Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl

Okładka książki Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl
Javier Marías Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Manana en la batalla piensa en mi
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2014-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379990795
Tłumacz:
Carlos Marrodán Casas
Tagi:
Carlos Marrodán Casas
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Świat zależy od swych opowiadaczy*



7613 417 181

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
153 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
22
20

Na półkach:

Dziwna rzecz. Trudno będzie mi ją zapomnieć, choć czytałem ją długo i nużył mnie narrator. Nurtująca kreacja. Paranoik, patologiczny nudziarz żyjący wewnętrznym życiem. Pozbawiony sztywnego kręgosłupa moralnego. Podobnie jak jego antagonista. Osobliwie przegadana, ale nie gadką z innymi lecz z samym sobą. Bardzo dobra od strony redakcyjnej. Nie znalazłem błędu na 411 stronach... Okresy zdań imponująco-nużące, inaczej niż u Thomasa Manna. Osobowość narratora nieco jak z filmów Pedro Almodovara i poetyka zresztą też. Pomimo tych uwag - podobała mi się przez swą osobność, finalną paralelę bohaterów. Fajny jest wątek z królem Hiszpanii, dla którego zlecenie wykonuje narrator. Okładki w tej serii są mylące, bo ktoś mógłby spodziewać się romansu, a to "psychologiczna powieść", autotematyczna z interektstualnymi odwołaniami do tragedii historycznych Szekspira (tytuł). Niezapomniana.

Dziwna rzecz. Trudno będzie mi ją zapomnieć, choć czytałem ją długo i nużył mnie narrator. Nurtująca kreacja. Paranoik, patologiczny nudziarz żyjący wewnętrznym życiem. Pozbawiony sztywnego kręgosłupa moralnego. Podobnie jak jego antagonista. Osobliwie przegadana, ale nie gadką z innymi lecz z samym sobą. Bardzo dobra od strony redakcyjnej. Nie znalazłem błędu na 411...

więcej Pokaż mimo to

avatar
532
531

Na półkach:

jedyny nonsens jaki znam
to jest samotna śmierć
wszystko z tym jednym wyjątkiem
ma bardzo głęboki sens

każda nasza porażka
każda moja głupota
każda stracona minuta
i każdy zgubiony dzień
każde nasze odbicie
w tafli czarnego lustra
to wszystko niestety kochana
ma bardzo głęboki sens

Czy może być coś bardziej intymnego niż śmierć? Nie o takim zbliżeniu myślał
główny bohater,ale jak wiadomo nie zawsze dostajemy od losu to na co liczymy...
I nagle..zamiast zmysłowej aczkolwiek nic nie znaczącej przygody,otrzymuje nieoczekiwany balast odpowiedzialności i znaczenia. I nagle...jakiś równoległy i całkiem mu dotąd obojętny świat wciąga go w swój krąg.Wszystkie powiązania niemal mu obcej kobiety nabierają wagi i znaczenia..a przecież nie jest typem człowieka budującego silne więzi...ba,potrafił zgubić własna żonę..co prawda w Madrycie,ogromnym i przedziwnym mieście,ale do końca go to nie usprawiedliwia...
Temat nagłego odejścia bliskiej osoby...niestety od dwóch lat jest również moim tematem,emocje czasem przesłaniały mi litery,może też dlatego tak bardzo zapadła mi ta książka w pamięć..

jedyny nonsens jaki znam
to jest samotna śmierć
wszystko z tym jednym wyjątkiem
ma bardzo głęboki sens

każda nasza porażka
każda moja głupota
każda stracona minuta
i każdy zgubiony dzień
każde nasze odbicie
w tafli czarnego lustra
to wszystko niestety kochana
ma bardzo głęboki sens

Czy może być coś bardziej intymnego niż śmierć? Nie o takim zbliżeniu myślał
główny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
456
178

Na półkach:

Literatura to słowa. Ułożone w niezliczone możliwe warianty tworzą kształty, budowle o architekturze rozpiętej pomiędzy działkową altaną, a muzeum Guggenheima w Bilbao. Budowle te są/mogą być udane, bądź nie. W przypadku książek Mariasa zawsze mamy do czynienia z wyjątkową (w sensie złożoną niczym wspomniane muzeum) architekturą słowa. Konstrukcja zdań wielokrotnie złożonych. Zdań ciągnących się czasami całą stronę, wymaga skupienia i całkowitego podporządkowania się książce. Roztrząsane kwestie, rozkładane na czynniki pierwsze, na atomy zdarzenia, sytuacje nie posuwają fabuły do przodu (nie o fabułę bowiem tu chodzi). Wręcz przeciwnie, zatrzymują nas w celu pochylenia się nad jakimś fragmentem, byśmy oglądając go pod mikroskopem, w absolutnym zbliżeniu odkrywali uniwersalne prawdy zawarte w drobiazgach. Nie jest to książka dla każdego. Nie jest to książka na 20 minut codziennego czytania. Nie jest to też najlepsza książka Mariasa, ale nawet jego słabsze pozycje to i tak wyjątkowa literatura.

Literatura to słowa. Ułożone w niezliczone możliwe warianty tworzą kształty, budowle o architekturze rozpiętej pomiędzy działkową altaną, a muzeum Guggenheima w Bilbao. Budowle te są/mogą być udane, bądź nie. W przypadku książek Mariasa zawsze mamy do czynienia z wyjątkową (w sensie złożoną niczym wspomniane muzeum) architekturą słowa. Konstrukcja zdań wielokrotnie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
93
42

Na półkach: ,

Co ma zrobić mężczyzna, na rękach którego umarła na wpół rozebrana przez niego kobieta? W dodatku on ledwo ją zna, nie zna też jej męża, który wyjechał służbowo. W mieszkaniu śpi małe dziecko. Pełny tekst na https://nonienotak.wordpress.com/2018/01/15/javier-marias-nawiedza-czytelnika/

Co ma zrobić mężczyzna, na rękach którego umarła na wpół rozebrana przez niego kobieta? W dodatku on ledwo ją zna, nie zna też jej męża, który wyjechał służbowo. W mieszkaniu śpi małe dziecko. Pełny tekst na https://nonienotak.wordpress.com/2018/01/15/javier-marias-nawiedza-czytelnika/

Pokaż mimo to

avatar
1585
788

Na półkach:

Uwiodła tak bardzo, że na pewno kupię własny egzemplarz, bo biblioteczny jestem zmuszona oddać. Ciekawych wnikliwej analizy odsyłam do pięknej, wyczerpujacej oficjalnej recenzji dzieła. A od siebie mogę dodać, że obcowanie z taką literaturą pozwala docenić materiał twórczy jakim jest język, istota doboru słów i ich kontekstów. Umiejętności obrazowania za pomocą wyobraźni. To fascynujaca lektura ale na pewno nie dla każdego.

Uwiodła tak bardzo, że na pewno kupię własny egzemplarz, bo biblioteczny jestem zmuszona oddać. Ciekawych wnikliwej analizy odsyłam do pięknej, wyczerpujacej oficjalnej recenzji dzieła. A od siebie mogę dodać, że obcowanie z taką literaturą pozwala docenić materiał twórczy jakim jest język, istota doboru słów i ich kontekstów. Umiejętności obrazowania za pomocą wyobraźni....

więcej Pokaż mimo to

avatar
233
85

Na półkach:

Książka niezwykle rozwleczona i to jej rozwleczenie najlepiej oddaje to, co Marias chce nam przekazać : zdarzenia nic nie znaczą, fakty to tylko punkty na niekończącej się osi czasu, pozbawione barw, emocji, treści. By jej nabrały, by niosły ze sobą jakikolwiek przekaz muszą zostać opowiedziane. Forma tej opowieści, a co za tym idzie, także jej odbiór zależy wyłącznie od opowiadającego. Dlatego wszystko co się dzieje ma nieskończenie wiele odcieni.
Jak dla mnie pisarskie rozważania Mariasa są zbyt dogłębne, przeintelektualizowane, ale może brać się to z mojej niechęci do gdybania, do przetrawiania tego, co się nie zdarzyło, co się nie dzieje i myślenia o tym co zdarzyć się może. Gdybanie mnie nie pociąga (o ironio, cała literatura to jedno wielkie gdybanie!)
Niewątpliwie to szalenie inteligentny i wrażliwy autor, dla mnie jednak lektura "Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl." była na tyle trudna, że pozbawiała przyjemności płynącej z czytania.

Książka niezwykle rozwleczona i to jej rozwleczenie najlepiej oddaje to, co Marias chce nam przekazać : zdarzenia nic nie znaczą, fakty to tylko punkty na niekończącej się osi czasu, pozbawione barw, emocji, treści. By jej nabrały, by niosły ze sobą jakikolwiek przekaz muszą zostać opowiedziane. Forma tej opowieści, a co za tym idzie, także jej odbiór zależy wyłącznie od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
73
43

Na półkach: ,

Nie tak dobra, jak trylogia "Twoja twarz jutro", ale dla mnie i tak niezły smaczek. Lubię styl Mariasa, jego gadatliwość, roztrząsanie wszelkich możliwych być może lub prawdopodobnie czy jak gdyby... Pomysł na historię też nietuzinkowy, wydawać by się nawet mogło przez chwilę, że prostacki nawet. Podoba mi się sposób, w jaki autor opowiada o kobietach męskim okiem. Za każdym razem, co się powtarza w jego powieściach, napotykamy na kobiety, które pisarz "maluje" nam przed oczami. Są zjawiskowe, zaburzają przyciąganie ziemskie swoją własną grawitacją, są niemal magicznymi istotami, choć z krwi i kości... Ciekawe to spojrzenie, po raz pierwszy coś takiego widzę u piszącego mężczyzny. Zdobywa je, ale jednocześnie one jego zdobywają i ten związek jest tak mocny, że nigdy się nie rozpada, nic nie istnieje bez konsekwencji, zawsze są jakieś następstwa czegoś, uwikłanie i ślad na całe życie. Jakie to prawdziwe, ale, szczerze, dalekie od banału. Czytajcie.

Nie tak dobra, jak trylogia "Twoja twarz jutro", ale dla mnie i tak niezły smaczek. Lubię styl Mariasa, jego gadatliwość, roztrząsanie wszelkich możliwych być może lub prawdopodobnie czy jak gdyby... Pomysł na historię też nietuzinkowy, wydawać by się nawet mogło przez chwilę, że prostacki nawet. Podoba mi się sposób, w jaki autor opowiada o kobietach męskim okiem. Za...

więcej Pokaż mimo to

avatar
227
88

Na półkach: ,

Marias jest najlepszy. Ot, i cała opinia.

Marias jest najlepszy. Ot, i cała opinia.

Pokaż mimo to

avatar
12
11

Na półkach:

Powieści Javiera Marias odkryłam stosunkowo późno. Ma to swoje plusy, ponieważ zachwyciła mnie jego proza i cieszę się, że tak wiele dobrych książek przede mną!
https://poliglotte.pl/2019/05/20/jutro-w-czas-bitwy-o-mnie-mysl/

Powieści Javiera Marias odkryłam stosunkowo późno. Ma to swoje plusy, ponieważ zachwyciła mnie jego proza i cieszę się, że tak wiele dobrych książek przede mną!
https://poliglotte.pl/2019/05/20/jutro-w-czas-bitwy-o-mnie-mysl/

Pokaż mimo to

avatar
205
97

Na półkach:

Doskonała lecz wymagająca Literatura najwyższej próby. Niezwykle wnikliwa, drobiazgowa ze sporym ładunkiem emocjonalnym. Intelektualna uczta.

Doskonała lecz wymagająca Literatura najwyższej próby. Niezwykle wnikliwa, drobiazgowa ze sporym ładunkiem emocjonalnym. Intelektualna uczta.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Javier Marías Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd