Salambo

Okładka książki Salambo
Philippe DruilletGustave Flaubert Wydawnictwo: Egmont Polska komiksy
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
komiksy
Tytuł oryginału:
Salammbô
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2016-03-12
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-12
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328116078
Tagi:
science fiction fantasy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Literatura na Świecie nr 1-2/2022 (Krótkie pisanie 2) Elias Canetti, Gustave Flaubert
Ocena 6,0
Literatura na ... Elias Canetti, Gust...
Okładka książki Bibliomania Charles Asselineau, Nicky Charles, Gustave Flaubert
Ocena 7,0
Bibliomania Charles Asselineau,...

Podobne książki

Okładka książki Oczy kota Alexandro Jodorowsky, Mœbius
Ocena 6,6
Oczy kota Alexandro Jodorowsk...
Okładka książki Sokrates półpies Christophe Blain, Joann Sfar
Ocena 7,2
Sokrates półpies Christophe Blain, J...
Okładka książki Castaka Alexandro Jodorowsky, Das Pastoras
Ocena 5,9
Castaka Alexandro Jodorowsk...
Okładka książki Bouncer - Do piekła i z powrotem Francois Boucq, Alexandro Jodorowsky
Ocena 7,4
Bouncer - Do p... Francois Boucq, Ale...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
589
130

Na półkach:

Graficznie to majstersztyk. Każda karta wypełniona jest pzepięknymi kolorami, każda postać dopracowana jest w najdrobniejszym detalu. Niestety fabuła, szczególnie pod koniec strasznie mnie męczyła. Chwilami ciężko mi się czytało i łapałam się na tym że przeskakuje kolejne opisy wojska czy samych bitew.

Graficznie to majstersztyk. Każda karta wypełniona jest pzepięknymi kolorami, każda postać dopracowana jest w najdrobniejszym detalu. Niestety fabuła, szczególnie pod koniec strasznie mnie męczyła. Chwilami ciężko mi się czytało i łapałam się na tym że przeskakuje kolejne opisy wojska czy samych bitew.

Pokaż mimo to

avatar
1891
35

Na półkach: ,

Strona graficzna imponuje, ale z drugiej strony drobiazgowość rysunków potrafi zwyczajnie zmęczyć. Zamiast w miarę płynnie śledzić historię, człowiek skupia się na wychwytywaniu detali. Mnie to niesamowicie zaburzało lekturę i niejednokrotnie czyniło ją zwyczajnie męczącą.

Dlatego jeśli zaliczasz się do osób, które fabułę i dynamikę akcji cenią równie mocno, co kreskę - to spodziewaj się doznania na poziomie 4/10, w porywach 5/10. Jeśli zaś tekst i fabułę w komiksie uważasz za zbędne, uwielbiasz za to bombastyczne rysunki, którymi można się delektować niezwykle długo, to dostaniesz coś, co ocenisz na 8/10.

Ja jestem w połowie drogi pomiędzy jednym i drugim, stąd moje 6/10.

Strona graficzna imponuje, ale z drugiej strony drobiazgowość rysunków potrafi zwyczajnie zmęczyć. Zamiast w miarę płynnie śledzić historię, człowiek skupia się na wychwytywaniu detali. Mnie to niesamowicie zaburzało lekturę i niejednokrotnie czyniło ją zwyczajnie męczącą.

Dlatego jeśli zaliczasz się do osób, które fabułę i dynamikę akcji cenią równie mocno, co kreskę - to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1526
486

Na półkach: , , ,

Philippe Druillet to francuski artysta uchodzący za klasyka komiksu europejskiego, współzałożyciel kultowego magazynu „Metal Hurlant” oraz wydawnictwa Les Humanoïdes Associés. Do niedawna był w Polsce znany jedynie rasowym wielbicielom sztuki sekwencyjnej, którzy nie ograniczają się do komiksów wydanych w naszym kraju. Na szczęście za sprawą oficyny Egmont, która w kwietniu opublikowała album „Salambo”, jego komiksy mogą trafić pod strzechy. Napisałem to jednak trochę na wyrost, ponieważ specyficzne rysunki oraz marginalizacja narracji literackiej nie wszystkim czytelnikom przypadną do gustu.

Omawiana publikacja jest adaptacją XIX-wiecznej powieści Gustave’a Flauberta. Książka należy do gatunku powieści historycznych, akcja rozgrywa w III stuleciu p.n.e. po pierwszej wojnie punickiej, gdy rzesze najemników wracają pod mury Kartaginy i domagają się od dumnego miasta wypłaty zaległego żołdu. Przywódcą żołdaków zostaje wybrany Matho, który z niewielkim oddziałem wdziera się do pałacu Hamilkara. Tam spotyka Salambo – piękną i nieskalaną kapłankę, córkę Hamilkara. Bunt przeradza się w regularne starcie.

Druillet budując swoją opowieść korzysta z fabuły Flauberta pełnymi garściami, ale zupełnie inaczej rozkłada akcenty. Przede wszystkim umieszcza historię w wykreowanym przez siebie uniwersum wcześniejszych komiksów. Bohaterem space opery „Lone Sloane” jest międzygwiezdny astronauta-pirat. Połączeniu „Salambo” i „Lone Sloane” poświęcony został prolog. W związku z tym zmienia się także czas akcji, artysta przenosi ją w nieokreśloną przyszłość. Dzięki temu prostemu zabiegowi powieść zyskuje ponadczasowy wymiar. Dodatkowo inaczej rozporządza emocjonalną relacją między czerwonookim Matho-Sloane a Salambo. Bohater opętany jest obsesją na punkcie tytułowej kapłanki.

(...) Historia zostaje zepchnięta na drugi, a nawet trzeci plan. Rzecz jest do oglądania i podziwiania. Należy mocno podkreślić, że graficznie album jest majstersztykiem. Należy docenić precyzyjną kreskę Druilleta, który z wielką pieczołowitością oddaje każdy fragment rzeczywistości: od punickich słoni bojowych, które przywodzą na myśl obleczone w zbroje dinozaury, poprzez zmiennokształtne statki kosmiczne i futurystyczne budowle (całe miasta!), aż do monumentalnych scen batalistycznych. Chwilami można mieć wrażenie, że komiks powstał, aby artysta mógł się wyżyć i narysować różnorakie armie, żołnierzy, uzbrojenie, natarcia, odwroty i całe bitwy. Wiele kadrów zajmuje aż dwie strony - jest na co patrzeć i co podziwiać....

- - -
cały tekst można przeczytać tu:
https://dybuk.wordpress.com/2016/05/19/salambo/

Philippe Druillet to francuski artysta uchodzący za klasyka komiksu europejskiego, współzałożyciel kultowego magazynu „Metal Hurlant” oraz wydawnictwa Les Humanoïdes Associés. Do niedawna był w Polsce znany jedynie rasowym wielbicielom sztuki sekwencyjnej, którzy nie ograniczają się do komiksów wydanych w naszym kraju. Na szczęście za sprawą oficyny Egmont, która w kwietniu...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1084
116

Na półkach: , , ,

Flaubert lepiej narysowany, niż napisany. Genialna kreska, imponujące kadry. Tyle wystarczyło, żeby mieć poczucie, że obcuję z prawie-arcydziełem. Ech, gdybyż tylko fabularnie to miało sens... Narracja kuleje do tego stopnia, że na lekturę tego komiksu poświęciłem niemal dwa tygodnie. Dwa tygodnie męki, dwa tygodnie zachwytu.

Flaubert lepiej narysowany, niż napisany. Genialna kreska, imponujące kadry. Tyle wystarczyło, żeby mieć poczucie, że obcuję z prawie-arcydziełem. Ech, gdybyż tylko fabularnie to miało sens... Narracja kuleje do tego stopnia, że na lekturę tego komiksu poświęciłem niemal dwa tygodnie. Dwa tygodnie męki, dwa tygodnie zachwytu.

Pokaż mimo to

avatar
1277
1030

Na półkach:

Przede wszystkim: niesamowita oprawa graficzna, przywodząca na myśl prace H. R. Gigera. Niestety, sama historia w pewnym momencie zaczyna męczyć, zapewne przez nadmierny patetyzm oryginału. Szkoda, że autor zamiast skupić się na swoich bohaterach, kładzie nacisk przede wszystkim na opisy ruchów wojsk, w wyniku czego sceny batalistyczne - zamiast fascynować - zwyczajnie nużą.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

Przede wszystkim: niesamowita oprawa graficzna, przywodząca na myśl prace H. R. Gigera. Niestety, sama historia w pewnym momencie zaczyna męczyć, zapewne przez nadmierny patetyzm oryginału. Szkoda, że autor zamiast skupić się na swoich bohaterach, kładzie nacisk przede wszystkim na opisy ruchów wojsk, w wyniku czego sceny batalistyczne - zamiast fascynować - zwyczajnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
152
71

Na półkach: , , ,

Orgia kolorów i zmysłów.

Orgia kolorów i zmysłów.

Pokaż mimo to

avatar
50
40

Na półkach: , , ,

Graficznie ciekawy i ładny komiks, ale fabularnie - uch, nudne streszczenie.

Graficznie ciekawy i ładny komiks, ale fabularnie - uch, nudne streszczenie.

Pokaż mimo to

avatar
2679
112

Na półkach: , , ,

Nie wiem o czym to ma być, al przez ostatnie trzydzieści lat nie zestarzało się zbyt dobrze

Nie wiem o czym to ma być, al przez ostatnie trzydzieści lat nie zestarzało się zbyt dobrze

Pokaż mimo to

avatar
898
898

Na półkach: ,

Jeśli szanujecie swój czas to odpuśćcie - szkoda życia. Kompletnie niedzisiejsza pozycja do przejrzenia w księgarni na stoisku z komiksami, bo grafiki ładne.

Jeśli szanujecie swój czas to odpuśćcie - szkoda życia. Kompletnie niedzisiejsza pozycja do przejrzenia w księgarni na stoisku z komiksami, bo grafiki ładne.

Pokaż mimo to

avatar
1049
121

Na półkach: , ,

Ciężko się to czyta, ilustracje często nie mają za wiele wspólnego z narracją. Same grafiki mają rozmach, ale to jest jedyna prawdziwa zaleta tego "komiksu".

Ciężko się to czyta, ilustracje często nie mają za wiele wspólnego z narracją. Same grafiki mają rozmach, ale to jest jedyna prawdziwa zaleta tego "komiksu".

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Salambo


Reklama
zgłoś błąd