Zapach szczęścia

Okładka książki Zapach szczęścia
Klaudia Kopiasz Wydawnictwo: Pascal Cykl: Zapach szczęścia (tom 1) literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Zapach szczęścia (tom 1)
Tytuł oryginału:
Zapach szczęścia
Wydawnictwo:
Pascal
Data wydania:
2016-05-25
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-25
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376427119
Tagi:
Grecja literatura kobieca literatura polska miłość relacje damsko-męskie walka z chorobą
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
182 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3115
533

Na półkach: ,

Książka ma dość wysokie oceny, stąd też chciałam spróbować, i sprawdzić czy przypadnie mi do gustu.
Niestety, to zupełnie nie moje klimaty i szybko odłożyłam ją ponownie na półeczkę. Kiedyś dusiłam na siłę książki to samego końca. Teraz gdy coś mi nie leży po prostu nie czytam dalej. Czas jest zbyt cenny by tracić go na rzeczy, które nie sprawiają przyjemności.

Książka ma dość wysokie oceny, stąd też chciałam spróbować, i sprawdzić czy przypadnie mi do gustu.
Niestety, to zupełnie nie moje klimaty i szybko odłożyłam ją ponownie na półeczkę. Kiedyś dusiłam na siłę książki to samego końca. Teraz gdy coś mi nie leży po prostu nie czytam dalej. Czas jest zbyt cenny by tracić go na rzeczy, które nie sprawiają przyjemności.

Pokaż mimo to

avatar
122
122

Na półkach: ,

Długie, jesienne i zimowe wieczory przed nami. Jeśli zatęsknicie za odrobiną ciepła i słoneczka, to zdecydowanie polecam Zapach Szczęścia Klaudii Kopiasz. To historia, która rozgrzeje Wasze serca i zabierze Was do krainy słońca. Jednak zanim się to stanie to…
Poznacie deszczowy i mglisty Londyn, wszak tam mieszka Willam. Pierwszy z dwójki głównych bohaterów. Mężczyzna od kilku lat próbuje pozbierać się po przeżytej tragedii, którą przeżył. W końcu nadchodzi dzień, w którym uświadamia sobie, że tak bardzo zamknął się w sobie, że nawet nie zauważył otaczających go ludzi, ich walk, ich problemów, ich cichych próśb o pomoc. Do akcja wkraczają przyjaciele i rodzina, która pomaga mężczyźnie poukładać swoje życie na nowo, a jednym z etapów ma być podróż na Zakynthos- grecką wyspę.
Mia- wydaje się, że jej życie jest poukładane, pełne perspektyw i nadziei. W ten piękny świat zakrada się potwór, który niszczy spokój, zabiera radość i burzy to, co do tej pory wydawało się nie do zachwiania. Rodzina, przyjaciele, współpracownicy- wszyscy starają się pomóc i wspólnymi siłami postanawiają wysłać dziewczynina…. Zakynthos- jej wyspę marzeń.
Co wynikiem ze spotkania tych dwojga, to sami musicie doczytać?
Ostrzegam tylko, zanim akcja przeniesie się na grecką wyspę, to wiele stron przeczytacie o szarej codzienności życia naszych bohaterów. Nie mogę napisać, że akcją także Was porwie. Bo tak nie będzie. Akcja płynie leniwie, jakby ciągle czekała na jakiś wybuch ( przyznam , że on nastąpi- ale jeszcze nie w tej części). Dlatego dla mnie ta książka jest jak epilog drugiej części, czyli „Smaku szczęścia”.
Dobra trochę pomarudziłam, a teraz coś weselszego. Opisy… piękne, obrazowe, malownicze. Przyznaje, że po lekturze mam ochotę odwiedzić Wyspę Zakynthos i te wszystkie miejsca, które dane było zobaczyć parze bohaterów: wzgórza, zatoki, jaskinie, formy skalne, wioski, gaje, małe kapliczki, itd. Za przewodników wybrałabym Mię i Williama.
Emocje, to tak naprawdę wizytówka tej powieści. Z początku strach, obawa, rezygnacja, trochę nadziei, trochę przebudzenia. Niby nic takiego, a jednak już zostało poruszone moje serce. A potem i złość i rozczarowanie, i miłość, i zazdrość, i gniew… i, i, i… Mogłabym tak wymienia jeszcze długo i długo . Ale to właśnie emocje wynagradzają leniwe tempo akcji, gdyż emocjonalnie powieść skrada serce, a w dodatku robi to niepostrzeżenie i po cichutku. A ponadto ogrzewa swoją atmosferą przemarzniętego od wiatru i deszcze ( a nawet i mrozu) ducha czytelnika.
Pełni emocji są także bohaterzy książki. Zarówno pierwszoplanowi, jak i ci drugo-, trzecio-, itd. Jednak to w Nieznajomej i w Willamie zachodzą największe zmiany, rozprawiają się z własnymi demonami, kruszą długo budowane ściany, otwierają swoje serca na drugiego człowieka, na otaczający ich świat, pozwalają sobie na bycie szczęśliwymi. Jednak czy w nowo budowanym świecie znajdą miejsce dla siebie nawzajem? Czy warto było burzyć dotychczasowy porządek i wpuścić trochę promieni słońca do swojego życia? Sprawdźcie. I Koniecznie zaglądnijcie do kolejnej części, by po zapachu, móc poczuć i smak szczęścia.
Za możliwość przeczytania dziękuję autorce Klaudii Kopiasz Oraz Ewelinie z Zaczytanej Ewelki https://www.facebook.com/zezaczytanaewelka/

Długie, jesienne i zimowe wieczory przed nami. Jeśli zatęsknicie za odrobiną ciepła i słoneczka, to zdecydowanie polecam Zapach Szczęścia Klaudii Kopiasz. To historia, która rozgrzeje Wasze serca i zabierze Was do krainy słońca. Jednak zanim się to stanie to…
Poznacie deszczowy i mglisty Londyn, wszak tam mieszka Willam. Pierwszy z dwójki głównych bohaterów. Mężczyzna od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
193
99

Na półkach:

Życie bywa przewrotne i bardzo często nas zaskakuje, niestety nie zawsze pozytywnie. Mia, młoda dziewczyna dowiaduje się że jest poważnie chora, po tej diagnozie jej życie wywraca się do góry nogami. W oczekiwaniu na przeszczep i walkę z chorobą wyjeżdża z przyjaciółką do Grecji na wyspę Zakynthos, by nabrać sił, odpocząć, ale i nabrać zdrowego dystansu do czekającej ją walki o życie...
William, wzięty pisarz, który na swoim koncie ma znaczną ilość fascynujących powieści zmaga się z utratą narzeczonej Rose i choć minęło już dobrych kilka lat od jej śmierci nie może z tą stratą się pogodzić... Losy Moi i Williama przecinają się na Zakynthos, gdzie pisarz jedzie by odkryć zachwyt utraconej ukochanej tym miejscem. Znajduje tam o wiele, wiele więcej niż przypuszczał.
Powieść wciąga od pierwszych stron, daje nadzieję na wszystko co w życiu jest najważniejsze: zdrowie, szczęście i miłość. Polecam, czyta się z " zapartym tchem", wywołuje wiele emocji: śmiech, płacz, radość przez łzy. To dobra, ciepła i przywracająca wiarę w jutro powieść, która daje do myślenia, co w życiu jest najważniejsze i i co zrobić by być szczęśliwym.

Życie bywa przewrotne i bardzo często nas zaskakuje, niestety nie zawsze pozytywnie. Mia, młoda dziewczyna dowiaduje się że jest poważnie chora, po tej diagnozie jej życie wywraca się do góry nogami. W oczekiwaniu na przeszczep i walkę z chorobą wyjeżdża z przyjaciółką do Grecji na wyspę Zakynthos, by nabrać sił, odpocząć, ale i nabrać zdrowego dystansu do czekającej ją...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
81
81

Na półkach:

,, Zapach szczęścia,, to romans oparty na wielu urokliwych pomysłach, ale na poziomie pisarskiego rzemiosła napisany po prostu za słabo.

Przez połowę powieści poznajemy kluczowych bohaterów - ich rodzinę, znajomych, przeszłość. Mia mieszka w Bostonie i ma wręcz sielankowe życie, dopóki nie okazuje się, że choruje na białaczkę. To wywołuje w jej życiu zrozumiały kryzys, który przy wsparciu bliskich usiłuje pokonać. Dziewczyna fascynuje się pisarstwem Williama Garta, który.... okazuje się być drugą kluczową w powieści postacią. William mieszka w Londynie i od 5 lat pozostaje w żałobie po śmierci narzeczonej. Odsuwa się od ludzi, zawiesza twórczość artystyczną, zajmuje się tylko celebrowaniem swoich emocji i przeszłości... Losy bohaterów układają się tak, że każde z nich wybiera się w tym samym czasie na swego rodzaju wakacje do Grecji na wyspę Zakynthos. I to jest ładny pomysł na opowieść. Do tego piękne malownicze krajobrazy Grecji... wydaje się, że na poziomie treści wszystko sprzyja rozwojowi romantycznej opowieści, co zatem poszło nie tak?

W powieści obyczajowej, a także w romansie najważniejsze są relacje i psychologia postaci, to ich dotyczy fabuła, a tu można mieć wiele zastrzeżeń. Autorka poświęca połowę objętości powieści, aby opisać głównych bohaterów, ich życie oraz najbliższe im osoby. Jest to dość dużo, ale nie jest to zły pomysł. Dzięki temu można dobrze poznać i rozumieć postaci. Tylko że to okazuje się trudne. Mia jest uroczą, lecz trochę niedojrzałą dziewczyną, co można zrozumieć - jest młodziutka, naiwna, dość dokładnie opisano też jej przyjaciółki, rodziców, babcię i jej koleżanki, kolegę, szefa, jest to galeria postaci wśród których łatwo się zgubić i które pojawiają się w mocno powtarzalnych scenach rodzajowych. Ale i tu można się odnaleźć. Prawdziwym problemem jest jednak William, który okazuje się mężczyzną nudnym i niesłychanie neurotycznym. Celebruje śmierć ukochanej zamęczając nią wszystkich (łącznie z psem), jest tak nieprawdopodobnie skupiony na swojej stracie, ze myśli i mówi tylko o tym, zaniedbuje starzejących się rodziców (od 5 lat u niego nie byli, nie odwiedza ich nawet w święta, nie odbiera telefonów itd. itp.) i nie zauważa (sic!), że jego bliski znajomy i zarazem mąż jedynej przyjaciółki od dwóch lat nie żyje. William to postać absurdalna, bo wyolbrzymiona i niespójna, a przez to nieprawdopodobna życiowo, trudno go lubić, ale przede wszystkim trudno w niego uwierzyć. Nic o nim nie wiemy poza tym, że jest egoistą i żałobnikiem obsesyjnie myślącym o zmarłej Rose czy raczej rozdrapującym własne uczucia z tym związane i robi to naprawdę CAŁY CZAS. Ta przydługa ekspozycja może męczyć odbiorcę, ale obyczajowo bywa ciekawa, bo drugi plan bohaterów to interesujące postaci, poznajemy ich życiowe uwikłania, przemyślenia, miłosne historie, jest w tym powieściowy potencjał.

W drugiej części powieści dzieją się jednak rzeczy przedziwne.... Mia jest na wakacjach z przyjaciółką, Caroline i w hotelu poznaje Williama. Rozpoznaje w nim uwielbianego pisarza, ale pierwsza rozmowa wypada słabo, William ją zbywa i to dość arogancko, żeby nie powiedzieć bezczelnie i po chamsku. Później w różnych okolicznościach odbywają jeszcze cztery rozmowy, dość przyjacielskie, ale niewiele o sobie mówią, jakby nie otwierają się przed sobą i naprawdę nie sposób zrozumieć, dlaczego ich wzajemne zainteresowanie wzrasta. Nie wynika to ani z ich nielicznych spotkań, ani z osobowości, ani z dotychczas zbudowanej psychologii, ani z dość niemrawej dynamiki ich relacji. Po prostu Mia stwierdza, że jest zakochana i skromna dotąd dziewczyna zaczyna się w zasadzie narzucać pisarzowi, dochodzi nawet do sprowokowanego przez nią pocałunku. William tymczasem nie umie się odnaleźć, z jednej strony nadal obsesyjnie wspomina Rose, z drugiej ma zauważalną tylko dla niego samego słabość do nowej znajomej. W końcu osobno opuszczają Grecję każde z przekonaniem, że jest zakochane, ale to drugie nie jest dość zaangażowane... tylko, że te emocje kiełkują i potem rozwijają się z niczego. Druga rzecz: Mia... która ma białaczkę i niedawno skończyła chemię cieszy się bujną czupryną, intensywnie zwiedza, pije alkohol, chodzi na dyskoteki, ma dziki apetyt i w ogólne nie nosi znamion choroby, a jeszcze niedawno bała się, ze nie dożyje wyjazdu do Grecji, nie mogła jeść i traciła włosy. I jest tak jakby Mia, jadąc do Grecji, zawiesiła swoją chorobę na kołku, co burzy wszelkie życiowe prawdopodobieństwo. Tak się nie choruje... To nie jest prawda. I przy okazji powieść traci tu szansę na bycie ważnym, bo prawdziwym głosem o sytuacji osoby chorej na potencjalnie śmiertelną chorobę. Szkoda. Istnieją organizacje i fundacje zbierające dawców szpiku, o których można by tu wspomnieć bez szkody dla powieści, a nawet z dużym zyskiem dla jej merytorycznych walorów, skoro już zdecydowano się poruszyć tak poważny problem jak choroba nowotworowa. Poza tym w tej drugiej części utworu William też zachowuje się przedziwnie. Trzyma dystans, jest gburowaty i w żaden sposób nie zachęca dziewczyny. Za to upija się i spędza noc z przypadkową kobietą, a później traktuje ją dość obcesowo i nadal... trudno go lubić. Mówiąc w skrócie: postaci główne nie są spójne psychologicznie. Zakochują się jak dzieci, jak nastolatki, pod wpływem paru chwil i spotkań, choć w gruncie rzeczy w ogóle się nie znają. Bazują tylko na naiwnych wyobrażeniach o sobie i fizycznej fascynacji. Ta miłość, ta relacja... nie przekonuje. Nie ma fundamentów. Nie ma głębi.

Podobać się mogą opisy Grecji. Rzeczywiście są tak szczegółowe i klimatyczne, ze wręcz zachęcają, by tam pojechać. Rzecz w tym, że ,,Zapach szczęścia,, to nie jest turystyczny folder, tylko opowieść o ludziach i ich emocjach, więc dla powieści byłoby lepiej ograniczyć opis świata na rzecz budowania solidnych i przekonujących relacji oraz bogatszych i dojrzalszych psychologii oraz na rzecz prawdziwych, osadzonych w dialogach i monologach emocji, w które da się uwierzyć.

Finał... jest romantyczny, ckliwy, ocierający się o kicz i fantastykę, ale i to romansowi można wybaczyć. W końcu szukamy w nim uniesień, często łzawych i patetycznych. Natomiast nie wiadomo skąd te finałowe emocje wykwitły, bo postaci nie są skonstruowane tak, by nas do tego wybuchu uczuć znikąd przekonać. William, który w Grecji deklarował, że "coś czuje" do Mii, zresztą tylko na swoje potrzeby, bo przed nią nie zdradza się ani słowem, nagle w finale szaleje z miłości i wykonuje wiele znaczących gestów, by to potwierdzić, tylko że czytelnik nie wie i nie rozumie jak, skąd kiedy mu się to wzięło?.... zupełnie jakby bohatera fascynowała sama idea miłości, a Mia po prostu przechodziła obok i się przydała, by tę ideę urzeczywistniać.

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję organizatorce book tour: Ewelina Kwiatkowska-Tabaczyńska

,, Zapach szczęścia,, to romans oparty na wielu urokliwych pomysłach, ale na poziomie pisarskiego rzemiosła napisany po prostu za słabo.

Przez połowę powieści poznajemy kluczowych bohaterów - ich rodzinę, znajomych, przeszłość. Mia mieszka w Bostonie i ma wręcz sielankowe życie, dopóki nie okazuje się, że choruje na białaczkę. To wywołuje w jej życiu zrozumiały kryzys,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
97
32

Na półkach:

"Zapach szczęścia" Klaudia Kopiasz
Dzięki autorce i Zaczytana Ewelka miałam okazję uczestniczyć w Book Tour z tą powieścią za co dziękuję 😊
Jednak pomimo ładnego tytułu i okładki jest to dla mnie książka, w której nic się nie dzieje. Połowa książki to opisy bohaterów, ich przyjaciół i znajomych. Główny bohater straszny egoista. Koniec książki bardzo ckliwy choć mam wrażenie, że na końcu autorka "przyspieszyła" pisanie, bo nagle wszystko pięknie się kończy.
Jedyne co mi się podobało to opisy greckiej wyspy choć też mało tego nie jest😉
Mam nadzieję, że druga część będzie ciut lepsza od pierwszej.

"Zapach szczęścia" Klaudia Kopiasz
Dzięki autorce i Zaczytana Ewelka miałam okazję uczestniczyć w Book Tour z tą powieścią za co dziękuję 😊
Jednak pomimo ładnego tytułu i okładki jest to dla mnie książka, w której nic się nie dzieje. Połowa książki to opisy bohaterów, ich przyjaciół i znajomych. Główny bohater straszny egoista. Koniec książki bardzo ckliwy choć mam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
626
375

Na półkach:

Mię fascynuje angielski pisarz William Gart. On od kilku lat żyje z rozpaczą w sercu. Nie może się pogodzić ze śmiercią ukochanej Rose. Will i Mia spotykają się na greckiej wyspie, ale nie przypadają sobie do gustu. Nie zdradzę, co będzie dalej. Pomęczcie się sami. Dla mnie powieść absolutnie przewidywalna, stylizowana na harlekinowy romans typu: ona chce, on nie, a trzy strony dalej już jest odwrotnie. Mocno to uprościłam, ale tak to wygląda.
Druga część nie lepsza. Nie moja bajka. 😀📖

Mię fascynuje angielski pisarz William Gart. On od kilku lat żyje z rozpaczą w sercu. Nie może się pogodzić ze śmiercią ukochanej Rose. Will i Mia spotykają się na greckiej wyspie, ale nie przypadają sobie do gustu. Nie zdradzę, co będzie dalej. Pomęczcie się sami. Dla mnie powieść absolutnie przewidywalna, stylizowana na harlekinowy romans typu: ona chce, on nie, a trzy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
19

Na półkach: , ,

Piękna historia którą czyta się jednym tchem. Na tle cudownych opisów Greckiej wyspy zostają poruszone ważne problemy.Pokazana zostaje walka o siebie, o lepsze jutro, o marzenia i prawo do miłości takiej jak sobie wymarzyliśmy. Autorka potrafi w sposób niezwykle subtelny pokazać jakie wartości są w życiu najważniejsze. Mnie zaczarowała słowem i zachwyciła piękną historią. Gorąco polecam.

Piękna historia którą czyta się jednym tchem. Na tle cudownych opisów Greckiej wyspy zostają poruszone ważne problemy.Pokazana zostaje walka o siebie, o lepsze jutro, o marzenia i prawo do miłości takiej jak sobie wymarzyliśmy. Autorka potrafi w sposób niezwykle subtelny pokazać jakie wartości są w życiu najważniejsze. Mnie zaczarowała słowem i zachwyciła piękną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1075
108

Na półkach: ,

Ta książka ma tyle pozytywnych i wysoko ocenionych opinii, że musiałam ją przeczytać. Czytałam i zastanawiałam się czy to ta sama książka, którą wszyscy tak zachwalają? Początek dawał nadzieję na coś fajnego, ale im dalej tym było nudniej. Książkę czyta się jak przewodnik. Zmuszałam się aby doczytać do końca. "W głąb lawendowych uliczek" też oceniłam bardzo nisko. Utwierdza mnie to w przekonani, że z autorką mi nie po drodze i raczej nie sięgnę po kolejną jej książkę. To taka sobie miłosna historia, pełna opisów miejsc i przyrody. Wydaje mi się, że w tym autorka jest bardzo dobra. Ja jednak oczekiwałam czegoś innego.

Ta książka ma tyle pozytywnych i wysoko ocenionych opinii, że musiałam ją przeczytać. Czytałam i zastanawiałam się czy to ta sama książka, którą wszyscy tak zachwalają? Początek dawał nadzieję na coś fajnego, ale im dalej tym było nudniej. Książkę czyta się jak przewodnik. Zmuszałam się aby doczytać do końca. "W głąb lawendowych uliczek" też oceniłam bardzo nisko. Utwierdza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3900
3722

Na półkach: , , ,

Przejmująca, przyjemna i piękna książka.
Z zaciekawieniem przeczytałam, rozkoszowałam się piękną Grecją, spacerowałam po fantastycznych miejscach w Grecji, pyszne tam było jedzenie i widoki cudne.

Przejmująca, przyjemna i piękna książka.
Z zaciekawieniem przeczytałam, rozkoszowałam się piękną Grecją, spacerowałam po fantastycznych miejscach w Grecji, pyszne tam było jedzenie i widoki cudne.

Pokaż mimo to

avatar
165
126

Na półkach:

MEGA !!! Wspaniała cudowna , najpiękniejsza !!! Na tle cudownych opisów greckiej wyspy Zakhyntos, opisane losy Mia...walka o życie, marzenia, w momencie gdy dowiaduje się o chorobie... białaczka..... Dzisiaj byłam na tej wyspie.Cameo, Navajo, pólwysep Keri, Najpiękniejsza zatoka świata "Zatoka Wraku", plaże, klify, wioska Wilimos z małymi kolorowymi domkami, Twierdza Dionizosa, Przepiękne opisy przyrody..błękit morza.. Książka tak pięknie napisane, że miałam wrażenie, że na własne oczy wszystko widzę ....

MEGA !!! Wspaniała cudowna , najpiękniejsza !!! Na tle cudownych opisów greckiej wyspy Zakhyntos, opisane losy Mia...walka o życie, marzenia, w momencie gdy dowiaduje się o chorobie... białaczka..... Dzisiaj byłam na tej wyspie.Cameo, Navajo, pólwysep Keri, Najpiękniejsza zatoka świata "Zatoka Wraku", plaże, klify, wioska Wilimos z małymi kolorowymi domkami, Twierdza...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Klaudia Kopiasz Zapach szczęścia Zobacz więcej
Klaudia Kopiasz Zapach szczęścia Zobacz więcej
Klaudia Kopiasz Zapach szczęścia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd