rozwińzwiń

Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl

Okładka książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl autorstwa Javier Marías
Okładka książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl autorstwa Javier Marías
Javier Marías Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Manana en la batalla piensa en mi
Data wydania:
2014-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379990795
Tłumacz:
Carlos Marrodán Casas
Marta zaprasza niedawno poznanego Victora do swojego madryckiego apartamentu. Wszystko dzieje się pod nieobecność męża, który przebywa w podróży służbowej w Londynie. Kiedy zasypia jej dwuletni syn, Victor i Marta udają się do sypialni. W ramionach niedoszłego kochanka Marta nagle umiera. Przerażony mężczyzna ucieka ze stanikiem i z kasetą magnetofonową sekretarki automatycznej jako jedynymi łupami miłosnymi i z gryzącym go poczuciem winy wobec niemal sobie nieznanej zmarłej. To niecodzienne zdarzenie daje początek niezwykłej próbie wyjścia bohatera z cienia, z nijakości, z nicości...
Javier Marias, w swojej ekscentrycznej i niesamowitej powieści, twardo stąpa po ziemi ukazując, co kryją kłamstwa, a co skrywa prawda.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl i



9177
455
182

Opinia społeczności książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśli



Książki 1032 Opinie 677

Oceny książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl

Średnia ocen
7,1 / 10
173 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl

avatar
126
111

Na półkach:

Marias jak zwykle z długimi, złożonymi zdaniami, wieloma dygresjami, analizuje "pamięć i niepewność". Tempo jest powolne, momentami rytm jest trochę nudny, jednak to tworzy mariasowy charakter. Czuć budowanie relacji z czytelnikiem, autor prowokuje do przemyśleń nad tożsamością, niepewnością, co przyniesie jutro, los, co zostanie w pamięci..

Marias jak zwykle z długimi, złożonymi zdaniami, wieloma dygresjami, analizuje "pamięć i niepewność". Tempo jest powolne, momentami rytm jest trochę nudny, jednak to tworzy mariasowy charakter. Czuć budowanie relacji z czytelnikiem, autor prowokuje do przemyśleń nad tożsamością, niepewnością, co przyniesie jutro, los, co zostanie w pamięci..

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
529
285

Na półkach:

Fabuła-z ciekawym zawiązaniem akcji-to jedynie pretekst do rozważań o pamięci, „czarnych plecach czasu”, który wszystko szybko unicestwia, czy dziwnych szansach, które stawia nam na drodze życie. A przede wszystkim o tym, jak łatwo oszukiwać. 8/10

Fabuła-z ciekawym zawiązaniem akcji-to jedynie pretekst do rozważań o pamięci, „czarnych plecach czasu”, który wszystko szybko unicestwia, czy dziwnych szansach, które stawia nam na drodze życie. A przede wszystkim o tym, jak łatwo oszukiwać. 8/10

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1702
154

Na półkach:

Moim zdaniem.najlepsza książka wybitnego hiszpańskiego pisarza.. Z przyjemnością przeczytałam wszystkie powieści Javiera Mariasa wydane po polsku, ale ten tom najmocniej zapadł mi w serce. Jestem zafascynowana tą książką. Potęga prozy Mariasa, wybitnego stylisty, opiera się nie tylko na formie, kunszcie fabularnym, ciekawych niedopowiedzianych bohaterach, ale przede wszystkim na hipnotycznym oddziaływaniu na wyobraźnię czytelnika.

Moim zdaniem.najlepsza książka wybitnego hiszpańskiego pisarza.. Z przyjemnością przeczytałam wszystkie powieści Javiera Mariasa wydane po polsku, ale ten tom najmocniej zapadł mi w serce. Jestem zafascynowana tą książką. Potęga prozy Mariasa, wybitnego stylisty, opiera się nie tylko na formie, kunszcie fabularnym, ciekawych niedopowiedzianych bohaterach, ale przede...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

561 użytkowników ma tytuł Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl na półkach głównych
  • 325
  • 226
  • 10
121 użytkowników ma tytuł Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl na półkach dodatkowych
  • 94
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl

Inne książki autora

Okładka książki Sztuka powieści. Antologia wywiadów I z „The Paris Review”. Wywiady z pisarzami Julian Barnes, Saul Bellow, Jorge Luis Borges, Julio Cortázar, Don DeLillo, William Faulkner, Jonathan Franzen, Max Frisch, Gabriel García Márquez, Ernest Hemingway, Michel Houellebecq, Aldous Huxley, Javier Marías, Vladimir Nabokov
Ocena 7,2
Sztuka powieści. Antologia wywiadów I z „The Paris Review”. Wywiady z pisarzami Julian Barnes, Saul Bellow, Jorge Luis Borges, Julio Cortázar, Don DeLillo, William Faulkner, Jonathan Franzen, Max Frisch, Gabriel García Márquez, Ernest Hemingway, Michel Houellebecq, Aldous Huxley, Javier Marías, Vladimir Nabokov
Javier Marías
Javier Marías
Javier Marías Franco (ur. 20 września 1951 w Madrycie) - hiszpański pisarz. Jego ojciec Julián Marías Aguilera był filozofem katolickim, represjonowanym za czasów dyktatury generała Francisco Franco. Swoją pierwszą powieść napisał w wieku 17 lat. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Complutense w Madrycie, zajął się tłumaczeniem dzieł anglojęzycznych pisarzy na hiszpański (m.in. Johna Updike'a, Thomasa Hardy'ego, Josepha Conrada, Vladimira Nabokova i Roberta Louisa Stevensona). W 1979 otrzymał hiszpańską nagrodę narodową za tłumaczenie powieści Laurence'a Sterna Tristram Shandy. W latach 1983-1985 był wykładowcą literatury hiszpańskiej i lektorem języka hiszpańskiego na Uniwersytecie Oksfordzkim. Jego powieść Serce tak białe odniosła wielki sukces komercyjny i przyniosła mu uznanie krytyków. W 1997 otrzymał International IMPAC Dublin Literary Award. Zmarł 11 września 2022 na zapalenie płuc.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Arthur & George Julian Barnes
Arthur & George
Julian Barnes
To powieść, która wciąga już od pierwszych stron, budując atmosferę tajemnicy i stopniowo odsłaniając losy dwóch bardzo różnych bohaterów. Początek jest szczególnie udany – poznajemy Arthura i George’a, ich odmienne pochodzenie, charaktery oraz życiowe doświadczenia. Na tym tle autor z dużą precyzją wprowadza wątek kryminalny oraz szczegółowo pokazuje mechanizmy działania wymiaru sprawiedliwości. Sprawa niesłusznego skazania George’a porusza i skłania do refleksji nad uprzedzeniami, błędami systemu oraz ceną, jaką płaci jednostka za zbiorową niechęć i strach. Dużym atutem książki jest również postać Arthura – niezwykłego twórcy Sherlock Holmes. Jego nietuzinkowy charakter, poczucie misji i wewnętrzna siła zostały ukazane w sposób przekonujący i wielowymiarowy. Barnes nie tworzy pomnika, lecz portret człowieka z krwi i kości: pełnego pasji, ale też sprzeczności, co tylko dodaje tej postaci autentyczności. Powieść czyta się dobrze, język jest klarowny, a narracja prowadzona z wyczuciem epoki. Choć całość sprawia satysfakcję, można odczuć pewną nierówność konstrukcyjną – po znakomitym początku i solidnym, interesującym środku, końcówka wydaje się zbyt oględna i nieco przegadana. Zamiast mocnego finału pojawia się wrażenie rozwleczenia i nadmiernych komentarzy, które spowalniają tempo. Mimo tych zastrzeżeń to lektura zdecydowanie warta uwagi. Arthur & George Juliana Barnesa to inteligentna, poruszająca opowieść o niesprawiedliwości, prawdzie i odpowiedzialności, która zostaje w pamięci na długo po odłożeniu książki. Nawet jeśli nie wszystko wybrzmiewa z równą siłą, całościowe wrażenie pozostaje bardzo pozytywne.
Sylwia - awatar Sylwia
oceniła na72 miesiące temu
Lata z Laurą Díaz Carlos Fuentes
Lata z Laurą Díaz
Carlos Fuentes
Książka, która powaliła mnie na kolana. Skarbnica cytatów i mądrości życiowych. Dosadna, mocna i kontrowersyjna. Przyznaję, że główna bohaterka Laura Diaz potrafiła momentami wyprowadzić mnie z równowagi. Drażniła mnie jej postawa jako matki, żony i kobiety w ogóle. Jednak, kiedy poznałam całą historię, wszystkie perypetie i dramaty, z którymi musiała się zmierzyć i odczekałam spokojnie, żeby to wszystko przetrawić, uważam, że lektura była warta grzechu. Tłem dla opowieści o tej niezwykłej kobiecie jest wiek XX, przemiany polityczne i społeczne oraz wydarzenia historyczne skupiające się głównie na Meksyku. Głęboka, dotykająca trzewi, wzruszająca, prawdziwa i dosadna historia kobiety, która nie bała się walczyć o swoje szczęście i niezależność, o zrozumienie, że jest kobietą, która myśli i czuje, podąża za swoimi marzeniami szukając spełnienia. Niektóre rozmowy czy opisywane wydarzenia zdają się być wyrwane z kontekstu, niewiadomo skąd się biorą, albo kto je wypowiada i to zaburza odbiór powieści sprawiając wrażenie, że fabuła wymyka się ustalonemu porządkowi. Mimo to książka jest ciekawa, wciągająca chwilami nawet porywająca, choć zdarzają się też mocno przegadane fragmenty. Powieść Fuentesa jest dość trudna w odbiorze, ale jednocześnie omawia dość istotne kwestie dotyczące między innymi roli kobiety w związku, matczynej miłości, realizacji i poszukiwania samego siebie. Bogactwo wrażeń i ekscytujących emocji - zapewnione. Polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na71 rok temu
Nocny pociąg do Lizbony Pascal Mercier
Nocny pociąg do Lizbony
Pascal Mercier
„Nocny pociąg do Lizbony” Pascala Merciera to jedna z tych rzadkich powieści, które zamiast oferować prostą ucieczkę od rzeczywistości, zmuszają czytelnika do głębokiego zanurzenia się w samym sobie. Moja ocena to 7/10 – jest to dzieło wybitne pod względem intelektualnym, choć jego specyficzne tempo i gęstość filozoficzna mogą stanowić wyzwanie dla osób szukających wartkiej akcji. Impuls do zmiany Wszystko zaczyna się od jednego momentu, od spotkania na moście w Bernie, które wytrąca Raimunda Gregoriusa – statecznego profesora filologii klasycznej – z kolein dotychczasowego, przewidywalnego życia. Gregorius, człowiek słowa i antycznych tekstów, pod wpływem impulsu porzuca swoją szkołę i wsiada w pociąg do Lizbony. Jego przewodnikiem staje się znaleziona przypadkiem książka tajemniczego portugalskiego lekarza, Amadeu de Prado. Ta nagła rewolucja w życiu starszego człowieka jest punktem wyjścia do fascynującej podróży – nie tylko przez Europę, ale przede wszystkim przez meandry ludzkiej egzystencji. Studium duszy i historii Mercier po mistrzowsku splata dwa wątki. Z jednej strony śledzimy śledztwo Gregoriusa, który w Lizbonie odkrywa ślady życia Prado, rozmawiając z ludźmi, którzy go znali. Z drugiej – poznajemy fascynujące zapiski samego lekarza, które są sercem tej powieści. Amadeu de Prado jawi się jako postać tragiczna, uwikłana w walkę z dyktaturą Salazara, ale przede wszystkim tocząca bój o autentyczność własnego bytu. Powieść staje się dzięki temu wielowarstwowym traktatem o wolności, lojalności, samotności i o tym, jak mało wiemy o ludziach, których kochamy. Filozofia kontra dynamika „Nocny pociąg do Lizbony” to książka „powolna”. Mercier nie spieszy się, cyzeluje każde zdanie, a monologi wewnętrzne Prado zajmują całe strony. Dla czytelnika ceniącego literaturę piękną i głęboką refleksję, będzie to uczta. Jednak momentami powieść ociera się o pewną pretensjonalność, a nagromadzenie pytań retorycznych i egzystencjalnych dylematów może przytłaczać. Nie jest to thriller, mimo że wątek odkrywania tajemnic z przeszłości ma w sobie coś z kryminału; to raczej „thriller duszy”, w którym napięcie budowane jest przez odkrywanie kolejnych warstw sumienia bohatera. Podsumowanie Powieść Merciera to zaproszenie do podróży, którą każdy z nas podświadomie chce odbyć – podróży ku zrozumieniu własnych wyborów. To książka niezwykle erudycyjna, napisana z wielką kulturą języka i szacunkiem do czytelnika. Choć momentami bywa ciężka i wymaga pełnego skupienia, pozostawia w człowieku trwały ślad. To solidna siódemka dla literatury, która ma odwagę pytać o sens „opuszczenia samego siebie” i o to, czy kiedykolwiek jest za późno, by zacząć żyć naprawdę. Idealna lektura na długie wieczory, wymagająca ciszy i gotowości na trudne odpowiedzi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na75 dni temu
Fima Amos Oz
Fima
Amos Oz
Amos Oz, znany izraelski pisarz, jest autorem wielu uznanych dzieł, ale "Fima" nie należy do tych najbardziej udanych. Książka opowiada o życiu Efraima Naisa, zwanego Fimą, mężczyzny w średnim wieku, który spędza swoje dni na marzeniach i nieudanych próbach naprawienia świata. Jednym z głównych problemów "Fimy" jest sam bohater. Fima, choć inteligentny i dobrze zarysowany jako postać, często sprawia wrażenie człowieka bez celu, którego działania i przemyślenia są pozbawione większego sensu. Jego bierność i skłonność do nieustannego rozważania bez realnych działań mogą być frustrujące dla czytelnika, który oczekuje bardziej dynamicznej narracji. Ponadto, książka zdaje się być zbyt rozwlekła, a liczne wątki filozoficzne i polityczne, które często dominują dialogi i przemyślenia bohatera, mogą być nużące i sprawiać wrażenie, że fabuła stoi w miejscu. Wydaje się, że Oz chciał przekazać głębsze przesłanie o stanie świata i ludzkiej naturze, jednak często to przesłanie gubi się w nadmiarze introspekcji i dygresji. Choć styl pisania Oza jest, jak zwykle, wysokiej jakości, to w przypadku "Fimy" narracja bywa przytłaczająca i mało angażująca. Wielu czytelników może poczuć się znużonych czy wręcz zniechęconych przez brak wyrazistej akcji i nadmierną introspekcję bohatera. Dla osób szukających bardziej dynamicznej i angażującej literatury, "Fima" może okazać się rozczarowaniem.
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na61 rok temu
2666 Roberto Bolaño
2666
Roberto Bolaño
Roberto Bolaño napisał arcydzieło, ale zarazem powieść absolutnie niedoskonałą, co nie powinno nas dziwić, bo z doskonałą precyzją można napisać dziełko stustronicowe, ale kiedy mierzymy się jak święty Jerzy ze smokiem, kiedy za cel bierzemy sobie powieść totalną, kiedy chcemy poznać tajemnicę zła, to zawsze wyjdzie nam z tego powieść niedoskonała, tak jak niedoskonały musi być każdy system filozoficzny. "2666" składa się z pięciu rozdziałów, i jak dobrze wiemy, jest to właściwie pięć osobnych powieści, ale powieści, które się zazębiają. Rozpoczyna się od części o krytykach literackich, specjalistach od niemieckiego pisarza piszącego pod nieco absurdalnym pseudonimem Benno von Archimboldi. Jest to metaliteracka powieść o literaturze, z której narrator w pewnym momencie wyrywa nas iście tarantinowskim aktem przemocy, ale ów akt przemocy to wyłącznie wstęp do tego, co będzie tematem kolejnych części. Podobnie jak w kolejnych częściach odwiedzamy razem z krytykami fikcyjne miasto Santa Teresa, które jest lustrzanym odbiciem rzeczywistego Ciudad Juarez Następnie mamy równie metaliteracką powieść o popadającym w szaleństwo profesorze filozofii, który opuszcza Barcelonę i przenosi się do fikcyjnego miasta Santa Teresa. Profesor żyje w napięciu w lęku o swoją córkę, ponieważ w Santa Teresa giną młode dziewczyny. Powoli popada w szaleństwo, wiesza książkę na sznurze do prania, umieszcza nazwiska filozofów na geometrycznych figurach, słyszy głosy. W części Fate'a poznajemy z kolei czarnoskórego dziennikarza. Kiedy ginie korespondent sportowy gazety, dla której pisze Fate, redakcja proponuje Fate'owi, który nie zna się na sporcie, wyprawę do Santa Teresa, gdzie odbędzie się walka bokserska, którą dziennikarz ma opisać. Fate'a od samej walki bardziej interesuje sprawa zaginionych kobiet i dziewczyn, co jednak nie spotyka się z aprobatą redakcji. Dalszego rozwoju akcji nie mogę zdradzić, ale będzie się ona łączyć z treścią poprzedniej części. Najcięższą lekturą jest jednak nieco zbyt długa część o zbrodni. Bałem się tej części, bo obawiałem się, że narrator niepotrzebnie będzie epatować przemocą, ale moje obawy się nie sprawdziły. Narracja jest chłodna, pozbawiona niepotrzebnych ozdobników. Właściwie to bez przerwy jesteśmy konfrontowani z opisami obdukcji ciał zamordowanych dziewczynek i kobiet. Wyjątkiem jest przemoc zadana młodocianym przestępcom w więzieniu, w akcie zemsty za zabójstwo młodej kobiety z mafijnej rodziny, oraz gangsterskich porachunków. Niemniej jest to lektura niezwykle ciężka. Pełna jest jednak przerw, dygresji, polifonicznej narracji, z której dowiadujemy się nie tylko o samej zbrodni, ale o kulturze gwałtu, o przyzwoleniu na gwałt i na zło, o atmosferze, w której zło może opanowywać całe miasto, cały region, a nawet cały kraj. Najsłabszą częścią jest ta ostatnia, która łączy wszystkie pozostałe, czyli część o niemieckim pisarzu o pseudonimie Benno von Archimboldi. Brakuje jej wiarygodności jak i koherentności. Mnie, jako czytelnikowi z Niemiec, początek w Niemczech wydawał się niewiarygodny. Nie rozumiem, dlaczego autor wymyślił dziwaczne nazwy miejscowości. Nie rozumiem, po co wprowadził różne elementy magiczne, które nie korespondują z realizmem poprzednich części. Pojawiają się również błędy merytoryczne, jak na przykład kiedy Grete twierdzi, że jej siostra była nazistką, bo wstąpiła do Hitlerjugend. Hitlerjugend była obowiązkowa dla niemieckiej młodzieży, więc każdy młody człowiek chcąc nie chcąc był w Hitlerjugend. Podobnie jest z pogrzebem wydawcy Bubisa, którego prochy wrzucono do Alster. To jest w Niemczech zwyczajnie niemożliwe, bo dopuszczone są tylko pochówki na cmentarzu, a już na pewno nie byłoby to możliwe na oficjalnym pogrzebie z zaproszonymi gośćmi. Wydaje mi się jednak, że główną przyczyną tych słabości jest przedwczesna śmierć autora, który najwyraźniej nie zdążył zredagować swojego dzieła i skonfrontować go z opiniami osób, które lepiej się na niemieckiej historii i rzeczywistości znają. Niestety mamy do czynienia z monstrualnych rozmiarów korpusem powieści, a nie z gotową i autoryzowaną całością, co nie umniejsza w żaden sposób jej znaczenia. "2666" jest genialne. Bolaño zaprowadził nas do komór gazowych współczesności, na granicy pierwszego i trzeciego świata. Jest to precyzyjny obraz regionu przygranicznego, który rozpada się w szwach z powodu gospodarki narkotykowej i neoliberalnego kapitalizmu trzeciego świata, w którym przemoc jest tak samo strukturalnie i społecznie zakotwiczona, jak brak oporu wobec tych warunków. Santa Teresa jest metaforą szaleństwa zglobalizowanego świata, ale także rzeczywistością. Co przede wszystkim należy docenić, to zdolność autora do łączenia różnych światów, co udaje mu się bez widocznego wysiłku. Trzeba też dodać, że całość jest świetnie napisana. Chociaż żadna zagadka ani historia w tej powieści nigdy nie zostaje całkowicie rozwiązana, a linie fabularne są wielokrotnie przerywane, czytelnik nigdy nie jest urażony ani zmęczony, chociaż podróż, w którą Bolaño czytelnika zabrał, jest podróżą przez piekło. Nie bardzo wiem, do czego mogę "2666" porównać. Na myśl przychodzi mi jedynie "Wyznaję" katalońskiego autora Cabré, której autor postanowił w powieści totalnej zmierzyć się z istotą zła, ale Cabré popadł w kicz, napisał powieść częściowo genialną, ale częściowo wpisującą się w literaturę puplpową o Holokauście. Bolaño potrafił natomiast wyjść z tej pułapki bez szwanku. Zmierzył się ze smokiem i wygrał. 9/10 bo chociaż jest to arcydzieło, to jest to niestety arcydzieło bez ostatniego szlifu.
tzaw - awatar tzaw
ocenił na98 miesięcy temu
Poczucie kresu Julian Barnes
Poczucie kresu
Julian Barnes
Zaledwie kilka dni temu zżymałem się nad tym, jak bardzo nie podobała mi się powieść "Nie opuszczaj mnie" Ishiguro. Tę książkę (poleconą mi przez AI!) wziąłem więc do ręki z obawą, ale też z nadzieją, że może w najgorszym razie będzie to sentymentalna podróż do świata, którego już nie ma, niczym "Brak tchu" Orwella. Pan Barnes jednak wspina się na wyżyny. Czytając wspomnienia bohatera z lat '60 widzę trochę podobieństw do moich pierwszych randek w latach '90 w Polsce. Jakby to było wczoraj... Refleksje padające z ust postaci są celne i cięte, przystając równie dobrze do historii, jak do ludzkiego życia. O sprawach damsko-męskich mowa tu w sposób bardzo bezpośredni, ale nie przekraczający granic dobrego smaku. Humor wspomnień szkolnych jest uszczypliwy i inteligentny. Przedstawione charaktery są wręcz namacalne - charyzmatyczne lub toksyczne, ale na pewno nie nudne. Emocje są w zenicie - ale jak na zwykłego człowieka, a nie młodego Wertera. Zarówno rozwój akcji, jak i zakończenie zdają się być dalekie od banału (trochę gdzieś tam mi się przypomina "Absolwent"). Autor w przeuroczy sposób pokazuje też dualizm w zachowaniu 60-latka, który przeżywa kwestie dawnych miłości, życia i śmierci, jednocześnie praktycznie myśląc o zakupie jakichś dupereli do domu (i grubości frytek) czy rozwiązując krzyżówki. Sądzę, że jest to jedna z najlepszych książek o dorastaniu i starzeniu się jakie kiedykolwiek przeczytałem. Z dużą ciekawością obejrzę film nakręcony na podstawie tej powieści.
Jacek Z. - awatar Jacek Z.
ocenił na1018 dni temu
Historia oblężenia Lizbony José Saramago
Historia oblężenia Lizbony
José Saramago
Nie będę obiektywna, bo uwielbiam przepiękną literaturę José Saramago. Każdy akapit zachwyca od pierwszego do ostatniego słowa. Eksperymenty językowe w jego wykonaniu to szermierka słowna, wszechobecna ironia, pastisz, łączenie realizmu z fantastyką, mieszanie planów czasowych, dbałość o językową charakterystykę każdego z bohaterów. Powieści Saramago układają się w piękne historie, i ta również oczarowuje, porywa, hipnotyzuje. To Wielka Literatura. Raimundo Silva jest redaktorem w portugalskim wydawnictwie. Wiedzie spokojne, stateczne, wręcz nudne życie do momentu, w którym z niewiadomych motywów zmienia zasadniczą kwestię w jednej z poprawianych książek, w "Historii oblężenia Lizbony." Przecząc faktom historycznym oraz zamysłowi autora, Raimundo oznajmia, że Krzyżowcy nie pomogli w zdobyciu Lizbony. Od tej chwili jego spokojne życie nabiera tempa, koloru i znaczenia. Raimundo okazuje się barwną i bogatą wewnętrznie postacią, zakochuje się także w intrygującej kobiecie. Ostrzegam jednak, że Saramago pisze w sposób nowatorski, i poza długimi, skomplikowanymi zdaniami, trudność mogą sprawić opisy pozbawione interpunkcji, bez wydzielonych dialogów. Kto zna prozę José Saramago, laureata Nagrody Nobla (1998 rok),wie że Autor posługuje się piórem w sposób mistrzowski, ironiczny, jest czarodziejem słów i erudytą a wszechstronna wiedza procentuje przy fantastycznej fabule. Uczta, uczta, uczta!
Melissa Tygrys - awatar Melissa Tygrys
ocenił na92 lata temu
Białe zęby Zadie Smith
Białe zęby
Zadie Smith
Kiedy „Białe zęby” ukazały się na początku XXI wieku, czytano je przede wszystkim jako żywą, ironicznie napisaną opowieść o wielokulturowym Londynie. Panował wówczas pewien optymizm: wierzono, że globalizacja i demokracja liberalna stopniowo oswoją napięcia między kulturami, a społeczeństwa Europy staną się coraz bardziej pluralistyczne. Czytając tę powieść w 2026 roku, trudno jednak nie zauważyć, jak bardzo zmienił się kontekst, w którym ją odbieramy. Minęło zaledwie ćwierć wieku, a Europa wygląda dziś niestety inaczej. W wielu krajach narastają nastroje antyimigranckie, coraz mocniej brzmią głosy skrajnej prawicy, a język nacjonalizmu i kulturowego lęku powraca do politycznego centrum. W takim świecie „Białe zęby” brzmią inaczej niż w momencie swojego debiutu. Tam, gdzie dawniej widziano przede wszystkim ironiczną, satyryczną opowieść o energii wielokulturowego społeczeństwa, dziś łatwiej dostrzec napięcia, niepewności i pęknięcia, które dopiero zaczynały się wtedy ujawniać. To, co na przełomie wieków mogło wydawać się początkiem trudnego, ale możliwego dialogu między kulturami, dziś coraz częściej wygląda jak zapowiedź konfliktów, które dopiero miały nadejść. Powraca pragnienie prostoty: jednolitej tożsamości, czystych tradycji, wyraźnych granic między „nami” a „nimi”. Dlatego „Białe zęby” pozostają książką ważną nie dlatego, że oferują pocieszającą wizję harmonijnej wielokulturowości. Przeciwnie, ponieważ pokazują jej nieporządek, napięcia i sprzeczności. Smith opisuje świat głośny, chaotyczny, pełen konfliktów i wzajemnych nieporozumień. Dziś widać wyraźniej niż kiedyś, że nie jest to etap przejściowy prowadzący do zgody, lecz obraz rzeczywistości, z którą współczesne społeczeństwa nie potrafią się pogodzić i którą coraz częściej próbują zwalczyć zamiast zrozumieć. Tym bardziej imponujące jest, że tak przenikliwą diagnozę świata stworzyła autorka mająca zaledwie dwadzieścia kilka lat. „Białe zęby” są powieścią o imponującym rozmachu, niemal epicką, wielopokoleniową i wielowątkową, obejmującą szeroki fragment historii: od doświadczenia wojny, przez powojenne migracje, aż po koniec XX wieku. Największą siłą tej książki pozostaje galeria postaci. Bohaterowie są pełni sprzeczności, często irytujący, czasem groteskowi, ale niemal zawsze prawdziwi. Smith nie idealizuje nikogo - ani tradycjonalistów kurczowo trzymających się przeszłości, ani liberałów przekonanych o własnej moralnej wyższości. Wszyscy są w pewnym sensie zagubieni w świecie, który zmienia się szybciej, niż potrafią to zrozumieć.
Agatonik - awatar Agatonik
ocenił na818 dni temu

Cytaty z książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl

Więcej

Oszukiwać się lub być oszukiwanym to naprawdę nic trudnego - pomyślałem - powiem więcej, to nasz stan naturalny: nikt nie może uwolnić się od tego, ale też nie może z tego powodu uważać się za głupca, nie powinniśmy przesadnie się buntować i nie powinniśmy się tym zadręczać.

Oszukiwać się lub być oszukiwanym to naprawdę nic trudnego - pomyślałem - powiem więcej, to nasz stan naturalny: nikt nie może uwolnić się od tego, ale też nie może z tego powodu uważać się za głupca, nie powinniśmy przesadnie się buntować i nie powinniśmy się tym zadręczać.

Javier Marías Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl Zobacz więcej
Więcej