Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać80
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać15
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać124
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wojciech Zabłocki

Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik, historia, poradniki, albumy, hobby, militaria, wojskowość , sport, sztuka
Urodzony: 06.12.1930Zmarły: 05.12.2020
Polski szermierz i architekt.
Rodowity Warszawiak.
Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (architektura).
Wybitny szablista.
Wielokrotny mistrz Polski.
Trzykrotny drużynowy medalista olimpijski (1956, 1960, 1964).
Czterokrotny drużynowy mistrz świata.
Autor kilku książek na tematy sportowe oraz z zagadnień architektury.
Członek Stowarzyszenia Architektów Polskich.
Zaprojektował m.in. ośrodek sportowy w syryjskim mieście Aleppo.
Wybrane książki: "Z workiem szermierczym po świecie" (Sport i turystyka, 1962),"Architektura dla potrzeb czynnej rekreacji w aglomeracjach miejskich" (1968),"Cięcia prawdziwą szablą" (Sport i Turystyka, 1989),"Walczę, więc jestem" (PIW, 2006).
Żona: Alina Janowska (do 13.11.2017, jej śmierć),syn Michał (ur. 23.09.1964).
Rodowity Warszawiak.
Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (architektura).
Wybitny szablista.
Wielokrotny mistrz Polski.
Trzykrotny drużynowy medalista olimpijski (1956, 1960, 1964).
Czterokrotny drużynowy mistrz świata.
Autor kilku książek na tematy sportowe oraz z zagadnień architektury.
Członek Stowarzyszenia Architektów Polskich.
Zaprojektował m.in. ośrodek sportowy w syryjskim mieście Aleppo.
Wybrane książki: "Z workiem szermierczym po świecie" (Sport i turystyka, 1962),"Architektura dla potrzeb czynnej rekreacji w aglomeracjach miejskich" (1968),"Cięcia prawdziwą szablą" (Sport i Turystyka, 1989),"Walczę, więc jestem" (PIW, 2006).
Żona: Alina Janowska (do 13.11.2017, jej śmierć),syn Michał (ur. 23.09.1964).
7,1/10średnia ocena książek autora
59 przeczytało książki autora
58 chce przeczytać książki autora
3fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Bitwa Warszawska 1920. Kalendarium, dowódcy, dokumenty
Wojciech Zabłocki, Janusz Jarosławski
7,3 z 3 ocen
3 czytelników 1 opinia
2020
Grzymisława Ingwarówna, księżna krakowsko-sandomierska
Wojciech Zabłocki
5,7 z 3 ocen
17 czytelników 1 opinia
2013
Polskie sztuki walki. Miecz oburęczny i szabla husarska
Wojciech Zabłocki
8,7 z 3 ocen
13 czytelników 0 opinii
2001
Studia i materiały do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru wojskowego. T. 5
Wojciech Zabłocki, Zbigniew Bocheński
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
1971
Najnowsze opinie o książkach autora
Cięcia prawdziwą szablą Wojciech Zabłocki 
7,9

Doskonała książka Mistrza Zabłockiego. Autor podjął się klasyfikacji polskich szabel bojowych w zależności od budowy głowni i rękojeści oraz ich wpływu na użyteczność bojową. Badania dotyczyły szabel z XVI do XVII wieku. Oprócz szabel polskich są również wymienione i opisane m.in. szable węgierskie, tureckie, czerkieskie, arabskie, rosyjskie.
Autor przedstawia również swoje (i nie tylko) doświadczenia walki przy użyciu szabel bojowych.
Trzy czwarte książki to wspaniałe plansze graficzne, na których autor wyrysował szable znajdujące się polskich zbiorach (choć nie tylko, jest i Berlin, Budapeszt, Paryż i inne).
Przy każdej planszy mamy m.in. dokładne wymiary głowni, opis rękojeści, przydatność bojową oraz ewentualne wnioski.
Moim zdaniem pozycja niezbędna dla każdego miłośnika białej broni, a w szczególności polskiej szabli.
Szable świata Wojciech Zabłocki 
7,9

Jest na rynku znana i poszukiwana książka naszego mistrza szabli, medalisty olimpijskiego i mistrzostw świata, Wojciecha Zabłockiego pt. "Cięcia prawdziwą szablą", której ceny przekraczają na rynku wtórnym 200zł. Niniejszą książkę można kupić (jak się postarać) nawet za 30-40zł, a oto co autor pisze we wstępie:
"Wiele osób namawiało mnie do wznowienia książki [Cięcia prawdziwą szblą, 1989--przyp. mój], ja jednak byłem zdania, że lepiej będzie opracować nową pozycję edytorską, wykorzystując zarówno nieopublikowane dotychczas egzemplarze broni, jak i praktyczne doświadczenia, które zebrałem w czasie prowadzenia kół rycerskich i dalszych studiów białej broni. [...] W ten sposób powstała nowa książka, która znacznie rozszerza dotychczasowe moje badania i publikacje."
O ile miałem możliwość się zorientować, spis treści wygląda rzeczywiście podobnie do tego, co było w starszej książce. Autor w swoich badaniach miał udostępniane muzealne egzemplarze szabli wobec czego mógł ocenić ich przydatność w różnych technikach szermierskich. Czytam z zainteresowaniem.
Na początku mamy przegląd dostępnych traktatów/pamiętników/instrukcji żołnierskich odnośnie nakreślenia obrazu walki szablą w okresie po XVIw. Są tu też krótko wspomniane słynne walki szablą przeciwko mieczowi japońskiemu (Ando Kozo i W. Cynarski s. 8, 34),choć mogłyby być obszerniejsze.
Następna część poświęcona jest podstawowym technikom szermierskim (postawa, cięcia, zasłony, pewne różnice w walce sportowej i w pojedynku),jeszcze bez odniesienia do konkretnej broni, a potem już analiza przydatności bojowej konkretnych szabli. No i dowiedziałem się w końcu, że szablą husarską tnie się głównie z nadgarstka (paluch, wyważenie) lub łokcia, a nie z ramienia (to tylko na koniu).
Warto tutaj wspomnieć, że nie wszyscy "szermierze historyczni" zgadzają się z poglądami Wojciecha Zabłockiego np. dotyczącymi stosowania zasłon statycznych typu ostrze-ostrze. Hmm, wydaje mi się, że skoro on jednak o tym pisze na 10 lat od wypłynięcia tych argumentów, to ma ku temu powody, nie wierzę żeby tego nie przemyślał. Z internetowych przecieków z nieosiągalnego na dzień dzisiejszy wywiadu autora dla Budojo z 2003r wynika, że te uszkodzenia po prostu łatwo w szabli można wyklepać. Dla mnie ciekawe jest czy szable odnalezione na polach bitew mają wyszczerbienia po takich zasłonach.
Po setnej stronie książki rozpoczyna się katalog wybranych szabli, jakie badał autor. Tu trochę szkoda, że nie ma zdjęć--autor wykonywał własne rysunki ołówkiem (notabene świetne). Domyślam się że to kwestia pozwoleń na fotografowanie eksponatów, praw autorskich, itd.
Jest tu moim zdaniem duży potencjał do wykorzystania jako materiał badawczy, np. do komputerowego grupowania cech w celu wyznaczania parametrów "szabli idealnej". Ja na razie zadowolę się umiejętnością rozróżnienia kilku rodzajów szabli
- Polska typ I - (husarska, pierwsza z lewej na okładce) z osłoną dłoni i paluchem (i ewoluującym w podtypach obłękiem - od znikomego, przez drucianą obręcz--do tarczki). Najdoskonalszy typ szabli, umożliwiający błyskawiczne operowanie samym nadgarstkiem.
- Polska typ II - (karabela, druga od lewej na okładce) z rękojeścią anatomiczną "głowa ptaka" o mniej lub bardziej wydatnym zagięciu dzioba, typ c z jelcami skierowanymi ku dołowi
- Polska typ III - płaskie blaszane jelce z ew. łańcuszkiem (typ b)
- Polska typ IV - głowica zgięta pod kątem 45 stopni
- Szable tureckie XV w. - włóczniowate na opancerzonego przeciwnika
- pozostałe szable tureckie - charakterystyczna "kulka" na głowicy, ew. z dziurką na sznureczek temblaka - w tej grupie jest słynny turecki Kilij
- Szable węgierskie - o szeeerokich jelcach
- szable arabskie - z wydatnie zagiętą (kąt ostry) głowicą i zawsze występującym owinięciem rękojeści drutem
- szable perskie - z głowicą zagiętą pod kątem prostym
- armeńskie - szeroki płaz i małe jelce zagięte ku dołowi.
Tyle ja sobie wynotowałem jako amator, żeby coś z książki wynieść poza wspomnieniem... w książce oczywiście o wiele więcej szczegółów; np. rodzaje cięć do jakich szable są wyważone (autor w większości przypadków próbował nimi wyprowadzać rozmaite cięcia),parametry liczbowe głowni... Wiele w tym widać pracy.
Szkoda, że szable są nazywane takimi beznamiętnymi nazwami... Wiem, że tu są zdania podzielone, ale autor mógłby chyba zaproponować konkurs na nazwy w swoim towarzystwie szablistów i w takiej publikacji miałby szanse spróbować je wprowadzić w obieg.
Jest też kilka błędów edytorskich. Podaję je w nadziei, że wydawca może zrobi użytek z tej informacji
- str. 56, 57, 62 - problemy z numeracją rysunków
- str 85 - "Istambuł"... Po polsku mamy albo "Stambuł", albo w pisowni oryginalnej "Istanbul"
- str. 206 - "cięć łykowych" -> "cięć łukowych".







































