
Suttree
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Suttree w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Suttree
Poznaj innych czytelników
1908 użytkowników ma tytuł Suttree na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 264
- Przeczytane 604
- Teraz czytam 40
- Posiadam 233
- Ulubione 29
- Cormac McCarthy 14
- Chcę w prezencie 13
- 2013 10
- Literatura piękna 6
- Literatura amerykańska 6







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Suttree
Wpadając galopem na koniec, odniosłem wrażenie, że powieść w przewrotny zawoalowany sposób opisuje poszczególne stadia alkoholizmu. Podejrzewa się, że opisane historie są w jakiejś części autobiograficzne.
Ale po kolei.
Cornelius Suttree (prawdopodobnie trzydziestoparolatek) pojawia się jako złamany przez życie człowiek (umarło mu dziecko i porzucił żonę i zamożne życie),zarabia łowieniem ryb i wegetuje wśród podobnych mu, acz karykaturalnych wykolejeńców. Czas upływa mu na pijatykach i bijatykach. Więzienie i szpitale. Dziwne znajomości: przestępcy, wariaci, łatwe kobiety, a i nawet związek z dziwką.
Co do mojego wstępu, zauważyłem, że co kilka rozdziałów następuje zmiana narracji na ostrzejszą i mniej czytelną, akcja zostaje ucięta wcześniej niż w rozdziałach poprzednich (w zasadzie zaszło jakieś zdarzenie, niby wiemy co się stało,jednak pozostał niedosyt - brak szczegółu, kropki nad i),a na koniec prawdziwe delirium - wydaje się, że równocześnie podanych jest kilka zakończeń (nędznego?) życia lub brak i czytelnik może odnieść wrażenie, że powieść co prawda się skończyła, ale niekoniecznie dla Suttree”ego.
Wpadając galopem na koniec, odniosłem wrażenie, że powieść w przewrotny zawoalowany sposób opisuje poszczególne stadia alkoholizmu. Podejrzewa się, że opisane historie są w jakiejś części autobiograficzne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle po kolei.
Cornelius Suttree (prawdopodobnie trzydziestoparolatek) pojawia się jako złamany przez życie człowiek (umarło mu dziecko i porzucił żonę i zamożne życie),...
Mała amerykańska miejscowość Knoxville,to uboga enklawa w której miejscowa ludność żyje z dnia na dzień. Brud, zgnilizna, oraz zepsucie przesiąkają każdy metr kwadratowy tegoż miejsca, a całe to plugastwo kończy w rzece będącej ważną częścią aglomeracji.
Wśród wszystkich mieszkańców autor na naszego towarzysza podróźy wybiera rybaka Corneliusa Suttree'ego będącego postacią zdecydowanie niejednoznaczną moralnie.Poznajemy go jako prostego człowieka, tu złowi rybki, tam je sprzeda, pieniądze przepije, może komuś da po mordzie. Jednak pod tą toporną powłoką zdaje się kryć coś więcej. Cornelius zdaje się pragnąć szczęścia, jednocześnie za każdym razem odrzucając je gdy jest bliski spełnienia, tak jakby dla niego nie liczył się cel, a droga, jakby dojście do końca drogi pozbawiało go dalszego sensu życia. To nie jest postać jednoznacznie dobra, czy zła, nawet pokusiłbym się o stwierdzenie że bywa toksyczny dla ludzi chcących go obdarować większym uczuciem , jednak nie można mu odmówić że jest jakiś.
Muszę pochwalić Cormaca McCarthe'go za niesamiwity sposób w jaki pisze, również wielkie uznanie dla tłumacza Pana Macieja Świerkockiego. Wspominam o tym gdyż język, czy spsób prowadzenia historii robią tutaj ogromną robotę, a brutalne, wręcz obrzydliwe opisy tej zgnilizny pozostswiają u czytelnika niezapomniane wrażeniale
Mógłbym się jeszcze rozpisywać, rozpływać w tym niesamowitym dziele Cormaca McCarthe'go, ale sprawdźcie to sami, dla mnie ten rok zaczyna się dorze mimo falstartu z powieścią "Hasi".
Mała amerykańska miejscowość Knoxville,to uboga enklawa w której miejscowa ludność żyje z dnia na dzień. Brud, zgnilizna, oraz zepsucie przesiąkają każdy metr kwadratowy tegoż miejsca, a całe to plugastwo kończy w rzece będącej ważną częścią aglomeracji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWśród wszystkich mieszkańców autor na naszego towarzysza podróźy wybiera rybaka Corneliusa Suttree'ego będącego postacią...
Jedna z lepszych książek McCarthy'ego (poza tym że wszystkie stoją na conajmniej dobrym poziomie). Na swój sposób nie łatwa, dlatego też wydaje się być idealna do przeczytania jako ostatnia jego książka - pewnego rodzaju wisienka na torcie.
Jedna z lepszych książek McCarthy'ego (poza tym że wszystkie stoją na conajmniej dobrym poziomie). Na swój sposób nie łatwa, dlatego też wydaje się być idealna do przeczytania jako ostatnia jego książka - pewnego rodzaju wisienka na torcie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW porównaniu z innymi książkami pana Cormaca, tytuł ten nie jest drastyczny ani szokujący jak np. "Dziecię Boże" lub "Krwawy Południk". Jest to książka smutna i w wielu miejscach przygnębiająca. Ma kilka śmiesznych i humorystycznych momentów ale nie występują one w większości. Jest to opowieść o człowieku, który żyje w nędzy, zarabia na łowieniu ryb i porusza się w środowisku najbardziej podejrzanych indywiduów o jakich jesteście w stanie pomyśleć. Są to drobne złodziejaszki, rabusie, cwaniaczki, kobiety oraz mężczyźni lekkich obyczajów. I jak każdy, stara się jakoś funkcjonować i przeżyć kolejny dzień. Mamy tu bardzo dużo wyrazistych opisów miasta Knoxville lat 50. ubiegłego wieku a klimat wylewa się z kart książki i czujecie jakbyście faktycznie byli w tamtych miejscach i w tamtym czasie. Pochwalić należy bardzo tłumaczenie, które według mnie jest jednym z najlepszych jakie widziałem. Pan tłumacz zrobił na prawdę kawał dobrej roboty. Bardzo polecam i zachęcam do przeczytania ;)
W porównaniu z innymi książkami pana Cormaca, tytuł ten nie jest drastyczny ani szokujący jak np. "Dziecię Boże" lub "Krwawy Południk". Jest to książka smutna i w wielu miejscach przygnębiająca. Ma kilka śmiesznych i humorystycznych momentów ale nie występują one w większości. Jest to opowieść o człowieku, który żyje w nędzy, zarabia na łowieniu ryb i porusza się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma swoje bardzo dobre momenty ,ale jest za długa w stosunku do treści. Również poczucie humoru trochę pomaga przetrwać dłużyzny.
Niestety, według mnie najsłabsza książka do tej pory Cormaca.
Książka ma swoje bardzo dobre momenty ,ale jest za długa w stosunku do treści. Również poczucie humoru trochę pomaga przetrwać dłużyzny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, według mnie najsłabsza książka do tej pory Cormaca.
ŚMIERĆ I MĘŻCZYZNA
Wg niektórych doniesień Cormac począł pisać tę wydaną w 1979 roku powieść jeszcze sporo czasu przed debiutem i tworzył ją jakieś 20 lat, ale to nie jest jakieś istotne. Ważne, że od dzieciństwa do mniej więcej połowy lat 50. (z przerwami) sam mieszkał w (lub pod) Knoxville w Tennessee - i zasadniczo "Suttree" to portret tego właśnie czasu i miejsca. Trochę pokrewny Ulissesowi Joyce'a (są tu ślady, że zamierzenie),trochę faulknerowski i twainowski, korzystający z groteski Flannery O'Connor, za to w zdecydowanej opozycji do "Ulicy Nadbrzeżnej" Steinbecka, z którą pozornie może się kojarzyć. Ale Cormac gra na własnych zasadach, lekceważy fabułę zmierzającą od punktu A do punktu B, odrzuca sentymentalizm, ale też klasycznie rozumiany komizm - to ostatnie podkreślam, gdyż "Suttree" reklamowano jako najzabawniejszą powieść McCarthy'ego. Tymczasem jest to powieść o absurdzie życia i lęku przed śmiercią.
Cornelius Suttree odrzucił ustabilizowane życie (w tym rodzinę),wybrał barkę na rzece Tennessee i trudni się połowem ryb, a po godzinach brata się z mieszkańcami ubogich, nadrzecznych zakamarków Knoxville - McAnally Flats, w których zabudowa skromnymi domkami płynnie przechodzi, im bliżej rzeki, w sklecone z odpadów slumsy, zaś zaludnia je menażeria złożona z pijaków, wykolejeńców, drobnych złodziei, prostytutek i tym podobnych indywiduów w co najmniej dwóch kolorach skóry (z których wiele to postaci autentyczne),przemieszczających się między targiem na Market Street, spelunkami, bimbrownią u Aba Jonesa i brzegiem rzeki, gdzie mieszkają Suttree (na barce),stary szmaciarz i młody Harrogate (pod mostem),gwałciciel arbuzów. Suttree napotyka też przybyszy, samotnego Indianina, rodzinę poławiaczy małż, upomni się też o niego przeszłość, a pustelniczej wyprawy omal nie przypłaci życiem. Nade wszystko jednak Cormac zderza tu ze sobą dwa rodzaje absurdu - ten egzystencjalny, powiązany z Sartre'em i skandalem śmierci, z lękiem, z którym zmaga się Suttree, który w snach wabi doń widziadła, i który gna go na długą samotną wyprawę w góry; i absurd będący wynikiem nieskończonej ludzkiej pomysłowości, tu przejawiający się w wytrwałym dążeniu Harrogate'e do wzbogacenia (poluje on na rzekomo wściekłe nietoperze bo wyznaczono za nie nagrodę, próbuje wysadzić bank, okrada niemal 300 automatów telefonicznych i tym podobne),albo w upiornym lecz przekomicznym epizodzie z ojcem Leonarda (zwłoki starego trzymano w domu prawie pół roku pobierając rentę na nieboszczyka, aż nadeszła wiosna, a z nią ciepło - i martwy beneficjent się rozśmierdział). Samotnik Suttree trochę ojcuje Harrogate'owi, trochę sam szuka szczęścia (stąd kilkumiesięczny związek z prostytutką o imieniu odsyłającym do autora "Ulissesa" - a i sam ten tytuł też pojawia się w "Suttree'em" jako kolejne imię),ale nie trzyma się go ani potocznie rozumiane szczęście, ani pieniądze. Jemu zresztą bardziej chodzi o spokój ducha, o wewnętrzne - jak ja to widzę - zen. Tylko że to nie taka prosta sprawa, nawet jak się mieszka na rzece i łowi ryby.
To dziwna książka, zbudowana z mnogości epizodów o zmiennej dynamice i nastroju, nieukładających się w klasyczną, dramaturgicznie czytelną fabułę, zaludniona rzeszą postaci, ogromna (665 stron),kontemplacyjna, miejscami rubaszna i wulgarna, zderzająca proste, slangowe dialogi i obszerne opisy, szorstka i poetycka zarazem. To dziwna książka, bo jej refleksyjność właściwie nie jest zwerbalizowana w przemyślenia; tu nie ma wiele więcej poza opisami scenerii, działań i rozmów, niemal nic o wewnętrznych przeżyciach (jeśli już, to o zewnętrznych emocjonalnych reakcjach),to niemal czysta obserwacja w stylu - znów - zen. To dziwna książka, bo zaskakująca enigmatycznymi przebitkami z przeszłości i "przełączaniem" narratora. Ale jednak w alchemicznie magiczny sposób, we mnie przynajmniej, czytelnicze emocje i refleksje budzą się pośród samych tych opisów otoczenia i prostych działań, przezierają z gestów, wynikają z samego doboru słów, z kunsztownych, rozłożystych fraz i łańcuchów przymiotników, w których naturalizm stapia się z zadumą, a to co najwartościowsze w "Suttree'em", wyłania się spomiędzy tych słów i wersów, i licznych niedopowiedzeń. Świat tutaj to oczywiście żadna idylla, bo to Cormac, więc wiadomo - pejzaż ufundowany jest na śmietnisku i rozkładzie, a takie na przykład zachody słońca nad brzegiem rzeki bynajmniej nie przynoszą łatwych landszaftowych zachwytów. Mnie naprawdę trudno jest uchwycić i przekazać, na czym polega siła i urok tej powieści, i może w tej właśnie nieuchwytności tkwi jej literacka wielkość. Ale ona uderza od samego początku, od zapierającego dech cztery-i-pół-stronicowego wstępu, będącego poetyckim opisem ujścia strumienia do Tennessee River; jak nie jestem wielbicielem opisów przyrody od czasów liceum ("Nad Niemnem", oczywiście),to ten passus jest najpiękniejszym fragmentem spod ręki Cormaca i jednym z najpiękniejszych jakie zdarzyło mi się kiedykolwiek czytać. Także Maciej Świerkocki ("W ciemność") osiąga tu wręcz natchnione bogactwo słowa i czystą wirtuozerię w przekładaniu tak wielopiętrowych zdań, lakonicznych, szorstkich równoważników, jak i knajackich dialogów, łącząc to wszystko z wyczuciem rytmu, tak bardzo tu ważnego nastroju, i rozmaitych odcieni zadumy nad absurdem egzystencji. Książka pewnie nie dla każdego (a która jest taka?),ale dla mnie absolutnie niezwykła. A po powtórce jeszcze zyskała te ostatnie brakujące do maximum pół punktu.
A Cormac? Wydając "Suttree'ego" mieszkał już w El Paso w Teksasie i nasiąkał już innymi klimatami...
___
www.ZaOkladkiPlotem.pl | Rzetelne recenzje od 2011 r.
ŚMIERĆ I MĘŻCZYZNA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWg niektórych doniesień Cormac począł pisać tę wydaną w 1979 roku powieść jeszcze sporo czasu przed debiutem i tworzył ją jakieś 20 lat, ale to nie jest jakieś istotne. Ważne, że od dzieciństwa do mniej więcej połowy lat 50. (z przerwami) sam mieszkał w (lub pod) Knoxville w Tennessee - i zasadniczo "Suttree" to portret tego właśnie czasu i miejsca....
Reklama tej książki powinna zawierać hasło: "najlepsza książka, o której nie słyszałeś".
Mistrzostwo świata.
Reklama tej książki powinna zawierać hasło: "najlepsza książka, o której nie słyszałeś".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMistrzostwo świata.
Trudno mi się czytało tę powieść Cormaca McCarthy'ego. Snuje swoją opowieść z, na pozór, błahych, stale podobnych historii i przy udziale podobnych do siebie bohaterów.
Długie sceny rozmów w knajpach, długie opisy wędrówek, podróży, wydają się nie mieć większego sensu. Jednak zanurzają nas w historii Suttreego, który wybiera życie wśród meneli, na marginesie społecznym. I próbuje dociec (może to niewłaściwe słowo),próbuje opisać, nakreślić ramy tego wyboru.
Wydaje się, że długie opisy pomijają sceny najistotniejsze. Narracja bywa ukrywana w momencie (wydaje się) kulminacyjnym I przemilczana.
Pierwsze 500 stron to zanurzanie, a może raczej podtapianie w tej historii. Ostatnie 150 stron ratuje, moim skromnym zdaniem, tę powieść. McCarthy potrafi świetnie oddać bezsens istnienia przy jednoczesnym ukazaniu jego blasków i cieni.
Plus za poetycki język, przepełniony barwami, smakami i zapachami, niekoniecznie pożądanymi.
Trudno mi się czytało tę powieść Cormaca McCarthy'ego. Snuje swoją opowieść z, na pozór, błahych, stale podobnych historii i przy udziale podobnych do siebie bohaterów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługie sceny rozmów w knajpach, długie opisy wędrówek, podróży, wydają się nie mieć większego sensu. Jednak zanurzają nas w historii Suttreego, który wybiera życie wśród meneli, na marginesie społecznym. I...
Kolejna książka Cormaca, którą jestem zachwycona. Nie spodziewajcie się tu wartkiej akcji. Ale sam język jest jak zwykle nie do podrobienia. Cormac pisał tak bardzo realistycznie, że zastanawiam się jak jeden człowiek może to wszystko wymyślić. Zwykły opis psa, czy starej murzynki. Ale mistrzowski jest rozdział, w którym Suttree zalicza ostry melanż z kolegami na mieście. W ogóle to najciekawsze w tym pisaniu jest też to, że tak na prawdę to Cormac nie wstawiał opisów wyglądu danej postaci, a w trakcie czytania książki tworzy się jej obraz. Nie wiem jak on to robił.
Kolejna książka Cormaca, którą jestem zachwycona. Nie spodziewajcie się tu wartkiej akcji. Ale sam język jest jak zwykle nie do podrobienia. Cormac pisał tak bardzo realistycznie, że zastanawiam się jak jeden człowiek może to wszystko wymyślić. Zwykły opis psa, czy starej murzynki. Ale mistrzowski jest rozdział, w którym Suttree zalicza ostry melanż z kolegami na mieście. W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEsencja stylu McCarthy'ego. Z zapartym tchem śledziłem kolejne przygody Corneliusa.
Esencja stylu McCarthy'ego. Z zapartym tchem śledziłem kolejne przygody Corneliusa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to