
Dostatek

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Galore
- Data wydania:
- 2013-06-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-06-17
- Liczba stron:
- 360
- Czas czytania
- 6 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788393665303
- Tłumacz:
- Michał Alenowicz
W tej niezwykle bogatej powieści ojczysta wyspa Michaela Crummeya, nowofundlandzkiego poety i prozaika, jawi się jako kraina zawieszona pomiędzy rzeczywistością a mitem. Nie kryjąc inspiracji twórczością G.G. Márqueza i wpisując swoją powieść w nurt realizmu magicznego, Crummey przedstawia czytelnikom prawie 200 lat z życia mieszkańców dwóch osad rybackich. Ludność zapomnianego przez świat wybrzeża próbuje co roku wydrzeć nieprzyjaznej przyrodzie dość pożywienia, by przetrwać kolejną srogą zimę. Egzystencja bohaterów jest naznaczona nie tylko codziennym znojem, ale również niezwykłymi, niewytłumaczalnymi wydarzeniami. Akcja książki rozpoczyna się w momencie, gdy w brzuchu uwięzionego na płyciźnie wieloryba rybacy znajdują tajemniczego mężczyznę: bladego, niemego i cuchnącego rybą – ale żywego.
Bezlik zaprezentowanych przez Crummeya wątków splata się w obraz mikroświata targanego nieustającymi konfliktami między zabobonem a religijną doktryną, ciemnotą a postępem, starotestamentowymi obsesjami a nadzieją i łagodnością. Świata, w którym rozpaczliwe łaknienie miłości i lepszego życia przekazywane jest z pokolenia na pokolenie niczym nieuleczalna choroba.
Kup Dostatek w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Dostatek
Niedostatek
U wybrzeży Nowej Fundlandii, mieszkańcy dwóch wrogo nastawionych do siebie osad znajdują zdychającego wieloryba. Dla ludzi żyjących z tego, co sami upolują, wyhodują lub znajdą jest to okazja do zrobienia zapasów, rozpalenia ogniska i wytapiania tłuszczu. W toku obrzydliwej pracy, podczas brodzenia w zimnej wodzie pośród zastygniętego tłuszczu, mieszkańcy Paradise Deep i Trzewia odkrywają ciało mężczyzny, które do tej pory uwięzione było w brzuchu wieloryba. Znalezione zwłoki miały niezwykle bladą skórę, a do tego całkiem siwe włosy, jak również rzęsy i brwi. Co więcej, okazuje się, że nie są to wcale zwłoki...
Takimi wydarzeniami rozpoczyna się „Dostatek” Michael’a Crummey’a. Od tej chwili czytelnik zostaje wciągnięty przez dziwne, często niewytłumaczalne zjawiska, śledzi losy zwaśnionych rodów i zakazanych miłości, brnie przez śniegi i wody wraz z bohaterami poszukującymi jedzenia. Rzeczywistość opisana w „Dostatku” jest wciągająca i uzależniająca przez swoją brzydotę i piękno zarazem. Przez trudy i nędzę, która z roku na rok doskwiera mieszkańcom wybrzeża coraz bardziej. Wszystko, o czym czytamy, staje nam jak żywe przed oczami. Można wyczuć wiejące spomiędzy stron podmuchy mroźnego i przeszywającego wiatru, nietrudno marszczyć nos w grymasie spowodowanym smrodem, jaki wydziela z siebie przez całe życie mężczyzna zrodzony z wieloryba.
Juda - bo tak, przez mylne zapamiętanie Biblii, zostaje nazwany tajemniczy człowiek - sprowadza do życia ciasnej społeczności dwóch miasteczek zarówno dostatek, jak i tragedię. Cuchnący albinos zdaje się niekiedy, na wzór Gombrowiczowskiej Iwony, przez swoje milczenie i nieporadność, podkreślać wady i grzeszki innych ludzi. Nie robi tego oczywiście celowo, jego egzystencja opiera się przecież jedynie na niemym przytakiwaniu na każdy rozkaz, każde słowo mieszkańców. Juda, wyśmiewany zarówno przez dorosłych, jak i przez ich latorośle, skrywa w sobie tajemnicę nie tyle rodzącą się z samego faktu jego pojawienia się na zimnej plaży, co raczej płynącą z jego bytowania. Jego istnienie nie tylko przeczy wszelkim prawom, ale jest poniekąd policzkiem wymierzonym w ludność Paradise Deep i Trzewia. Paradoksalnie, policzek ten bierze się z faktu, że wśród butnych, kłótliwych i agresywnych mieszkańców Juda jest tym, który zawsze nadstawia drugi policzek. Wśród zawadiackich zachowań i ciągłych, trwających od chwili założenia osad konfliktów, biały niemowa zakrawa niemal na fenomen. Jak bodaj w każdej społeczności, przez swoją inność Juda staje się obiektem szyderstw i kpin. Bezbronny i, wydawałoby się niewzruszony, Juda staje się więc symbolem tego, co trafnie ujął w jednym ze swoich utworów Koniec Świata, kiedy śpiewał: „gdy nie ma winnych, oskarży się ofiary”. Cokolwiek złego dzieje się bowiem w życiu bohaterów, winą zawsze obarczany jest niespodziewany, biały przybysz. Nawet kiedy okazuje się, że jego obecność podczas połowów przyniosła niespotykany dotąd dostatek, mieszkańcy nie mogą wyzbyć się natrętnej myśli, że obfitość ta okupiona musi być również złem, którego źródłem także ma być Juda.
Crummey w „Dostatku” roztacza przed nami nie tylko widoki zimnych, niebezpiecznych i jednocześnie pięknych wybrzeży, ale także daje nam wgląd w niezwykłą panoramę ludzkich charakterów. Jest to chyba najmocniejszy punkt tej magicznej powieści. Na jej kartach spotykamy Wdowę po Devinie - owianą legendą staruszkę, której boją się mieszkańcy obydwu osad, ale po którą posyłają jednak za każdym razem, kiedy ktoś zachoruje, kiedy zbliża się poród, lub kiedy na pomoc jest już za późno, lecz nikt nie ma odwagi zamknąć powiek nieboszczykowi. Poznajemy również jej największego wroga - Królówkę Sellersa, którego powody do nienawiści wymierzonej we wdowę są tak błahe, prozaiczne i często spotykane, że jego złość wydaje się niekiedy dziecinna. Wymieniona wyżej dwójka to przedstawiciele najstarszego pokolenia w pierwszej części powieści. Stanowią oni jedynie początek tej niesamowitej galerii osobowości, z których każda jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Mamy przecież Mary Tryphenę, wnuczkę wdowy która z roku na rok coraz bardziej upodabnia się do babci, cechują ją jednak jeszcze większa determinacja i chyba większa wrażliwość. Mamy także Ojca Phelana, który jak na duchownego jest niezwykle aktywny seksualnie, a każdy swój występek niezgodny z obowiązującymi go ślubami, potrafi przekonująco wytłumaczyć - przede wszystkim samemu sobie. Mamy ducha pana Gallery’ego, którego smętna postać straszy mieszkańców wiosek...W podobnym stylu można by wyliczać jeszcze jakiś czas, powieść obejmuje przecież niemal dwieście lat życia mieszkańców Trzewia i Paradise Deep. Nic nie zastąpi jednak poznania ich osobiście, witania się z nimi przy każdym kolejnym rozdziale i towarzyszenia przy kolejnych uroczystościach, połowach lub pogrzebach.
W „Dostatku” poruszony również zostaje w sposób nienachalny religijny konflikt. Konflikt, który wydaje się jednak nieunikniony, będący normalnym stanem rzeczy, by nie rzec nawet, że potrzebnym dla zdrowego funkcjonowania sąsiadów. Paradise Deep założona przez Królówkę Sellersa to bowiem osada protestancka, natomiast mieszkańcy Trzewia to walczący z nimi o prym wiary - katolicy. „Dostatek” jednak nikogo nie obciąża religijnym fanatyzmem, nikogo nie osądza i nad nikim nie zawiesza lśniącej aureoli. Ukazuje świat takim, jaki jest, ze wszystkimi jego różnicami i wynikającymi z nich, a będącymi jedynie logiczną konsekwencją, opozycjami. Na tle tego konfliktu wyznań, których rzucane cienie mają jednakową długość i kąt padania, wzrastają miłości i uczucia, które ostatecznie nie zawsze otrzymują od świata rację bytu. Crummey pokazuje dzięki nim nie tylko stające na przeszkodzie różnice religijne, ale także problemy, jakie wynikają z życia w tak małych osadach, bez większego sąsiedztwa. Skutkiem takiego życia jest bowiem brak odpowiedniej ilości rówieśników, co z kolei prowadzić może do związków, w których różne wyznania przestają mieć znaczenie, zakazuje ich bowiem zarówno katolicyzm jak i protestantyzm.
U wybrzeży Nowej Fundlandii, w chłodnej i surowej atmosferze codziennego znoju toczy się życie, o jakim siedzący dziś przed komputerami ludzie często zapominają, że w ogóle istniało. I choć mróz, bieda, głód i niespodziewane śmierci w pogoni za pożywieniem kładą cień na codzienności bohaterów „Dostatku”, to cień ów, choćby nie wiem jak mroczny, nie jest w stanie przełamać magii zaklętej w powieści Crummey’a. Słusznie proza jego porównywana jest do prozy Márquez’a, jest to jednak słuszność nieobowiązkowa. Można bowiem ten realizm magiczny „Dostatku” traktować zupełnie odrębnie, nie doszukując się analogii, bo i świat tutaj opisywany zdaje się nie podlegać żadnym ramom i definicjom. Mieszkańcy dwóch osad walcząc między sobą nawzajem, czy to o władzę, tłuszcz wieloryba, czy słuszność ich wiary, zdają się zagłuszać tymi drobnymi konfliktami fakt, że ich największym rywalem jest przecież przyroda. To z nią toczą bowiem największe batalie, próbując przeżyć kolejny rok. Na wzór swoich praprzodków wymyślają legendy i zabobony, i wierzą w nie, bo tylko to chroni ich przed szaleństwem i bezradnością, w ramiona której tak często popychają ich wzburzone wody.
Język, jakim posługuje się Crummey jest zupełnie inny od tego, którego się spodziewałam. Przygotowana byłam bowiem na delikatny, wolny od wulgaryzmów i sprośnych skojarzeń tok myśli tworzący fabułę „Dostatku”. Spotkałam się jednak z czymś, co było kompromisem między tym, czego oczekiwałam, a tym, co miało mnie zaskoczyć. Niewymuszony, ale jakże inteligentny humor i wyważone słowa, zdające się dokładnie wiedzieć kiedy są przekleństwami, a kiedy ich rola jest zupełnie inna sprawiają, że tę osnutą wokół życia kilku pokoleń powieść, czyta się tak, jakby opowiadał nam ją jeden z mieszkańców, siedząc obok i częstując nas soloną rybą, wydartą bezdusznym falom.
Przewracając ostatnie strony powieści, najboleśniej odczuwamy to, że tak bogate osobowości, tak rozległą panoramę charakterów obejmującą prawie dwieście lat, Crummey zamknął w 355 stronach tekstu. Ileż jeszcze opowieści moglibyśmy poznać, ile dostatku i niedostatku moglibyśmy przeżywać razem z bohaterami... 355 stron to jednak wciąż za mało na opisanie tylu lat, tak ciekawych ludzi i ich potomków. Po odłożeniu powieści na półkę, daje bowiem o sobie znać czytelniczy niedostatek.
Sylwia Sekret
Oceny książki Dostatek
Poznaj innych czytelników
2781 użytkowników ma tytuł Dostatek na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 720
- Przeczytane 1 027
- Teraz czytam 34
- Posiadam 290
- Ulubione 65
- 2014 27
- Chcę w prezencie 21
- 2018 19
- Realizm magiczny 11
- 2019 10








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dostatek
Idąc za ciosem wyciągnęłam z półki kolejną książkę Crummeya. Tym razem padło na " Dostatek".
Przeczytałam migiem ale do ostatniej strony nie znalazłam zastosowania do nadanego tytułu.
W jakim kontekście znaczeniowym pojawił się "dostatek" u naszych bohaterów:
- jako beztroskie życie? - nie
- w odniesieniu do zamożności? - nie
- jako dobre samopoczucie?- też nie.
Bo o dostatku w życiu bohaterów na Nowej Fundlandii nie mogło być mowy. No chyba, że mówimy o dostatku niedostatku, chorób, nieustannej pracy( harówki),surowego klimatu czy stwardniałej, kamienistej ziemi. Tego w powieści w bród. Ale nasi bohaterowie kochają swoją wyspę, bo to ich miejsce na ziemi, ich dom. To tu przynależą, i tu toczy się ich niełatwe życie .
Crummeya na niesamowity dar pociągnięcia fabuły w taki sposób, że książkę czyta się jednym tchem. Nie przeszkadzają różne plany czasowe i dygresje. Nawet dziwaczne imiona bohaterów układają się w głowie już po kilku stronach.
Nie jest to książka łatwa i przyjemna. Nie będzie po niej wesoło. Ale ja będę do niej często wracać, bo niewiele jest takich książek.
Polecam wszystkim.
Idąc za ciosem wyciągnęłam z półki kolejną książkę Crummeya. Tym razem padło na " Dostatek".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam migiem ale do ostatniej strony nie znalazłam zastosowania do nadanego tytułu.
W jakim kontekście znaczeniowym pojawił się "dostatek" u naszych bohaterów:
- jako beztroskie życie? - nie
- w odniesieniu do zamożności? - nie
- jako dobre samopoczucie?- też nie.
Bo o...
Gdyby powieść skończyła się na pierwszej części miałabym poczucie obcowania ze wspaniały dziełem epickim. Ale część druga była niestety dość męcząca ze względu na powtarzalność narracji i zastąpienie jakości ilością. " Dostatek" klimatem bardzo przypomina "Sto lat samotności". To samo specyficzne połączenie naturalizmu i walki o przeżycie w małej społeczności ze zjawiskami natury duchowej a także magicznej. I choć opowieść zawiera wiele bardzo dramatycznych opisów to narracja prowadzona jest bezstronnie, neutralnie i spokojnie. Życie poszczególnych osób toczy się pod znakiem ich przeznaczenia i to los - któremu trzeba się poddać- kształtuje ich życie
Gdyby powieść skończyła się na pierwszej części miałabym poczucie obcowania ze wspaniały dziełem epickim. Ale część druga była niestety dość męcząca ze względu na powtarzalność narracji i zastąpienie jakości ilością. " Dostatek" klimatem bardzo przypomina "Sto lat samotności". To samo specyficzne połączenie naturalizmu i walki o przeżycie w małej społeczności ze zjawiskami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociężko szło.... męczyłam się ,nudziłam, zgubiłam ze 3 razy, przestałam ogarniać kto z kim ..... dałam spokój
ciężko szło.... męczyłam się ,nudziłam, zgubiłam ze 3 razy, przestałam ogarniać kto z kim ..... dałam spokój
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostatek to bardzo ciekawa propozycja stanowiąca mieszankę realizmu magicznego z sagą opowiadającą o losach mieszkańców dwóch fikcyjnych nadmorskich miejscowości. Michael Crummey, kanadyjski poeta i pisarz, przenosi w niej czytelników do chwilami onirycznej, lecz częściej niezwykle brutalnej rzeczywistości Nowej Fundlandii.
To właśnie u jej wybrzeży przed wielu, wielu laty morze wyrzuca na brzeg dogorywającego wieloryba. Mieszkańcy dwóch pobliskich, skłóconych ze sobą osad, Trzewi i Paradise Deep, rozpalają w pobliżu ogniska. Stopniowo przygotowują się pocięcia zwierzęcia na kawałeczki, pozyskania smacznego mięsa i przetopienia cennego tłuszczu. Nieoczekiwanie z brzucha zwierzęcia wyłania się ciało bladego, wręcz kredowobiałego mężczyzny o siwych włosach. Żywego, jak się później okaże. Juda odciśnie swoje piętno na życiu obu miejscowości…
Nie będzie on jedynym bohaterem tej opowieści, bo ma ona ich wielu, często zapadających w pamięć jak choćby Wdowa po Devinie, znachorka bądź czarownica, której wszyscy się nieco obawiają. Jej wnuczką będzie Mary Tryphena, postać co najmniej nietuzinkowa, która odziedziczyła część talentów po babce. Do tego dochodzi Królówka Sellers, miejscowy przedsiębiorca, bogacz ze słabością do gry w warcaby (według własnych zasad, w końcu plansza należy do niego),czy ojciec Phelan, duchowny o licznych słabościach.
Chyba najbardziej urzekający jest surowy, nieco magiczny klimat Dostatku. W powieści sporo jest nędzy, surowości, wzajemnych animozji, zabobonów i lęków, ale też przyjaźni i miłości, czasami oczywiście niespełnionych. Czuć tu również upływ czasu, zmiany zachodzące w społeczeństwie, nieubłaganie zapuszczającą się na te tereny nowoczesność. W tle pojawia się tylko odrobina wielkiej polityki, w tym pierwsza wojna światowa będąca swego rodzaju granicą. Bo świat prędzej czy później upomni się o każdego. I wszystko zniszczy.
Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Dostatek to bardzo ciekawa propozycja stanowiąca mieszankę realizmu magicznego z sagą opowiadającą o losach mieszkańców dwóch fikcyjnych nadmorskich miejscowości. Michael Crummey, kanadyjski poeta i pisarz, przenosi w niej czytelników do chwilami onirycznej, lecz częściej niezwykle brutalnej rzeczywistości Nowej Fundlandii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo właśnie u jej wybrzeży przed wielu, wielu laty...
„Nie zna człowiecze drzewo czasu ciszy [...]”. 1
Uwielbiam taki klimat, dlatego książka trafiła idealnie w mój gust.
Nowofundlandzkie Macondo; jak u Márqueza.
Jest przaśnie, czasem dowcipnie, czasem wulgarnie i prostacko. I tak ma być! Bo jest prawdziwie.
Proste, surowe, pełne tragizmu życie na wybrzeżu Nowej Fundlandii, którego my żyjący w dobrobycie, nie możemy sobie nawet wyobrazić. Skrawek ziemi, gdzie między sobą i obok siebie, razem i osobno walczą o przetrwanie z chłodem, głodem i chorobami, katolicy i protestanci, broniąc się przed podpełzającymi skrycie zmianami.
Ta rzeczywistość, jakże prawdziwa i okrutna przeplata się z wierzeniami i przesądami, zabobonnymi lękami.
Kotłowanina emocji i uczuć; nienawiść, niespełnione, czasem tragiczne miłości, pożądanie niekiedy zwierzęce i dzikie, przyjaźń i poświęcenie. Przepychanki życia i śmierci. Przemijanie. Zapach prawdziwego życia.
Michael Crummey stworzył wspaniałą historię. Polecam miłośnikom surowych klimatów.
1 (Drzewo człowiecze, Patrick White)
„Nie zna człowiecze drzewo czasu ciszy [...]”. 1
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam taki klimat, dlatego książka trafiła idealnie w mój gust.
Nowofundlandzkie Macondo; jak u Márqueza.
Jest przaśnie, czasem dowcipnie, czasem wulgarnie i prostacko. I tak ma być! Bo jest prawdziwie.
Proste, surowe, pełne tragizmu życie na wybrzeżu Nowej Fundlandii, którego my żyjący w dobrobycie, nie możemy sobie...
Saga Michaela Crummeya o kilku pokoleniach nowofundlandzkich rodzin rybackich, to pięknie napisana historia będąca kolejnym literackim pożegnaniem wieku XIX. Doprowadziwszy akcję powieści do czasów I wojny światowej, autor na przykładzie własnego kanadyjskiego podwórka, ukazuje eksplozję nowoczesności i związany z nią krach prymitywnej, archaicznej z ducha kultury pierwszych osadników. Ostatni w szeregu przedstawiciele dwóch rodzin, o których opowiada "Dostatek” – Abel i Esther – zostają dosłownie zawłaszczeni przez dwa organiczne demony modernizmu: wojnę i sztukę. Z tej drogi nie będzie już powrotu.
Nowofundlandzkie osady rybackie spowija aura tajemnicy, baśni i mitu – jeden z bohaterów o znamiennym biblijnym imieniu Juda przychodzi na świat z brzucha wieloryba, inny z kolei, kipiąc zazdrością o swą żonę, wraca jako duch do rodzinnego domu. Podobnych rozwiązań jest tu więcej, ale też nie przysłaniają one akcji. Zachwycać może zrównoważenie proporcji między realistyczną precyzją pozwalająca odmalować klimat zimnych rubieży Ameryki Północnej, a mityczną wyobraźnią wpisującą w ten osadniczy świat całą jego niezwykłość.
"Dostatek” to lektura dość wymagająca, miejscami może nieco monotonna, ale, co istotne, przywracająca wiarę w to, że literatura – poza funkcją rozrywkową – ma jeszcze, na całe szczęście, kilka innych zastosowań.
Saga Michaela Crummeya o kilku pokoleniach nowofundlandzkich rodzin rybackich, to pięknie napisana historia będąca kolejnym literackim pożegnaniem wieku XIX. Doprowadziwszy akcję powieści do czasów I wojny światowej, autor na przykładzie własnego kanadyjskiego podwórka, ukazuje eksplozję nowoczesności i związany z nią krach prymitywnej, archaicznej z ducha kultury...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część bardzo mnie wciągnęła. To była moja pierwsza książka, której akcja dzieje się w Nowej Finlandii. Historia dwóch rodzin mieszkających w surowych warunkach i przez lata walczących o przetrwanie przez 200 lat. Druga część niestety bardzo zwolniła. Jakby autorowi zabrakło pomysłu na dalsze losy bohaterów. Mimo wszystko dość ciekawa pozycja.
Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła. To była moja pierwsza książka, której akcja dzieje się w Nowej Finlandii. Historia dwóch rodzin mieszkających w surowych warunkach i przez lata walczących o przetrwanie przez 200 lat. Druga część niestety bardzo zwolniła. Jakby autorowi zabrakło pomysłu na dalsze losy bohaterów. Mimo wszystko dość ciekawa pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę powieść przeżywałem ciężkie męki. Po obiecującym początku, zachęcającym do dalszej części historii, już nic więcej mnie nie zaciekawiło.
Zawiodłem się.
Czytając tę powieść przeżywałem ciężkie męki. Po obiecującym początku, zachęcającym do dalszej części historii, już nic więcej mnie nie zaciekawiło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawiodłem się.
Wymęczyłam. Dosłownie. Po kilku podejściach. Początek świetny - potem się pogubiłam w tym kto jest kim i z kim jak odstawiałam na kilka dni. Zakończenie ładnie spina całość.
Wymęczyłam. Dosłownie. Po kilku podejściach. Początek świetny - potem się pogubiłam w tym kto jest kim i z kim jak odstawiałam na kilka dni. Zakończenie ładnie spina całość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam ją już dobrych kilka zim temu. Pamiętam, że świetnie wpasowała mi się w mroźne, ciemne, zimowe noce i dnie. Dzieje się na wybrzeżach Nowej Fundlandii, pełnej wolnej, dzikiej przestrzeni, a pomimo to klaustrofobia jest wyraźnie odczuwalna. Ciasnota i brak prywatności małych miasteczek, społeczności. Książka błyskotliwa, dużo w niej bezposredniości i ciętego humoru. Odczuwa się także nieustanny przenikliwy chłód i ciemność. Zarówno w krajobrazie jak i w umysłach mieszkańców.
Czytałam ją już dobrych kilka zim temu. Pamiętam, że świetnie wpasowała mi się w mroźne, ciemne, zimowe noce i dnie. Dzieje się na wybrzeżach Nowej Fundlandii, pełnej wolnej, dzikiej przestrzeni, a pomimo to klaustrofobia jest wyraźnie odczuwalna. Ciasnota i brak prywatności małych miasteczek, społeczności. Książka błyskotliwa, dużo w niej bezposredniości i ciętego humoru....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to