
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Szatańskie tango

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- nowa klasyka
- Tytuł oryginału:
- Sátántangó
- Data wydania:
- 2026-01-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Data 1. wydania:
- 2012-03-05
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383962412
- Tłumacz:
- Elżbieta Sobolewska
- Ekranizacje:
- Szatańskie tango (1994)
Najważniejsza powieść w dorobku Lászla Krasznahorkaiego
W podupadłej wsi na pustkowiu wegetuje grupa ludzi pozbawionych perspektyw na jakąkolwiek poprawę losu. Rytm ich życia wyznaczają powtarzalna ciężka praca i wieczorne pijaństwo. Wszyscy dawno zatracili się w moralnym zepsuciu i wzajemnej niechęci. Lecz gdy w okolicy pojawia się Irimás – dawny mieszkaniec wioski, uważany przez lata za zmarłego – nieoczekiwanie odzyskują wiarę w przyszłość.
Nie mając pojęcia, jakie intencje tak naprawdę stoją za powrotem mężczyzny, ulegają złudnej nadziei niczym zbiorowej halucynacji. „Zmartwychwstały” z pewnością „wypędzi wilgotną ciszę” i poprowadzi ich ku lepszemu. Czy rzeczywiście dają się uwieść charyzmatycznemu przybyszowi, czy może własnej rozpaczy?
Przejmująca powieść Krasznahorkaiego to złożone studium zbiorowego obłędu. Bogata w literackie odniesienia i biblijne tropy pozwala przyjrzeć się mechanizmom społecznej manipulacji i religijnego fanatyzmu, nie unikając przy tym egzystencjalnej refleksji nad stanem ducha jednostki okradzionej z godności i nadziei.
Kup Szatańskie tango w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Szatańskie tango
Poznaj innych czytelników
2936 użytkowników ma tytuł Szatańskie tango na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 417
- Przeczytane 476
- Teraz czytam 43
- Posiadam 126
- Chcę w prezencie 21
- 2026 19
- Literatura węgierska 18
- Ulubione 14
- Literatura piękna 8
- 2025 6
Tagi i tematy do książki Szatańskie tango
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Szatańskie tango


László Krasznahorkai laureatem Literackiego Nobla 2025!
![Kto zdobędzie Literackiego Nobla 2025? Wytypuj i wygraj książki! [transmisja LIVE]](https://s.lubimyczytac.pl/upload/texts/22300/22388/22388_1759745403_grafika800x600.jpg)
Kto zdobędzie Literackiego Nobla 2025? Wytypuj i wygraj książki! [transmisja LIVE]

Czy Węgrzy mają swoją literaturę narodową?

László Krasznahorkai laureatem Man Booker International Prize 2015
Cytaty z książki Szatańskie tango
Miłość jest szalona. żawsze taka była. Nigdy się nie kończy. Nie kończy się nawet wtedy, gdy przechodzi próbę codziennego życia i niepogody. Boli. Czasami...
Miłość jest szalona. żawsze taka była. Nigdy się nie kończy. Nie kończy się nawet wtedy, gdy przechodzi próbę codziennego życia i niepogody....
Rozwiń ZwińPrzychodzimy na ten zamknięty dookoła świat jak do chlewa i niczym te świnie tarzające się w własnym gnoju nie wiemy, po co właściwie tak się rozpychamy przy tych mlekodajnych cyckach, czemu ma służyć wieczna przepychanka przy korycie, czy wieczorem przy legowisku.
Przychodzimy na ten zamknięty dookoła świat jak do chlewa i niczym te świnie tarzające się w własnym gnoju nie wiemy, po co właściwie tak si...
Rozwiń Zwiń-"Nie rób w gacie. Lepiej popraw uszy. Znów ci odstają". I on na to, jak ktoś przyłapany na gorącym uczynku, sięga wstydliwie do wielkich jak wachlarze, szerokich jak łopaty uszu i próbuje je przygładzić, szczerząc w uśmiechu bezzębne usta. "Los tak chciał". - powiada.
-"Nie rób w gacie. Lepiej popraw uszy. Znów ci odstają". I on na to, jak ktoś przyłapany na gorącym uczynku, sięga wstydliwie do wielkich ja...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szatańskie tango
"Bezlitośnie długie, jesienne deszcze", wszędzie błoto, brud, zapach rozkładu, mrok, w oddali słychać dźwięk dzwonów. Jakaś osada zapomniana przez Boga i ludzi, dziwni mieszkańcy czekający na coś, co może się wydarzy, coś się zmieni. Teraz pozostaje palinka, obserwowanie sąsiadów, "szatańskie tango" w karczmie.
"Brnęłam" przez ten świat, niemalże "tonąc w błocie", przebijając się przez kolejne długie zdania, pochłaniające mnie w otchłań rozpaczy i samotności będących udziałem bohaterów. Czasami wydawało mi się, że nie dam rady dalej czytać, zwłaszcza gdy doszłam do rozdziału "Rozpada się", w którym Estike Horgos męczy kota Micura.
Zdołałam jednak przejść do części drugiej i tam akcja przyśpieszyła, perspektywy mieszkańców za sprawą "zmartwychwstałego" Irimiasa zaczynają się jawić niby w pogodniejszych barwach.
To tylko jednak iluzja, zrujnowany "pałac" i folwark Almassych nie jest dobrym schronieniem, "trzyma ich w lodowatej, bezlitosnej niewoli".
Niesamowite są obrazy w tej powieści, poruszają brzydotą, przynoszą wizje nie z tego świata; zwłoki Estike unoszą się nad ziemią, nikogo nie ma wokół, a "rozlega się perlisty śmiech, swawolny chichot..." Mgła, senne majaki, zmęczenie - "człowiek widzi wtedy najdziwniejsze rzeczy".
Przygnębiająca, pesymistyczna proza węgierskiego noblisty to duże wyzwanie czytelnicze, ale na pewno warte wysiłku.
"Bezlitośnie długie, jesienne deszcze", wszędzie błoto, brud, zapach rozkładu, mrok, w oddali słychać dźwięk dzwonów. Jakaś osada zapomniana przez Boga i ludzi, dziwni mieszkańcy czekający na coś, co może się wydarzy, coś się zmieni. Teraz pozostaje palinka, obserwowanie sąsiadów, "szatańskie tango" w karczmie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Brnęłam" przez ten świat, niemalże "tonąc w błocie",...
Rzadko mi się udaje doczytać do końca książkę, której jeszcze nie czytałem. W tym roku już dwie: Jądro Ciemności i ST. Narkotyczny urok pegieeru. Może dlatego czytało mi się dobrze, bo pamiętam te klimaty, rozwalające się budynki gospodarcze tonące w błocie. Te wiejskie sklepiki, w książce knajpa, tak ubranych ludzi. Z wiecznym zmęczeniem na twarzy, z petem i wxzorajszych. Film widziałem kilka razy, w przeważającej części wydaje się lepszy. Cóż, czekam na następne książki ale te co sondowałem, kupa.
Rzadko mi się udaje doczytać do końca książkę, której jeszcze nie czytałem. W tym roku już dwie: Jądro Ciemności i ST. Narkotyczny urok pegieeru. Może dlatego czytało mi się dobrze, bo pamiętam te klimaty, rozwalające się budynki gospodarcze tonące w błocie. Te wiejskie sklepiki, w książce knajpa, tak ubranych ludzi. Z wiecznym zmęczeniem na twarzy, z petem i wxzorajszych....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść monolit, gęsta, mroczna i duszna. Niezauważalnie porywająca by przed finałem dać się czytać jak wartki kryminał. Jest też odrobina - jeśli nie czarnego, to ciemnego - humoru. No i forma, rytm, operowanie słowem, zdaniem, opisem i przesuwaniem centrum narracji, za którym poszła później słynna ekranizacja. Jedna z najbardziej (post)apokaliptycznych rzeczy jaką czytałem znalazła swój dom w zapadłej węgierskiej osadzie, konającym ichniejszym pegieerze po upadku komuny…. Nie do wiary. Mimochodem, wnikliwe studium rozpadu, upadku, manipulacji i znaczenia nadziei w religiach, sektach, polityce…
Powieść monolit, gęsta, mroczna i duszna. Niezauważalnie porywająca by przed finałem dać się czytać jak wartki kryminał. Jest też odrobina - jeśli nie czarnego, to ciemnego - humoru. No i forma, rytm, operowanie słowem, zdaniem, opisem i przesuwaniem centrum narracji, za którym poszła później słynna ekranizacja. Jedna z najbardziej (post)apokaliptycznych rzeczy jaką...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny warsztat i forma, ale brak jakiegokolwiek konstruktywnego przekazu. Nie czytam książek, by się w nihilistycznych oparach dobić nad bezsensem życia. Czytam, żeby poszukiwać tego sensu. Pod tym kątem "Szatańskie tango" nie dostarcza żadnych odpowiedzi poza skrajnie negatywnym przekonaniem, że sensu nie ma i nie będzie.
Polecam dla klimatu i nastroju - te są oddane bezbłędnie, nawet jeśli nie zmierzają donikąd i brak im puenty.
Świetny warsztat i forma, ale brak jakiegokolwiek konstruktywnego przekazu. Nie czytam książek, by się w nihilistycznych oparach dobić nad bezsensem życia. Czytam, żeby poszukiwać tego sensu. Pod tym kątem "Szatańskie tango" nie dostarcza żadnych odpowiedzi poza skrajnie negatywnym przekonaniem, że sensu nie ma i nie będzie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam dla klimatu i nastroju - te są oddane...
Zacznijmy od tego, że przez Szatańskie tango naprawdę trudno przebrnąć. Książka László Krasznahorkaia należy raczej do lektur przygnębiających. Wszystko jest duszne, brudne i szare. Bohaterowie przedstawieni są w taki sposób, że naprawdę ciężko z nimi sympatyzować. Nie mają żadnych perspektyw, obdarzają się wzajemną niechęcią i całkowicie zatracili się w moralnym zepsuciu. Żyją w starej osadzie, są pozbawieni godności i nadziei. Sytuacja się zmienia, kiedy do wsi wraca Irimiás, który został lata temu uznany za zmarłego. Pojawienie się mężczyzny wzbudza wśród ludzi złudną nadzieję na poprawę losu.
Szatańskie tango to stadium zbiorowego obłędu, w który popadają bohaterowie. Irimiás w ich oczach staje się „zmartwychwstałym”. Mężczyzna wykorzystuje to i manipuluje ludźmi, aby osiągnąć swoje własne cele. Omamieni mieszkańcy osady ulegają fanatyzmowi religijnemu, stawiając Irimiása na piedestale. Całość otoczona jest oczywiście brudem, błotem i dusznością. Ciężko w tym wszystkim chociażby współczuć bohaterom. Osobiście chciałam jak najszybciej opuścić ich świat i o nim zapomnieć, ale z drugiej strony lektura Szatańskiego tanga jest totalnie hipnotyzująca. Bardzo trudno jest się od niej oderwać.
Pełna recenzja na stronie https://popkulturowcy.pl/2026/02/26/szatanskie-tango-recenzja-ksiazki-nie-ma-juz-nadziei/
Zacznijmy od tego, że przez Szatańskie tango naprawdę trudno przebrnąć. Książka László Krasznahorkaia należy raczej do lektur przygnębiających. Wszystko jest duszne, brudne i szare. Bohaterowie przedstawieni są w taki sposób, że naprawdę ciężko z nimi sympatyzować. Nie mają żadnych perspektyw, obdarzają się wzajemną niechęcią i całkowicie zatracili się w moralnym zepsuciu....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym szalonym tańcu
- pozornym życiu, jednak już bez pozorów godności, życiu bez perspektyw,
- dzieje się tylko to, co zostało pomyślane przy dźwiękach dzwonów ludzkiej duszy pomylonych z niebiańskimi.
Tylko nuty utraconej nadziei nie są w nim fałszywe.
W tańcu można się jednak zapomnieć.
Tańczyć, słuchając nut fałszywych.
W tym szalonym tańcu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- pozornym życiu, jednak już bez pozorów godności, życiu bez perspektyw,
- dzieje się tylko to, co zostało pomyślane przy dźwiękach dzwonów ludzkiej duszy pomylonych z niebiańskimi.
Tylko nuty utraconej nadziei nie są w nim fałszywe.
W tańcu można się jednak zapomnieć.
Tańczyć, słuchając nut fałszywych.
Brud, błoto, beznadzieja, tani alkohol, nuda.
Mimo, że pozycja dość trudna w odbiorze, z uwagi na formę i momentami czyta się jak po grudzie, mnie się osobiście podobała. Nie jest to książka dla każdego (bez dwóch zdań). Sam miałem momenty zwątpienia, we własną inteligencję czytelniczą (o czym to jest ??),ale wytrwałem i nie żałuję (finał rekompensuje trudy, mega plus za bogactwo języka). Warto, ale na dłuższą metę takie (w sumie) smutne i przygnębiające pozycje to chyba nie dla mnie. Pozdrawiam wytrwałych ! I warto oceniać książki po przeczytaniu całości... Peace
Brud, błoto, beznadzieja, tani alkohol, nuda.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że pozycja dość trudna w odbiorze, z uwagi na formę i momentami czyta się jak po grudzie, mnie się osobiście podobała. Nie jest to książka dla każdego (bez dwóch zdań). Sam miałem momenty zwątpienia, we własną inteligencję czytelniczą (o czym to jest ??),ale wytrwałem i nie żałuję (finał rekompensuje trudy, mega plus za...
Od samego początku wciąga całkowicie.Świetnie napisana ,mam wrazenie ,że im dalej tym płynniej się ją czyta.Bardzo dosadnie opisana głupota ,lenistwo i brak jakiejkolwiek inicjatywy bohaterów tej opowieści.Wszyscy czekają na zbawcę ,kogoś kto za nich pomyśli ,poprowadzi ich no bo po co samemu o siebie zadbać.Taka bierna postawa oczywiście powoduje ,że kończą tak jak kończą...ale czy wyciągają z tego jakieś wnioski? Sprawdźcie sami 😉
Od samego początku wciąga całkowicie.Świetnie napisana ,mam wrazenie ,że im dalej tym płynniej się ją czyta.Bardzo dosadnie opisana głupota ,lenistwo i brak jakiejkolwiek inicjatywy bohaterów tej opowieści.Wszyscy czekają na zbawcę ,kogoś kto za nich pomyśli ,poprowadzi ich no bo po co samemu o siebie zadbać.Taka bierna postawa oczywiście powoduje ,że kończą tak jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak napisane, że czułam jakby moja dusza taplała się deszczu i błocie. Ciągła ciemność, brud, smród i beznadzieja. Chce się wierzyć, że to minie…
Tak napisane, że czułam jakby moja dusza taplała się deszczu i błocie. Ciągła ciemność, brud, smród i beznadzieja. Chce się wierzyć, że to minie…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety Panie Noblisto ale pokonał mnie Pan.
Książka ciężka i dusząca, okazująca patologie społeczeństwa. Natomiast napisana zbyt trudno. Być może również węgierskie imiona i nazwiska były dla mnie przeszkodą nie do pokonania. A szkoda!
Wprowadziła w zastój czytelniczy głównie dlatego że trudno się ją czytało, rozdziały bardzo chaotyczne i naprawdę trzeba je czytać z ogromnym skupieniem. A szkoda.
Niestety Panie Noblisto ale pokonał mnie Pan.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciężka i dusząca, okazująca patologie społeczeństwa. Natomiast napisana zbyt trudno. Być może również węgierskie imiona i nazwiska były dla mnie przeszkodą nie do pokonania. A szkoda!
Wprowadziła w zastój czytelniczy głównie dlatego że trudno się ją czytało, rozdziały bardzo chaotyczne i naprawdę trzeba je czytać z...