Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Jarosław Czechowicz jest autorem znanym dotychczas głównie z bloga „Krytycznym okiem”, który uznawany jest za jeden z najrzetelniejszych. Sama śledzę recenzje tam zamieszczane i ni...

Idąc przez życie z pustką w sercu

Autor recenzji:
Tytuł książki: Toksyczność
Autor książki: Jarosław Czechowicz
6,61 (28 ocen i 12 opinii)

Syndrom DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików) jest skutkiem wychowywania się w rodzinie, w której żyje chociaż jeden alkoholik. Toksyczność tej choroby jest tak duża, że całą rodzinę nazywa się alkoholową, a konsekwencje nałogowego picia ponoszą nie tylko sami uzależnieni, ale również wszyscy pozostali członkowie takiej rodziny. Postawy, jakie przyjmują dzieci alkoholików, są szeroko opisywane w literaturze fachowej. Niestety przystosowanie się do życia w takiej rodzinie niesie za sobą nieodwracalne następstwa. Problem alkoholowy ciągnie się za dorosłymi dziećmi alkoholików nawet po wydostaniu się z toksycznego środowiska, do końca ich życia.

Jarosław Czechowicz jest autorem znanym dotychczas głównie z bloga „Krytycznym okiem”, który uznawany jest za jeden z najrzetelniejszych. Sama śledzę recenzje tam zamieszczane i nierzadko inspiruję się nimi przy podejmowaniu decyzji o zakupie konkretnych tytułów. Wiedziałam również o tym, że poza prowadzeniem bloga Jarosław Czechowicz jest nauczycielem języka polskiego, ale nie miałam pojęcia, że pochodzi on z rodziny alkoholowej. Jako że ja również wychowywałam się w domu z takim problemem, oparta na prawdziwych zdarzeniach „Toksyczność” wzbudziła we mnie ogromne zainteresowanie. Czekałam na tę książkę nie tylko z ciekawością, ale i trochę z niepokojem. Bałam się, że moje osobiste przeżycia powrócą i zrujnują spokój, jaki wypracowałam w ciągu wielu lat porządkowania własnych uczuć i emocji. Okazało się na szczęście, że przeczytanie „Toksyczności” było jedną z lepszych decyzji ostatnich miesięcy.

Nie szukajcie w tej fikcji prawdziwych osób i zdarzeń. Pomyślcie, co ta historia może wam dać.

Choć oparta na osobistych doświadczeniach autora, „Toksyczność” napisana jest z perspektywy kobiety alkoholiczki, a nie jej syna, jak można by się spodziewać. Imiona zostały zmienione celowo, ponieważ ta książka nie jest autobiografią. Jest za to próbą analizy problemu alkoholizmu w dużo szerszym kontekście niż osobiste przeżycia jednego z członków rodziny.

Janina pochodzi z domu, w którym ojciec nadużywał alkoholu i stosował przemoc wobec żony oraz trójki dzieci. Śmierć matki stała się przyczyną jej ucieczki w dorosłość, która, jak się okazało, przerosła dziewczynę zupełnie. Iść przez życie z pustką w sercu nie można, a Janina właśnie tak iść musiała. Początkowo mierząca się ze światem odważnie i z rozsądkiem, szybko traci poczucie sensu. Nie potrafi stworzyć udanego związku, nie odnajduje się również w macierzyństwie. Brak jej wzorca, który mogłaby naśladować. Czując się niedopasowana, wciąż nienawidząc ojca alkoholika, sama wpada w szpony nałogu i pogrąża się w chaosie, a wraz z nią jej dzieci. Starszy syn przyjmuje rolę bohatera domowego. To on rozbiera i myje nieprzytomną z przepicia matkę, opiekuje się młodszą siostrą i szuka pomocy w instytucjach opiekuńczych. Dziewczynka jest inna. Zamknięta w sobie, wylękniona, przyjmująca swoją dolę bez sprzeciwu. Odpowiedzialność za los całej trójki przejmuje dziewięciolatek, a cała złość, jaka drzemie w jego matce, kieruje się przeciwko niemu. Samotność, strach, nienawiść, wstyd – to tylko niektóre z uczuć, jakie towarzyszą tym dzieciom każdego dnia. Ale nie tylko im. Matka przeżywa swoje upadki z równie trudną mieszaniną emocji w sercu. Nie ma oparcia w nikim, nie potrafi odzyskać pełnej kontroli nad samą sobą i własnym życiem. Wciąż próbuje się podnosić, ale za każdym razem upada coraz niżej i coraz boleśniej.

Czy zapoznając się z tą historią, nienawidzimy Janiny? Nie. Autor dołożył wielu starań, by nic w tej książce nie było jednoznaczne. Dzięki temu przechodzimy z nią przez całe to piekło i jesteśmy w stanie zrozumieć jej upadki. Żal nam jest jej dzieci, to oczywiste, ale żal jest również jej samej, z całym tym zagubieniem w życiu i walką, jaką toczy ze sobą. Ile pracy włożył Jarosław Czechowicz w uporanie się ze swoimi demonami, wie tylko on. Domyślam się jednak, że napisanie „Toksyczności” było pewnego rodzaju hołdem złożonym własnej matce, wyrażeniem zrozumienia dla jej problemów i w ostatecznym rozrachunku pogodzeniem się z nią. Każdemu dorosłemu dziecku alkoholika polecam „Toksyczność” z uwagi na obiektywizm, jaki udało się autorowi uzyskać. Polecam ją również wszystkim tym, którym określenia „pijak” albo „pijaczka” nasuwają jedynie skojarzenie kogoś zupełnie niegodnego szacunku. Lektura tej książki być może pozwoli ujrzeć problem alkoholizmu w zupełnie innym świetle.

Izabela Straszewska



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Traumy można przekuć w siłę – wywiad z Jarosławem Czechowiczem

Od 12 lat celnie i błyskotliwie recenzuje książki, a teraz oddaje w ręce czytelników swój powieściowy debiut. Ten intymny portret pijącej kobiety to nie tylko wnikliwa opowieść o nałogu, lecz także o trudnych relacjach rodzinnych i bólu, jaki zadają nam bliscy. Rozmawiamy z autorem o tym, jak można rozumieć tytułową „Toksyczność” oraz o nadziei, jaką niesie ze sobą jego książka.


więcej
Patronaty tygodnia

Święta, święta i po świętach. Rolę poniedziałku przejmuje wtorek, dlatego to dziś publikujemy informacje o nowościach, nad którymi objęliśmy patronat. Swoją premierę w tym tygodniu ma tak wiele świetnych książek, że to dopiero pierwsza część dłuższej listy!


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Okrutny książę

Nie mogłam się oderwać. Zostałam wciągnięta w fantastyczny świat elfów i po prostu przepadłam. Świetny styl, prosty język (ale nie prostacki), popis w...

zgłoś błąd zgłoś błąd