Lata z Laurą Díaz

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Mistrzowie Prozy
- Tytuł oryginału:
- Los años con Laura Díaz
- Data wydania:
- 2012-06-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 528
- Czas czytania
- 8 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377991794
- Tłumacz:
- Elżbieta Komarnicka
Wychowywana na żonę i matkę, dwudziestodwuletnia Laura Díaz odkrywa, że dla kobiety oznacza to poświecenie swego życia i ambicji innym. Próbuje ocalić własną tożsamość, szukając swego prawdziwego przeznaczenia. Opuszcza męża, oddaje się namiętnej miłości do wielkiego człowieka, uczestniczy w burzliwej historii swego kraju, a zanim los pochłonie jej najbliższych, zdobywa sławę artystki politycznie zaangażowanej. Życie nie oszczędziło Laurze bolesnych strat – kolejne rewolucje zabierały jej wszystkich ukochanych mężczyzn: młodzieńczą miłość – Santiago, syna, wnuka. A jednak u swego kresu czuła się kobietą spełnioną i szczęśliwą.
Kup Lata z Laurą Díaz w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Lata z Laurą Díaz
Czyż można założyć kraty na fale jeziora?
Czyż można założyć kraty na fale jeziora? Zastanówcie się dobrze, czy można?
Pytanie może się wydać zgoła bez sensu, albo wręcz banalne, natomiast po lekturze "Lat z Laurą Diaz", kiedy można zacząć próbować oddalać się małymi kroczkami od jej życia, tylko po to, aby ujrzeć je w jakiejś całości, w zwiniętym kłębku wełny lub wręcz w gotowym swetrze, wówczas, to pytanie zaczyna się mienić innymi znaczeniami, a jego echo zatacza kręgi niczym kamień rzucony w wody … jeziora.
Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak dobrą książkę. Myślę nawet, że 'czytałam' to nie jest właściwe określenie, nawet gdybym chciała je poprawić na 'Czytałam', by zaznaczyć różnicę adekwatną do patrzenia (czytałam) i widzenia (Czytałam). To jest książka, w której czytelnik jest drogą, kamieniami, plantacją kawy, rewolucją, muralem, na którym historyczny ślad odciska Diego Rivera, tramwajem pod który wpadła Frida Kahlo. Nie, czytelnik nie jest Laurą, nie jest też żadnym z Santiagów, ale jest materiałem, na którym bohaterowie odciskają swój wzór. Ziemią, na której odciskają ślad. Czytelnik nie ogląda też filmu, nie gra w przedstawieniu, żyje po prostu jeszcze innym życiem, oprócz tych wszystkich które ma.
Historię Laury poznajemy na tle burzliwych losów Ameryki Łacińskiej (i w zasadzie całego świata) w XX w. Prawdopodobnie nie byłoby w tym nic szczególnego, a może wręcz historyczne tło skłaniałoby do zaniechania lektury, tym bardziej, że w moim pojęciu było ono jednym z pierwszoplanowych bohaterów. Jednak to właśnie z tej barwnej kroniki wynika pytanie, które postawiłam na początku: Czyż można założyć kraty na fale jeziora?. Laura – jezioro, kraty – do wyboru – kolejne dyktatury, środowisko, mąż, uwarunkowania społeczne, historia. Trudne czasy, w których przyszło jej żyć, nie tylko narzucają jej tzw. rolę kobiety w ówczesnym społeczeństwie, ale także zmuszają do dokonywania wyborów, jako obywatela w państwie. I choć po Laurze można spodziewać się naprawdę wielu rzeczy, niekiedy szalonych lub nawet, w mojej ocenie niewybaczalnych, to nikt nie może jej zarzucić biernej postawy i ślepego posłuszeństwa. Ona naprawdę jest jeziorem. Szereg rewolucji i zawirowań politycznych zasiewa w tytułowej bohaterce wątpliwości i prowokuje do zadawania czasem krępujących pytań, ludziom wśród których żyje. Pytań fundamentalnych o sedno, o przekonania, o wolność, o tożsamość w końcu. Bo Laura się nie ugina przed tymczasowymi bogami i nie pada przed nimi na kolana. Jezioro nie zna krat. Laura ma jednego boga – prawdę i pozostaje mu wierna do końca.
Niezmiernie trudno jest pisać o książce, którą otwiera się z namaszczeniem niemal jak drzwi do tajemnego przejścia, o którym wiedzą nieliczni. Bo jak słowami ogarnąć mistrza? Jak zamknąć całe morze w garści akapitów? Jak założyć kraty niezgrabnych słów na fale jeziora talentu i fantazji? Jak mówić o czymś, co jest tak szalenie doskonałe, że żaden zachwyt, podniesiony do nieskończonej potęgi, nie przybliży nas nawet do progu tych drzwi, które miałam przyjemność otworzyć?
Jest tylko jeden sposób. Poznajcie Laurę Diaz. I nie będzie trzeba więcej żadnych słów.
Monika Stocka
Oceny książki Lata z Laurą Díaz
Poznaj innych czytelników
696 użytkowników ma tytuł Lata z Laurą Díaz na półkach głównych- Chcę przeczytać 345
- Przeczytane 342
- Teraz czytam 9
- Posiadam 120
- Ulubione 19
- 2013 5
- Ameryka Łacińska 4
- Literatura iberoamerykańska 4
- Domowa biblioteczka 3
- Literatura meksykańska 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lata z Laurą Díaz
Książka, która powaliła mnie na kolana. Skarbnica cytatów i mądrości życiowych. Dosadna, mocna i kontrowersyjna.
Przyznaję, że główna bohaterka Laura Diaz potrafiła momentami wyprowadzić mnie z równowagi. Drażniła mnie jej postawa jako matki, żony i kobiety w ogóle. Jednak, kiedy poznałam całą historię, wszystkie perypetie i dramaty, z którymi musiała się zmierzyć i odczekałam spokojnie, żeby to wszystko przetrawić, uważam, że lektura była warta grzechu.
Tłem dla opowieści o tej niezwykłej kobiecie jest wiek XX, przemiany polityczne i społeczne oraz wydarzenia historyczne skupiające się głównie na Meksyku.
Głęboka, dotykająca trzewi, wzruszająca, prawdziwa i dosadna historia kobiety, która nie bała się walczyć o swoje szczęście i niezależność, o zrozumienie, że jest kobietą, która myśli i czuje, podąża za swoimi marzeniami szukając spełnienia.
Niektóre rozmowy czy opisywane wydarzenia zdają się być wyrwane z kontekstu, niewiadomo skąd się biorą, albo kto je wypowiada i to zaburza odbiór powieści sprawiając wrażenie, że fabuła wymyka się ustalonemu porządkowi. Mimo to książka jest ciekawa, wciągająca chwilami nawet porywająca, choć zdarzają się też mocno przegadane fragmenty.
Powieść Fuentesa jest dość trudna w odbiorze, ale jednocześnie omawia dość istotne kwestie dotyczące między innymi roli kobiety w związku, matczynej miłości, realizacji i poszukiwania samego siebie. Bogactwo wrażeń i ekscytujących emocji - zapewnione.
Polecam
Książka, która powaliła mnie na kolana. Skarbnica cytatów i mądrości życiowych. Dosadna, mocna i kontrowersyjna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznaję, że główna bohaterka Laura Diaz potrafiła momentami wyprowadzić mnie z równowagi. Drażniła mnie jej postawa jako matki, żony i kobiety w ogóle. Jednak, kiedy poznałam całą historię, wszystkie perypetie i dramaty, z którymi musiała się zmierzyć i...
Meksykański "Lampart". Poskładany z różnych opowieści krążących po rodzinie autora, więc z walorami autentyczności, gdzie prawda i postaci historyczne mieszają się z fikcją. Interesujące nawiązania do malarstwa i sztuki oraz solidna dawka historii kraju... i polityki. Właśnie perspektywa polityczna wydaje mi się najciekawsza, być może ze względu na czas odczytywania. Opowieść o głównej bohaterce, oczywiście chwytająca za serce, osiąga apogeum w połowie książki - jak w życiu - i potem już coraz bardziej pochłania się w nostalgii, wspomnieniach, rozpatrywaniu tego, co było.
A działo się wiele. Od fal lewicowo-ludowej rewolucji - która ukształtowała kraj - po jej kompromitację, od fali emigracji politycznej z Hiszpanii wywołanej eskalującą wojną z faszyzmem po makkartyzm w USA, życie Laury i opowieści autora zdają się zwierciadłem historii lewicy. Zawsze ciągnący życiodajne soki ze "zmęczonej" Europy, zawsze sceptyczny wobec "straconej" demokracji USA - i z wzajemnością, Meksyk - a może Fuentes - udzielają nam ważnej lekcji.
Meksykański "Lampart". Poskładany z różnych opowieści krążących po rodzinie autora, więc z walorami autentyczności, gdzie prawda i postaci historyczne mieszają się z fikcją. Interesujące nawiązania do malarstwa i sztuki oraz solidna dawka historii kraju... i polityki. Właśnie perspektywa polityczna wydaje mi się najciekawsza, być może ze względu na czas odczytywania....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"(...) człowiek, kiedy pisze, jest sam, zupełnie sam, ale używa czegoś, co należy do wszystkich - języka."
„Lata z Laurą Diaz” Carlosa Fuentesa to powieść, której nie da się przeczytać jednym tchem, lecz przy niektórych rozdziałach, czasem zdaniach trzeba zatrzymać się na dłużej. Zwłaszcza zdania bywają godne zrobienia sobie przerwy – sporo wypisałam z powieści cytatów, ale też wiele razy wracałam się, by czytać niektóre zdania od nowa. Są one czasami bardzo długie – na pół, nawet więcej niż jedną stronę. Wymagają skupienia i uwagi.
"Przeznaczenie człowiecze to coś więcej niż indywidualny los."
Początkowo, przyznaję, trochę męczyłam tę historię, lecz jak się później okazało, rozwija się ona stopniowo i robi ciekawsza z każdym rozdziałem, z każdym wyrazem, który towarzyszy Laurze Diaz. Ona jest główną bohaterką, ale nie jedyną, gdyż podczas czytania jesteśmy również świadkami historii, jaka toczyła się w Meksyku i na świecie w XX wieku. „Lata Laury Diaz” to swoisty dokument poprzedniego wieku, gdyż spotykamy tutaj postaci realne, m. in. Diego Rivera, Frida Kahlo, Luis Cernuda oraz szereg polityków wymienionych z nazwiska; jest rewolucja meksykańska, wojna domowa w Hiszpanii, II wojna światowa, komunizm. W tym wszystkim próbuje się odnaleźć Laura Diaz: córka, żona, matka, babka, prababka, kochanka, wreszcie artystka oraz przede wszystkim kobieta. Kobieta fascynująca, silna, mądra, cierpliwa, zadająca pytania, wyrozumiała i spełniona. Laura Diaz odważyła się żyć w zgodzie z samą sobą. "Żyła jak chciała.". Pomimo utartych tradycji, konwenansów, oczekiwań, pomimo wielkich tragedii, które przeżywała jako siostra, matka i babka, potrafiła zachować w tym wszystkim siebie, podążać własną ścieżką. Szukać, pytać, rozumieć, ryzykować, by odnaleźć się jako zaangażowana artystka – fotografka. Zaryzykuję stwierdzenie, że Laura Diaz zdecydowanie wyprzedziła swoje czasy.
„Lata z Laurą Diaz” to nie jest łatwa powieść. Wymaga czasu, żeby do niej przywyknąć, wymaga cierpliwości, żeby ją przemyśleć. Nie ma w niej zdań bez znaczenia, które mogą być, ale nie muszą. Powieść czytałam w wydaniu „Libros” z 2001 roku, w którym mankamentem był mały i dość ściśnięty druk i mało przyjazna czcionka, co nie pomaga w czytaniu, wręcz frustruje, gdyż wersy się zlewają ze sobą, dlatego tego wydania nie polecam. W „Latach z Laurą Diaz” odnalazłam echa mojej fascynacji literaturą iberoamerykańską, która ma swój styl, brak jej lekkości i zwiewności, ale niesie w sobie głębię, w którą warto się zanurzyć.
"(...) czasem obowiązek trzeba przedłożyć nad satysfakcję."
"(...) człowiek, kiedy pisze, jest sam, zupełnie sam, ale używa czegoś, co należy do wszystkich - języka."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Lata z Laurą Diaz” Carlosa Fuentesa to powieść, której nie da się przeczytać jednym tchem, lecz przy niektórych rozdziałach, czasem zdaniach trzeba zatrzymać się na dłużej. Zwłaszcza zdania bywają godne zrobienia sobie przerwy – sporo wypisałam z powieści cytatów,...
Ciekawe połączenie prywatnych losów z historią Meksyku. Ładnie napisana, choć długo się czyta. raczej na zimowe wieczory.
Ciekawe połączenie prywatnych losów z historią Meksyku. Ładnie napisana, choć długo się czyta. raczej na zimowe wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała powieść o życiu Laury i jej najbliższych - rodziny, kochanków, znajomych na tle zmian zachodzących w Meksyku.
Jak każdy kto pisze historię swojego kraju, Fuentes jest bardzo dokładny i drobiazgowy. Jego opisy są takie realistyczne, że czytelnik wielokrotnie odnosi wrażenie, jakby sam się znajdował w danym miejscu.
Czytanie tej powieści to cudowna podróż jaką zalecam każdemu.
Wspaniała powieść o życiu Laury i jej najbliższych - rodziny, kochanków, znajomych na tle zmian zachodzących w Meksyku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak każdy kto pisze historię swojego kraju, Fuentes jest bardzo dokładny i drobiazgowy. Jego opisy są takie realistyczne, że czytelnik wielokrotnie odnosi wrażenie, jakby sam się znajdował w danym miejscu.
Czytanie tej powieści to cudowna podróż jaką...
Powieść C.Fuentesa, niewątpliwie jednego z najważniejszych pisarzy XX w. jest na prawdę interesująca i prawdziwa. Losy wielopokoleniowej rodziny, której nić przewodnią prowadzi Laura Diaz, kobieta niestabilna uczuciowo, ciągle poszukująca w sobie samej prawdziwej Laury, bywająca w gronie artystycznej śmietanki Meksyku i ulegającej pokusom i coraz nowym partnerom. Jej niestabilność emocjonalna wklejona po mistrzowsku została w także niestabilne, niespokojne czasy, rodzącej się meksykańskiej demokracji. Dużo polityki, czy za dużo? możliwe ale dzięki temu łatwiej wniknąć głęboko w meandry egzystencji bohaterów i przemian w tym odległym od nas kraju. Jako dygresję przyznam, że zainteresowała mnie po tej lekturze postać artystki Fridy Khalo i mam zamiar poszukać coś więcej na jej temat. Powieść warta przeczytania, język C.F. to doskonałe pióro a zatem stawiam go w panteonie moich ulubionych autorów.
Powieść C.Fuentesa, niewątpliwie jednego z najważniejszych pisarzy XX w. jest na prawdę interesująca i prawdziwa. Losy wielopokoleniowej rodziny, której nić przewodnią prowadzi Laura Diaz, kobieta niestabilna uczuciowo, ciągle poszukująca w sobie samej prawdziwej Laury, bywająca w gronie artystycznej śmietanki Meksyku i ulegającej pokusom i coraz nowym partnerom. Jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielowątkowa saga meksykańskiej rodziny w XX wieku. Historia pysznie opowiadana przez tytułową bohaterkę Laurę Diaz. Książka ciekawa, choć nierówna z powodu nudnawych momentami przydługich opisów. Napisana kapitalnym językiem. Piękne opisy ludzkich charakterów ("uzbrojony w większą liczbę kolców niż sam jeżozwierz").
Wielowątkowa saga meksykańskiej rodziny w XX wieku. Historia pysznie opowiadana przez tytułową bohaterkę Laurę Diaz. Książka ciekawa, choć nierówna z powodu nudnawych momentami przydługich opisów. Napisana kapitalnym językiem. Piękne opisy ludzkich charakterów ("uzbrojony w większą liczbę kolców niż sam jeżozwierz").
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobohaterem tej ksiazki jest meksyk, nie laura
bohaterem tej ksiazki jest meksyk, nie laura
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas na zrecenzowanie książki z meksykańskiej edycji Książkowego Wyzwania Book Trootter, wielkiego wyboru, jeśli chodzi o dostępność książek z tego kraju, nie było, niestety, tak bywa, przeczytałem „Lato z Laurą Diaz” Carlosa Fuentesa. Akcja zaczyna się w amerykańskim Detroit. Santiago, w jednej z ruin fabryki jest graffiti nawiązujące do meksykańskiej artystki na Laury Diaz, które po wypadku, po prostu miał nieszczęście trafić na uliczny gang, a potem było kilka dni kuracji szpitalnej skłania bohatera do przeżycia wspomnień długiego życia Laury. Zaczyna się od kiedy była małą dziewczynką, aż do starości. Chodzi tu nie tylko o konkretne przeżycia wydarzenia, takie jak zwykłe, sprawy codzienne, związki, podróże pociągiem, z jednego końca kraju do drugiego, wiele innych spraw, ale też autorowi daje to możliwości do wielu spekulacji intelektualnych, bo czasy, prawie cały XX wiek były ciekawe, i te przemyślenia z tej książki warto w pamięci zachować. Przypomina to troszkę książkę kubańskiego pisarza Alejo Carpentiera „Święto wiosny” , inne ciekawe nawiązanie literackie to „Miłość w czasach zarazy” Gabriela Garcii Marqueza, była tam opisana długoletnia, acz skomplikowana relacja miłosna Ferminy Dazy i Fiorentino Arizy. Tutaj mamy równie zakręcony motyw Laury Diaz i Santiago Ximeneza. W życiu Laury Diaz było czterech mężczyzn o tym imieniu - Santiago, oprócz wspomnianego kochanka, byli jej brat, syn i wnuk. Ten z Detroit i Los Angeles z 2000 r. to oczywiście wnuk Laury. Akcja książki to lata 1905 – 1972, czyli życie głównej bohaterki, które zgłębia Santiago, czwarty tego imienia. Tytuły rozdziałów, to miejsca i daty, przypomina to troszkę biograficzne podejście faktograficzne, a tak naprawdę są one raczej symbolem pewnych etapów w życiu Laury. Oczywiście jak na przyzwoitą literaturę latynowskiego kręgu kulturowego sporo jest motywów niemal tak legendarnych, że prawie mitologicznych, ale to oczywiste, bo ci pisarze tak piszą, a dla czytelnika czytanie tego typu ezoterycznych motywów jest niesamowicie fascynujące.
Mamy tutaj szeroką panoramę Meksyku, całego świata, dyskursu politycznego, w tym zamieszania z faszyzmem i komunizmem, czego nie trudno się domyśleć. Niby Meksyk, jak większość krajów tego regionu świata, nie był dotknięty w sposób znaczny działaniami wojennymi, co nie znaczy, że perturbacji żadnych nie było. A po wojnie była walka o wpływy na całym świecie między Zachodem, a blokiem komunistycznym i jednym z frontów zimnej wojny była Ameryka Południowa. Na pewno mamy temat postępu technologicznego i jaki to ma wpływ na życie codzienne, chociażby szybsze tempo podróży i jeszcze szybsze tempo obiegu informacji, jeszcze nie tak szybkie jak w dzisiejszej dobie wszechobecnego internetu, gdzie każdy ma dostęp do informacji we własnej kieszeni nawet, ale i tak bardzo szybkie w porównaniu do wcześniejszych stuleci. Znaleźć można pewne elementy dyskursu filozoficznego, zwłaszcza motywy moralno – etyczne w pierwszych latach po wojnie, co ma i miało wpływ na humanistykę w kolejnych dziesięcioleciach. Ten mix opisania losów artystki politycznie zaangażowanej, która brała udział w burzach politycznych, rewolucjach, można powiedzieć, że była feministką, podążającą drogą swoich pasji ważne było dla niej rozwijanie zdolności twórczych i swoich pasji, a nie tylko sprawami typowo kobiecymi, co mogło być uważane za formę buntu, wyzwolenia itd. Życie było trudne i skomplikowane dla Laury i nie oszczędzało jej strat, rozczarowań, a jednak pod koniec życia znalazła cos w rodzaju spokoju, ukojenia i była szczęśliwa.
Niewątpliwie Laura Diaz jest interesującą, nietuzinkową postacią, i dlatego warto poznać jej losy czytając tą niezwykle interesującą książkę. Warto przeczytać, zdecydowanie polecam.
Czas na zrecenzowanie książki z meksykańskiej edycji Książkowego Wyzwania Book Trootter, wielkiego wyboru, jeśli chodzi o dostępność książek z tego kraju, nie było, niestety, tak bywa, przeczytałem „Lato z Laurą Diaz” Carlosa Fuentesa. Akcja zaczyna się w amerykańskim Detroit. Santiago, w jednej z ruin fabryki jest graffiti nawiązujące do meksykańskiej artystki na Laury...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu zaznaczę, że aż tak mocno nie zagłębiałam się w historyczno-polityczne tło tej powieści. Owszem, doczytałam sobie m.in. o rewolucji meksykańskiej, o makkartyzmie czy o działalności pozaliterackiej Carlosa Fuentesa, ale nie analizowałam zbytnio sentymentów autora/narratora i nie będę się do nich ustosunkowywać w mojej opinii, bo nie widzę ku temu dobrego powodu.
Za to wypowiem się na temat bohaterki i ujmę to następująco: nie miałam nawet ochoty czytać o Laurze Díaz, bo Laura Díaz to taka głupia gęś. Bardzo lubię i cenię bohaterów balansujących na granicy moralności, ale muszę im wierzyć – wierzyć, że mają jakieś podstawy, by działać w taki, a nie inny sposób. A Laura Díaz… cóż… Laura Díaz to znudzona rzeczywistością słodka idiotka, tak samo głupia w wieku 12, 17, 30 i 50 lat; bez pomysłu na życie, ale święcie przekonana, że na pewno nie chce żyć tak, jak żyje; mająca w głębokim poważaniu ludzi wokół siebie, a zarazem oburzona, gdy zaniedbywane przez nią osoby się od niej odwracają; przez większość życia utrzymywana przez różnych mężczyzn, a jednak gardząca tymi mężczyznami za każdą chwilę nawet najmniejszej słabości; raniąca innych, a przy tym gotowa krytykować potknięcia, wady i występki tych, którzy nie postępują według jej „widzimisię”.
Nie uwierzyłam autorowi i nie uwierzyłam tej postaci. Dla mnie to nie jest historia wyzwolenia kobiety, która przełamuje konwenanse. To nużąca historia znużonej swoją historią dziewczynki.
Powieść obfituje w dywagacje filozoficzne, które miały chyba nadać jej powagi, ale co najwyżej dodały objętości, jednak znalazło się tu kilka ciekawych cytatów:
“Being born is a joy even if you were conceived in sadness and misery.”
“[D]iscretion is the truth that hurts no one.”
“[I]t’s a fucking disaster to be creative when you know you’re not Mozart or Keats.”
Od razu zaznaczę, że aż tak mocno nie zagłębiałam się w historyczno-polityczne tło tej powieści. Owszem, doczytałam sobie m.in. o rewolucji meksykańskiej, o makkartyzmie czy o działalności pozaliterackiej Carlosa Fuentesa, ale nie analizowałam zbytnio sentymentów autora/narratora i nie będę się do nich ustosunkowywać w mojej opinii, bo nie widzę ku temu dobrego powodu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa...