Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Wraz z malejącą liczbą lekarzy i wydłużającymi się drastycznie kolejkami do specjalistów różnych dziedzin lawinowo rośnie liczba pozycji literackich o realiach polskiej służby zdrowia, ...

Nie współczujcie lekarzom czy fizjoterapeutom, współczujcie sobie – pacjentom

Autor recenzji:
6,79 (29 ocen i 5 opinii)

Mam nieodparte wrażenie, że wraz z malejącą liczbą lekarzy i wydłużającymi się drastycznie kolejkami do specjalistów różnych dziedzin lawinowo rośnie liczba pozycji literackich o realiach polskiej służby zdrowia, nie o systemie, bezdusznym i źle działającym, ale właśnie o ludziach – pracownikach, medykach i pacjentach. Taką właśnie perspektywę „od wewnątrz” przedstawia Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin w najnowszej książce „Twoje życie w moich rękach. Opowieść o polskiej służbie zdrowia”.

Niewielkiej objętości książka zawiera zapisy intymnych i szczerych do bólu rozmów autorki z pracownikami różnych szczebli służby zdrowia. Są wśród nich zarówno doświadczony ginekolog położnik z prowincji i wieloletni ratownik medyczny, odarta ze złudzeń po studiach lekarka rezydentka na okulistyce, była fizjoterapeutka w zakładzie leczniczo-opiekuńczym czy pielęgniarka pediatryczna w wieku przedemerytalnym. Oprócz głosów tych leczących i przynoszących ulgę w bólu nie brakuje gorzkich opowieści od strony administracyjnej, zarządczej przychodni i szpitali, jak w przypadku Adama, dyrektora takiej placówki w Małopolsce, czy profesora Gałeckiego na temat stanu polskiej psychiatrii na przykładzie jego kliniki. Ostatnim rozmówcą jest profesor Cezary Szczylik, ordynator onkologii, przedstawiający absurdy i trudy współpracy z urzędnikami NFZ oraz niemożność korzystania z najnowszych osiągnięć medycyny.

Tak różne, z pozoru odległe perspektywy pod względem dziedziny medycznej, lokalizacji geograficznej, co w obecnym systemie dzielenia funduszy na sieci szpitali ma ogromne znaczenie, jak i doświadczeń oraz stażu pracy łączy jedno. Wszyscy bohaterowie jednym głosem wystawiają polskiej służbie zdrowia nie tyle stopień nieodpowiedni, co wręcz naganny. Opowieści o jeżdżącym na karetce Wojtku to diagnoza patologii bezpodstawnych wezwań oraz świadectwo agresji i biedy pacjentów. Małgorzata na okulistyce wspomina kulisy swojego wolontariatu, czyli stuprocentowej odpowiedzialności za ostre dyżury z nagłymi urazami oka, bez żadnego wynagrodzenia. Frustrację i rozgoryczenie opisuje też Beata, która będąc oddziałową na oddziałach dziecięcych, doświadcza ogromnego niedoboru personalnego i braku efektywnej komunikacji z rodzicami najmłodszych pacjentów.

Takich historii i smutnych wniosków jest o wiele więcej, ale wydaje się, że autorka nie chce tylko epatować bezradnością jednostek, które choćby chciały pomóc, w wypadku braku funduszy (prywatnie opłacane kursy specjalizacyjne czy sprzęt medyczny!) i czasu (30 minut na rehabilitację chorego, 15 minut na pacjenta internistycznego…) nie mogą. Raczej mimo wszystko udaje się autorce przedstawić, że choć system jest chory, i tak liczą się tylko ludzie i dobro pacjenta, a umęczony biurokracją onkolog czy zamartwiający się o bezsilną młodzież z problemami psychicznymi psychiatra, jeśli nie znajduje wsparcia w państwie i współpracownikach, to siłę do trwania w zawodzie czerpie z ozdrowieńców i uratowanych żyć. Tak jak mówi Joanna, fizjoterapeutka, o swoich pacjentach z zakładu opiekuńczego: „Jednocześnie często jesteśmy dla tych samotnych ludzi najważniejszymi osobami”. I ciężar tej odpowiedzialności ci, którzy składają przysięgę Hipokratesa, tacy jak bohaterowie lektury, doskonale czują, gdy mijają zatłoczoną izbę przyjęć czy poczekalnię w państwowej przychodni.

Podsumowując, nie jest to lektura łatwa ani zbyt przyjemna czy przedstawiająca coś nowego na ten temat, choć napisana żywym, plastycznym i lekkim językiem, z dziennikarskim zacięciem. Tam, gdzie jest ból, cierpienie i niemoc, nie da się malować trawy na zielono, ale to, co się udało Skrzydłowskiej-Kalukin i co polecam w tej książce szczególnie, to to, że daje nadzieję, iż ci „zobojętniali” lekarze i „wredne” pielęgniarki też czują, współodczuwają i cierpią razem z pacjentem. Warto o tym przeczytać, aby zrozumieć i nauczyć się niepochopnie oceniać ludzi w białych kitlach czy czerwonych mundurach z gwiazdą życia.

Alicja Klebba



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przed nami ostatnie dni listopada i można odnieść wrażenie, że cały świat wyczekuje pierwszych dźwięków „Last Christmas”. W tym tygodniu w naszych poniedziałkowych patronatach znajdziecie nową książkę Remigiusza Mroza idealną na mroźne wieczory, świąteczną propozycję od Lucindy Riley i czwartą już powieść Roberta Galbraitha.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Wojna futbolowa

Tak lekko o sprawach tak skomplikowanych. Bez zbędnych nazwisk i dat, lecz z sednem wydarzeń na talerzu - takie są te historie. Warto sięgnąć i otwor...

zgłoś błąd zgłoś błąd