie wiem na ile inaczej czyta się "Zachować swój świat" teraz, w XXIw. niż 40 lat temu, z ówczesną świadomością o aparthaidzie w RPA i ówczesną wrażliwością, ale to też ciekawa rzecz do przemyśleń, podczas lektury.
Wartościowa pozycja.

Zanim rozpocząłem czytać "Zachować swój świat", przeczytałem krytyczną opinię Katariny i dzięki temu byłem chyba lepiej przygotowany na ten "dziwaczny styl", oczekiwałem go i szybko się do niego dostosowałem.
Nie jest to książka, którą czyta się łatwo i nieuważnie, bo wtedy gubi się całą emocjonalną esencję, którą samemu trzeba wyciągnąć z zapisu myśli Mehringa i rzeczy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

297 użytkowników ma tytuł The Conservationist na półkach głównych
  • 199
  • 93
  • 5
80 użytkowników ma tytuł The Conservationist na półkach dodatkowych
  • 55
  • 8
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Five Short Stories by Women Sandra Cisneros, Nadine Gordimer, Amy Hempel, Rebecca Lee, Joyce Carol Oates
Ocena 8,0
Five Short Stories by Women Sandra Cisneros, Nadine Gordimer, Amy Hempel, Rebecca Lee, Joyce Carol Oates
Okładka książki Wolność. Istota bycia człowiekiem Chimamanda Ngozi Adichie, Héctor Aguilar Camín, Gabriella Ambrosio, Kate Atkinson, Liana Badr, Ishmael Beah, Amit Chaudhuri, Paulo Coelho, David Constantine, Ariel Dorfman, Helen Dunmore, Jon Fosse, Petina Gappah, Alan Garner, Nadine Gordimer, Juan Goytisolo, Patricia Grace, Richard Griffiths, Xiaolu Guo, Milton Hatoum, A.L. Kennedy, Olja Knezevic, Marina Lewycka, Henning Mankell, Yann Martel, James Meek, Rohinton Mistry, David Mitchell, Walter Mosley, Ali Mohammed Naseehu, Joyce Carol Oates, Alice Pung, Mahmud Said, Ali Smith, Alexis Wright, Banana Yoshimoto
Ocena 6,1
Wolność. Istota bycia człowiekiem Chimamanda Ngozi Adichie, Héctor Aguilar Camín, Gabriella Ambrosio, Kate Atkinson, Liana Badr, Ishmael Beah, Amit Chaudhuri, Paulo Coelho, David Constantine, Ariel Dorfman, Helen Dunmore, Jon Fosse, Petina Gappah, Alan Garner, Nadine Gordimer, Juan Goytisolo, Patricia Grace, Richard Griffiths, Xiaolu Guo, Milton Hatoum, A.L. Kennedy, Olja Knezevic, Marina Lewycka, Henning Mankell, Yann Martel, James Meek, Rohinton Mistry, David Mitchell, Walter Mosley, Ali Mohammed Naseehu, Joyce Carol Oates, Alice Pung, Mahmud Said, Ali Smith, Alexis Wright, Banana Yoshimoto
Nadine Gordimer
Nadine Gordimer
Południowoafrykańska pisarka tworząca w języku angielskim, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1991, jako ta, która „przez swą wspaniałą epikę stała się wielkim dobrodziejstwem dla ludzkości”. Uznawana jest za twórczynię nowoczesnej powieści tendencyjnej. Działała na rzecz zniesienia apartheidu. Nadine Gordimer urodziła się 20 listopada 1923 w Springs, osadzie górniczej nieopodal Johannesburga. Była córką żydowskich imigrantów z klasy średniej. Jej ojciec – Isidore Gordimer – był zegarmistrzem z Litwy; matka – Hannah „Nan” z domu Myers – pochodziła z Londynu. Mimo żydowskiego pochodzenia obojga rodziców Gordimer została wychowana w duchu świeckości, a w życiu dorosłym deklarowała się jako ateistka. Gordimer zaczęła pisać mając 9 lat. W wieku 10 lat mylnie zdiagnozowano u niej chorobę serca, co ograniczyło jej wszelką aktywność fizyczną przez następne pięć lat. Mając 15 lat debiutowała opowiadaniem na łamach The New Yorkera. Po zweryfikowaniu błędnej diagnozy podjęła studia na University of the Witwatersrand, które porzuciła po roku. W swojej twórczości poruszała sprawy konfliktów społecznych i psychologicznych następstw systemu apartheidu w RPA, a także inne tematy społeczno-polityczne swojego kraju i innych krajów afrykańskich. Była zaangażowana w zwalczanie apartheidu, została członkinią Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Działała w Pan African Writers’ Association. Zasiadała w jury konkursu głównego na 48. MFF w Cannes (1995).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki The Conservationist

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki The Conservationist