Franky Furbo

Okładka książki Franky Furbo
William Wharton Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
Franky Furbo
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
8371200668
Tłumacz:
Krzysztof Fordoński
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
1550 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
698
91

Na półkach: ,

Z plusów - oryginalny pomysł, przemyślenia na temat ludzkości oraz wojen, zabawa formą, obrazki z liskami.
Z minusów - cała reszta.
Jakież to było złe. Treść dla dorosłych ubrana w infantylny język bajki dla dzieci, kuriozalne wręcz pomysły (wszechmogący zmutowany lis... okej), bohaterowie skonstruowani w bardzo nieprzekonujący sposób, oraz wylewająca się z każdej strony naiwność we wszelkiej postaci. Męczące, irytujące, przekombinowane.

Z plusów - oryginalny pomysł, przemyślenia na temat ludzkości oraz wojen, zabawa formą, obrazki z liskami.
Z minusów - cała reszta.
Jakież to było złe. Treść dla dorosłych ubrana w infantylny język bajki dla dzieci, kuriozalne wręcz pomysły (wszechmogący zmutowany lis... okej), bohaterowie skonstruowani w bardzo nieprzekonujący sposób, oraz wylewająca się z każdej strony...

więcej Pokaż mimo to

avatar
743
662

Na półkach: , , ,

Książka inna niż to co dotychczas stworzył William Wharton. Innowacyjna ? Bardzo ciekawy wybieg literacki. Wharton piętnuje tutaj wojnę jakąkolwiek, ogólnie mówi, że każdy jeden konflikt między ludźmi jest zły, dlatego, że ludzie sami siebie niszczą. W wojnie tak naprawdę nie ma wygranych . Ktoś powie, że się mylę, że to nieprawda co piszę. Jesteśmy jednym gatunkiem homo sapiens. Co rusz wymyślamy tylko coraz bardziej przerażające rodzaje broni, coraz więcej ze sobą walczymy , kłócimy się, grozimy sobie, sami wyniszczamy swój gatunek, samych siebie . I jak to wygląda tak z boku na to wszystko popatrzeć co my tutaj robimy na tej Ziemi. No co ? Od tysięcy lat- nienawiść, pogarda, chciwość. Wojna , wojna, wojna, śmierć, ofiary, płacz, odwet znowu agresja. Ludzkość gasi pożary benzyną.
William Wharton to wszystko opisuje w swojej książce, zresztą opisuje zachowanie ludzi we wszystkich swoich dziełach. Tutaj w ,,Frankym Furbo ‘’ pokazał czytelnikom dogłębnie co czeka ludzkość, a samo zakończenie które w innym wypadku mogło by napawać strachem – tutaj u Whartona jest inaczej jest transmutacja, przeobrażenie……..w człowieka, żeby na nowo żyć i funkcjonować, żeby Ziemia się na nowo odrodziła i była taka jak kiedyś. Kiedy ostatnia bomba atomowa zostanie wystrzelona ludzkość zejdzie do podziemia. Zniszczone zostanie wszystko, ale czy na zawsze ? Nie. odrodzimy się, zrozumiemy, odrodzi się ziemia, będziemy nowym starym gatunkiem, ja wierzę, że przetrwamy.
Piękna, sentymentalna i jednocześnie mądra książka, niezwykle mądra książka, takich już się nie pisze. Wharton zawarł piękno życia, mądrość w zaledwie 240 stronach, nie rozpisuje się na tomy. Pisze prosto, a jednocześnie magicznie. Cena w zł. 69.000 książka z roku 1994 czy i my kiedykolwiek będziemy pisać i czytać takie książki jeszcze ? Może to wszystko jeszcze raz……musi upaść i na nowo niczym Feniks z popiołów się odrodzić.
Całe tomy książek o niczym całe tomy zaśmiecające ludziom umysły. Książki o tym jak osiągnąć orgazm łechtaczkowy czy pochwowy, masturbacja czy w seksie wykorzystywać różnego rodzaju zabawki czy trójkąty, wielokąty w związkach za przyzwoleniem to zdrada czy nie, i różnego rodzaju poradniki o życiu …… o życiu ? Dobry żart. Coraz więcej w naszej przestrzeni seksu, wulgarnego, bez jakichkolwiek zahamowań, seksu bez odpowiedzialności bez przemyśleń, refleksji, zadumy nad swoim życiem, a coraz mniej……..coraz mniej ……..miłości……tak takiej zwykłej niezwykłej miłości. Brak rozmów szczerych, pełno rżnięcia mało kochania, przytulania, zrozumienia, wyrozumiałości, nic dziwnego, że Whartona się już nie drukuje. On jak pisał i seksie to w sposób magiczny, naturalny, romantyczny. Rodzina. Dom, nie budynek , ale dom DOM ! Nie dziesiątki kochanków czy całe tabuny kochanek, ale kogoś kto Cię będzie kochał i zostanie z Tobą na zawsze na dobre i na złe …….do końca…….
Piękna, cudowna, magiczna. Najlepsza.

Modlitwa Rysia Riedla do której i ja się przyłączam, wierzę mocno , że William też by się do tej modlitwy przyłączył.

Boże daj dom / Dżem
Boże daj mu dom, cichy kąt ojca matkę i rodziny smak, zwykły uśmiech, ludzki gest łóżko, krzesło, płyty dwie.
Boże daj mu dom, cichy kąt, Boże daj mu dom, mama jak z obrazka ojciec jak, jak z żurnala mód .Wszystko tu na pokaz, z telewizji świat dadzą Ci kawałek kiedy tylko chcesz.
Boże daj dom, Boże daj mu dom nie zobaczą nawet kiedy jest już źle Boże daj, daj mu dom, cichy kąt kupią Ci zabawkę, gdy egzamin zdasz .
Zamiast ojca, matki skład przedmiotów masz Boże daj dom, Boże daj mu dom .Kupią Ci zabawkę, gdy egzamin zdasz ,zamiast ojca, matki skład przedmiotów masz . Masz niby rodzinę, niby wszystko gra. Boże daj mu dom, cichy kąt i psa. Boże daj dom, Boże daj dom Boże daj dom, daj mu dom daj mu dom, daj mu dom .Chciałby żyć inaczej chciałby być nawet sam. Boże daj mu dom, daj mu dom, cichy kąt daj mu dom, daj mu dom Cichy kąt, cichy kąt daj mu dom, cichy kąt daj mu dom, cichy, cichy kąt cichy kąt
Amen.

Książka inna niż to co dotychczas stworzył William Wharton. Innowacyjna ? Bardzo ciekawy wybieg literacki. Wharton piętnuje tutaj wojnę jakąkolwiek, ogólnie mówi, że każdy jeden konflikt między ludźmi jest zły, dlatego, że ludzie sami siebie niszczą. W wojnie tak naprawdę nie ma wygranych . Ktoś powie, że się mylę, że to nieprawda co piszę. Jesteśmy jednym gatunkiem homo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
562
255

Na półkach: , , , ,

Spotkanie z Franky'm po 20 latach było emocjonującym przeżyciem. Często się zdarza, że wpada nam w ręce książka, której w tej chwili potrzebujemy i u mnie to był właśnie ten moment. Franky na nowo ujął mnie swoją ciekawością świata, odwagą, skromnością i dobrocią. Na chwilę przeniosłam się do jego świata, przez co lepiej zrozumiałam mój własny. Magia, ciepło i optymizm bijące od tej książki pozwalają łaskawszym okiem spojrzeć na otaczający nas świat i nabrać dystansu do naszego życia.

Spotkanie z Franky'm po 20 latach było emocjonującym przeżyciem. Często się zdarza, że wpada nam w ręce książka, której w tej chwili potrzebujemy i u mnie to był właśnie ten moment. Franky na nowo ujął mnie swoją ciekawością świata, odwagą, skromnością i dobrocią. Na chwilę przeniosłam się do jego świata, przez co lepiej zrozumiałam mój własny. Magia, ciepło i optymizm...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
133
89

Na półkach:

W kontekście tego, że facet miał niesamowitą traumę z powodu uczestnictwa w wojnie, to to że mu się wydawało że spotkał gadającego lisa no to normalne (Ptaśkiem też już był). Ale opinia o tym że raz na jakiś czas w literaturze pojawiają się książki o wspaniałych zwierzętach i że niby Franky Furbo? Zdecydowanie jestem fanką psa Bucka, kota Boba, i Czarnego Księcia...

W kontekście tego, że facet miał niesamowitą traumę z powodu uczestnictwa w wojnie, to to że mu się wydawało że spotkał gadającego lisa no to normalne (Ptaśkiem też już był). Ale opinia o tym że raz na jakiś czas w literaturze pojawiają się książki o wspaniałych zwierzętach i że niby Franky Furbo? Zdecydowanie jestem fanką psa Bucka, kota Boba, i Czarnego Księcia...

Pokaż mimo to

avatar
414
171

Na półkach:

wspaniała, magiczna

wspaniała, magiczna

Pokaż mimo to

avatar
1057
1058

Na półkach: , ,

'' Jak to możliwe, że nikt dotąd nie odkrył, że Bóg jest lisem ''

Absolutnie, absolutna rewelacja. Takiego Williama Whartona jeszcze nie znałam . Jego pisanie zawsze było dla mnie jakieś smutne, nie mogłam go czytać za często, bo to jeden z tych pisarzy który tak tworzył swoje opowieści że wpędzały (przynajmniej mnie) w jakieś rozżalenie, czasami nostalgię, ale też i wyciszenie . Mimo że zaczął publikować późno , bo mając dopiero 54 lata, zdążył jeszcze zdobyć sławę i wiernych czytelników.

Franky Furbo, to lis, wyjątkowo inteligentny lis, jednak czy na pewno tylko lis ? Nie do końca, książka ma tyle znaczeń , tyle w niej symboli , iż wydaje mi się że każdy znajdzie coś dla siebie . Jest to pewien rodzaj bajki, ale takiej która umiejętnie przemyca ważkie treści i przesłania . Jak w wielu swoich książkach jakby głównym przesłaniem tej, jest ukazanie bezsensu wojny . Autor sam ciężko ranny i okaleczony nie tylko fizycznie ale i psychicznie w czasie wojny, pokazuje nam tutaj że jak zdejmiemy z żołnierza mundur, to jest on tylko przerażonym chłopcem . Niezależnie od tego jakiej formacji wojskowej mundur wcześniej nosił . Bardzo polecam tę '' bajkę '' . Ze swej strony mogę tylko pożałować że zwlekałam z jej przeczytaniem tak długo. A zwlekałam właśnie dlatego iż sądziłam że to taka sobie niepozorna bajka...nic bardziej mylnego .

'' Jak to możliwe, że nikt dotąd nie odkrył, że Bóg jest lisem ''

Absolutnie, absolutna rewelacja. Takiego Williama Whartona jeszcze nie znałam . Jego pisanie zawsze było dla mnie jakieś smutne, nie mogłam go czytać za często, bo to jeden z tych pisarzy który tak tworzył swoje opowieści że wpędzały (przynajmniej mnie) w jakieś rozżalenie, czasami nostalgię, ale też i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3179
72

Na półkach:

Lubię fantastyczne, baśniowe historie, ale bez przesady. Gdyby lisy miały mniej cudownych właściwości, książka byłaby bardziej wiarygodna, a tak brzmi bardziej jak rojenia szaleńca. I z pewnością tak miała wyglądać.

Lubię fantastyczne, baśniowe historie, ale bez przesady. Gdyby lisy miały mniej cudownych właściwości, książka byłaby bardziej wiarygodna, a tak brzmi bardziej jak rojenia szaleńca. I z pewnością tak miała wyglądać.

Pokaż mimo to

avatar
117
27

Na półkach: ,

"Franky Furbo" wpadł mi w ręcę przypadkiem - wybrany jako książka na wakacje według kryterium "w miarę lekka, będę mogła nosić ją na plażę". Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła i może częściej powinnam sięgać po "w miarę lekkie" książki :) Świetnie skonstruowana powieść filozoficzna, momentami kontrowersyjna, momentami marzycielska. Nieczęsto udaje się trafić na tak pięknie napisane postaci zwierzęce w literaturze. Skłania do rozmyślań, budzi lęk przed Końcem. Z drugiej jednak strony - może ludzie i inne stworzenia wcale tak bardzo się nie różnią?

"Franky Furbo" wpadł mi w ręcę przypadkiem - wybrany jako książka na wakacje według kryterium "w miarę lekka, będę mogła nosić ją na plażę". Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła i może częściej powinnam sięgać po "w miarę lekkie" książki :) Świetnie skonstruowana powieść filozoficzna, momentami kontrowersyjna, momentami marzycielska. Nieczęsto udaje się trafić na tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
132
45

Na półkach:

Niespodziewane zakończenie, przyjemna książka

Niespodziewane zakończenie, przyjemna książka

Pokaż mimo to

avatar
320
209

Na półkach: ,

Sięgnęłam po Whartona znów...po blisko 20 latach przerwy.
Nie wiem, czy to ja się zestarzałam albo zmieniłam gust czytelniczy, czy to po prostu "Franky Furbo" nie jest arcydziełem?
Bajka dla dorosłych, urocza całkiem, do momentu wycieczek w czasie (bo ja za wędrówkami transmigracyjnymi nie przepadam za bardzo, to mnie nie kręci).
"Franky..." wraca na półkę na wieczne zasiedzenie a ja z przygody z Wharton'em rezygnować nie zamierzam, bo kilka egzemplarzy nieodkrytych jeszcze pozostało;)

Sięgnęłam po Whartona znów...po blisko 20 latach przerwy.
Nie wiem, czy to ja się zestarzałam albo zmieniłam gust czytelniczy, czy to po prostu "Franky Furbo" nie jest arcydziełem?
Bajka dla dorosłych, urocza całkiem, do momentu wycieczek w czasie (bo ja za wędrówkami transmigracyjnymi nie przepadam za bardzo, to mnie nie kręci).
"Franky..." wraca na półkę na wieczne...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
William Wharton Franky Furbo Zobacz więcej
William Wharton Franky Furbo Zobacz więcej
William Wharton Franky Furbo Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd