Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zakładka 
zakladkaa.blogspot.com
Zapraszam na mojego bloga. Może mamy podobny gust książkowy?
20 lat, kobieta, Siemiatycze, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 6 dni temu
Aktywności
2017-05-16 17:38:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Fighting to Be Free (tom 1)

Na tę książkę się czaiłam! Już poprzednią powieścią autorka zawładnęła moje serce. A teraz wspięła się na wyżyny, pokazując, że jest w stanie przedstawić niesamowicie wciągająe historie. Ale zacznijmy od początku.

Otóż historia sama w sobie jest już wyjątkowa. Takiego startu znajomości nie było już dawno. I chyba w zasadzie nigdy. Bo to co działo się tutaj, zasługuje na wielki podziw. Nie...
Na tę książkę się czaiłam! Już poprzednią powieścią autorka zawładnęła moje serce. A teraz wspięła się na wyżyny, pokazując, że jest w stanie przedstawić niesamowicie wciągająe historie. Ale zacznijmy od początku.

Otóż historia sama w sobie jest już wyjątkowa. Takiego startu znajomości nie było już dawno. I chyba w zasadzie nigdy. Bo to co działo się tutaj, zasługuje na wielki podziw. Nie dość że wyjątkowa i zapadająca w pamięci, to jeszcze porusza serce na każdy możliwy sposób. Autorka starannie prowadziła akcję, idealnie wprowadzając napięcie i dawkując wrażenia. Nie brakowało tu humoru jak i scen mrożących krew w żyłach, a także tych przy których łezka kręciła się w oku. Jednak tym co jest tu najważniejsze są emocje. A dostarczone zostały w największej możliwej ilości.

Już wspomniałam ze takiej historii nie było do tej pory. Relacja jaka łączyła Ellie i Jamiego, była niespotykana. Początkowo tylko seks i nic więcej? Czy tak się jednak da? Tych dwoje pragnęło udowodnić że tak. Na ich i nasze szczęście, autorka miała inny plan. I tak oto pociągnęła historię jednego związku, rozpisując się o ich historiach. Czemu było to aż tak wspaniałe? Bo po części prawdziwe i ujmujące. Osobiście w wielu aspektach utożsamiałam się z bohaterką i jestem przekonana że wiele czytelniczek ma podobnie. Poz tym jest to tak wspaniała historia, że każda z nas chciałąby ją przeżyć. W dodatku zakończenie, stle trzymające w napięciu i zaskakujące, było mistrostwem świata!

Bohaterowie? Zarówno Ellie jak i jej wybranek to równie charyzmatyczne co i niezwykłe postaci. Choć zwłaszcza w przypadku Jasona dobrze poprowadzony jest wątek związany z jego przeszłośćią i tym czym zajmował się jako nastolatek. Pokazano jak wpływa to na bieżace życie i jak wiele problemów stwarza. Poza tym, chłopak to prawdziwy mężczyzna. Potrafi postawić na swoim i zadbać o bliskich, choćby za wszelką cenę, a szanuje tylko tych, którzy są tego warci. kolei Ellie, dziewczyna odważna, lekko pogubiona z bardzo apodyktyczną matką, to świetne dopełnienie jego cech. Jakby mało było problemów, we wszystko angażuje się jeszcze były chłopak dziewczyny.

Ta istna kompilacja zdarzeń to raj dla książkoholika. Nie dość ze porusza wszystkie zmysły, to zapada w pamięci na długo. Coś czuję że odnalazłam nową ulubioną autorkę.

pokaż więcej

 
2017-05-10 17:02:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Już kiedyś pisałam, że uwielbiam książki Pana Rogozińsiego. Choć czytałam do tej pory jedynie 2. :) Ale spodobały mi się na tyle, bym śmiało mogła planować czytanie kolejnych. Takim oto sposobem zaopatrzyłam sie w dwie kolejne, a pierwszą z nich było "Jak cię zabić kohanie?".

Nie było dla mnie zaskoczeniem, że książka obfitować będzie w liczne sytuacje humorystyczne związane ze sprawami...
Już kiedyś pisałam, że uwielbiam książki Pana Rogozińsiego. Choć czytałam do tej pory jedynie 2. :) Ale spodobały mi się na tyle, bym śmiało mogła planować czytanie kolejnych. Takim oto sposobem zaopatrzyłam sie w dwie kolejne, a pierwszą z nich było "Jak cię zabić kohanie?".

Nie było dla mnie zaskoczeniem, że książka obfitować będzie w liczne sytuacje humorystyczne związane ze sprawami kryminalnymi. Jednak poziom tego, ponownie okazał się wysoki. Wszystko dokładnie dopracowane, zero usilnego wywoływania uśmiechu na twarzy czytelnika, ale umiejętne wykorzystanie słowa, to zdecydowanie charakteryzuje pisrza.

Pamiętam, jak czytajc nieraz rechotałam przy czytaniu, czemu dziwiła się moja współokatorka. kiedy natomiast opowiadałam jej sytuację powodującą mój smiech, dziwiła się jeszcze bardziej. Jednak jestem jednak przekonana, że jej reakcje byłyby podobne. Bo w tym przypadku sztuka zawarta jest między innymi w stylu jakim książka jest napisana. Jednocześnie prosty i lekki a tym samym dosadny i obrazowy. Po prostu czytanie tego jest czystą przyjemnością!

Wypadałoby coś napisać o samej fabule, nieprawdaż? I tutaj się nie zawiodłam! Nie dość że przezanbawna, to wciągająca doszczętnie! Wprost nie mogłam oderwać się od czytania, a obowiązki goniły. Bieg zdarzeń był odpowiednio ułożony, tak, iż rozwiązania danej sytuacji można było domyślić się tuż przed samym jej finałem. Poza tym całośc nieraz mnie zaskakiwała obrotem spraw. Tak, bardzo chciałabym powiedzieć więcej o tym co się działo w książce, ale niestey, zoatanę wtedy posądzona o zdradzanie szcegółów. A przecież największa przyjemność płynie z samodzielnego ich poznawania!

Jesłi chodzi o bohaterów, to pomimo swoich pokrętnch decyzji, odebrałam ich bardzo pozytywnie. Praktycznie każdy opatrzony dawką komizmu, idealnie wpadowywał sie w te fabułę. Sama Kasia to przykładowo pomysłowa, sprytna i przebiegła kobieta. Swoimi pomysłami na zabicie męża pokazała że zdecydowanie stać ją na wszystko. Z kolei intrygowała mnie postać mojej imienniczki- Diany. Bo w tym przypadku, autor nadał postaci ciekawy charakterek, jak i umiejscowił ją w interesujących sytuacjach. Kto czytał, wie o pojawiających się tu także szalonych zakonnicach. I tu, muszę przyznać, że chyba nie było sceny, przy ktorej czytając o nich nie miałabym banana na twarzy. To zdecydowanie jedne z moich ulubionych postaci w tej historii.

Zachwalam i zachwalam, a czy są jakieś wady? Nie zauważyłam! Dlatego z głebi mojego serduszka polecam ksiązke wszyskim lubiącym się śmiać! A jeśłi jesteś osobą lubiącą historie z morderstwem w tle, to polecam podwójnie! Zdecydowanie warto!

pokaż więcej

 
2017-05-04 19:02:08
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książkę wygrałam jakiś czas temu, na jednym z blogowych konkursów. Mimo że jest bardzo cienka i w zasadzie byłam ogromnie zainteresowana tym co ma wewnątrz, to przez ponad rok, nie mogłam zebrać się by ją przeczytać. Zupełnym przypadkiem, ostatnio znów powróciłam do niej myślami i stwierdziłam, że poświęcę te 1,5 godziny na poznanie owej historii. Okazało się to świetną decyzją i żałuję tylko,... Książkę wygrałam jakiś czas temu, na jednym z blogowych konkursów. Mimo że jest bardzo cienka i w zasadzie byłam ogromnie zainteresowana tym co ma wewnątrz, to przez ponad rok, nie mogłam zebrać się by ją przeczytać. Zupełnym przypadkiem, ostatnio znów powróciłam do niej myślami i stwierdziłam, że poświęcę te 1,5 godziny na poznanie owej historii. Okazało się to świetną decyzją i żałuję tylko, że pojawiła się ona tak późno.

Historia rozpoczyna się dość spokojnie, ale już po kilku stronach następuje wielkie BUM. I zaraz po tym następował szereg licznych sytuacji, które zadziwiały mnie jeszcze bardziej. Czytając byłam nie tylko w szoku, ale i w pełni podziwu dla autora, za to jak to wszystko przedstawił. Umiejętnie dawkował informacje i budował napięcie, a także starannie dobierał słowa. Opisy pewnych sytuacji, mimo iż dosadne, to nie były tak szczegółowe jak mogłyby, dlatego wszystko było bardzo realistyczne, a jednocześnie ostrożnie przedstawione. Dzięki temu też, uniknięto zbędnej wulgarności. Całość prezentowała się bardzo spójnie i jasno. Pomimo tego, iż książka porusza naprawdę trudny temat i przedstawia go w bardzo skomplikowanej sytuacji, czyta się to w miarę sprawnie i łatwo.

Przyznać muszę, iż dość rzadko czytam książki o takowej treści, jednak z tego co już zdążyłam poznać, ta jest zdecydowanie najlepsza. Idealnie pokazany został profil psychologiczny gwałciciela, a przynajmniej jednego z typów jakie występują. Wywoływało to liczne emocje zarówno w trakcie czytania jak i tuż po. Do dziś myśląc o książce, mam w głowie wiele myśli, które zaprzątają mi umysł. Jednym słowem autor postarał się o to by jego dzieło, choć krótkie, wyryło się w pamięci. Tak, jak dla mnie, książka jest zdecydowanie z krótka. Przez ciekawy styl pisania autora, z wielką chęcią czytałabym to o wiele dłużej. Wiadomo, że istnieje obawa wyczerpania tematu czy powtarzalności schematów, ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. :)

Jednym słowem jest to bardzo udany debiut. Ubolewam nad tym, że jest to bardzo mało znana pozycja na naszym rynku. Zwłaszcza, iż autor jest również Polakiem. Jeśłi tylko będziecie mieli okazję przeczytania "Przepraszam za krzywdę", zróbcie to koniecznie!

pokaż więcej

 
2017-04-30 14:22:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Beautiful Bastard (tom 5)

Dawno nie czytałam takiej książki. I chyba tego było mi trzeba, choć do najlepszych nie należała. Choć w sumie nie spodziewałąm się czegoś wyjątkowego, aczkolwiek liczyłam na historię, która mnie w pewien sposób zachwyci.

Domeną tej książki jest ewidentnie lekkość. Czyta się ją jednym tchem, niezależnie od tego co się dzieje. Ta lekkość pióra, powoduje, że poznawanie historii jest nie tylko...
Dawno nie czytałam takiej książki. I chyba tego było mi trzeba, choć do najlepszych nie należała. Choć w sumie nie spodziewałąm się czegoś wyjątkowego, aczkolwiek liczyłam na historię, która mnie w pewien sposób zachwyci.

Domeną tej książki jest ewidentnie lekkość. Czyta się ją jednym tchem, niezależnie od tego co się dzieje. Ta lekkość pióra, powoduje, że poznawanie historii jest nie tylko łatwe i lekkie ale przyjemne. Poza tym obfitowało w szereg zdarzeń nie tylko typowo romantycznych ale i komicznych. Idealne połączenie? Według mnie? Tak!

To głownie dzięki Pippie, cała akcja nabierała obrotów. Głowa pełna pomysłów, i szczerość to cechy tej dziewczyny, dzięki którym nakręcała całość. W zasadzie nie było tu przystanku, akcja pędziła, cały czas coś sie działo, dzięki czemu nie chciało mi się odkładać książki na później.

Nieodłącznym elementem tej serii są też sceny erotyczne. Czy było ich sporo? W zasadzie, bardzo porównywlnie z innymi tomami. Nie odczułam by było ich znacznie więcej czy mniej. Aczkolwiek liczyć się trzeba z tym, że jest ich całkiem sporo. W końcu to erotyk. Bardzo typowy erotyk.

Jeśli chodzi o bohaterów, to zostali dobrani po prostu idealnie. No ale wiadomo - po to się o nich pisze! Ale tak w zasadzie muszę przyznać, że ich charaktery idealnie się dopasowywały. Ona radosna, często nieobliczalna a on spokojniejszy, ale przede wszystkim uroczy.

Jednym z największych błędów była przewidywalność. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem potrafiłam określić, co następnie się wydarzy. Troszkę psuło to cały ogląd na historię oraz zabawę z poznawania toku sprawy. Niestey bardzo zaważyło to na ocenie książi, ponieważ wpasowywała się ona w wiele typowych motywów literackich jakie znamy z powieści dla kobiet. Zwłaszcza było tak z zakończeniem. Niestety nie satysfakcjonowało mnie.

Jednym słowem, jeśli lubisz historie lekkie i niezobowiązujące, a przy tym masz ochotę się pośmiać i rozluźnić, to ta ksiązka jest zdecydowanie dla Ciebie! Pomimo tego że nie jest idealna, to łączące się z nią emocje są niezastąpione.

pokaż więcej

 
2017-04-25 15:14:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Osoby czytające moje recenzje dość regularnie, pewnie kojarzą, iż kiedy tylko zapoznałam się z serią o braciach Benedictach, to całkowicie pokochałam te klimaty, jak równiez styl autorki. Dlatego też starałam się czytać kolejne tomy dość regularnie. Jednak od momentu wydania "Drogi do misty" a przeczytania je przeze mnie minęło dość sporo czasu. Dlaczego? Dużo obowiązków, wiele książek i ta... Osoby czytające moje recenzje dość regularnie, pewnie kojarzą, iż kiedy tylko zapoznałam się z serią o braciach Benedictach, to całkowicie pokochałam te klimaty, jak równiez styl autorki. Dlatego też starałam się czytać kolejne tomy dość regularnie. Jednak od momentu wydania "Drogi do misty" a przeczytania je przeze mnie minęło dość sporo czasu. Dlaczego? Dużo obowiązków, wiele książek i ta jakoś spadła na dół listy czytelniczej. Na szczeście w końcu się za nią zabrałąm.

Tak jak w każdej części poznajemy osobę o nadzwyczajnych zdolnościach. Tym razem jest to Misty. Dziewczyna, która nie jest w stanie kłamać. Czy można to uznawać za dar?. Wszyscy wiemy, że niekoniecznie. Dlatego też powoduje to serię niefortunnych zdarzeń w jej życiu, A co za tym idzie, czyytanie o tym, było coraz to ciekawsze. I tak cała historia toczyła się dla mnie bardzo interesująco.

Ci, którzy czytali już książki Pani Stiring, zauważyli z pewnością pewną schematyczność. W każdej z nich, dziewczyna z niesamowitą zdolnością poznaje jednego z braci Benedictów, pojawia się czarny humor, a zakończenie jest zwykle podobne. I pomimo tego, że jestem w stanie z wielką łatwością przewidzieć kolejne losy bohaterów, to jest swoista magię, powodującą, że chce się czytać i poznawać dalsze losy bohaterów.

Nie wiem, czy to jest powód długiego odstępu czasu czy też charakteru tej powieści, ale jej treść podobała mi się mniej niż poprzednie tomy. Pomimo ogromnego zainteresowania tematem, nie czułam, by styl powieści skłaniał mnie do aż tak gwałtownej chęci czytania jak było w poprzednich przypadkach.

Podobało mi się samo wydanie książki. Okłądka jest zachowana w takim samym stylu jak poprzednie części, a całociowo książka dobrze komponuje się z resztą na półce. A w dodatku jakościowo jest również niczego sobie. Wygodnie leży w dłoni a połączenie stron jest staranne i dokładne/

Finalizując, książka jak najbardziej warta uwagi. Zwłaszcza, dla osób które podobnie jak ja polubiły poprzednie części serii. Osobiście już wyczekuję kolejnego tomu. Mam nadzieję, że będę z niego równie zadowolona.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
447 251 5308
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (132)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd