Owca 
instagram.com/rozchelstanaovca, https://rozchelstanaowca.pl
Rozchełstana Owca zwana Pauliną, która u boku ma Rudzia i ukochanego Kruszyna ♥
28 lat, kobieta, Jelenia Góra, status: Czytelniczka, dodała: 5 książek, ostatnio widziana 29 minut temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-09 12:28:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Cykl: Legendy Archeonu (tom 1)

Kocham polskich autorów. Tak, dobrze czytacie. Uwielbiam ludzi – pisarzy, którzy tworzą tak niesamowite rzeczy z ogromną pasją. Pana Thomasa kojarzę raptem z innych tytułów, których jeszcze w dłoniach nie miałam. W końcu jednak zaryzykowałam i wielką przyjemnością było czytać taką książkę!

Wiecie jak to jest, mamy dwie teorie powstania świata – według nauki i według wiary. Pan Thomas Arnold...
Kocham polskich autorów. Tak, dobrze czytacie. Uwielbiam ludzi – pisarzy, którzy tworzą tak niesamowite rzeczy z ogromną pasją. Pana Thomasa kojarzę raptem z innych tytułów, których jeszcze w dłoniach nie miałam. W końcu jednak zaryzykowałam i wielką przyjemnością było czytać taką książkę!

Wiecie jak to jest, mamy dwie teorie powstania świata – według nauki i według wiary. Pan Thomas Arnold gości nas stworzeniem świata niemalże jak z mitologii. To jak nam przedstawił „początek wszystkiego” po prostu jest epickie. Jak to mówią – facet miał łeb nie od parady! Podziwiam pełną parą ludzi, którzy tworzą historię od podstaw – miejsca, historię, tradycje – to coś nie pojętego.

Na całość zapraszam tutaj --->https://rozchelstanaowca.pl/2018/12/legendy-archeonu-thomas-arnold/

pokaż więcej

 
2018-12-08 00:38:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)

Kurka wodna! Nie miałam pojęcia, że z tak prostych i codziennych rzeczy można zrobić świetną historię kryminalną! Agata, poniekąd świeżo po rozstaniu, pracuje w biurze. Jej jedyną rodziną jest siostra z mężem i dziećmi oraz wuj Antonii.

Nie ukrywam, że czytając pierwsze strony, które wprowadzają nas do owej historii, miałam taką chwilę zadumy ile takich wujków czy też ciotek mamy w realnym...
Kurka wodna! Nie miałam pojęcia, że z tak prostych i codziennych rzeczy można zrobić świetną historię kryminalną! Agata, poniekąd świeżo po rozstaniu, pracuje w biurze. Jej jedyną rodziną jest siostra z mężem i dziećmi oraz wuj Antonii.

Nie ukrywam, że czytając pierwsze strony, które wprowadzają nas do owej historii, miałam taką chwilę zadumy ile takich wujków czy też ciotek mamy w realnym życiu. W końcu często – gęsto nawet w telewizji przy jakieś tragedii słyszymy, że ofiara była raczej samotna.

Po więcej zapraszam tutaj --> https://rozchelstanaowca.pl/2018/12/nikt-nie-slucha-starych-ludzi-iwona-wilmowska/

pokaż więcej

 
2018-12-05 16:57:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)

Jaka to była urocza historia! Płakałam i śmiałam się równo z bohaterką, która mimo młodego wieku była nad wyraz dojrzała i zaangażowana w swoje małżeńskie życie. Ale po kolei…

Młodziutka Koyuki została wydana za 20 lat starszego Shina. Jako w sumie dorosła babka (30 nadciąga nieubłaganie) jestem zupełną przeciwniczką aranżowanego małżeństwa. Mimo to nie jestem też odpowiednią osobą do...
Jaka to była urocza historia! Płakałam i śmiałam się równo z bohaterką, która mimo młodego wieku była nad wyraz dojrzała i zaangażowana w swoje małżeńskie życie. Ale po kolei…

Młodziutka Koyuki została wydana za 20 lat starszego Shina. Jako w sumie dorosła babka (30 nadciąga nieubłaganie) jestem zupełną przeciwniczką aranżowanego małżeństwa. Mimo to nie jestem też odpowiednią osobą do negowania wieloletnich i wielopokoleniowych tradycji jakie panują w kraju, o którym pojęcia mam nie wiele. I gdyby na bok odsunąć wszelakie uprzedzenia to historia tej dwójki jest najbardziej uroczą, słodką (w ramach przyzwoitości) i „kochaną” opowieścią jaką było mi dane przeczytać w tym roku!

Na całość kilku słów ode mnie zapraszam tutaj ---> https://rozchelstanaowca.pl/2018/12/nie-odpychaj-mnie-shizuku-totono-daisuke-hagiwara/

pokaż więcej

 
2018-12-03 13:45:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Autor:

Uśmiałam się jak nie wiem! Kruszyn zarzuca mi żebym dorosła, ale ja zupełnie nie chcę przy takich książkach! Świetna, wesoła, ambitna i ciekawa książeczka dla małych i dużych (takich dużych jak ja)!

„Książka o mnie” to coś zupełnie innego niż dotychczas spotykałam. Znajdziemy tu wszelakie wyzwania, ciekawostki, a nawet wyniki z rekordów Guinnessa! Świetna do zabawy samemu jak i zabawy z...
Uśmiałam się jak nie wiem! Kruszyn zarzuca mi żebym dorosła, ale ja zupełnie nie chcę przy takich książkach! Świetna, wesoła, ambitna i ciekawa książeczka dla małych i dużych (takich dużych jak ja)!

„Książka o mnie” to coś zupełnie innego niż dotychczas spotykałam. Znajdziemy tu wszelakie wyzwania, ciekawostki, a nawet wyniki z rekordów Guinnessa! Świetna do zabawy samemu jak i zabawy z dzieckiem, we dwoje! Chcesz się dowiedzieć czegoś o wszechświecie? Albo czy umiesz narysować swoją łazienkę lewą ręką? A może pobiegniesz zważyć mamową torebkę? To i wiele innych świetnych challenge’y znajdziesz właśnie tutaj! A może masz ochotę spisać co najbardziej wstydliwego zrobiła Twoja mama przy Twojej paczce? Zdecydowanie umiesz narysować swój ulubiony sport? A może wiesz, którego gatunku samiec chodzi w ciąży? Tak? To nie ma na co czekać! Tego trzeba po prostu spróbować!

Dodatkowo mamy tutaj (jak już zdążyłam wcześniej wspomnieć) wiele ciekawostek! O Wszechświecie, o kosmosie, o tym, że można zmienić swoje imię i nazwisko i całą masę innych faktów.

Ta pozycja mimo, że teoretycznie dla najmłodszych, sprawiła mi wiele radości i na pewno nadaje się na prezent – szczególnie, że Mikołajki za pasem, a nie wiele później mamy przecież Gwiazdkę!

pokaż więcej

 
2018-12-01 12:47:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Cykl: Jeżycjada (tom 7)

Jak większość ludzi na świecie, również lubię Święta Bożego Narodzenia. Co prawda nie obchodzę ich bardzo hucznie, ale to nic, w końcu książka, szczególnie taka jak „Noelka” to zdecydowanie dobry wybór właśnie na takie święto.
Młoda bohaterka Elka daje niezłego czadu! Niesamowicie lubię tak bardzo temperamentne bohaterki jak właśnie Elka. Złościła się niemalże tak samo jak ja kiedy mam gorszy...
Jak większość ludzi na świecie, również lubię Święta Bożego Narodzenia. Co prawda nie obchodzę ich bardzo hucznie, ale to nic, w końcu książka, szczególnie taka jak „Noelka” to zdecydowanie dobry wybór właśnie na takie święto.
Młoda bohaterka Elka daje niezłego czadu! Niesamowicie lubię tak bardzo temperamentne bohaterki jak właśnie Elka. Złościła się niemalże tak samo jak ja kiedy mam gorszy dzień, świetna babeczka, wybuchowa, nawet zaryzykowałabym stwierdzenie roztrzepana :)

Na całą recenzję zapraszam serdecznie tutaj ---> https://rozchelstanaowca.pl/2018/12/noelka-malgorzata-musierowicz/

pokaż więcej

 
2018-11-29 11:09:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Cykl: Słowiańskie siedlisko (tom 2)

Bardzo się cieszę, że ostatnimi czasy trafiam tylko na dobre książki, bo nie lubię marnować czasu na jakieś barachło. Taką oto kolejną książką w moim czytelniczym życiu właśnie jest „Dar Rzepki”. Jestem pełna podziwu dla autorki, która od samego początku książki używa języka, który był kiedyś powszechnym, a dzisiaj w połowie jak nie w trzech czwartych mógłby być nie zrozumiały. Początek niby... Bardzo się cieszę, że ostatnimi czasy trafiam tylko na dobre książki, bo nie lubię marnować czasu na jakieś barachło. Taką oto kolejną książką w moim czytelniczym życiu właśnie jest „Dar Rzepki”. Jestem pełna podziwu dla autorki, która od samego początku książki używa języka, który był kiedyś powszechnym, a dzisiaj w połowie jak nie w trzech czwartych mógłby być nie zrozumiały. Początek niby spokojny i zwykły – narodziny dzieci – chwila, w której powinniśmy się radować i cieszyć, ale moment, w której mąż trzyma dłoń ukochanej żony, która jest na granicy życia i śmierci, przez pół nocy, to coś wyjątkowego, czego myślałam, ze nie da opisać się słowami, a jednak! Wzruszyło mnie to na wskroś!

Podobało mi się jak lekko i zgrabnie pani Monika wprowadza nas w przyjmowanie chrztu przez (brzydko pisząc) wieśniaków i porzucenia przez nich wiary w bogów takich jak Światowida, Peruna czy Welesa.

Na całość zapraszam tutaj - https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/886/

pokaż więcej

 
2018-11-26 12:06:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)

Na początek chcę przyznać się bez bicia, że ta manga mocno mną wstrząsnęła. Pomimo całej historii, miałam wrażenie, że to nie do końca fikcja literacka, że takie rzeczy mogły naprawdę się zdarzyć – oczywiście w granicach normalnego życia. Mam tu na myśli badania i eksperymenty na żyjących ludziach, nawet jeśli to skazańcy. To bardzo trudny temat, bo kimże jestem, by kogoś skazywać na śmierć... Na początek chcę przyznać się bez bicia, że ta manga mocno mną wstrząsnęła. Pomimo całej historii, miałam wrażenie, że to nie do końca fikcja literacka, że takie rzeczy mogły naprawdę się zdarzyć – oczywiście w granicach normalnego życia. Mam tu na myśli badania i eksperymenty na żyjących ludziach, nawet jeśli to skazańcy. To bardzo trudny temat, bo kimże jestem, by kogoś skazywać na śmierć bądź dawać mu szansę na odkupienie swoich win.

Całe opowiadania polega na dość specyficznym przypadku. Młody facet morduje oprawców, którzy zgwałcili jego ukochaną, po czym morduje samą dziewczynę. Jak można się domyślać trafia za kraty, a następnie do organizacji, która przeprowadza na nim eksperyment „drugiej szansy”. I tutaj chyba jest najtrudniejszy etap. Mamy demona, który żeruje na ludzkiej duszy (?), ludzkim ja, człowieczeństwie.

Brutalna, mocna, zmuszająca do przemyśleń. Taka właśnie była dla mnie ta manga. Po pierwsze jak już wspomniałam kwestia osądu czy ktoś zasługuje na śmierć czy też nie. I trudne położenie mężczyzny, który sam chciał pomścić ukochaną, która końcowo i tak ginie.

Na całość zapraszam na ---> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/alive-tsutomu-takahashi/

pokaż więcej

 
2018-11-23 14:29:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Autor:
Cykl: Pochyłe niebo (tom 1)

Kurczę, ta książka, ta historia, ta opowieść składnia do takiej refleksji, że jeszcze długo po ukończeniu gra na strunach naszego jestestwa. Wiecie, czytam wiele różnych książek z rożnych kategorii. Nie trafiło mi się jednak płakać na kilku pierwszych stronach, zresztą, żeby tylko na początku, wyłam przez trzy czwarte powieści. To co zrobiła pani Ewa jest dla mnie czymś niesamowitym.... Kurczę, ta książka, ta historia, ta opowieść składnia do takiej refleksji, że jeszcze długo po ukończeniu gra na strunach naszego jestestwa. Wiecie, czytam wiele różnych książek z rożnych kategorii. Nie trafiło mi się jednak płakać na kilku pierwszych stronach, zresztą, żeby tylko na początku, wyłam przez trzy czwarte powieści. To co zrobiła pani Ewa jest dla mnie czymś niesamowitym. Poruszenie takiej sfery uczuć czytelnika to niebywały talent.

Młoda Anita nie ma lekko. Ledwo jako siedemnastolatka zostaje wyrzucona z domu, będąc w ciąży. Schronienie znajduje u ciotki, matki siostry, która mimo twardego usposobienia pomaga jej ile tylko może. Nawet aranżując jej małżeństwo z człowiekiem, który otacza ją bezgraniczną opieką. W międzyczasie poznajemy szemrane towarzystwo, które w sumie wielkim złym nie było, bo nigdy Anita krzywdy z ich strony nie zaznała. Mimo to opowieść, a raczej retrospekcja, którą śledzimy z zapartym tchem jest po prostu nie do opisania, ileż przykrości musiała spotkać tak młoda dziewczyna. Ileż razy musiała radzić sobie sama, by dać córeczce i sobie to czego obie potrzebowały – opieki, dachu nad głową, pieniędzy na życie.

Na całość zapraszam --> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/ewa-cielesz-pochyle-niebo-cma/

pokaż więcej

 
2018-11-21 11:44:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Cykl: Czerwona Królowa (tom 4)

Oto przed nami czwarta część serii Czerwonej Królowej. Okładka przyciąga niczym magnes, chęć świadomości co będzie dalej nie pozwala spokojnie usiedzieć na miejscu.

Przede wszystkim ogromny pokłon należy się autorce za to jak niesamowicie rozbudowała ową historię. Wojna, walki, potyczki, miłość, która znajduje się pod znakiem zapytania i wiele innych sytuacji, które zdecydowanie potrzebowały...
Oto przed nami czwarta część serii Czerwonej Królowej. Okładka przyciąga niczym magnes, chęć świadomości co będzie dalej nie pozwala spokojnie usiedzieć na miejscu.

Przede wszystkim ogromny pokłon należy się autorce za to jak niesamowicie rozbudowała ową historię. Wojna, walki, potyczki, miłość, która znajduje się pod znakiem zapytania i wiele innych sytuacji, które zdecydowanie potrzebowały 700 stron :)

Więcej pod adresem --> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/wojenna-burza-victoria-aveyard/

pokaż więcej

 
2018-11-18 12:44:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Cykl: Wysłannicy (tom 2) | Seria: Young

Panią Melissę nie spotykam po raz pierwszy 🙂 Miałam okazję i jednocześnie przyjemność czytać „Tryjon”, a na mej półce czeka „Luonto”. Zdecydowanie mogę potwierdzić słowa Zagubionej pomiędzy wersami, że co jak co, ale pani Darwood ma wyobraźnię – i to jaką!

Zawsze to, co doceniam w autorach najbardziej, to fakt kiedy jeden z bohaterów przyprawia mnie o wyższe ciśnienie. Tak było właśnie z...
Panią Melissę nie spotykam po raz pierwszy 🙂 Miałam okazję i jednocześnie przyjemność czytać „Tryjon”, a na mej półce czeka „Luonto”. Zdecydowanie mogę potwierdzić słowa Zagubionej pomiędzy wersami, że co jak co, ale pani Darwood ma wyobraźnię – i to jaką!

Zawsze to, co doceniam w autorach najbardziej, to fakt kiedy jeden z bohaterów przyprawia mnie o wyższe ciśnienie. Tak było właśnie z główną bohaterką Zuzką, która działa na mnie jak płachta na byka. Ona wszystko wie lepiej, ona musi wszystko wiedzieć już, teraz, natychmiast i tak dalej. Mimo to świetnie wpasowała się w sytuację, w której się znalazła.

Po więcej zapraszam tutaj --> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/guerra-melissa-darwood/

pokaż więcej

 
2018-11-14 12:04:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Co tu dużo gadać – ta książka to dla mnie zupełna bomba! Oprawa graficzna, w której mamy rzeźby, obrazy, rysunki, ryciny i wiele innych zdjęć dekoruje praktycznie każdą jedną stronę. Coś wspaniałego dla małego i dużego. Tekst, który jest tutaj zamieszczony jest [pisany wierszem co dodatkowo jest przyjemne w odbiorze 🙂 To nie jest poradnik, ani żadna książka geograficzna. To kawał polskiej... Co tu dużo gadać – ta książka to dla mnie zupełna bomba! Oprawa graficzna, w której mamy rzeźby, obrazy, rysunki, ryciny i wiele innych zdjęć dekoruje praktycznie każdą jedną stronę. Coś wspaniałego dla małego i dużego. Tekst, który jest tutaj zamieszczony jest [pisany wierszem co dodatkowo jest przyjemne w odbiorze 🙂 To nie jest poradnik, ani żadna książka geograficzna. To kawał polskiej kultury w całej swojej okazałości! Piękna, w twardej oprawie i z poczuciem humoru.

Czy można chcieć coś więcej? 🙂

pokaż więcej

 
2018-11-12 12:12:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Cykl: Magia ukryta w kamieniu (tom 1)

Spokojna, spójna, ciekawa. To są pierwsze trzy słowa, które przychodzą mi na myśl, po spotkaniu z tym tytułem. Młoda Julia zmuszona sytuacją, jedzie opiekować się swoją babcią, po czym ze zwykłej ciekawości (a może i głupoty) trafia do całkiem innej rzeczywistości (!?). I tutaj zaczyna się wszystko. Trzymająca w napięciu co będzie dalej, podróż młodej dziewczyny zabiera nas w świat, którego... Spokojna, spójna, ciekawa. To są pierwsze trzy słowa, które przychodzą mi na myśl, po spotkaniu z tym tytułem. Młoda Julia zmuszona sytuacją, jedzie opiekować się swoją babcią, po czym ze zwykłej ciekawości (a może i głupoty) trafia do całkiem innej rzeczywistości (!?). I tutaj zaczyna się wszystko. Trzymająca w napięciu co będzie dalej, podróż młodej dziewczyny zabiera nas w świat, którego prawdopodobnie żadne z nas nie spotkało za swojego życia.



Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę, że pani Katarzyna zrobiła mi ogromną przyjemność nie męcząc nie wiadomo jak długimi opisami – znana jestem z tego, że nie trawię takiej literatury, kiedy dialogu jest jak na lekarstwo, a opisy otoczenia przypominają dokument Konstytucji Narodowej. Tutaj dialogi są normalne, nie wymuszone, takie jak sami czasami prowadzimy. Opisy są konkretne, pomagające ruszyć szarym komórkom, by mogły wizualizować sobie świat jaki przedstawia nam autorka. Otoczenie, zachowanie, język średniowieczny zrobił na mnie ogromne wrażenie, pomijając fakt, że ze słowa na słowo nie mogłam się doczekać jak rozwinie się akcja. Kurka, chyba za dużo kryminałów czytam, bo chwilami czułam maksimum napięcia jak właśnie przy literaturze ze zbrodnią w tytule i fabule 🙂

Więcej z recenzji pod adresem --> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/magia-ukryta-w-kamieniu-katarzyna-grabowska/

pokaż więcej

 
2018-11-09 15:17:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)

[...]

Również kolejna książeczka – Isadora Moon i zimowe czary – jest doskonałą lekturą dla małych (i dużych). Tym razem pojawia się dodatkowo Ciotka Śnieżynka, która czaruje dla naszej bohaterki śnieg. Co z tego wyniknie? Isadora zapragnie mieć przyjaciela, zatem lepi Bałwanka 🙂 Urocza fabuła, pozwala na mimowolny uśmiech, przypomina o tym, że przyjaźń jest wspaniała, a podbieranie cudzych...
[...]

Również kolejna książeczka – Isadora Moon i zimowe czary – jest doskonałą lekturą dla małych (i dużych). Tym razem pojawia się dodatkowo Ciotka Śnieżynka, która czaruje dla naszej bohaterki śnieg. Co z tego wyniknie? Isadora zapragnie mieć przyjaciela, zatem lepi Bałwanka 🙂 Urocza fabuła, pozwala na mimowolny uśmiech, przypomina o tym, że przyjaźń jest wspaniała, a podbieranie cudzych rzeczy bez pytania, nawet w dobrej intencji, nie koniecznie wyjdzie nam na dobre 🙂


Na pełną recenzję zapraszam tutaj ---> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/isadora-moon-idzie-do-szkoly-isadora-moon-i-zimowe-czary/

pokaż więcej

 
2018-11-09 15:17:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)

Miałam przyjemność poznać małą wampirkoelfkę, gdy musiała zmierzyć się z pójściem do szkoły. Jak wiemy każde z rodziców chciało, by wybrała szkołę w kierunku jego pochodzenia, ale czy tak właśnie będzie? Tego już musicie przekonać się sami! Ja mogę zagwarantować dobrą zabawę, a także podpowiedzieć, że historia jest napisana prostym językiem, zrozumiałym dla najmłodszych, urozmaicona świetnymi... Miałam przyjemność poznać małą wampirkoelfkę, gdy musiała zmierzyć się z pójściem do szkoły. Jak wiemy każde z rodziców chciało, by wybrała szkołę w kierunku jego pochodzenia, ale czy tak właśnie będzie? Tego już musicie przekonać się sami! Ja mogę zagwarantować dobrą zabawę, a także podpowiedzieć, że historia jest napisana prostym językiem, zrozumiałym dla najmłodszych, urozmaicona świetnymi obrazkami i z doskonale widocznym morałem. Ogromnie przyjemnie było zatopić się w lekkiej i przyjemnej lekturze, która przypomina, że trzeba czasem iść za swoim wyborem, niżeli robić coś wbrew sobie 🙂

Do pełnej recenzji zapraszam tutaj --> https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/isadora-moon-idzie-do-szkoly-isadora-moon-i-zimowe-czary/

pokaż więcej

 
2018-11-06 17:07:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam w bibioteczce :)
Autor:

Czy pamiętacie lata nauki w szkole ponadgimnazjalnej lub studiach? Noce zarwane na zakuwaniu materiału, który jak na złość nie chciał wchodzić do głowy. Mimo sędziwego wieku na naukę (taki mały żarcik, bo na naukę nigdy za późno nie jest!:P) nadal mam ten sam problem. Uczę się zaocznie, ale to nie zwalnia mnie z zaliczania przedmiotu na podstawie 3 ocen jednostkowych oraz 50 % obecności. I... Czy pamiętacie lata nauki w szkole ponadgimnazjalnej lub studiach? Noce zarwane na zakuwaniu materiału, który jak na złość nie chciał wchodzić do głowy. Mimo sędziwego wieku na naukę (taki mały żarcik, bo na naukę nigdy za późno nie jest!:P) nadal mam ten sam problem. Uczę się zaocznie, ale to nie zwalnia mnie z zaliczania przedmiotu na podstawie 3 ocen jednostkowych oraz 50 % obecności. I niby nie jest to wiele jak na semestr i niby wydawałoby się, że przecież to tzw. „lajcik”. A tu boooom! Egzamin! Kurka wodna, nic nie umiem, a przecież uczyłam się tak dużo. I tutaj właśnie pojawia się coś co sprowadziło mnie ze złego toru rozumowania na lekki i przyjemny sposób na NAUKĘ 🙂 Tak! Naukę!

Na całą recenzję zapraszam pod adres:
https://rozchelstanaowca.pl/2018/11/super-student-olav-schewe/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
164 92 1920
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (163)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd